MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ogródkowa aferka gazowa

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 7:37
Aktualizacja: Wtorek, 3 sierpnia 2010, 7:48
Autor: Angela
Fot. Angela
Działkowcy ze wzgórza przy ulicy Jagiełły, którzy od kilkunastu lat dbają o swoje grunty inwestując w nie sporo pieniędzy, mogą stracić ten dorobek, bo przez środek gruntu zaplanowano budowę… gazociągu. I niewiele pomoże fakt, że prezes zarządu działek jest jednocześnie zastępcą prezydenta miasta.

Poddzierżawcy ogródków działkowych przy ulicy Jagiełły 3, przejmowali swoje działki od zarządu Rodzinnych Ogrodów Działkowych w różnych latach. Nikogo z nich nie poinformowano jednak, że pod gruntem przebiega rura gazociągu, w otoczeniu której niczego nie wolno budować.

Jolanta Ullmann użytkuje swoją działkę od trzynastu lat. Jak mówi, tu na nowo znalazła sens życia po załamaniu nerwowym i po próbie samobójczej. Kobieta tylko w tym miejscu czuła się bezpieczna, ale – kiedy dowiedziała się, że może działkę stracić – nie kryje niepokoju.

– Jestem samotna, tu w Jeleniej Górze nie mam nikogo. Moim celem było wybudowanie nowej altany. Ta, którą obecnie użytkuję, jest zagrzybiała, a ja mam uczulenie na pleśń i grzyby, zaczynam się w niej dusić. Dlatego poszłam do wydziału geodezji i poinformowałam pracującą tam panią, że kilkanaście metrów od obecnie stojącej altany chcę postawić nową – mówi J. Ullmann.
Zapytała, czy w najbliższych latach nie są planowane na tym terenie jakieś inwestycje. Usłyszałam, że nie ma wobec tych działek żadnych planów i spokojnie mogę budować – dodaje.

Bo jest rura
Kobieta zebrała wszystkie oszczędności, za które kupiła materiały i rozpoczęła budowę. Kiedy stanęły fundamenty i mury, a do zakończenia altany brakowało tylko zadaszenia i prac wykończeniowych, na działkach pojawili się pracownicy gazowni, którzy wykonywali jakieś pomiary.

– Zapytałam o cel wizyty tych ludzi na naszych działkach. Usłyszałam, że przez sam środek naszych działek przebiega jakaś strategiczna rura gazociągowa, która jest mocno skorodowana. Dlatego obok niej gazownia planuje w przyszłym roku położyć nową „nitkę gazociągową”. Wtedy dowiedzieliśmy się też, że w obrębie ośmiu metrów po jednej i po drugiej stronie nie ma prawa stać żadna altana, a nowa rura będzie biegła dokładnie przez środek mojego nowo budowanego domku – mówi załamana Jolanta Ullmann.
– Nie wiem co mam teraz zrobić. Usłyszałam tylko od jednego z tych ludzi wykonujących pomiary, że mam budować dalej, bo gazownia dobrze płaci.

Pozostał żal
W zarządzie związku Rodzinnych Ogrodów Działkowych wskazano pani Ullmann inną działkę na wybudowanie nowej altany, ale kobieta nie ma już pieniędzy na jej rozebranie, oczyszczenie materiałów i postawienie nowego obiektu.
Działkowiczka ma żal do zarządu ogródków, że nie poinformował jej i innych użytkowników działek o istniejącej rurze. Ma również pretensje do odpowiedzialnej pracownicy wydziału geodezyjnego, która wprowadziła ją w błąd.
– Jeśli nie otrzymałabym błędnych informacji rozpoczęłabym budowę w innym miejscu, a tak straciłam wszystkie oszczędności swojego życia i jestem w zawieszeniu – mówi.

Obowiązek? Niekoniecznie
Nową altanę planował wybudować też Cyryl Kaczmarski z rodziną. Jak mówi, podobnie jak pani Jolanta wyłożyłby pieniądze, sporo pracy i czasu, po czym musiałby altanę rozebrać. Nie rozpoczął budowy tylko dlatego, że zauważył prowadzone pomiary i przypadkiem dowiedział się, czego one dotyczą.

– Zgodnie z prawem rolnym, które dotyczy naszych działek, inwestor, który ma w planach jakiekolwiek działania o takim charakterze, ma obowiązek złożyć w urzędzie gminy stosowne pismo do września każdego roku. My dotychczas nie dostaliśmy żadnego oficjalnego pisma w sprawie planowanej na naszych działkach inwestycji. Nie wiemy, czy coś takiego wpłynęło do miasta . Nie możemy poradzić się w tej sprawie z prawnikiem, bo nie mamy żadnych podstaw, ani informacji poza tymi, które usłyszeliśmy – mówią działkowcy.

W trakcie ustalania okazało się, że obecna rura gazociągowa przebiega przez sam środek altany Włodzimierza Pałuckiego, który budował ją własnymi rękami przez kilka miesięcy. Po przeprowadzeniu nowej nitki gazociągowej altana musiałaby być wyburzona. Wykopana zostanie też przepiękna owocująca brzoskwinia, a u sąsiadów inne owocowe i przez lata pielęgnowane drzewa.

Co teraz zamierzają działkowcy? Pozostało im tylko oczekiwanie na informacje i decyzje. Jeśli wieści potwierdzą się (a na to wszystko wskazuje), wielu zapowiada, że zrezygnuje z działek, ale nie bez żalu, bo tutaj zostawią ogrom swojej ciężkiej pracy i zmarnowany czas.

Geodezyjne kłopoty
Jerzy Lenard, prezes zarządu Rodzinnych Ogrodów Działkowych i wiceszef miasta tłumaczy, że dotychczas nie otrzymał żadnej informacji o planach położenie na tym terenie nowych rur gazociągowych. Mówi też, że ani ustawa, ani statut czy regulamin nie obliguje zarządu działek do udzielania poddzierżawcom informacji geodezyjnych.

– Problem polega na tym, że ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych nie przewiduje dzierżawienia terenu, ale jedynie jego użytkowanie. W związku z tym, że nie ma umowy dzierżawy, użytkownicy nie otrzymują żadnych dokumentów geodezyjnych, ani innych – mówi J. Lenard.

Do niedawna jedynym dokumentem potwierdzającym użytkowanie działki był dowód opłaty. Na ogrodach działkowych nie obowiązuje pozwolenie na budowę, dlatego każdy budujący ma obowiązek dla własnego dobra sprawdzić w wydziale geodezji, czy pod daną działką nie przebiega rura gazociągowa czy inne media.
– Większość ludzi nie informuje miasta, że zamierza coś budować – dodaje Jerzy Lenard. Podkreśla, że w zarządzie udziela się społecznie. A zarząd nie ma środków, aby wykupić mapy geodezyjne.

Jerzy Lenard zapewnia, że sprawdzi, czy taka inwestycja jest na tym terenie planowana. Jeśli otrzyma jakąkolwiek informację, przekaże ją działkowcom. Wyjaśnia jednak, że jeśli zasłyszane informacje potwierdzą się, użytkownicy działek będą mogli liczyć jedynie na odszkodowanie od gazowni.

Wiceszef miasta przyznaje też, że w mieście jest bardzo wiele sieci gazociągowych, kanalizacyjnych i innych, które funkcjonują w rzeczywistości, ale nie są naniesione na mapy i odwrotnie. Dodatkowy problem ogródków działkowych polega na tym, że poszczególne działki nie są na mapach podzielone, przez co trudniej o ich precyzyjne określenie i wskazanie konkretnego miejsca planowanych inwestycji

Ogłoszenia

Czytaj również

Spacer szlakiem kowarskiej kolei

Traktorek ze zrzutki

Ulica Tabaki nieco dłużej

Komentarze (29) Dodaj komentarz

~Obywatel 2-08-2010 8:29
Cała świta pana M. Obrębalskiego i on sam są dobrzy. Pan J. Lenard jest niepoważny mówiąc że nie wie co się dzieje lub będzie się dziać w jego firmie w której mianuje stanowisko prezesa. Jeżeli nie wie jak sprawować obowiązki nad własną firmą to jak wykonuje obowiązki zastępcy prezydenta miasta, przecież to nie jest jakiś kmiotek po zawodówce lecz absolwent uczelni wyższej a zachowuje się jakby skończył jedynie zawodówkę mówiąc iż to dzierżawcy działek powinni wszystko kontrolować co się dzieje z ich działkami. Jak nie umie połączyć stanowiska zastępcy prezydenta miasta i sprawować godnie stanowiska prezesa firmy to niech odejdzie z godnością z tej funkcji którą i tak ograniczył jedynie do sprawdzania czy wszyscy wpłacili comiesięczną opłatę!!!
~Obywatel 2-08-2010 8:37
Jak tak mają wyglądać rządy jednego z najwyższych urzędników w mieście to co mamy powiedzieć o samym prezydencie miasta p. M. Obrębalskim?
~rychu 2-08-2010 8:54
Ależ o co chodzi?. Działkowcy muszą dostać odszkodowanie. Rozumiem że brzoskwinia jest piękna, ale jak gaz zacznie uchodzić bokiem i wszystko wyleci w powietrze, to po co ona komu? Każdy użytkownik powinien to sprawdzić, ja wiedziałem i z łatwością każdy mógł się o tym dowiedzieć. Oczywiście wiem ile pracy kosztuje utrzymanie ogrodu, ale gaz jest ważnym elementem infrastruktury i nie wyobrażam sobie stawiać altanę ponad gazociąg.
~Ladaco 2-08-2010 9:03
Chyba cie oszołomiło obywatelu.
~ 2-08-2010 9:23
Obywatel sfiksował bo siedzi w domu i nie pracuje.
~mm 2-08-2010 10:01
Odszkodowanie od gazowni za prace należy sie właścicielowi gruntu, a jak wynika z treści działkowcy nie są nawet dzierżawcami.
~OLO 2-08-2010 10:08
Najgorszy syf i bałagan architektoniczny w miastach tworzą działkowcy budując byle co z byle czego. ZLIKWIDOWAĆ WSZYSTKIE DZIAŁKI, DZIAŁECZKI CAŁY TEN ŚMIETNIK !!!!!
~działkowicz 2-08-2010 10:26
Widać tu wyraźnie, że Olo nie pasuje do społeczeństwa Jeleniej Góry. Skoro mu tu nie pasuje, to przecież może sobie znaleźć bardziej uporządkowane miejsce dla siebie, choćby np cmentarz. Kto mu zabrania tam zamieszkać?
~Jak by co 2-08-2010 10:36
Ja mam działkę do oddania, Ładna działka ok 500m kw. blisko basenu w Jeleniej Górze.
~działkowicz 2-08-2010 10:53
wydaje mi się że powinny jednak obowiązywać jakieś przepisy odnośnie tego co na tych działkach jest, wystarczy przejechać się koło dzielnic gdzie znajdują się działki i poza ładnymi i zadbanymi działkami reszta wieje slamsem totalnym a wszystko w najbliższym otoczeniu i blisko centrum miasta. Rekreacja rekreacją ale za każdym razem jak na to patrzę i przypominam sobie że jest to tylko teren wypoczynkowy to niefajnie się się czuję.
~działkowicz 2-08-2010 11:36
Odnośnie zagospodarowania działek stosowne przepisy zawarte są w regulaminie ogrodów rodzinnych. Zarządy i gospodarze ogrodów są odpowiedzialni za gospodarowanie na działkach zgodnie z tymi przepisami. Tylko od nich zależy, czy wymogą na użytkownikach właściwe zagospodarowanie i dbałość o estetykę działki i ogrodu, a w dodatku posiadają stosowne do tego środki "dyscyplinujące", do odebrania działki włącznie.
~j;,k 2-08-2010 12:05
...załóżmy że stara rura gazowa się kiedyś rozszczelni i usuwanie awarii - brak gazu - na paru ulicach potrwa np 2 dni. Gdyby przypadkiem dotknęłoby to tych samych działkowców, to idę o zakład, że ci sami działkowcy będą DRZEĆ RYJA, kląć na gazownię, urząd, prezydenta i robić medialny raban na pół Polski. Morał? Typowy Polak to znerwicowany maruda, dla którego ględzenie i biadolenie to chleb powszedni.
~ewa 2-08-2010 12:56
Do :Jak by co-proszę podać dodatkowe informacje odnośnie działki,tj.cene odstępnego,zagospodarowanie itp. na ewka1973jg@wp.pl-dziękuję
~olo 2-08-2010 12:56
Do działkowicza jak proponujesz z chęcią bym zamieszkał na cmentarzu ale widok z niego jest na piękne działeczki zarośnięte krzakami, z pozostałościami pięknych szklarni zbitych z kilku poniemieckich okien, pięknych foliowych substytutów szklarni oraz cudownych altanek stawianych bez ładu i składu z kawałków blachy kilku desek itp. Ciekawe, które to cudo jest Twoje drogi działkowcu.
~cyka 2-08-2010 13:02
Gospodarzem terenów na których są działki jest prezes zarządu ,czyli P.Lenert.To jasno wynika z ustawy o ogrodach działkowych jak regulaminu.Niech Prezes nie chowa głowy w piasek,bo i tak tyłek widać.A co do rur gazowych,to działkowcy nic nie mają,tylko po ludzku chcą być o tym poinformowani,że takowe na terenie działek są zainstalowane.Porządki które nie podobają się niektórym ,to przypomnć nalezy wandalizm "turystów" choćby na trasie do Perły!!!
~olo 2-08-2010 13:04
Chłopie nie oddawaj działki, działkowcy walczą o zmianę przepisów i uwłaszczenie się na działeczkach, wtedy to będzie pięknie i wspaniale a ile inwestycji będzie można blokować na przykład: budowę wałów przeciwpowodziowych na Kozanowie we Wrocławiu lub powiększenie cmentarza na Sudeckiej (To dzięki działkowcom mamy dwa do wyboru do koloru)
~Baca 2-08-2010 14:30
Pozwolę sobie na nieco teorii opartej o o bowiązujące przepisy prawa( ze wskazaniem ich), oraz prywatną uwagę, iżsprawa nie tylko dotyczy Działkowców, ale i wielu, wielu innych osób, które nawet jako wieloletni właściciele gruntów w pewnym momencie budzą się z ręką w nocniku, gdy bez zadnego odszkodowania każą im sie nawet wynosić z gruntów stanowiących ich własność, mimo, że zgodnie zarwono z ustawami, wyrokami Sądów powszechnych, czy Trybunału konstytucyjnego przysługuje względnie w praworzadnym kraju przysługiowac im może stosunkowo solidne wynagrodzenia za utracona własno ść. A SPRAWCAMI TEGO BEZPRAWIA W PRAWIEWŁASNOŚCI SA MON OPOLIŚCI W RODZALU POLSKIEGO GÓRNICTWA NAFTOWEGO I GAZOWNICTWA , PRZEDSIĘBIORSTWA PRZESYŁU ELEKTRUCZNOŚCI, CIEPŁA WODY woół terenowych urządzeń przesyłowych których ustalone zostały bez nie tylko wiedzy, ale i zgody właścicieli gruntów strefy ochronne o szeropkości do około 50 metrów dla urządzeń gazowych najrawdopodobniej również będących przeedmiotem
~ 2-08-2010 15:04
Ten Jerzy Lenard, jest prezesem zarządu wszystkich działek w jeleniej górze?
~nn 2-08-2010 15:09
pan Lenard nigdy nie byl i nie bedzie jeleniogorzninem to pajacyk rzucony na nasze miasto z przydzialu i robi co moze aby trwac na wygodnym stoleczku a funkcje spoleczne to kto mu dal dzialkowicze czy tez na zadanie wiadomych
~popo 2-08-2010 15:14
pan Lenard nie wie! pan lenard sie dowie!!, pan lenard poinformuje!!!, to co u licha robi wlasciwie ten gosciu , oj oby sie nie przepracowal przy zbieraniu informacji
~olo 2-08-2010 16:21
jak dobrze że nie ma działek na morzy bałyckim to dopiero byłaby6 afera o rurę z gazem
~olo 2-08-2010 16:27
Proponuję zawiązać stowarzyszenie obrony zardzewiałej rury, postawić na każdej działce krzyż, nadać działkom imię tragicznie zmarłego L. Kaczyńskiego, budowę altanki zmienić na izbę pamięci i protestować
strwag 2-08-2010 16:37
Wreszcie jakaś poważna afera, odmiana po tych wiadomościach z przedszkola.
~dziłkowicz 2-08-2010 17:09
Szanowny Olo - na zaproponowanej przez Ciebie zasadzie należało by również powyrzucać na ulicę z mieszkań lokatorów, którzy o nie nie dbają, pozabierac samochody i inne środki lokomocji osobom, które nie przestrzegaja zasad ruchu drogowego, wyrzucic z miasta wszystkich brzydkich, żeby tylko ładni zdobili miasto itp itd. Bzdura! Sprawę gospodarowania i utrzymania estetyki ogrodów działkowych REGULUJE obowiązujący regulamin. Wystarczy tylko egzekwować w oparciu o niego obowiązujące tam przepisy! Zanim zaczniesz tu wyrzucać z działek ich użytkowników, lepiej rozejrzyj się po mieście i zobacz, jak wygląda ono na peryferiach i w bocznych uliczkach wokół śródmieścia! Czy tam też dostrzegasz tylko tych "brudasów" działkowców"? Ciekaw jestem, czy sam tak bardzo dbasz o teren swego domu i jego przyległości, jak to wymagasz od innych! Może zacznij właśnie od siebie!
~xXx 2-08-2010 19:17
sami taka władzę wybraliście to teraz macie............
~ja 2-08-2010 19:42
a co robi Zarzad dzialek , przeciez to nie jest jedna osoba
~ 2-08-2010 20:24
A czego się spodziewaliście? Oto POlska właśnie. Jeszcze zapytam: nauczyciele jak tam wasze podwyżki...VATu?
teessi 2-08-2010 21:32
Wydaje mi się, że ta kobieta powinna otrzymać odszkodowanie po udokumentowaniu poniesionych przez siebie wydatków, a z drugiej strony do wszelakich urzędów należy zwracać się w formie pisemnej, aby mieć potwierdzenie tego, że się zapytała i co jej na to odpowiedziano. Z artykułu wynika również ciekawa rzecz - w geodezji nie ma naniesionych różnych mediów na gruntach jeleniogórskich, a zatem tam jest jeden wielki przybytek, którego nazwę chuligani wymalowali niegdyś na budynku sanatorium w Cieplicach, próbowano zamazać ten napis, ale jeszcze bardziej przez to został utrwalony. Obecnie tą nazwą określa się agencje, w których szanujące się osoby nie chcą pracować.
~Wkurzony 3-08-2010 7:07
Świetnie . Panienka uprawia samowolę budowlaną i ma żal do całego swiata. Gdy budowałem dom musiałem uzgodnić nawet rodzaj ogrodzenia. A tu wolna amerykanka. Wszyscu sa winni tylko nie inwestor , który nie zrobił nic aby zadbac o swoje interesy. A teraz płacz i zgrzytanie zębów. Czy ktos z uprawnieniami nadzoruję tą budowę? Chyba nie. Ktoś odwala cepeliadę a jak się ściana zawali to bedzie wtedy jeszcze prokurator. ROZWALIĆ BUDĘ i skończyć z udawaniem GŁUPA

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Winda w Ratuszu – po przetargu

Kandydaci PO

Nad Śnieżnymi Kotłami

Dworzec do remontu

PiS ujawnił listy kandydatów

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
624
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%