MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 3 sierpnia
im. Lidii, Nikodema

Odświeżone przebiegi pod lupą policjantów

Wiadomości: Powiat
Wtorek, 14 stycznia 2020, 12:00
Aktualizacja: Czwartek, 16 stycznia 2020, 10:47
Autor: 112
Fot. Archiwum Policji
Od początku roku podczas każdej kontroli drogowej policjanci sprawdzają aktualny stan licznika i porównują go z danymi wprowadzonymi do systemu przez diagnostów wykonujących okresowe badania techniczne. Jak pokazują przykłady, po drogach regionu porusza się wiele samochodów z „odświeżonym” przebiegiem.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego jeleniogórskiej komendy podczas kontroli drogowych zatrzymali cztery samochody, których stan licznika wskazywał zdecydowanie mniej kilometrów, niż podczas ostatniego badania technicznego. Realizując czynności w ramach nowych uprawnień, funkcjonariusze sprawdzili m.in. aktualne wskazania drogomierza zatrzymanego w 11 stycznia br. Jeleniej Górze pojazdu ciężarowego marki Man, które różniły się od danych w Centralnej Ewidencji Pojazdów - podczas ostatniej wizyty w stacji diagnostycznej stan licznika był o blisko 350 tys. km wyższy. Tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej kierującą samochodem marki Opel. Różnica pomiędzy wskazaniami drogomierza a informacjami zawartymi w CEP wynosiła ponad 55 tys. km. Również podczas kontroli drogowej kolejnego pojazdu marki Seat przebieg kontrolowanego nie współgrał z danymi jakimi dysponowali policjanci. W tym przypadku różnica wynosiła ponad 1300 tys. km. Kolejny pojazd z cofniętym drogomierzem funkcjonariusze zatrzymali 12 stycznia br. Po zweryfikowaniu danych w systemie informatycznym, okazało się, różnica wynosi blisko 4 tysiące kilometrów!

Wraz z rozpoczęciem nowego roku policjanci w trakcie prowadzonych kontroli drogowych mają obowiązek sprawdzania przebiegu kontrolowanego pojazdu. Wszelkie ujawnione zmiany we wskazaniach licznika lub inne nieprawidłowości wpływające na pomiar tego urządzenia są skrupulatnie sprawdzane i mogą być początkiem poważnych problemów dla właściciela, bądź użytkownika pojazdu – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik KMP w Jeleniej Górze.

Zgodnie z treścią art. 306a kodeksu karnego, kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Tej samej karze podlega ten, kto zleca innej osobie wykonanie tego czynu.

Źródło :KWP Wrocław

Twoja reakcja na artykuł?

28
85%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
3%
Nudzi
0
0%
Smuci
2
6%
Złości
2
6%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Zatrzymany za włamania i kradzieże

Tragiczny finał bójki

Spłonął pustostan w Przecznicy

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~ 14-01-2020 11:06
Tyle że zanim znikną z ulic te kręcone przed rokiem 2020 to potrzeba jeszcze 20 kolejnych lat.
~GośćJG 16-01-2020 7:55
do: ~ (11:06)
Od kilku lat spisywane są przebiegi na przeglądach, swoją drogą takie kontrole częściowo wyłapią "przekrętów" ale większość sobie poradzi, tak czy siak. Swoją drogą ludzie naiwnie wierzą, że 10 letni diesel z Niemiec ma poniżej 200k przebiegu... Paaanie w niedzielę starsza pani do kościoła jeździła.
~ 14-01-2020 11:59
1300 tys. km to milion trzysta... Żaden seat nawet polowy tego nie przejedzie, bo wczesniej sie rozleci
~Miłościwy 14-01-2020 18:48
do: ~ (11:59)
Nie wnikaj.... ktos kto sie podpisuje 112 , niestety ale zapewnie inteligencja nie grzeszy......
~Wafel 14-01-2020 12:17
Auto krajowe serwisowanie w ASO a tu masz janusze prężnie działają 😕
użytkownik facebook 14-01-2020 12:22
Dobra akcja👍
~ 14-01-2020 12:24
Auto z cofniętym licznikiem o 4 tyś. jaki to ma sens a może to pomyłka diagnosty albo policji.
~ 14-01-2020 12:28
Teraz dla własnego dobra właściciele samochodów powinni się też upewniać czy diagnosta wpisuje właściwy przebieg do systemu CEP, czy się nie pomylił. Znajomy miał taki przypadek, że diagnosta zrobił tzw. czeski błąd i przestawił cyfry. Jak teraz nastąpi taka pomyłka diagnosty to konsekwencje nie poniesie diagnosta tylko właściciel pojazdu.
~Marcel_SPG 15-01-2020 10:03
do: ~ (12:28)
Przy każdym tankowaniu, wizycie w mechanika i na stacji diagnostycznej robię foto licznika. Dzięki temu diagnosta zweryfikował swój błąd, chodź chciał być nieomylnym.
~Iks 17-01-2020 8:42
do: ~Marcel_SPG (10:03)
Chodź na lekcje polskiego, może choć zobaczysz słownik na oczy.
~ 14-01-2020 13:00
Kiedy będą sprawdzać zużycie paliwa i spaliny z wydechu właściciela , strach będzie puścić bąka
~Grześ 14-01-2020 13:02
kolejny idiotyzm. A co w przypadku gdy nastąpi jakieś zwarcie i komputer przestawi cyferki?, A co gdy w ramach naprawy kupię u złomiarza inny licznik i założę , Przecież różnie może być. Tak cieszyliśmy sie ułatwieniem jakim była możliwość wymiany silnika, a nie kombinowanie przy numerach aby się zgadzały. Teraz znowu madrale wiedzą jak ułatwić życie ludziom. Przecież powszechnie wiadomo że ilość km na liczniku spada przed I rejestracją w kraju ( gdzieś w drodze na lawecie ktoś podpina laptop i po kłopocie - trwa to parę chwil). Potem to jest margines problemu. No ale dura lex set lex.
~hmmm 14-01-2020 14:09
do: ~Grześ (13:02)
Jedziesz do diagnosty zgłaszasz fakt wymiany licznika, gość uzupełnia dane w CEPIK i po sprawie - a tak przynajmniej podobno ma to wyglądać w praktyce :)
~Lutek 15-01-2020 2:15
do: ~Grześ (13:02)
Kolejne zakazy , a przecież nikt nie przekręca licznika w domu ! Wynika z tego że komputer i oprogramowanie do krecenia możesz mieć , ale nie możesz z niego korzystać. W każdym mieście jest kilka zakładów elektromechaniki może od tego zacząć bo 90% ich zysków to korekta liczników aut sprowadzanych z zagranicy ! Z drugiej strony korekta przed 20.05.2019 była legalna , no i co z tego że miał przekręcone , jeżeli zrobił to przed 20.05 to mogą mu , Wam skoczyć ! CEPIK to chory twój który tak naprawdę legalizuje kręcenie liczników i daje autom niemieckim czy francuskim nowe życie :)
~No, tak 14-01-2020 13:23
Karanie kierowców jest mocno na wyrost. Kto jest winny temu, że sprzedawca np. właściciel komisu cofnął licznik? Przecież nie właściciel pojazdu, który nie był tego świadomy kupując samochód w dobrej wierze.
~ 14-01-2020 14:43
do: ~No, tak (13:23)
Nic nie jest na wyrost.Na umowie kupna samochodu koniecznie spisujesz stan licznika i nic Ci nie będzie grozić.Bać mogą się kombinatorzy,którzy kręcą między przeglądami i ci którzy nie zapiszą stanu licznika na umowie.
~zwykla_baba 14-01-2020 13:42
Nareszcie wprowadzają 👏 Może będzie porządek chociaż w tej dziedzinie 🤔
~Boss 14-01-2020 15:01
Śmiać Mi się chce z tego przepisu 20-30 lat temu miało to sens jak auta robiły nawet po milion kilometrów dzisiaj samochody po przejechaniu 150 tysięcy wymagają kompleksowych napraw niektórzy producenci gwarantują taki przebieg jako żywotność silnika np Ecoboost w Fordach ,w trzy czteroletnich autach z przebiegiem 200-250 tysięcy wszystko się rozlatuje tylko napalony g...k da się zrobić w konia,w Polskich warunkach nawet po 50 tysiącach auta z salonu mają zajechane turbiny i pompy paliwowe przez złej jakości paliwo i oleje te czasy jak ktoś kupował 20 letnie kręcone szroty już minęły mimo przewału i tak były one w lepszym stanie technicznym niż dzisiejsze pięciolatki na dzień dzisiejszy większym problemem są przekręty z ukrywaniem i kasowaniem kodów błędów gdzie auta po przebojach sprzedaje się jako bezawaryjne do tego w wielu przypadkach niejasne sytuacje prawne i ogrom przeszczepów na lewych papierach
~ 14-01-2020 15:54
do: ~Boss (15:01)
Te sprowadzane i tak najczęściej bywają lepsze jak krajowe z drugiej ręki zajechane jazdą po polskich dziurawych drogach i polskim "chrzczonym" paliwie. 100 tys. przebiegu po polskich drogach dobija samochód jak 200 tys. po niemieckich. To, że silniki teraz się sypią i już po 150 tys. km. wymagają kapitalnego remontu to głównie zasługa nie tyle złej jakości oleju co raczej zbyt rzadkiej wymiany co 30. tys. km. zamiast co 10-12 tys. tak jak się powinno prawidłowo robić.
~Futbolissimo 14-01-2020 16:04
Chodzi tylko o jedno.żeby było więcej kar i mandatów,a co za tym idzie więcej wpływów do zasranego i sztucznie pompowanego budżetu.
~ 14-01-2020 16:22
Co za czasy! Za trzy lata Polacy zobaczą że samochody dają radę po 500 czy 800 tysięcy przejechać a nie jak dotychczas 300...
~` 14-01-2020 17:30
Napewno turbodoładowane silniczki z pierścienami z gumolitu wytrzymają 300k. Pewnie tak ale jak będziemy dawać benzyne z olejem pół na pół. Fabryka śmieci.
~tonic 14-01-2020 20:58
Trzepać wszystkich oszustów i prawka zabierać i kary po kilka tysięcy!!!
~Ss 15-01-2020 6:55
do: ~tonic (20:58)
Człowieku wystarczy że wymienisz zestaw startowy bo equ Ci się zepsuje i już masz inny przebieg i to nie z twojej winy.
~MO 15-01-2020 13:28
do: ~Ss (6:55)
Wtedy dostajesz protokół z serwisu. Zadbaj o to.
~Spadną kocie łby :( 14-01-2020 21:52
Moje auto zawsze od przeglądu do przeglądu przejeżdża tak około 500 km na rok, no chyba, że będzie w międzyczasie kontrola drogowa no to będzie niestety więcej.
~Iks 17-01-2020 8:44
do: ~Spadną kocie łby :( (21:52)
500 na rok? To ty jesteś tym dziadkiem, co tylko do kościoła jeździ?
~rumpel 15-01-2020 8:05
Karać i jeszcze raz karać...oszuści muszą płacić kary na moje zasiłki i 500+ na moje 4 bękarty które w tym celu chowam ....
rymcycymcy 15-01-2020 12:39
Ciekawe, czy już są tacy ...co kręcą w górę ! :)
~ha ha ha 15-01-2020 14:51
Bardzo dobrze!
~Dostawcsa 15-01-2020 15:01
W lutym zeszłego roku wymieniłem licznik bo szwankował miałem przegląd w tym roku i zgłosiłem to diagnoście napisałem oświdczenie mam pismo od diagnosty o zmianie licznika czy to wystarczy czy nie bo diagnosta sam nie wie czy to wystarczy wiedział że za taką usługę musi pobrać 50 zł
~pff 15-01-2020 16:51
Ale żeby takie rzeczy w katolickim kraju jaśniejącym na tle laickiej Europy jak pochodnia ciemną nocą... Swoją drogą dyskusja świadczy o zamożności obywateli naszego kato-edenu. Pretensje do producentów, że po przejechaniu kilkuset tys. kilometrów maszyna się psuje, noż gomora. Jakoś w laickich ostojach cywilizacji śmierci niespecjalnie tym się przejmują , kupują nowe auta, pojeżdżą i wymieniają, niespecjalnie ich interesuje los ich auta po 200 tys przebiegu, i problemy polskiego nabywcy tego złomu, podobnie jak polskiego rzymskiego katolika nie obchodzi los wyrzuconej przez niego skórki od chleba i czy szczerbaty bezdomny da radę ją pogryźć. Nie stać na nowe auto- wygodne buty i naprzód z litanią loretańską na ustach .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jechała zbyt prędko

Nie ma rady na wandali?

W Podgórzynie chcą dopłat (aktualizacja)

Stalowe rumaki w Karpaczu

Śmierć na żwirowni

Sonda

Od nowego roku szkolnego w liceach i technikach obowiązkowym przedmiotem będzie łacina. Czy to jest potrzebne?

Oddanych
głosów
635
Tak
19%
Nie
76%
Nie wiem
5%