MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ochroniarz filharmonii znaleziony w kałuży krwi. Nie żyje też harfistka. Zatrzymano podejrzanego

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 8 marca 2013, 9:22
Aktualizacja: Niedziela, 10 marca 2013, 7:22
Autor: Angela
Fot. Angela
Dzisiaj (8.03) kilka minut po godz. 7.00 w budynku Filharmonii Dolnośląskiej przy ul. Piłsudskiego w Jeleniej Górze znaleziono zwłoki 60– letniego pracownika ochrony. Prawdopodobnie został zamordowany. – Na miejscu są kryminalni i prokurator. Poza potwierdzeniem znalezienia zwłok mężczyzny nic więcej powiedzieć na chwilę obecną nie możemy – mówił Bogumił Kotowski, oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze. Podczas prowadzonych czynności w pomieszczeniu na pierwszym piętrze znaleziono też ciało 27–letniej harfistki z Warszawy. Podejrzewany o podwójne zabójswo został dzisiaj zatrzymany w okolicy Katowic.

Wszystko zaczęło się od tego, że kilka minut po godz. 7.00 pracownicy filharmonii nie mogli dostać się do budynku, nie mogli też skontaktować się z pracownikiem ochrony, który w Filharmonii Dolnośląskiej miał dzisiaj służbę. Na miejsce wezwano strażaków.

- Kiedy strażacy otworzyli drzwi, w środku w kałuży krwi leżał mężczyzna. Nie żył – mówi st. kpt. Andrzej Ciosk, oficer prasowy KM PSP w Jeleniej Górze.

Sprawę przekazano policji i prokuraturze. - Rano około godz. 7.30 pracownicy filharmonii nie mogli dostać się do budynku, bo drzwi były zamknięte, a zawsze były otwierane przez pracownika ochrony – mówi Bogumił Kotowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - O pomoc poprosili strażaków, którzy wybili szybę i otworzyli drzwi. Kiedy jeden ze strażaków wszedł do środka zauważył ciało 60-letniego mężczyzny znajdujące się przy tzw. stróżówce. W wyniku oględzin miejsca zdarzenia i wykonywania czynności przez policję znaleziono drugie ciało w pokoju gościnnym na pierwszym piętrze - 27-letniej harfistki, która przyjechała z Warszawy i dzisiaj miała grać koncert. Nie wykluczamy udziału osób trzecich, ale nic więcej nie możemy na chwilę obecną powiedzieć. Prowadzimy dalsze czynności, zabezpieczyliśmy monitoring, rozmawiamy z pracownikami filharmonii. Nie wiemy czy coś zginęło. Działania na miejscu potrwają z pewnością wiele godzin, ponieważ w budynku filharmonii znajduje się wiele pomieszczeń – dodaje Bogumił Kotowski.

Wejścia do filharmonii zostały zabezpieczone przez policjantów, którzy do środka nikogo nie wpuszczają. Co się wydarzyło w tę tragiczną noc?

Na temat tego, co się stało nie chce się wypowiadać dyrektor filharmonii. - Nic jeszcze nie wiemy – mówi Zuzanna Dziedzic, dyrektor Filharmonii Dolnośląskiej – Czekamy na informacje z policji i prokuratury - dodaje.

Żadnych nowych informacji nie podała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, która o godz. 14.00 zorganizowała konferencję prasową.

- Służby pracują od rana i będą pracowały przez cały weekend – mówiła prokurator Violetta Niziołek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. – Ciała zostały zabezpieczone do sekcji. Od kilku godzin technicy przeglądają monitoring. W poniedziałek być może będziemy już coś więcej wiedzieli, wówczas przedstawimy nowe fakty. Obecnie nic więcej nie możemy powiedzieć o przebiegu tego tragicznego zdarzenia – dodała.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, podejrzewany o to podwójne zabójstwo były pracownik techniczny filharmonii został dzisiaj zatrzymany na terenie woj. śląskiego, w okolicy Katowic. Jutro ma usłyszeć zarzuty. Podobno odwiedzał on na nocnych dyżurach kolegę. Tragicznej nocy, według niepotwierdzonych informacji, napastował goszczącą harfistkę. Co się wydarzyło - na razie nie wiadomo.

Ogłoszenia

Czytaj również

Rozbiórka wiaduktu

Marzena Machałek o programie PiS

Windę wybuduje Castellum

Tak w szpitalu zachował się lekarz?

Elektroniczny wykaz podatników VAT działa  

Dali dobry przykład

Wpadka z tytoniem bez akcyzy

Wizyta w Bambergu

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
695
Tak
80%
Nie
15%
Nie mam zdania
5%