MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Oddali cześć żołnierzowi Pierwszej Kompanii Kadrowej

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 7 sierpnia 2016, 10:45
Aktualizacja: 22:02
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Zapomniany przez dekady, odnowiony w 2006 roku grób Eugeniusza Głowacza – żołnierza Pierwszej Kompanii Kadrowej utworzonej 3 sierpnia 1914 roku przez Józefa Piłsudskiego, stał się miejscem corocznych spotkań mieszkańców Sobieszowa oraz władz miasta i organizacji wojskowych. W ten sposób oddawana jest cześć człowiekowi, który po II wojnie światowej zamieszkał w Sobieszowie i tu zmarł 7 lipca 1950 r.

W piątek (5.08) na cmentarzu w Sobieszowie spotkali się przedstawiciele Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników „Radar”, Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Jeleniej Górze, a także Stowarzyszenia Sympatyków Sobieszowa, władz miasta z prezydentem Marcinem Zawiłą na czele oraz jego zastępcą Piotrem Paczóskim i radnymi: Alicją Szklarską, Stanisławem Dziedzicem, Józefem Kusiakiem. Byli też m.in. przedstawiciele jeleniogórskiej policji, dyrektor Muzeum Karkonoskiego Gabriela Zawiła oraz członkowie rodziny ppłk Eugeniusza Głowacza. Mimo deszczowej aury, jeleniogórzanie przybyli na sobieszowski cmentarz, gdzie wysłuchali apelu pamięci oręża polskiego oraz złożyli kwiaty na nagrobku „Zenobi”, „Ojstaszewskiego”.

- 28 lipca 1914 roku Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, 1 sierpnia Niemcy Rosji, 3 sierpnia Niemcy Francji i Austro-Węgry Rosji. Rozpoczęła się I wojna światowa – mówił płk Marek Gołębiowski. - 29 i 30 lipca Józef Piłsudski zarządził częściową mobilizację i koncentrację strzelców. Dzień później podporządkował sobie Polskie Drużyny Strzeleckie, a 2 sierpnia za zgodą władz austriackich rozpoczął mobilizację i koncentrację wszystkich drużyn z Galicji. Tego samego dnia na dowódcę kompanii wyznaczył Tadeusza Kasprzyckiego „Zbigniewa”. 3 sierpnia około godz. 18.00 w Oleandrach z członków ZS i PDS sformowano 1. Kompanię Kadrową. 4 i 5 sierpnia kontynuowano organizację i szkolenie kompanii. W jej skład wchodziły cztery plutony, a każdy z nich złożony był z czterech dziesięcioosobowych sekcji. Kompania wymaszerowała 6 sierpnia o godzinie 2:42 w stronę Miechowa, w Michałowicach obalając rosyjskie słupy graniczne. Po zajęciu Kielc i bezskutecznej próbie przebicia się do Warszawy w celu wywołania powstania, Pierwsza Kadrowa powróciła do Krakowa, stając się zalążkiem Legionów Polskich – przypomniał płk M. Gołębiowski .

Według różnych źródeł, stan kompanii wynosił 145–168 żołnierzy. Do składu 1. Kompanii Kadrowej należy zaliczyć członków tzw. „siódemki” – patrolu Władysława Prażmowskiego „Beliny”, który w nocy z 1 na 2 sierpnia 1914 roku, jako pierwszy oddział Wojska Polskiego przekroczył granicę zaboru austriackiego z zaborem rosyjskim w Kocmyrzowie i 3 sierpnia wieczorem powrócił do Krakowa, a 6 sierpnia wyruszył wraz z kompanią do Miechowa. 8 sierpnia 1914 w Miechowie nastąpiły pierwsze zmiany personalne. Dotychczasowy dowódca kompanii Tadeusz Kasprzycki „Zbigniew” odszedł do Komendy Głównej, a jego miejsce zajął Kazimierz Jan Piątek „Herwin”. Dowództwo 1. plutonu objął Modest Słoniowski „Słoń”, oficer PDS, odznaczony „Parasolem”. Tego samego dnia do kompanii przyjęto pierwszych ośmiu ochotników tzw. patrol skautów. 12 sierpnia 1914 pierwsza kompania, razem z kompanią drugą Stanisława Tessaro „Zosik” i trzecią Wacława Wieczorkiewicza „Scaevola”, zajęła Kielce. 12 sierpnia 1919 roku w Warszawie, z rozkazu Naczelnego Wodza, zarządzona została zbiórka „kadrowców”. Prawo udziału w zbiórce przysługiwało tylko „tym oficerem, podoficerom i żołnierzom, którzy byli w składzie kompanii kadrowej w linii w dniu 6 sierpnia 1914 roku. Nikomu innemu prawo do wzięcia udziału w niej nie przysługuje pod żadnym pozorem”. „Kadrowcy” po przybyciu do Warszawy mieli się meldować u porucznika Stefana Pomarańskiego w Redakcji „Wiarusa” w Zamku Królewskim – kontynuował M. Gołębiowski z JSŻR „Radar”.

Eugeniusz Józef Głowacz ps. Zenobi, Ojstaszewski, ur. 6 II 1890 r. w Stenrażycach na Wołyniu, zmarł 7 lipca 1950 roku w Sobieszowie. Do liceum uczęszczał w Warszawie. Po maturze w 1911 roku wyjechał do Francji na studia chemiczne. W 1914 roku zgłosił się na kurs instruktorski Związku Strzeleckiego w Krakowie. - Był jednym z pierwszych wstępujących do Kompanii Kadrowej w składzie 1. plutonu. W połowie sierpnia 1914 roku przeszedł do kawalerii Beliny. Przez rok walczył w szeregach 1. szwadronu. W sierpniu 1915 roku został skierowany na leczenie do Wiednia. Po wyzdrowieniu został zwolniony z Legionów. Przez rok internowany w Wiedniu. W 1917 roku powrócił do Łaskarzewa koło Garwolina, do rodziców. Wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. Uczestniczył w rozbrajaniu Niemców w Garwolinie. Po wyleczeniu z tyfusu wstąpił do Wojska Polskiego – do Szkoły Podchorążych Jazdy w Warszawie, z przydziałem do 7. pułku ułanów. 7 maja 1920 roku został skierowany do sztabu 3. Armii. Po krótkim pobycie w sztabie powrócił do pułku ułanów, gdzie pełnił służbę na stanowiskach dowódcy szwadronu marszowego, dowódcy szkoły podoficerskiej, dowódcy plutonu łączności. W latach 1926 – 1927 ukończył kurs dowódców szwadronów w Oficerskiej Szkole Kawalerii w Grudziądzu. Powraca do swego pułku i obejmuje dowództwo 4. szwadronu. W pierwszej połowie 1928 roku kończy kurs w szkole czołgów i samochodów pancernych w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. W listopadzie 1928 roku skierowany zostaje do departamentu Kawalerii Ministerstwa Spraw Wojskowych na stanowisko referenta. W 1930 roku objął dowództwo 2. szwadronu a później Komendanta Parku Samochodowego w 1 dywizjonie samochodów pancernych w Brześciu. W 1934 roku obejmuje obowiązki kwatermistrza batalionu. W stan spoczynku przeszedł 31 sierpnia 1938 roku. Zamieszkał w Jarosławiu. Podczas II wojny światowej był członkiem Armii Krajowej Zgrupowania „Brogi”. Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po zakończeniu wojny zamieszkał w Sobieszowie, przy ul Szkolnej – dziś Kamiennogórskiej – dodał w przemówieniu nad grobem Głowacza, Marek Gołębiowski.

- O ludziach i wydarzeniach związanych z I wojną światową znacznie rzadziej się mówi, niż o bohaterach z czasów II wojny światowej. - To jest naturalne, o wojnach napoleońskich już prawie w ogóle się nie mówi – stwierdził Marcin Zawiła. - Dla mnie, jako historyka i prezydenta, jest szczególnie ważne, żeby święta narodowe czy wydarzenia historyczne zawsze starać się przetłumaczyć na jakiś łącznik z tym miastem i tu grób Głowacza jest pięknym przykładem łączenia tych rzeczy – dodał prezydent Jeleniej Góry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak w szpitalu zachował się lekarz?

Areszt dla oszusta matrymonialnego

Podsumowanie drogowego projektu  

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~hist 7-08-2016 11:25
Mało też mówi się o fakcie, że podczas I Wojny Polacy walczyli przeciwko sobie przymusowo wcielani przez zaborców do wrogich sobie armii.
~kizior 7-08-2016 12:04
A Kusiak tam przybył jako kto,bo chyba nie jako osoba prywatna?
~kora 7-08-2016 15:15
co to za armia żołnierzy na zdjęciach.
~marek 12 7-08-2016 15:23
rozczulające jest to zaangażowanie ludzi sld/pzpr kadra wojska ludowego w pamięć o I Kadrowej...
~1 Kadrowy 7-08-2016 19:31
A apel smoleński był? Bo bez to chyba nieważne. Nie było blendyny Machałek a Antek obetnie jej dietę?
~ds 7-08-2016 21:58
Jeszcze niedawno dla członków PZPR, takie uczczenie I Kadrowej było zachowaniem zagrożonym karą pozbawienia wolności.Wstyd ......
~Normals 9-02-2018 12:22
do: ~ds (21:58)
Zapewne w tych czasach pieluchę jeszcze nosiłeś, więc nie masz prawa osądzać tych ludzi.
~Cynizm 7-08-2016 23:00
Głowacz w grobie się przekręcił .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rozbudowa SOSW rozpoczęta

Prezes sądu okręgowego grozi procesami

Akcja przy Kiepury

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Tworzą grę karcianą

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
490
Tak
81%
Nie
15%
Nie mam zdania
4%