MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ogień, nienawiść i piwo

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 9 maja 2007, 0:00
Autor: Angela
Fot. Angela
Płonął namiot pubu przy ulicy Różyckiego. Ogień ugasili w porę strażacy. Przyczyny pożaru nie są znane. Właściciele są przekonani, że było to podpalenie.

Do zdarzenia doszło we wtorek w późnych godzinach wieczornych. W lokalu był tylko jeden klient przy barze. Ogień pojawił się natomiast od strony schodów od dyskontu spożywczego „Biedronka.
Natychmiastowa akcja strażaków nie dopuściła do rozprzestrzenienia się ognia, który udało się ugasić niemal w zalążku. Sprawą zajęła się policja.

Właściciele pubu są przekonani, że pożar jest „dziełem” podpalacza, nie chcą jednak o tym głośno mówić. – Nie mamy zbyt wielu przyjaciół – powiedzieli nam podczas akcji właściciel lokalu oraz pracownica. – Wszyscy nas tu nienawidzą. Domyślamy się, kto mógł to zrobić, ale nie chcemy mówić o tym głośno. Po prostu domyślamy się.

Znajomi właściciela dodają, że mogła być to konkurencja, która od dłuższego czasu robi wszystko, żeby prowadzący lokal „wynieśli się” z tego miejsca. Właściciel nie chciał tego komentować. Podczas pojawienia się pożaru na miejscu była Iwona Duras, która obsługiwała gości.

– Był tylko jeden nasz znajomy, który w momencie gdy wybuchł pożar rozmawiał ze mną przy barze – powiedziała nam roztrzęsiona Duras. – Tam nie mogło być zwarcia bo prąd był wyłączony, tak że nie było innej możliwości.
Jak opowiada klient lokalu, (który nie chciał ujawniać swoich danych) ogień pojawił się niespodziewanie.

– Staliśmy przy barze i rozmawialiśmy, w pewnym momencie spojrzeliśmy w tamtą stronę, a tam sie iskry pojawiają pod plandeką, później dym, więc chwyciłem za telefon i zadzwoniłem na straż pożarną – relacjonuje klient. Zaczęliśmy wynosić wszystko i obeszliśmy lokal dookoła.

Przyczynę pożaru ustala policja. Grzegorz Turczyn, właściciel pubu mówi, że od samego początku lokal spotkał się z dezaprobatą wszystkich okolicznych mieszkańców, a w szczególności konkurencji. – Wcześniej nie było takich sytuacji, na temat tego zajścia nie będę się wypowiadał – dodał.

Dzięki szybkiej i sprawnej akcji straży pożarnej, za którą obsługa baru i klient w szczególny sposób chcieli podziękować strażakom, nie spłonęło wiele.
Przed przyjazdem straży zdążyliśmy powyciągać stamtąd kolumny, butlę gazową i autko – mówi Iwona Duras. Strażacy przyjechali dosłownie w ciągu trzech minut, reakcja była natychmiastowa, po prostu perfekcja. Naprawdę dziękujemy.
Akcja sześciu pożarników trwała kilka minut.

– Spaliła się część ściany namiotu oraz część podłogi, która jest drewniana – powiedział nam podczas akcji starszy aspirant Tadeusz Rybka, dowódca zmiany. – Dzięki temu, że pożar został szybko zauważony udało nam się go zagasić jeszcze w zalążku. Gdyby jednak zapaliło się to nocą i nikt by tego nie zauważył spłonęłoby najprawdopodobniej wszystko. Na suficie są opakowania po jajkach, które mają na celu chyba wygłuszenie dźwięku, drewniana konstrukcja, płyta regipsową oraz całość namiotu owinięta jest folią. Jest to pożarowo bardzo niebezpieczne.

W okolicach miejsca zdarzenia zauważyliśmy kilku młodych wyrostków, którzy popijając piwo śmiali się z całego zajścia. Nie chcieli udzielić nam żadnych informacji ani o sobie, ani o zdarzeniu. Twierdzili, że przyszli na miejsce, gdy zobaczyli straż pożarną. Nigdy nie chodzili tu na piwo i nie lubili tego miejsca bo to „lumpiarnia”, jak to określili, jest. Kilka minut później mówili jednak coś innego. - Na piwo tu szliśmy, patrzymy a tu ch....- muje – powiedział jeden z nich.

Przyczynę pożaru i ewentualnych podpalaczy mają ustalić policjanci oraz biegli z zakresu pożarnictwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Orszak Trzech Króli

Pół wieku twórczości niezwykłego artysty

Śliskie Karkonosze

Komentarze (37) Dodaj komentarz

~xxx 9-05-2007 9:14
bo to jest lumpiarnia jak mozna to okreslic pubem ten co to redagowal chyba nigdy nie byl w zadnym miejscu ktore jest pubem i niech dalej lazi do tego podobnych miejsc disco polo i dalej jazda
~mmm 9-05-2007 9:37
Może ktos mnie pośadzi o czepliwoś, ale gdzie przepsiy BHP i p.poż. Kto dopuscił do otwrcia takiego lokalu, pudełka po jakjach, drewno to materiały łatwopalne. Do diasaka, a jak byli by tam inni ludzie i pożar wybuchł by od papierosa. Kto myśli? Jak czytam to zgroza...
~zabobrzanin 9-05-2007 10:19
Kto pozwolił na takiego potwora w centrum osiedla gdzie miejski architekt. Nie żebym malkontencił, ale te pseudo baraki odstraszają swoim wyglądem, a do tego dzierżawca podpiera wywracającą sie siatkę tyczkami. Wtyd dla nas jeleniogórzan
~G.N. 9-05-2007 10:22
A od kogo właściciele pubu dzierżawią teren w tzw. dołku ? Nie ma kortu a jest pub....
~ggr 9-05-2007 11:07
A wystarczyłaby gaśnica...
~johny 9-05-2007 11:14
I dobrze spać po nocach nie można było bo darli mordy na cały głos bo wracali nie dopici. Wkońcu będzie spokój !!!
~Grzegorz Nieźwiecki 9-05-2007 11:19
Jakiś prowokator znowu podpisał sie nie swoimi inicjałami. Mnie ten pub nie przeszkadza i tak nie chodziłem tam na tańce;-)
~xxx 9-05-2007 11:30
wlasnie tam przechodzilem i dokladnie sie przyjrzalem oblesne obskurne namioty zaniedbaly teren jak to wyglada czy ktos odbieral to cos z sanepidu albo z innych instytucji odpowiedzialnych za otwarcie tego wynalazka???
~znajomy 9-05-2007 11:32
Na dołku jest Kort !!!!!mozna grać w tenisa ! po drugie wygloda to lepiej niz 2 lata temu jak bylo tam skupisko żuli pijacych Bełty i tłukących butelki.Dzierzawca zrobil by tam pozadek postawil by normalny lokal tylko niepozwalaja na to obecne władze ktore za wszelką cene chca zbudowac kolejne sklepy w tym miejscu :] wiec ci co nie sa w temacie niech nie pisza bzdur poprstu komus przeszkadza to ze ktoś robi cos dla ludzi leśli chodzi o lumpiarnie to jest to inny pub dla ludzi starszych lbiacych muzyke z wesela na zywo jelenia gora to nie tylko miasto mlodych ale i starsi ludzie pijaczkowie chcą miec gdzie wyjsc w jeleniej wszystko rozchodzi sie o to kto komu da w lape by bylo dobrze niedasz nie masz !taka jest prawda
~esteta 9-05-2007 11:50
to jest nora potworna
~ja 9-05-2007 12:14
Ja tam jestem zadowolona z działalnosci tego lokalu. Mozna sie pobawic i posiedziec. A koty cały czas są obok i mozna z nich korzystac.
~mumio 9-05-2007 12:19
zabobrzanin - pan prezydent naszego pieknego miasta zwolnil architekta miejskiego jakies 3 miesiace temu ale w jego miejsce jeszcze nie powolal nowego, ba nawet nie rozpoczal wymaganych procedur, ktore trwaja minimum miesiac. Ciekawe, nie?
~ja M>>>> 9-05-2007 12:28
wlasciciel nie chcial zaplacic "chlopakom z miasta" to dostal kare.hehe.
~do "ja" 9-05-2007 12:39
"A koty cały czas są obok i mozna z nich korzystac." Poważnie? To ja chętnie z takiego kota skorzystam... A raczej z kotki... kici, kici...
~ona 9-05-2007 13:02
Wcale mnie nie dziwi to podpalenie.Nocne burdy pijackie są uciążliwe dla mieszkańców.Wieczorową porą strach jest tamtędy przejść bo menele z tamtejszej speluny się awanturują.A panowie strażacy mogli poźniej przyjechać...potem wielkie sprzątanie i nic niezostałoby po tym paskudnym miejscu:))
~ona 9-05-2007 13:05
Co to za lokal,że na suficie sa opakowania po jajkach!!!
~obrzydzona 9-05-2007 13:44
a nazwisko duras i wiarygodne informacje.....ZArt rokupewnie mało zarabiaja ubezpieczyli to coos i teraz z tysiaka dostana.
~szalona 9-05-2007 15:36
JA tam chodze jak tylko mam wolna chwile. Mogę pograc w tenisa lub babinktona.W weekendy syper sie bawiny ze znajomymi przy muzyce na zywo. Jestem osoba starsza i w Jeleniej Górze nie ma miejsca gdzie my strasi możemy sie bezpiecznie bawić. Nie prawde jest, że to jest lumpiarnia. Jest tam czysto i bezpiecznie. Lumpy siedzą w parkach a w tym pabie bawia sie między innymi wlasciciele firm, kilka osob z prokuratury, nauczyciele. To jest super miejsce i ma swoj niespotykny klimat. Faktycznie z góry nie wyglada to najlepiej i zachęcająco ale w środu już jest zupelnie inaczej. Z rozmów z wlascicielem wiem, że bardzo by chcial postawić pożądny lokal w tym miejscu, ale nie zezwalaja na to wladze naszego miasta, ktore nie potrafia w zamian dać nic innego. Jestem z tym lokalem i to bardzo. Panie Grzegorzu prosze nie zwarzać na te glupie komentarze. Osoby, ktore to pisamy nigdy w Panskim lokalu nie byly i nie wiedzą co tracą. Gorąco pozdrawiam.
~hirschberg do szalona 9-05-2007 15:49
A co to jest "babinkton"?
~obrzydzona 9-05-2007 16:18
jak zmieni barmanke bedzie miał wiecej klientów
~hugo 9-05-2007 17:43
babinkton to nowy rodzaj ringo co ty nie wiesz a o pabie i tych co pisamy nie wspomne...????pozdro.
~osiedlak 9-05-2007 17:45
z ulicy wyglada to paskudnie, bardzo mozliwe ze w srodku jest fajny klimat.pamietam jak na osiedlu robotniczym byl ANDRUS tam bylo tez super,pan mietek byl wlascicielem ,misiek gral na zewnatrz muze , a ja na parkiecie ... wkolo sami znajomi . super.kto pamieta ANDRUSA!!
~do Rafała 9-05-2007 18:37
Czy to ten Rafał, co przed małymi dziećmi się obnaża koło tego "pubu" i przedszkola Kacperka?
~Zbyszek 9-05-2007 18:54
Lepiej zamknąć i wpuścić pijaków, którzy będą tłuc butelki o asfalt i będzie SUPER. Już zapomnieliście jak wyglądało to miejsce jeszcze niedawno - zazdrość ma krótką PAMIĘĆ. Jak mi nie pasuje lokal u KWIATKA to po prostu nie chodzę, ale i nie opluwam na internecie z zazdrości.
~Banicja Uk 9-05-2007 19:22
Chory kraj,chorzy ludzie.Jak tylko komus idzie za dobrze to zaraz zawistne mendy z "konkurencji"albo zapchaja mu zamki w drzwiach,albo podpala lokal.A jak by tego bylo malo to przyjdzie nastepna menda w dresie z wygolonym lbem i "zaproponuje" ochrone.Taki juz los czlowieka ,ktoremu zapragnie sie wlasnej dzialalnosci handlowej w Polsce.
~Może plac zabaw? 9-05-2007 19:31
bs76@interia.pl napisał: Dzień dobry. Mieszkam na Zabobrzu przy ul.Szymanowskiego 1. Od kilku lat proszę o stworzenie placu zabaw dla dzieci miedzy budynkami. Kilka lat temu Prezydent miasta wyraził zgodę na stworzenie takiego placu, mam to na piśmie, wykonać miał wówczas ZGM, ale nikt do dziś nie wywiązał się z zadania. W ubiegłym roku pisałam do naszych władz ponownie, ale otrzymałam odpowiedź negatywną, że nie przewiduje się placu zabaw i na dodatek poinformowali mnie, że wszędzie są już wspólnoty mieszkaniowe i placu zabaw nie będzie w ogóle. Czy znajdzie się ktoś, kto wyegzekwuje to, co było już obiecane, gdzie mają bawić się dzieci? Proszę o pomoc w tej sprawie. Beata Słoma Witam serdecznie, Odpowiedź tą pozwoliłem sobie skierować do wiadomości miłościwie nam panujących władz miejskich. Tak się składa, że Szymanowskiego 1 to cała moja historia - wychowywałem się tam od 4 roku życia do wyjścia z domu. Do dziś mieszka tam jeszcze moja mama. Kiedyś był tam plac zabaw - sam go "dewastowałem”;-) Huśtawki, karuzela, drabinki i słynny kanał. Jeździliśmy wytyczoną trasą na rowerach, bawiliśmy się na trzepaku i w chowanego po piwnicach... Jeszcze lepszy park był między 3-ka a 5-ką, ale wiadomo - to były bloki wojskowe. Lodowisko i Mikołajki nie dla wszystkich były tam dostępne. Graliśmy zatem u siebie w kolarzy, "Mauza", dziewczynki grały w klasy, w gumę, skakały na skakance... Czuliśmy się bezpiecznie i było wesoło. Dziś są inne czasy - bardziej "cywilizowane". Każdy dba o swoje podwórko, szyby... Może warto dogadać się ze wspólnota z 3-ki i stworzyć coś dla milusińskich, a może władze znajdą jakiś pomysł... Pozdrawiam serdecznie Grzegorz Niedźwiecki Ps. Za Pani zgodą mogę umieścić ten dialog na stronach ROPOiWzK, swoim blogu i opublikować w Gazecie Powiatowej. Czekam na odpowiedź. Dzień Dobry, dziękuję Panu za odpowiedź. Cieszę się, że może ktoś w końcu pomoże mi w walce o coś dla najmłodszych. Bo dzieciom też się coś od życia należy. Zgodnie z przepisami to przy budynkach wielorodzinnych powinny być wyznaczone i stworzone miejsca do zabawy dla dzieci. Każde pokolenie potrzebuje się wybawić, tylko starsi, którzy już odchowali swoje pociechy zapominają o tym. Jeśli będzie potrzeba to zrobię kopię tych dokumentów, które posiadam i dostarczę gdzie potrzeba. Chętnie wyrażam zgodę na opublikowanie tego tekstu. Beata Słoma, nr telef. 663110998 http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
~do osiedlak 9-05-2007 20:00
Stary Andrus byl spoko , pozniej przeniesli go na Wicka Pola ale tam juz byla padaka.pozdro!
~Sobieszowianin 9-05-2007 21:08
Widziałem strażaków, jak jechali na tą akcję ratowniczo-gaśniczą przez ulicę Podwale. Nawet dość szybko jechali. Cud, że nie dopuścili do tragedii...
~Do Osiedlak 9-05-2007 21:42
Ja pamietam ...fajowo tam bylo ,a i w pape czasami mozna bylo komus dac ... :))
~qqqqq 9-05-2007 22:08
tak to wlasnie bywa ze jak cos fajnego sie otworzy w jeleniej to zaraz probuja za wszelka cene to zniszczyć ! odwiedzam ten bar w kazdy weekend z meżem moge sie tam wytańczyć wybawic przy muzyce na zywo jest super atmosfera . a pijacy ktozy smierdza i sie awanturuja siedza w parku obok a nie w barze bo wlasciciel sam osobiscie pilnuje by tacy nie byli wpuszczani !!!!! Prawda jest niestety taka ze pozadny lokal tam nie powstanie bo konkurecja lub inni zawistni ludzie caly czas probuja to zamknąć dlaczego ?????? Bo to jest jelenia góra gdzie my wtedy bedziemy sie bawić ? mlodzi maja dyskoteki i knajpy w ktorych grana jest ich muzyka. co do dzieci to i dzieci w dzien moga tam sie pobawic jest kort jest samochodzik dla maluszkow piaskownica zabawki mam nadzieje ze wlasciciel nie zrezygnuje z tego miejsca bo naprawde jest to super lokal !
~olunia 9-05-2007 22:45
jak ktoś nie ma ochoty niech tam nie idzie ja często tam wpadam na piwko i nie mam nic do zażucenia temu lokalowi wrecz przeciwnie fajnie sie tam bawie a co do andrusa no to oczym mowa najlepszy lokal w jelonce grzesiu mam nadzieje ze nadal bedziesz miał ten dołek
~Krzysiek 10-05-2007 8:21
NIema jak to Dołek super zabawa na dole.Nich ci co mowia ze to melina poprostu tam nie wchodzą bo chyba sami sa jakimis menelami Tam sie bawią ludzie różnych klas. Mam nadzieje ze mi tego Baru niezamkniecie Grzegorz niepoddawaj sie tylko !!!!!!!
~jano 10-05-2007 8:26
Brawo grzesiu! Zamieściłeś telefon do pani Beaty Słomy! Będzie ci bardzo wdzięczna jak dowcipnisie zaczną ją nękać telefonami w nocy! Ale czego się można po tobie więcej spodziewać?
~Toja 10-05-2007 10:09
Nie wiem jak jest w środku, nigdy tam nie byłam i nie wejdę, miejsce to po prostu odstrasza! Do niedawna na ogrodzeniu wisiały smutne strzępy czarnej folii, skojarzenie nasuwa się samo... . Nie rozumiem, jak można tłumaczyć własną nieudolność, niechlujstwo i cały ten okropny bałagan zawiścią konkurencji (lokal ten, w moich oczach, nie może być dla nikogo konkurencją)i brakiem zezwolenia na budowę "porządnego" lokalu - na coś zezwolenie właściciel musi mieć - w końcu postawił "pub" a jeżeli to zrobił powinien zadbać o otoczenie a nie szukać winnych.
~do Toja 10-05-2007 11:06
Czlowieku aż mi ciebie szkoda. Czlowiek nic nie moze wiecej zrobic z tymi naniotami bo jest caly czas na wylocie. Bardzo by chcial cos z tym zrobic ale z tym wiaza sie pieniadze a wlozyc i za tydzien czy miesiac a nawet pol roku sie wyniec to jest bez sensu. Trzeba goscia zrozumiec. Wiem, że bardzo by chcial zeby to inaczej wygladalo ale dpooki miasto nie da mu spokoju to nic z tym nie zrobi. A co do otoczenia to juz od dawna nie ma zadnej foli na plotach. Teraz jest tam czysto i nawet skarpy dzisiaj sa koszone w przeciwieństwie do terenow nalezacych miasta. Panie Grzegorru zrobil Pan naprawde coś pieknego i bardzo dziekujemy.
~osiedlak 10-05-2007 20:53
widze ze sa ludzie ktrzy pamietaja naszego ANDRUSAwiec moze bysmy zorganizowali spotkanie u pana grzesia i powspominali bysmy stare dobre czasy w andrusie przy piwku ,osobiscie mam ciekawe przezycia,a tak na marginesie to mietek ma teraz knajpe w janowicach
~do "szalona" 16-06-2007 20:47
nie no teraz to się ubawiłem. Pierwsza nagroda dla tej pani za "babinktona". Dawno tak się nie uśmiałem, dzięki!!!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Drożej na Chojnik

Pościg na Zabobrzu

Biegacze narciarscy apelują do pieszych

Nowy dyrektor WORD

Rekord wolontariuszy z Fundacji Leroy Merlin  

Sonda

Dzień nauki polskiej - kolejne święto państwowe. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
176
Tak
18%
Nie
76%
Nie wiem
6%