MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Odbarwione napoleonki

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 1 lutego 2005, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 22 stycznia 2006, 23:36
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
JELENIA GÓRA. Klienci zachowują czujność przy kupnie słodkości

Dziadek kupił mi dwa ciastka w nowej cukierni i okazało się, że na spodzie jest pleśń - mówi Michał Jagieła z Gliwic, który przyjechał do Jeleniej Góry na ferie zimowe.
Spleśniałe - ich zdaniem - wypieki są w nowootwartej cukierni przy ulicy Wolności.
- Wróciliśmy do cukierni i powiedzieliśmy jej o tym, że produkt nie jest świeży. Ekspedientka tłumaczyła, że są to odbarwienia z blachy i chciała zwrócić pieniądze. Ale przecież nie o to nam chodziło! Kupiłem wnukowi napoleonka, który nie nadawał się do jedzenia - mówi pan Tadeusz, dziadek Michała.
Zapytaliśmy w cukierni, dlaczego takie produkty są sprzedawane klientom. Właścicielka zapewniła, że na ciastku nie było pleśni, a tylko przebarwienia wynikłe z rozwałkowania ciasta z okruchami. - Napoleonki były świeże. Cukiernika ukaraliśmy naganą za to niedopatrzenie. Tego dnia sprzedaliśmy naprawdę dużo ciastek i klienci chwalili je - twierdzi Anna Klejnowska, właścicielka cukierni.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Test przed studniówką  

Wandalizm czy profanacja?

Selfie wstydliwe?

Pierwsza w regionie karetka dla zwierząt

Aktywne soboty

Skocznia już gotowa

Rekordowy rok Kolei Dolnośląskich

Kolizja dwóch aut

Sonda

Dzień nauki polskiej - kolejne święto państwowe. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
662
Tak
18%
Nie
77%
Nie wiem
5%