MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Odpowiedź organizatora rajdu "200 pieczątek w 24 godziny"

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 16 maja 2019, 6:12
Aktualizacja: Piątek, 17 maja 2019, 6:19
Autor: WAC
Fot. Facebook Andrzeja Wójcika
Nie milkną kontrowersje wokół odbywającego się w miniony weekend rajdu terenowego „200 pieczątek w 24 godziny”. Przypomnijmy, że po imprezie pojawiły się liczne głosy oskarżające jej uczestników o dewastacje terenów leśnych w okolicach ul. Granicznej oraz płoszenie ptaków i zwierząt. W odpowiedzi na zarzuty, główny organizator rajdu Andrzej Wójcik – Siojo zdecydował się wydać oświadczenie, ilustrując je zdjęciami terenu, gdzie odbywała się impreza, zrobionymi jeszcze przed zawodami.
Na kilku portalach internetowych Jeleniej Góry pojawiły się informacje o dewastacji terenu, na którym była przeprowadzona nasza impreza – pisze w oświadczeniu Andrzej Wójcik - Siojo. - Pojawiło się wiele zdjęć i komentarzy ludzi chowających się pod anonimowością tymczasowych nicków. Tych zdjęć, które są poniżej nikt nie pokazał, bo pokazują faktyczny stan terenu jaki był przed zorganizowaną przeze mnie imprezą. Impreza przeprowadzona była za zgoda Miasta Jelenia Góra, a teren po imprezie zostanie uprzątnięty zgodnie z ustaleniami i w ustalonym terminie. Nienawiść, zawiść i zazdrość ludzka nie zna granic, o czym pewnie przekonała się niejedna osoba. Hejt i trollowanie stało się naszym polskim sportem narodowym, chowanie się pod przykrywką anonimowości daje ludziom możliwość wylewania fali jadu na wszystkich dookoła.

A teraz trochę o naszej imprezie. Uczestnicy jeździli po drogach, które nierzadko były zarośnięte krzakami i nie dało się tamtędy już nawet przejść, rozjechali trochę trawy, ziemi i złamali kilka krzaków co jest rzeczą nieuniknioną podczas takiej imprezy i nikt się tego nie wypiera. Nie obyło się też bez delikatnych spięć z okolicznymi mieszkańcami lub spacerowiczami i tu chciałbym rozwinąć temat. Rozwiesiłem 200 pieczątek na terenie, który został udostępniony na nasza imprezę. Przed impreza zabezpieczyłem taśmą kilka dróg, które prowadziły na inne działki - nie należące do udostępnionego nam terenu (to był czwartek). Moim zdaniem teren zabezpieczony był odpowiednio. Zanim rozpoczęła się impreza ktoś życzliwy, podobno jakiś biegacz (takie informacje dostałem od widzów) pościągał wszystkie taśmy z dróg i zrywał pieczątki. Po takiej akcji proszę się nie dziwić, że uczestnicy mogli wjechać gdzieś, gdzie nie powinni w poszukiwaniu punktów kontrolnych, których nie było, bo ktoś je po chamsku zerwał i ukradł. Gdy zacząłem sprzątać po imprezie zauważyłem braki jeszcze większej ilości punktów kontrolnych bo brakuje ich w tym momencie 30.

Kilka lat temu mieliśmy podobną przygodę. Pieczątki zostały nam ukradzione i rozwieszone na terenach lasów państwowych, gdzie obok nich wyryto w ziemi wielkie koleiny. Kilka lat temu gdy również organizowaliśmy imprezę na odstojnikach ściągaliśmy z drzew grube stalowe linki, które ktoś porozwieszał nam w poprzek drogi (do sprawdzenia na policji). Mowę nienawiści i prowokacje można wyczuć na każdym kroku. Tegoroczna edycja i druga strona odstojników bodajże ul. Kruszwicka. Dzwoni do mnie Pan i wyzywa, że uczestnicy imprezy jeżdżą mu po podziałce. Powiedziałem grzecznie że już tam jadę i sprawdzę co się dzieje. Pojechałem i widzę jedną z naszych ekip, która wcale nie jest na terenie działki tego pana. Dzwonie do niego i pytam o co chodzi. Człowiek ten nadal mnie wyzywa i krzyczy, że to jego. Odpowiadam, że to teren miejski i mamy zgodę aby się tam poruszać. Posypała się masa wyzwisk w moim kierunku, że na to są paragrafy, że on tu ma prawo do wszystkiego, że tam jest rów melioracyjny. Rów był, zgadza się , zarośnięty trawą i zamulony. Oczywiście, aby uniknąć dalszych kłótni został on można powiedzieć od nowa odkopany do samego betonu. Od uczestników dowiedzieliśmy się o prowokacjach jakich dopuszczał się ten Pan, aby tylko ktoś zdecydował się na przejazd przez rów na jego posesję (wjedźcie tu, pomogę wam). Oczywiście dom obstawiony dookoła tabliczkami teren prywatny. Wielu uczestników łącznie ze mną słyszało wy.....ć i inne epitety. Nie mówiąc już o bieganiu z aparatem i groźbami, że on nas wszystkich urządzi, bo go na to stać i on tu wszystko może.

Kolejny spacerowicz niejaki Seba Zip na facebooku. Podczas trwania imprezy robił zdjęcia. Kilku uczestników mówiło mi o gościu, który chodzi z psem i robi zdjęcia tam gdzie jeżdżą. Zdjęcia z imprezy pokazały się na facebooku w niedzielę ok południa z opisem, że zdjęcia zrobione po imprezie, że pozostawiono taki bałagan. Pan Seba zapomniał tylko posegregować zdjęcia i nie dodawać tych z uczestnikami. Podobne zdjęcia z trwającej imprezy pojawiły się również na innym portalu. Bardzo niemiła sytuacja i fakt tak podłej manipulacji. Od wielu lat organizujemy imprezy offroadowe w okolicach Jeleniej Góry. Nigdy nie było takich sytuacji jak dzieje się w tej chwili. Ludzie jakich spotykaliśmy na swojej drodze byli dla nas zawsze życzliwi i nigdy nie było problemów z niczym. Dwukrotnie zorganizowaliśmy dla mieszkańców Jeleniej Góry Dzień Dziecka. Dzieciaki miały wszystko za free, woziliśmy je samochodami, kolejki i walka kto pierwszy kogo jeszcze przewieziemy. Gdy dawaliśmy coś od siebie było fajnie, każdy przyklaskiwał i był zadowolony. Nikt nawet nie pomyślał, że robimy to wszystko od siebie i z własnej kieszeni. Dostaliśmy podziękowania w postaci internetowego hejtu że jak tak można, że nie zapewniliśmy miejsc parkingowych i musieli iść na piechotę. To nic mówiliśmy do siebie, następnym razem będzie lepiej.

Przed obecnymi "200 pieczątek w 24 godziny" sprzątaliśmy teren przy odstojnikach. Nie był to żaden handel wymienny z Miastem jak to jest komentowane tylko nasza inicjatywa. Taka sama jak innych grup, które sprzątały okolice Jeleniej Góry. Nie o wszystkim się mówi, bo po co. Pojechałem i sprzątałem te sterty śmieci. W stertach śmieci znalazłem dane osobowe i nr telefonów do właścicieli odpadów. Bez mrugnięcia okiem udostępniłem wszystko co znalazłem. Przyjechała policja i przekazałem im wszystko. Po kilku godzinach dalej sprzątałem i tu niemiła niespodzianka. Podjechał samochód a w nim kilku gości dość mocno bluzgających. Wiedziałem co się kroi i sam zapytałem w czym mogę pomóc i czy szukają policji, bo zaraz ma tu wrócić. Poburczeli coś pod nosem o pogadaniu inaczej zawinęli się i pojechali. Nie mam pojęcia kim są osoby, które wywalały tam śmieci i nie wiem czy ujawnienie danych śmieciarzy może mieć coś wspólnego z sytuacją jaka ma miejsce. Przypuszczam, że tak, że znajomi znajomych a może sami śmieciarze. Sprzątania tych śmieci nie zapomnę chyba do końca życia. Ja zbierający obsrane pieluchy, a obok mnie przechodzący spacerowicze odwracający głowy w drugą stronę jakby mnie nie widzieli lub nie chcieli zobaczyć.

Nad nasza imprezą pracowaliśmy prawie rok, aby wszystko było legalnie i aby wszyscy byli zadowoleni. Uczestnicy nigdy nie powinni wiedzieć o sytuacjach, o których tu napisałem i za co ich bardzo przepraszam. Wszystkim którzy piszą te wszystkie szkalujące komentarze pod przykrywką anonimowości życzę odwagi, bo jesteście strasznie małymi ludźmi. Potraficie zniszczyć każdą nawet najlepszą inicjatywę. Wyjdźcie z domów, zostawcie te hejty, trollowanie i zróbcie coś pożytecznego dla świata lub ludzi. O teren po imprezie się nie martwcie. Posprzątamy zgodnie z umową, trwa odrośnie a Wy będziecie mieli więcej miejsca do spacerów nie przedzierając się przez krzaki. Jako organizator nie pozwolę, aby ktokolwiek bezpodstawnie oczerniał, szkalował i ubliżał uczestnikom naszych imprez.

Twoja reakcja na artykuł?

33
70%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
2%
Nudzi
2
4%
Smuci
6
13%
Złości
5
11%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Wybory: Zwycięstwo PiS

Rusza remont dachu GOK–u

Zaklęcia Harmonii

Komentarze (62) Dodaj komentarz

~Mieszkaniec 16-05-2019 6:29
To jest już naprawdę nudne, Panie Andrzeju ja tam chodzę codziennie i wiem jak było i jak jest po Waszej zabawie. Co się stało to się nie odstanie ( jak mawiała moja babcia). Teraz prosimy tylko żeby Pan posprzątał w miarę możliwości oczywiście bo wszystkich szkód usunąć się nie da, a najważniejsze w tej chwili prosimy żeby Pan i Panu podobni nigdy więcej u Nas nie ,,sprzątali,, Z góry dziękuję
~Mieszkaniec 2 16-05-2019 17:31
do: ~Mieszkaniec (6:29)
To już drugi artykuł jelonka.com mający na celu rozmycie odpowiedzialności organizatora za zniszczenie obszarów objętych ochroną. Niestety włodarze miasta nadal milczą w tej sprawie. Zniszczeń, okorowanych i połamanych zdrowych drzew w obrębie osadnika Staniszów, ul. Granicznej i Kruszwickiej nie da się już usunąć. Chociaż dzisiaj piły w lesie pracowały bardzo intensywnie. Jedyna nadzieja, że ktoś zgłosił te zniszczenia do organów ochrony środowiska lub policji.
~Mieszkaniec 16-05-2019 19:44
odpowiedź na usunięty komentarz
Zgadza się Pani Elizo to samo widziałam
~Frym 16-05-2019 6:46
To i tak nie zmienia faktu ,że to niemądry pomysł aby takie imprezy odbywały się w lesie.jakaz tego korzyści dla lasu?smród,hałas i paradoks walki z czystym powietrzem.raz miasto walczy z czystością lasu a innym razem zaprzecza.tu nie ma fali nienawiści.kazdy rozważny mieszkaniec jest po prostu oburzony
~qwerty 28-05-2019 11:15
do: ~Frym (6:46)
To co można w lesie? Tylko spacerować? Dlaczego nikt nie komentuje spotkań myśliwych, pokotów (chwalenie się łowami), hałasowania rogiem - trąbką myśliwską, zaganianie zwierząt przez psy... W lasach - na leśnych polanach organizowane są obozy harcerskie, pali się ognisko, a kiedy jest sezon na grzyby, pojawiają się grzybiarze. Też źle? Dziś życzliwych osób możesz policzyć na palcach jednej ręki, a jeśli coś komuś nie pasuje, wyleje na Ciebie wiadro pomyj, będzie hejtował, a w niedzielę pójdzie do kościoła i przyjmie komunię św.
~Widzę 16-05-2019 7:02
Tak się bawią "nowobogaccy" ,frustraci, arado , myśliwi mordujący zwierzęta ,pijaństwo ,ćpuństwo, degrengolada państwa.
~enio 16-05-2019 7:51
do: ~Widzę (7:02)
Masz rację to zabawa... Tylko dlaczego dla "nowobogackich"? Bawili się tam również bogaci z dziada i pradziada!
~ 16-05-2019 11:52
do: ~enio (7:51)
szkoda w takim razie, że dziad i pradziad nie nauczyli kultury i wrażliwości, a dali jedynie kasę.
~kilo 16-05-2019 7:20
ten artykuł i wypowiedz organizatora ma charakter manipulacyjny. jaki cel był tego wydarzenia?dobra zabawa w lesie?jeszcze troche a las bedzie służył do takich hucznych głośnych bezcelowych wydarzen. las piekny za betonowym zabobrzem ale juz coraz bliżej dewastacji
~Towa rzysze 16-05-2019 8:19
Chamstwo umowę nienawiści to ja raczej widzę w wypocinach tego or ganizatora..... :(((( zdecydowane NIE dla takich rajdów!!!
~cvx 16-05-2019 11:27
do: ~Towa rzysze (8:19)
trafne spostrzeżenie
~Jestem_za_a_nawet_przeciw 16-05-2019 8:38
Skąd w ludziach tyle jadu i nienawiści. Przecież nie zryli wszystkich lasów w okół Jeleniej Góry. Mieszkamy w rejonie, który sprzyja tego typom imprezom. Do dzisiaj jestem w szoku że w Jeleniej i okolicach powstał single track dla rowerzystów. Tak! Single track w LESIE!
~maja 16-05-2019 8:59
Moim zdaniem las jest dla zwierząt i trzeba to uszanować . Może tak zwierzaki pobuszują w waszych domach - ciekawe co wtedy powiecie.Kochani szanujmy się na wzajem.
~cvx 16-05-2019 11:29
do: ~maja (8:59)
dokładnie.ma być spokój w lesie a nie taka rozierducha
~lklklk 16-05-2019 8:59
Nie wiem, ile prawdy jest w czyich słowach (organizator, protestujący), nie byłem, nie widziałem. Zdjęciami/słowami można manipulować. Natomiast w odniesieniu do samych zawodów, to idea off-road'u jest czytelna, to jeżdżenie poza drogami, w lesie, polu, "terenie". I uważam, że takie zawody powinny być organizowane na zamkniętych obszarach typu poligon lub tor na prywatnym terenie. Nie podoba mi się ekspansja takich "zawodów", tak jak nie podoba mi się nielegalne jeżdżenie po lesie. Legalne są też szkodliwe, bo legalność nie sprawia, że aut jest mniej ablo że nagle stają się lżejsze i w ciszy fruwają w terenie bez ingerencji w przyrodę. Żałosne są komentarze ludzi ze środowiska offroadowego o zacofaniu, moherach, buractwie albo "polaczkach", biedakach, którzy rzekomo zazdroszczą posiadaczom terenówek - czego mają zazdrościć, doprawdy? Władze samorządowe pochodzą do tego jak do innych imprez np. rowerowych albo rajdów po drogach, ale to jest błąd. Myślenie, że jest dużo terenów zielonych i można śmiało jeździć po nich, (podobnie jak np. nadmierna presja urbanizacyjna), sprawią, że Kotlina straci swoje walory. Zostanie nam syf, tłum, hałas i jedynie enklawa KPN. Samorządowcy stracą poparcie mieszkańców, gdy ważniejsze będą interesy zapaleńców z głośnymi autami. Nie ma żadnej "nowoczesności" w jeżdzie terenówką po lesie, dbałość o środowisko jest na czasie. Samochody są dziś tanie.Terenówkę może sobie kupić tak samo burak jak i człowiek kulturalny i nie jest to żaden życiowy wyczyn. Choć w sumie... Może właśnie problem tkwi w tym, że dla niektórych ludzi to życiowe osiągnięcie
~Jan 16-05-2019 10:36
do: ~lklklk (8:59)
Pełna zgoda.
~jeżozwierz1 16-05-2019 9:58
Panie Andrzeju, z pewnością impreza odbyła się z błogosławieństwem Ratusza. Jednak od czasu do czasu powtarza się ten sam błąd miejscowego urzędnika państwowego: brak rozpoznania, czemu ma służyć zgoda. Tegoroczny rajd zorganizowany między osiedlem Czarne a południową stroną ulic Kruszwickiej i Granicznej , na terenie leśnym naruszył m. in. spokój ostoi pod nazwą NATURA 2000. Otóż na osiedlu Czarne bierze swój początek potok Pijawnik (kod obszaru : PLH02_04). Zgodnie z założeniami Dyrektywy Siedliskowej , nie tylko samo żródlisko potoku jest chronione, ale także obszar, po którym płynie. A jest to przede wszystkim obszar leśny z siedliskami zwierząt z II załącznika Dyrektywy Siedliskowej, w tym gatunki priorytetowe: derkacz, gąsiorek, modraszek, przeplatka, wydra, żuraw. Są też ziołorośla, łęgi wierzbowe topolowe, olszowe i jesionowe, torfowiska etc. Instytut na rzecz ekorozwoju ustalił także zagrożenia, są to np. zmiana stosunków wodnych, a zwłaszcza osuszanie terenu poprzez kopanie rowów odwadniających, uciążliwość urbanizacyjna oraz...uprawianie sportów motocrossowych. Można się sprzeczać, czy organizacja imprez masowych w tym zaścianku jest ważniejsza od modraszka czy wydry z żurawiem. Jedno z pewnością można stwierdzić : w Jeleniej Górze nie ma tradycji szanowania środowiska, w którym żyjemy. A szkoda, następne pokolenia dostaną w schedzie betonowe osiedla mieszkaniowe, pajęczynę dróg lokalnych i obwodnic, zwierzęta na obrazkach, wszechobecne PM10 i PM2,5 , rządy deweloperów i przekroczone normy hałasu.
~Jan 16-05-2019 10:35
do: ~jeżozwierz1 (9:58)
Zgadzam się z przedmówcą, problem jednak jest w samej świadomości ludzi. Dla tych, dla których zabawa i egoizm są ważniejsze od poszanowania środowiska obce będą te słowa. Pan Andrzej podejrzewam jak to przeczyta, pierwszy raz spotka się z nazwami zwierząt które Pan tutaj wymienił, no może słyszał coś o wydrze. Argumenty na zarzuty o dokonaniu szkód słowami "mam zgodę, mam zgodę" świadczą jedynie o niskim poziomie świadomości domniemanego czynu i priorytetów jakimi każdy dorosły człowiek świadomy swojego istnienia, powinien wyznawać w stosunku do innych stworzeń żyjących, nie tylko ludzkich. Empatia i samoświadomość potrafią zdziałać cuda w świecie w którym żyjemy i który jest naszym wspólnym domem.
~s 16-05-2019 11:32
do: ~jeżozwierz1 (9:58)
to prawda.trzeba myśleć strategicznie na przyszłe pokolenia
~ 16-05-2019 12:10
do: ~Jan (10:35)
Pozwolę sobie troszeczkę się nie zgodzić z panem.Świadomość zwierząt zasiedlających ten teren czy też dyrektyw chroniących ten teren powinien mieć urzędnik wydający pozwolenie ,otoczony stosownymi doradcami.Pan Andrzej chciał urządzić imprezę i zapewne niewiele go interesował motyl czy ptak w dzisiejszych czasach gdzie rządzi pieniądz-zarabiał.Wszelkie pretensje powinny być kierowane do stosownego urzędu wydającego takowe pozwolenie.
~Jan 16-05-2019 14:14
do: ~ (12:10)
Świadomość dotyczy każdego bez wyjątku i tego co pozwala i tego co chce się bawić w domu zwierząt czyli lesie.
~ 16-05-2019 23:11
do: ~Jan (14:14)
Nie proszę Pana,jeżeli urządzam imprezę i występuję o pozwolenie liczę na to ,że osoba zezwalająca jest kompetentna i wie na czym polega dana impreza i czy na danym terenie można to zrobić.Nie muszę znać każdego robala.Gdyby wystawcy w Katowicach wiedzieli ,że w związku z opadami śniegu może się zawalić hala targowa to nikt tam by nie zginął.Natomiast ten co zezwolił na imprezę i nie zadbał o odśnieżenie dachu jest winny.
~Pamięć 22-05-2019 20:25
do: ~jeżozwierz1 (9:58)
Co do Pijawnika to jego tereny źródliskowe sięgają łąk i zagajników daleko na południowy wschód od Czarnego, po przeciwległej stronie szosy od Polomarketu i stacji benzynowej. Od kilku lat zasypuje się to obniżenie tysiącami ton ziemi pod nowe działki budowlane. To jednak dość daleko od miejsca tej imprezy :).
~Zenobiusz 16-05-2019 10:15
Jakoś nie przekonuje mnie tłumaczenie pana organizatora. Las to las i czy za pozwoleniem czy bez takie imprezy nie powinny się tam odbywać. I nie ma tłumaczenia kto co zniszczył.
~Pruderia i Szyk 16-05-2019 10:39
Proszę organizatora o przeniesienie się na tereny poligonów poradzieckich - posprzątajcie niewybuchy i jeździjcie do woli, a wam się 4x4 sp...li.
~Tik tak 16-05-2019 11:00
A ja powiem tak. Proszę wszystkich o wczytanie się w to oświadczenie. Teren był zabezpieczony. Któryś z mądrych mieszkańców zniszczył zabezpieczenia tras i pozrywal te ich pieczątki. Czego można było się spodziewać w takiej sytuacji ? Dlaczego nikt nie włączy myślenia? Niszczenie zabezpieczeń trasy, stalowe druty w poprzek drogi. Zrywanie tych pieczatek. To nie jest normalne. Jestem zażenowany.
~ojoj 16-05-2019 11:11
do: ~Tik tak (11:00)
To przed samym rozpoczęciem imprezy nie mógł sprawdzić stan trasy i zabezpieczeń???? Start był dzień i jeździli tam całą noc!
~ 16-05-2019 11:20
do: ~Tik tak (11:00)
Tasiemka to zabezpieczenie? No, no...
~jeżozwierz1 16-05-2019 12:08
do: ~Tik tak (11:00)
Tik-Taku miły. Chyba wszyscy wczytali się w to oświadczenie. Potok słów , skargi i deklaracje. A niektórym komentującym chodzi o to, żeby unikać bezmyślności na wstępie, czyli na poziomie wniosku o zezwolenie.
~kert 16-05-2019 11:18
sorry panie organizator. Zniszczyliście ten las. Wiocha. Wszędzie na świecie jak robi się offroad to nie po lasach tylko na starych poligonach czy żwirowniach. Ogarnie to pan. Z czasem
~ 16-05-2019 11:50
Nie zrozumiał pan najwyraźniej podstawowej rzeczy: nie chodzi tylko o rozjechane drogi i połamane krzaki, ale o zwierzęta, które na tym terenie żyją, im pan nie wytłumaczy, że za chwilę przez kilka godzin będzie robiony nalot na ich dom. Nie wiem, jak mozna to jeszcze prościej napisać, żeby pan w koncu zrozumiał, że zabawy, rozrywki cudzym kosztem się robic nie powinno! A sprzątanie miejsca, w którym się robi imprezę, to akurat norma, nic niezwykłego.
~Tik tak 16-05-2019 12:04
Dziwni ludzie w tej Jeleniej Górze. Juwenalia złe, wraki złe, offroad zły, ścieżki rowerowe złe,obwodnica zła, koparka na budowie zła, prezydent zły, sąsiad zły, wszystko źle. A co jest dobrze ? Ktoś jakaś listę zrobi ?
~Ja :-) 16-05-2019 14:12
do: ~Tik tak (12:04)
Dobrze to jest wtedy jak somsiadowi jest źle :)
~lololo 17-05-2019 14:01
do: ~Tik tak (12:04)
odnoszę dokładnie takie same wrażenie, prawie w każdym newsie, który dotyczy jakiejś imprezy, w komentarzach banda starych dziadów narzeka, że coś im się nie podoba. Jak wam się nie podoba to się wyprowadzić na SYBERIE - tam będziecie mieli spokój JANUSZE POLACZKI CEBULACZKI
~Tik tak 16-05-2019 12:07
I ta dziwna nagonka. Od zawsze jeżdżą tam samochody,motory i quady. Organizator też kilka razy już korzystał z tego terenu. Nigdy do tej pory nikomu to nie przeszkadzało i raptem teraz. Śmierdzące trochę sytuacja.
~Real 16-05-2019 12:39
"Hejt i trollowanie stało się naszym polskim sportem narodowym", wszystkie wyjaśnienia rozumiem, ale to zdanie to o jeden most za daleko. Taka jest ogólnoświatowa... moda, czy trend. Jak masz pan problemy narodowościowe to polecam naukę historii Polski, a jeśli nie to może leczenie kompleksów pomoże.
~ 16-05-2019 12:41
Zawistne cebulaki zawsze były i będą. Pseudo obrona przyrody jest tu tylko pretekstem do ich kompleksów że ktoś ma pasję a oni ani pasji ani pieniędzy .A prawda jest taka że to nie żaden las a skażone,zaśmiecone nieużytki (przez tychże cebulaków)
~ojoj 16-05-2019 13:05
do: ~ (12:41)
Skażony i zaśmiecony to jest pański umysł, niestety:(
~ping-pong 16-05-2019 13:26
do: ~ (12:41)
Panie kochany, przejdź się na jakiś wyścig MTB - rower kosztuje czasem więcej niż pańskie 4x4. Jaka jest różnica? Nie pierdzi, nie hałasuje, nie niszczy lasów a za kierownicą siedzi nie otyły jegomość naciskający pedał gazu, tylko wysportowany człowiek polegający na swoich wytrenowanych mięśniach a nie silniku wydalającym spaliny. Przy okazji oprócz czystości środowiska oszczędzimy też wydatków na NFZ, bo ów otylak będzie przesiadywał po 40-stce w przychodniach, a wysportowany zawodnik zawita tam dopiero po 60-70-tce
~Fd 16-05-2019 13:58
Przy Kruszwickiej większość ziemi to własność prywatna - czy wlasciele wiedzieli o rajdzie czy zawodnicy jeździli tylko po miejskich gruntach?
~za nic lamenty 16-05-2019 13:59
Wara od lasów .WYSTARCZY ,że idioci wycinają płuca globu ,Amazonię.A nasze huny puszczę Białowieską.
~Nowy 16-05-2019 16:20
A wy już pod trzecim artykułem hejt i jad rozsiewacie. Zrobił te terenówki, posprząta i po co tu bić pianę i szukać szpitala w Leśnej Gorze. Odstawiliscie tu istny cyrk. Przecież wszyscy wiedzą że tam zawsze ludzie jeżdżą. Jak ktoś zrobił to oficjalne to gromy się sypią. Nie kieruje się w osadach tym co czytam . Byłem i widzialem. Kilka rozjechanych leszczyn i porozjezdzane stare spruchniale drzewa. Pogoda jest jaka jest więc jest błoto. Za kilka dni będzie słońce, po obecnych deszczach cała roślinność wystrzelił z górę i za 2 tygodnie nie będzie śladu. Jak pojedzie wesołe miasteczko też będą ślady i też znikną. A że temu organizatorowi sami odstawiliscie bałagan niszcząc zabezpieczenia ich trasy to sami jesteście po części winni temu wszystkiemu. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Oni mają taką pasję a wy inną. Każdy ma prawo do swojej.
~ping-pong 16-05-2019 17:27
do: ~Nowy (16:20)
Najfajniej jak twoja pasja nie przeszkadza innym. Być może trawa odbije, ale rozorane koleiny pozostaną na lata. Smród spalin został wyemitowany do atmosfery, coś tam pewnie też z misek olejowych w ziemię wsiąkło, być może jakieś zwierzęta w panice porzuciły młode, które bez opieki zdechną. Niby nic, ale okazuje się, że ów 'sport' jest po prostu szkodliwy i uciążliwy dla ogółu. Proponuję panom 'sportowcom' spróbować trochę po lesie, to pokaże jaką mają krzepę :) a przy okazji nie spotkają się z falą 'hejtu'.
~ping-pong 16-05-2019 17:28
do: ~ping-pong (17:27)
zabrakło słowa 'pobiegać' przy propozycji dla tych herosów kierownicy
~Mieszkaniec 16-05-2019 18:54
do: ~ping-pong (17:27)
Owszem zwierzęta porzuciły młode niestety, małe liski błąkają się po Kruszwickiej. Bardzo to przykre.
~M&M 16-05-2019 19:10
Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Są ludzie za i sa przeciw. Tak nas natura stworzyła i jak by wszyscy byli tacy sami to byłoby nudno. Motocykle,rowery, biegacze i terenówki. Zobaczycie wszystko będzie dobrze.
komentarz usunięty
~Jan 16-05-2019 19:58
odpowiedź na usunięty komentarz
Czy zgłaszała Pani to gdzieś choćby na policję?
~Organizator Andrzej Wójcik 16-05-2019 23:50
odpowiedź na usunięty komentarz
Pani Elizo czy ja mogę prosić o zwrot pieczątki nr 091 ? Ta biała karta to też pieczątka tylko elektroniczna i jest bardzo droga. Jest ona namiętnie przez Panią ofotografowana z każdej strony. Ze zdjęć i daty ich wykonania wynika, że jest Pani ostatnia osoba która ją widziała chwile przed rozpoczęciem sprzątania. Zdjęcia może Pani sobie robić jakie chce ale zabieranie nie swojej własności to już trochę nie fajnie. Właśnie przez takie zrywanie pieczątek i taśm przed lub w trakcie imprezy powstał bałagan w miejscach w których go być nie powinno.
~Student 16-05-2019 23:06
Ale o co tyle hałasu. Przecież przy przy tym podejściu mieszkańców wkrótce i tak co mądrzejsza młodzież wyjedzie z Jeleniej za "normalnie " płatną pracą, ci pseudo ekolodzy powoli wymrą (bo miasto się starzeje ) i zostaną tylko zwierzątka i lasy.
~ 16-05-2019 23:12
do: ~Student (23:06)
I Pani Eliza z Panem Janem
~Student 16-05-2019 23:18
No też. Albo wyjadą albo nie. Ale na pewno umrą. Jak każdy. A las i zwierzątka zostaną.
~Student 16-05-2019 23:47
Pani Eliza obejrzałem galerie. Noooo narobił się Pani. Masa zdjęć. Ale chodziła Pani dużo po lesie i zanim pójdzie pani z Panem Janem na policje zgłaszać przestępstwo to polecałbym sprawdzić czy nie złapała Pani jakiegoś kleszcza. Dzisiaj wróciłem z kliniki neurologii (z badań ) i dużo sie naogladlem. Naprawdę ludzie maja dużo większe problemy niż kora obdarta z drzew i błoto w lesie. I bezpańskie liski. Kleszczewo zapalenie mózgu lub bolerioza to jeszcze nie wyrok, alee. ..
~ 17-05-2019 8:03
do: ~Student (23:47)
"Bolerioza"? Mam nadzieję, że nie studiujesz medycyny.
~O tak 16-05-2019 23:53
Pozamykajmy się w domach. Zasuńmy zasłony. I nie będzie powodu do niczego. Do nienawisci, zazdrości, jadu, hejtu, przyjemności i nieprzyjemności. Po prostu dojrzewajmy śmierci w spokoju i zaciszu, obok świata.
~Gość 17-05-2019 1:42
Niestety i dla mnie tekst autora rajdu nie przekonuje całkowiacznij
~Gość 17-05-2019 2:00
do: ~Gość (1:42)
Niestety i mnie nie przekonuje całkowicie to co napisał autor tego smiesznego rajdu. Pisze coś o hejcie itp banialuki. A szkoda, że patrzy tylko przez czubek własnego nosa. Organizuje rajd nie na swoim prywatnym terenie, czy na poligonie, tylko tam gdzie ludzie chodzą na spacery, gdzie rosną drzewa, żyją ptaki itd. I nagle wjeżdża ktoś z samochodami, żeby rozjechać te tereny, przegonić spacerowiczów i wypłoszyć ptaki. I dlaczego? Ano dlatego żeby grupka fanatyków samochodów terenowych mogła się zabawić, a ludzi którym ten pomysł nie musi się w końcu podobać, to wyzywa od hejterów! No w mordę, większości ludzi nie musi w końcu podobać się to co organizatorowi i mają prawo wyrazić swoją niechęć. Zamiast uszanować zdanie mieszkańców i wycofać się z organizacji rajdu, a nie na siłę uszczęśliwiać na siłę do swojego hobby. A następnym razem niech sobie organizuje swoje rajdy na swoim prywatnym terenie albo na poligonie.
~Marta - Anna 17-05-2019 7:38
Moim zdaniem to jest zdjęcie po wichurze ; proszę o inne , gdzie zobaczę rozjeżdżony teren ; a za posprzątanie - także po piszących głupoty - dziękuję organizatorom za usunięcie śmieci po okolicznych mieszkańcach ..
~Ja 17-05-2019 8:23
Brawo organizator i nie pękają bo w tych czasach nikomu nic nie pasuje. A gdzie jesteście krzykacze jak forestery i cierzki sprzęt robi zrywke gfzie jesteście?????? Zobaczcie tam jak wyglądają drogi lesna. No i jak sie nie mylę tak samo jest tam zwierzyna i ptaszki??? I nadmieniam ze trwa to na okrągło a ten rajd trwał parę godzin
~Ja 17-05-2019 8:37
A co do tych fotek moze 10 % jest po imprezie a reszta widać ze to zrobiła natura bo czołgi tam nie jeździły
~Gość 17-05-2019 13:24
do: ~Ja (8:37)
Chyba nie wiesz co piszesz. Nie masz zielonego pojęcia ile zniszczeń może zrobić rajd terenówek...
~Ja 17-05-2019 14:39
do: ~Gość (13:24)
Wiem ile moze właśnie moze a.nie zrobiło????? A zobacz ile robi zniszczeń cierzki sprzęt przy zrywce porównaj a potem pisz
~Gość 18-05-2019 11:22
do: ~Ja (14:39)
Ty chyba jesteś nienormalny... Co ma jedno do drugiego. A niby jak mają leśnicy usuwać drewno? Końmi????? Dla twojej wiadomości mamy XXI wiek i dzisiaj na całym cywilizowanym świecie używa się ciężkiego sprzętu. Natomiast rajd terenówek to przede wszystkim zabawa dla ich użytkowników i ni ma z nich niczego pozytywnego. Następnym razem się zastanów co napiszesz.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Złoty Krokus dla...

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Dalszy ciąg Senioraliów 2019  

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Tajemnice Książa

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
212
Tak
55%
Nie
37%
Nie wiem
8%