MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ochroniarz ponad prawem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 7:20
Aktualizacja: Wtorek, 27 kwietnia 2010, 7:34
Autor: Angela
Fot. Angela
Ryszard Matyja z Karpacza przekonał się, jak niebezpieczne może być wyjście ze sklepu nieodpowiednią bramką. Robiąc zakupy w Nomi zorientował się, że nie ma drobnych na wózek postanowił wyjść ze sklepu. Zamiast bramki wyjściowej wybrał jednak wejściową bez czujników. Ochroniarz użył gazu łzawiącego.

Do tego zdarzenia doszło kilka dni temu późnym popołudniem. Pan Ryszard z Karpacza wybrał się do na zakupy do sklepu Nomi w Jeleniej Górze. Po wejściu zorientował się, że w portfelu nie ma bilonu, aby zaopatrzyć się w wózek. Chciał więc wyjść ze sklepu, ale uczynił to bramką wejściową, która nie posiadała czujników. Wówczas jeden z ochroniarzy sklepu zaczął coś do niego krzyczeć.

– Był przy tym bardzo arogancki i agresywny, dlatego go zignorowałem i poszedłem dalej w kierunku parkingu – mówi Ryszard Matyja. Wtedy ochroniarz podbiegł do mnie, złapał mnie za ramię i psiknął mi gazem po oczach. Po czym zostawiono mnie bez żadnej pomocy. Udało mi się jakoś wykręcić numer telefonu na policję, która przyjechała i spisała całe zdarzenie.

Podszedł do mnie również inny ochroniarz w żółtej kamizelce, prawdopodobnie odpowiedzialny za cały obiekt, i powiedział mi, że spisze z tego co się stało notatkę, bo ten człowiek za dużo sobie pozwala.

Policja potwierdza, że wskazanego dnia funkcjonariusze wyjeżdżali na opisaną interwencję. Według raportu są jednak dwie wersje wydarzeń: jedna opisana przez poszkodowanego i druga opowiedziana przez ochroniarza.
– Ochroniarz twierdzi, że mężczyzna wychodząc bramką bez czujników ściągnął na siebie podejrzenie, że ukradł coś ze sklepu, ponadto nie reagował on na polecenia ochroniarza, który ma obowiązek zatrzymania takiej osoby do przyjazdu policji. Pracownik ochrony twierdzi też, że został przez mieszkańca Karpacza uderzony i gazu użył w obronie własnej. Sprawa jest teraz przez nas szczegółowo badana – mówi podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Choć wersja ochroniarza wskazywałaby na to, że nie popełnił on żadnego wykroczenia czy przestępstwa, a tylko wzorowo wykonywał swoje obowiązki i postępował zgodnie z prawem, fakty mówią coś zupełnie innego. Po pierwsze jeśli ochrona miała podejrzenie, że Ryszard Matyja ukradł coś ze sklepu, powinna wezwać na miejsce policję, czego nie zrobiono. Sprawę policji zgłosił sam poszkodowany. Jeśli też pracownik ochrony zostałby przez klienta uderzony, miałby jakikolwiek ślad uderzenia, czego ochroniarz w składaniu zeznań policji nie wskazał.

Co więcej, okazało się, że Ryszard Matyja niczego ze sklepu nie ukradł, a świadkowie potwierdzają, że wskazany pracownik ochrony zarówno w tym przypadku, jak i w wielu innych zachowywał się wulgarnie i arogancko. Na domiar złego podobne zachowanie tego ochroniarza, inni klienci wskazywali nam co najmniej dwukrotnie, o czym pisaliśmy w przeszłości.

Czy więc ochroniarz ma pilnować, by nie było łamane prawo, sam stojąc ponad nim?
– Pracownik ochrony nie ma prawa w ten sposób zachowywać się wobec klientów, a użycie gazu jest dopuszczalne tylko podczas napaści na niego, czyli w obronie własnej – mówi Edyta Bagrowska.

Zapytaliśmy więc kierownictwo ochrony, o komentarz w opisanej sprawie, ale w odpowiedzi nie usłyszeliśmy żadnych wyjaśnień.
– Nie jestem upoważniony do udzielania informacji w tej sprawie, nie będziemy komentować tego zdarzenia, proszę zadzwonić na policję lub do samego zainteresowanego – usłyszeliśmy od Sławomira Ziółkowskiego, zastępcy kierownika firmy G1 zajmującej się ochroną sklepu Nomi w Jeleniej Górze.

Na chwilę obecną poszkodowanemu pozostaje więc założenie sprawy sądowej przeciwko ochroniarzowi z powództwa cywilnego. Pozostaje mieć też nadzieję, że sprawą zajmą się właściciele sklepu, którzy zatrudnili firmę ochraniającą, i którym powinno zależeć na wizerunku sklepu w oczach klientów, a przede wszystkim na bezpieczeństwie kupujących.

Ogłoszenia

Czytaj również

Jak skutecznie walczyć ze smogiem  

Chcą powtórki wyborów!

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Komentarze (80) Dodaj komentarz

~ 26-04-2010 7:42
Ostatnio jak ktoś zachowuje się chamsko i agresywnie w stosunku do policji lub ochrony, to zaraz leci na skargę, że jest męczennikiem. Czy trudno zachowywać normalnie. Jestem pewien, że cwaniak udawał wielkie panisko i miał w tyłku ochroniarza.
~ 26-04-2010 7:44
Nie wierzę w zeznania biednego, pokrzywdzonego nieboraczka. Nikt bez powodu gazu nie będzie marnował.
~ 26-04-2010 7:45
Jeszcze jeden co myśli, że mu wszystko w sklepie wolno. Opieprzyć kasjerkę, wyzwać ochroniarza. Nadęte buce na zakupach.
~jeleniogórzanin 30 26-04-2010 7:51
Kwestia ochrony w Nomi pozostawia wiele do życzenia. Ten pseudo ochroniarz juz niejednokrotnie sie wulgarnie zachowywał wobec klientów dlatego do tego dziadostwa jak Nomi nie chodze i nie bede pasł bandy zwyrodniałych ochroniarzy. Wole zrobic zakupy w Castoramie. Nazatrudniają pseudo ochroniarzy którzy nie posiadaja jakichkolwiek uprawnien, jest to niekiedy sped ludzi po zawodówkach bez podsstawowej wiedzy z zakresu prawa. Trzeba przestac tam chodzic i robic zakupy a sami padną i docenia klienta.
~ZABOBRZANIN 26-04-2010 7:52
Przeciez to nie pierwszy i nie ostatni incydent w marketach. Przecież nie raz przyglądaliście się jaki to element (ta niby ochrona) jest tam zatrudniany ... na sam widok robi się niedobrze. Muszą pokazać co to nie oni (jacy ważni) bo sami byli wiecznie gnębieni i latali po papierosy ! A same stawki zatrudnienia mówią same że nikogo kompetentnego się nie znajdzie za taką kasiore.
~X 26-04-2010 7:55
Gorliwość tzw ochroniarzy czasami jest porażająca...
~xxx 26-04-2010 8:06
w sklepie jest wejscie i wyjscie jak cwok tego nie lapie to w domu niech siedzi
~? 26-04-2010 8:10
W NOMI nie ma wózków na monety.
~ 26-04-2010 8:21
Pan z Karpacza mógł tego nie wiedzieć
~ktm 26-04-2010 8:25
To właśnie są psełdo ochraniarze. Wieśniak dostał gaż i udaje Rambo. Jak ktoś mu nie zrobi koło piura to ta sytuacja sie jeszcze nie raz powtórzy.
~budowlaniec 26-04-2010 8:26
a u golebiowskiego ochraniaz straszy bronia.i co
~haha 26-04-2010 8:28
najlepsze jest to ze pan kierownik nomi to toleruje juz pare lat.syf nie sklep po co tam chodzic.a kierownik ochrony nomi sie wyslowic nie potrafi.naszczescie castorama mam nadzieje pokaze gdzie ich miejsce.
~Cas 26-04-2010 8:38
60% ochroniarzy z naszych jeleniogorskich ochroniarzy wyglada jak brakujace ogniwo teorii ewolucji gadajace przez walki-talki ...
~DINO 26-04-2010 8:46
Prawda jest taka ze trzeba całą sprawe wyjaśnic szczegółowo i nie ma co siac fermentu bo jest za dużo niewiadomych np;użył gazu i co uciekł ? klient go zaatakował slady? nagranie z monitoringu? świadkowie? ale prawda jst taka że otym ochroniazu jest głośno i to nie pierwszy raz dziwna sprawa a firma g1 żeby nie zoostała G...
~Meg 26-04-2010 8:54
w NOMI są wózki na monety, ale ten kto sie wypowiada ze nie, to chyba dawno tam nie był. Wózki na monety są juz za bramka wejsciową, sa towózki na duże ładunki ....
~gnr 26-04-2010 8:59
jak zwykle ochrona jest winna a może to ten niby klient jest super bo wezwał policję... gdyby wyszedł odpowiednią bramką lub zatrzymał na polecenie ochroniarza do sytuacji by nie doszło ale teraz klient to pan jemu wolno wyjść nawet obładowanym przez zaplecze a ochrona ma mu jeszcze drzwi otwierać....
~... 26-04-2010 9:13
Za niedługo nomi nie będzie już w Jeleniej Górze :P i problem z ochroną w nomi sam się rozwiąże :)
~kkk 26-04-2010 9:13
ten klient sciemnia i krętactwo czuć na kilometr - 'zapomniał drobnych na wózek'... gdzie on ten wózek chciał wziąć, w środku sklepu? typowy burak, któremu wydaje się, że jak wydrze ryja, to mu wszystko wolno
~Cwaniak 26-04-2010 9:31
ciekawe czy byłby taki chojrak jakbym mu plujkę do skroni przystawił. Znając życie pociekł by mu brąz przez nogawkę. hehe Taki z niego cwaniak
~znawca. 26-04-2010 9:40
zauważmy, iż w NOMI wózki stoja przed wejsciem a nie na hali, wiec jak to jest możliwe ze na hali sie zorientował ze nie ma kasy na wózek?;/ nie moge tego zczaić.... wózki od zawsze brało się przed wejsciem na hale a nie na niej...
~do kkk 26-04-2010 9:58
Ale chłopie popisałeś się głupotą... Burakiem to jesteś ty, a to z tego powodu, że w nomi, jak to ktoś już wcześniej zauważył, w środku są wózki na monetę... Na drugi raz jak zaczniesz węszyć krętactwo, to się w łeb...
~do ~haha 26-04-2010 9:59
pan nie jest kierwonikiem slkepu Nomi wiec prosze nie oczernaic kogos jak sie nie zna prawdy dzieci neo wina prawdopodobnie lzey po obu stronach nerwy i emocje robia swoje ochrona fakt chwilami przesadza ale klienci potrafia z siebie robic ofiary a pierw paniska
~JG 26-04-2010 10:06
Myślę, że NOMI już długo nie pociągnie - CASTORAMA jest 100 razy lepiej zaopatrzona, posiadają fachową obsługę jest miło i przyjemnie. NOMI wygląda jak sklep za czasów komuny - ciemno, ponuro, brak obsługi, a jak już się jakaś pojawi to nic nie wie ...
wupe 26-04-2010 10:06
jeśli wyjdzie na to że historia klienta jest prawdziwa, to są pierwsze podstawy o zgłoszenie do MSWiA o odebranie firmie ochroniarskiej licencji...
~ 26-04-2010 10:10
Moim zdaniem obaj panowie zawinili: klient, jesli ochroniarz zwraca sie o cos, to trzeba wysluchac, co on chce, o co nas pyta- a nie isc sobie po prostu dalej. To jest jego praca i juz. A ochroniarz? chyba naduzyl "wladzy".Traktowac gazem? jakos nie moge uwierzyc, ze klient ochroniarza uderzyl...to chyba wymowka, bo sam zauwazyl, ze sie zagalopowal....
~Rudebwoy 26-04-2010 10:14
Dajcie mi tego gościa z ochrony to zobaczymy ;]
~ 26-04-2010 10:15
Dlaczego nikt kto normalnie, zgodnie z zasadami robi zakupy nie ma problemu z ochroną?
~klient marketow 26-04-2010 10:30
prawdopodobnie pan klient z karpacza zachował jak cwaniaczek któremu wolno wszystko bo ma kase dobrą fure i nikt nie ma prawa zwrócic mu uwagi. Jakoś mnie sie nigdy w zadnym markecie nic podobnego nie przydarzyło po prostu trzeba sie dostosowac a nie cwaniakowac. moze gaz był jedyną metodą nuczenia tego biedaka kultury i moresu
~nata 26-04-2010 10:38
NIE odwiedzać NOMI. Teraz jest CASTORAMA - polecam !!!!super !!!!!
~:-) 26-04-2010 10:38
hehehe
~widzę 26-04-2010 10:39
26-04-2010 08:26 | ~budowlaniec | IP: *.neti.gsm.pl a u golebiowskiego ochraniaz straszy bronia.i co Więc po tym wpisie budowlaniec na ochroniarza
~Zdzich 26-04-2010 11:37
Tacy światowcy jesteście, że łba poza jelenią górę nie wystawiacie, ale wszystko wiecie. W niektórych marketach wózki są na terenie obiektu (np. przy bramkach wejściowych). Niestety Nomi to sklep rodem z PRLu... Ochrona śmiechu warta, obsługa nie lepsza... Kiedyś 3 razy chodziłem do punktu obsługi klienta zanim ktoś łaskawie przyszedł i uciął mi kabla koncentrycznego, a facet ze stoiska stał kawałek dalej i rozmawiał z drugim pracownikiem. Ochrona z Carrefoura z kolei wszystko każe oklejać... Raz wchodziłem z jedną różą do sklepu, żeby kupić jakiś prezent, a pan ochroniarz wyskakuje, że on mi musi kwiata oklejać, bo u nich też są... No kur.a, ładnie przyozbodniony kwiat oklejać, bo w Carrefourze na pewno jest podobny.
~ 26-04-2010 11:47
Już niecierpliwie czekam na komentarz pani z DE... Jak to w Polsce jest źle, w niemczech ochroniarze są mili i przeprowadzają staruszki przez przejścia... Mają wprawę w przeprowadzaniu na tamtą stronę... Prawda?
~antyochroniarz 26-04-2010 12:26
O ochroniarzach z NOMI i o obsłudze w NOMI można pisać całe tomy. Ochrony głów państw są bardziej powściągliwi. Pracownika z danego działu wołają godzinami,itd,itp...
dolnoślązak 26-04-2010 12:43
Dziwny ten klient, który "robiąc zakupy w NOMI zorientował się, że nie ma drobnych na wózek". Wózki stoją na zewnątrz obiektu i korzystanie z nich nie wymaga monet. Robiąc zakupy wszedł bez wózka? Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem ażeby autorytatywnie stwierdzić, że klient mataczy.
~znowu to NOMI! 26-04-2010 13:15
ZNOWU TO NOMI! Powinni zrównać z ziemią ten sklep... Dlaczego inne sklepy nie mają takich problematycznych klientów...? W tym sklepie to już zaczyna być norma, przynajmniej raz na kilka miesięcy ochroniarz, którego nazwiska nikt nie wymienia (a szkoda), ale każdy wie, o którego chodzi, zwany "szefem wszystkich szefów" robi wokół siebie taki szum, że lokalne media i policja powinni mu dać jakieś odznaczenie... może "ochroniarz roku", albo "za zasługi w zwiększeniu statystyk" - odpowiednio czytelniczych w gazetach i interwencyjnych w organach ścigania...
~ura 26-04-2010 13:33
chciałbym, żeby to trafło na mnie. Miałby 3 dni na zwolnienie się z pracy i 2 dni na wypłatę zadośćuczynienia.
~brun 26-04-2010 13:40
Za pieniądze jakie płacą w takiej ochronie, to wystarcza tylko na pokrycie kosztów zużytej energii przez organizm podczas dyżuru. Te wszystkie umowy zlecenia to fikcja, a więc wyzysk ludzi w białych rękawiczkach. Nikt w naszym państwie nad tym nie panuje i w cieniu prawa wyzyskiwani są głownie emeryci oraz inwalidzi. Nie ma co się dziwić, że części z nich puszczają nerwy. Presja właścicieli firm jest ogromna a socjotechniczne metody ogłupiania takich \\\"roboli\\\" są stosowane perfekcyjnie. Tak samo wykorzystuje się osoby zatrudniane przy sprzątaniu i innych prostych pracach na godziny. Tutaj nie ma zastosowania ochrona pracy i nie ma nawet najmniejszych świadczeń socjalnych, ani też przestrzegania norm czasu pracy.
~Cień 26-04-2010 13:47
Sam miałem podobną przygodę w jednym z hipermarketów. Kiedyś przez przypadek wpadło mi do torby foliowej opakowanie z pampersami. Co się wtedy działo przy wyjściu. Ochroniarz stłukł mnie na kwaśne jabłko, później przyjechała policja, w końcu miałem sprawę w sądzie, która ciągnęła się przez kilka miesięcy. Przez to wszystko odeszła ode mnie żona, popadłem w depresję, miałem zawał, myślałem, że będzie już po mnie. Jakoś jednak przeżyłem. Czy ktoś mógłby mi poradzić, jak się zachować w takiej sytuacji, bo nie chciałbym, żeby to się powtórzyło. Cień
~xxx3 26-04-2010 13:52
Poprostu wiesniak z gazem udawal Rambo myslal ze mu wszystko wolno dajcie mi go to zobaczymy jaki jest twardy BEZ GAZU!!!!ZWOLNIC GO Z PRACY I TYLE I DOZYWOTNI ZAKAZ NOSZENIA GAZU JEDYNIE PISTOLET NA WODE.CIEREP!!!!!!!!!
~abw 26-04-2010 13:53
Do wupe firma ochroniarska ma koncesję.Licencję posiadają pracownicy i jeśli ten pan ją ma a okaże się winny to mu ją zabiorą
~do dolnoślązaka 26-04-2010 14:04
Ty jesteś głupszy od wózka z nomi! Poczytaj poprzednie posty albo przejdź się chociaż raz do nomi i zobacz że w środku też są wózki - AUTORYTATYWNIE!
rymcycymcy 26-04-2010 14:48
Myślę sobie, że Pan Ryszard Matyja już nie pomyli bramki :) Czym się różni Nomi od kobiety ? ...wychodzi się inną bramka niz się weszło !!! ;)
~do niby-cienia 26-04-2010 14:57
Kiepska prowokacja - cień jako niepełnoletni nie ma żony i długo jeszcze nie będzie jej miał...
~do cień 26-04-2010 15:59
powinieneś książki pisać:/
~Djkosa 26-04-2010 17:09
deszcz pada
~Zdziwiona 26-04-2010 17:43
Zadać sobie tyle kłopotu, jechać z Karpacza do NOMI w Jelonce,bez drobnych na wózek.?To o jaki to zakup chodziło?
~Maślana 26-04-2010 18:05
Ja ochroniarzy traktuje jak powietrze dla mnie to ...........
~bambucza 26-04-2010 18:45
mimo wszystko obsługa w catoramie jest o niebo fajniejsza ludziska tam pracujace też ciężko zapieprzają ale znajdą czas aby podejśc z usmiechem wysłuchać marudnego klijenta i wytłumaczyć a te pozal się boze panienki co siedzą za blatem w nomi to buce takie że małpy we wrocławskim zoo są przyjemniejsze....kapujecie te na wybiegu co karmic nie można
~ 26-04-2010 19:34
Do 11: 47: akurat mylisz sie co do mojego komentarza. Ale jesli chcesz, to ci powiem: TU W TAKICH SKLEPACH NIE MA ZADNYCH OCHRONIARZY (Obi, Globus itp). A dlaczego? Odpwiedz: bo...tu nikt nic nie kradnie...
~ 26-04-2010 19:40
Jeszcze do 11:47-twoje czepianie sie jest bardzo idiotyczne.Cos cie gnebi? boli? masz kompleksy? problemy? Wirtualna gazeta to nie pole na rozgrywki pseudopolityczne ani na leczenie kompleksow. Od tego sa specjalisci.
~ggg 26-04-2010 19:56
tak się składa że mimo woli znam ofiarę - nie dziwię się???
dolnoślązak 26-04-2010 21:54
do 14.04 - wózki miał wewnątrz, a wyłaził po za sklep.AUTORYTATYWNIE po tej informacji jestem durny kwadratowo.
dolnoślązak 26-04-2010 21:54
do 14.04 - wózki miał wewnątrz, a wyłaził po za sklep.AUTORYTATYWNIE po tej informacji jestem durny kwadratowo.
dolnoślązak 26-04-2010 21:55
do 14.04 - wózki miał wewnątrz, a wyłaził po za sklep.AUTORYTATYWNIE po tej informacji jestem durny kwadratowo.
~Tom 26-04-2010 22:21
Nieznajomość prawa i przepisów nikogo nie usprawiedliwia.Którą bramką się wchodzi a którą wychodzi dzieci wiedzą.
~mieszkanka j.g 26-04-2010 22:49
Ludzie ile w was złośliwości i zawiści (w większości pewnie sami katolicy).Mowa jest o ochronie,ale wy nie musicie powiesić jeszcze psy na Nomi. Firma ochroniarska jest osobną jednostką.Kogo G1 zatrudnia,na to Nomi nie ma wpływu,a kto się zatrudni za takie pieniądze i tyle godz. na nogach?. Obsługa w casto,niczym nie przewyższa tej w Nomi,tylko w Casto X2 tyle zarabiają to i może mają odrobinę więcej cierpliwości do klientów,ale wiedzy to oni na pewno nie mają. A Ty bambucza,albo jesteś z Casto,albo jesteś niedorozwinięty i ciebie też nie powinni już karmić rodzice,bo takie zwyrodnialce powinny się same wyeliminować .Pozdrawiam Wszystkich Normalnych Ludzi : )
~aa 26-04-2010 23:12
ciekawe jak dlugo bedzie mila obsluga z Castoramy.......??????
~aa 26-04-2010 23:14
do dolnoslazak kopiarka sie chyba zaciela...
~aa 26-04-2010 23:20
CZYTAJCIE DOKLADNIE ARTYKUL,POSZKODOWANY NIE MIAL DROBNYCH NA WOZEK I WYSZEDL ZE SKLEPU ,PO DROBNE.......ZRESZTA OBSLUGA W NOMI TOMA WIELE DO ZYCZENIA,NIE TYLKO W TYM SKLEPIE..........
dolnoślązak 27-04-2010 0:05
ad 23.14. dokładnie
kamik1985 27-04-2010 1:40
Cham, burak i prostak a nie ochroniarz. Po za tym Noni prędzej czy później padnie konkurując z Castoramą z dużo atrakcyjniejszymi cenami i asortymentem. Proponuję na miejsce Nomi Biedronkę :P:P:P
~grr 27-04-2010 1:48
dlatego wole jechac na zakupy do hornbacha w goerlitz...
~ 27-04-2010 8:29
...i co? sa w Hornbachu w Görlitz ochroniarze?
~paradise 27-04-2010 8:42
koszmarna jest ochrona w Rossmanie na Zabobrzu i koło Flory, chłopcy klną, nie zważając na klientów. Czy ktoś uczył tych panów, że w miejscu publicznym nie używa się wulgaryzmów?! Zawsze psują mi urok zakupów!
~ 27-04-2010 10:34
Ja nie mam pojecia, czemu w tych sklepach (Rossman???) musza byc zatrudniani ochroniarze.Czy tak jest tez w innych krajach?
~;) 27-04-2010 12:51
" Ochroniarz twierdzi,ze został przez mieszkańca Karpacza uderzony i gazu użył w obronie własnej. " hmnn.. To jak ? Ochroniaz krzyczal do Pana Matyji i nagle Pan Ryszard uderzyl go tak poprostu ? Hmnn cos mi sie tu nie zgadza . Same /// BZDURY/// !!! Widac , iż Szanowny Pan Ochroinarz napewno jest po zawodowce , nie wyuczony, na dodatek nie zna swoich praw co spowodowalo , ze sam pogubil sie w zeznaniach. Wydaje mi sie , iz wyjscie inna bramka niz sie powinno wychodzic to nie jest powod zeyb uzywac gazu. Skoro sciagnal na siebie podejrzenie to trzeba bylo zatrzymac go i zadzwonic na policje . A gdy Szanownemu Ochroniarzowi nie chcialo ruszyc sie dupska zeby podbiec i zatrzymac tylko drzeć sie przez caly market i parking , a gdy laskawie juz go dogonil to zamiast powiedziec ze wyszedl inna bramka i sciagnal na siebie podejrzenie , ze mogl cos ukrasc to po co sie wysilac ? Lepiej psiknac gazem i odejsc , to tylko i wylacznie wina ochroniarza , co swiadczy ze nie jest prawidlowo wyszkolony do wykonywania swojej pracy ;) A skoro sciagnal na siebie podejrzenie to czemu ochorniarz psiknal gazem i co ? Odszedl? Nie zawiadomil policji? /// SMIECHU WARTE /// ! Ach biedny Pan ochroniarz sam sie pogubil . Pozdrawiam ;)
~Abc 27-04-2010 13:19
Hehe xD ochrona w nomi jest żałosna jak nikogo nie potrzeba to są i a jak potrzeba żeby coś załadować albo coś to nie ma nikogo xD
~xd 27-04-2010 18:17
jak to nie ma wózków na monety? są sam widziałem takie duże po prawej stronie jak sie tylko wejdzie do nomi!!!
~m00n 27-04-2010 20:22
do mieszkanka j.g - firma (w tym przypadku nomi) nie ma wpływu kto ochrania jej sklep ??? zastanów się co piszesz. Nawiasem ton postu taki jakbyś sama pracowała w nomi...
~poznanianka 27-04-2010 22:19
wiele razy zdarzylo mi sie wejsc do sklepu po 1 czy 2 rzeczy bez wozka, kilka razy sie cofałam po wozek bo stwierdzilam ze bede robic wieksze zakupy.. i nigdy cos takiego nie mialo miejsce.. w dodatku jak z ochroniarza taki rambo dlaczego nie zatrzymał "podejrzanego" tylko psiknal gazem i uciekł jak szczor... wydaje mi sie ze ochroniarz ma problemy psychiczne i powinien sie leczyc !!
~pracownik 29-04-2010 13:36
...w ochronie w tym markecie pracuja tez ludzie o wiele bardziej wykształceni niz Wy wszyscy tu piszacy razem wzieci...np.studenci którzy dorabiaja na studia...a Was to zal słuchac i czytac waszych wypocin naprawde ...
~korek 29-04-2010 16:24
znam pana Ryszarda,porzadny czlowiek i zamadry zeby wymyslac takie historie,ci co obrazaja pana Ryszarda te opinie powinni sobie przypisac -BARANY
~llll 30-04-2010 19:01
No i jednak dramaturgia jest. Pan W. Mann się mylił. Przecież NOMI jest blisko domu, nie powinno się to stać. Chyba przerzucę się na CASTORAME
~darkside 3-05-2010 13:06
Pracowałem kiedyś w Nomi jako ochroniarz i nie dziwię się że jest jak jest . Skoro na umowie miałem klauzulę że jak się zwolnię wcześniej lub zginie coś z mojej winy to potrącą mi 30 % wynagrodzenia . Wtedy Nomi ochraniała jakaś firma z Opola , nie G1 ale nie dziwię się zachowaniu pracownika ochrony . Kierownik Nomi pojawia się godzinę przed otwarciem sklepu i zwykle wychodzi też ostatni bo nie ufa tam nikomu , jest nawet przy odebraniu towarów oraz przy wysyłce więc może ochrona tam wcale nie jest potrzebna ?? Masz problem , zgłoś się do kierownika Nomi , facet wie wszystko :)) Pozdrawiam pracowników Nomi :)
~budowlaniec 6-05-2010 21:17
Już od dawna nie korzystamy z tego sklepu, głownie przez chamską ochronę !!! Na szczęście powstał lepszy sklep z lepszymi zasadami i kulturą pracowników na dobrym poziomie, mam na myśli Castoramę. W tamtym roku byłem ostatni raz wraz z rodziną na zakupach w Nomi i również przykro wspominamy ten dzień - dwóch baranów z ochrony Nomi zaczęło się napinać i pouczać mnie i moją żonę jak mamy rozmawiać z panią kasjerką, która nie chciała skasować zakupów, twierdząc, że karta jest niewłaściwie podpisana. Na szczęscie bardzo uprzejma Pani Kierownik tej kasjerki kazała jej nas normalnie obsłużyć i przyjąć kartę. Pani kasjerka i ochraniarze nie pozwalali nawet żeby szybko wybrać gotówkę z bankomatu na pasażu i wrócić do kasy, twierdząc, ze musimy wyjsc i potem zacząć robić zakupy od nowa. TO BYŁ NASZ OSTATNI RAZ W TYM SKLEPIE !!! Ktoś tam musi nieźle smarować z tej nędznej firmy ochraniarskiej szefowi Nomi, skoro ich jeszcze nie wypier... z tego sklepu. Chciałem się osobiście po tym zdarzeniu skontaktować z kimś z samej góry, z dyrekcji, ale powiedziano mi, że wszelkie takie sprawy załatwia kierownik zmiany. Chciałbym przedstawić właścicielom Nomi, moje regularne faktury, na dość pokaźne kwoty,żeby zobaczyli ile tracą w tej chwili :) A może ich to wogóle nie obchodzi. Może tu nie chodzi o klienta ... ?
~budowlaniec 6-05-2010 21:19
Już od dawna nie korzystamy z tego sklepu, głownie przez chamską ochronę !!! Na szczęście powstał lepszy sklep z lepszymi zasadami i kulturą pracowników na dobrym poziomie, mam na myśli Castoramę. W tamtym roku byłem ostatni raz wraz z rodziną na zakupach w Nomi i również przykro wspominamy ten dzień - dwóch baranów z ochrony Nomi zaczęło się napinać i pouczać mnie i moją żonę jak mamy rozmawiać z panią kasjerką, która nie chciała skasować zakupów, twierdząc, że karta jest niewłaściwie podpisana. Na szczęscie bardzo uprzejma Pani Kierownik tej kasjerki kazała jej nas normalnie obsłużyć i przyjąć kartę. Pani kasjerka i ochraniarze nie pozwalali nawet żeby szybko wybrać gotówkę z bankomatu na pasażu i wrócić do kasy, twierdząc, ze musimy wyjsc i potem zacząć robić zakupy od nowa. TO BYŁ NASZ OSTATNI RAZ W TYM SKLEPIE !!! Ktoś tam musi nieźle smarować z tej nędznej firmy ochraniarskiej szefowi Nomi, skoro ich jeszcze nie wypier... z tego sklepu. Chciałem się osobiście po tym zdarzeniu skontaktować z kimś z samej góry, z dyrekcji, ale powiedziano mi, że wszelkie takie sprawy załatwia kierownik zmiany. Chciałbym przedstawić właścicielom Nomi, moje regularne faktury, na dość pokaźne kwoty,żeby zobaczyli ile tracą w tej chwili :) A może ich to wogóle nie obchodzi. Może tu nie chodzi o klienta ... ?
~Masterico 9-05-2010 12:10
Jadą tutaj niektórzy na ochronę, a pojęcia bladego o tym nie mają. Pracuję w tym fachu od pięciu lat, mam na koncie dwa lata w Tesco, polowa na kierowniczym stanowisku. I powiem tak- nie chce mi się wierzyć, że PO użył sobie gazu ot co, dla fasonu.Klient musiał być arogancki i oddalał się z obiektu chronionego, mimo wezwań pracownika ochrony, który w końcu użył środka przymusu bezpośredniego.Jak i czy miał prawo(posiadana licencja 1 lub 2 go stopnia), tego nie wiem. Z doświadczenia wiem, że wielu ludziom nie pasi, że ktoś sobie stoi i obserwuje gości, zamiast z...ć na budowie albo innej produkcji. Bywa więc z góry uprzedzona postawa przeciwko ochronie. A jest to tak naprawdę ciężka, odpowiedzialna i stresująca praca.Studenciki myslące o pierwszej pracy za 2500 pln, albo zawistne robole tak się mogą o tym wypowiadać, jak ja o zegarmistrzostwie
~Masterico 10-05-2010 20:28
Widać same pier...e totalnych laików
~Ochroniarz 20-10-2010 15:11
Pracownik Ochrony (bo taka jest ustawowa nazwa, a nie "Ochroniarz") może użyć siły w celu ujęcia osoby podejrzanej o popełnienia wykroczenia bądź przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu ludzkiemu, a także mieniu i wszelkim innym dobrom powierzonym ochronie. Pracownik Ochrony nie posiadający licencji, stosuje się w tym przypadku do art. 243 kpk - czyli ujęcie obywatelskie i wolno mu w tym przypadku, w celu zatrzymania osoby ujętej do czasu przyjazdu Policji użyć siły i środków adekwatnych, do tego co przeciwstawia osoba ujęta. Nie można w tym czasie odwrócić się i sobie zwyczajnie pójść, ponieważ jest to podjęcie próby ucieczki/oddalenia się osoby ujętej z miejsca zdarzenia i w tym wypadku Pracownik Ochrony bez licencji, może użyć jakiejś tam bliżej nieokreślonej siły fizycznej w celu zatrzymania nas. Może nas łapać, próbować przytrzymać itp. Nie wolno mu stosować uderzeń, zadawać ciosów, bić kopać itd. Chyba że zostanie przez nas zaatakowany, wtedy jak każdy obywatel ma prawo do ob

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rok niespełnionych obietnic

To grozi tragedią  

Wymiana wiat przystankowych

Weekend cudów

Szczytna akcja w szkole

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
574
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%