MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Och, Hela, czyli dwaj zabawni mężowie i ich wspólna…żona

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 1 stycznia 2015, 8:15
Aktualizacja: Piątek, 23 stycznia 2015, 10:51
Autor: Manu
Fot. Archiwum Teatru
W sylwestrowy wieczór (31.12) na Scenie Studyjnej Teatru im. Norwida premierę miał spektakl “Mąż mojej żony” Miro Gavrana w reżyserii Henryka Adamka. Najnowsza propozycja jeleniogórskiego teatru powstała w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich.

Sztuka chorwackiego pisarza Miro Gavrana to klasyczna farsa, rozpisana na dwóch aktorów. Spektakl wyreżyserował Henryk Adamek, który na swoim koncie ma już kilka realizacji w jeleniogórskim teatrze: “Cyganie z Andaluzji” Jana Potockiego (1993), “Scrooge. Opowieść wigilijna” wg Charlesa Dickensa (2009) oraz “Sługa dwóch panów” wg Petera Turriniego (2012). Reżyser postawił na klasyczną formę przedstawienia. Znakomity komizm sytuacji fabularnych i języka sprawia, że “Mąż mojej żony” śmieszy publiczność.

W zaniedbanym mieszkaniu żyjącego w skromnych warunkach chłopka-roztropka, Ślązaka z Frankfurtu, niejakiego Zeflika (Piotr Konieczyński w wyświechtanej białej podkoszulce, przykrótkich spodniach od dresu i znoszonych sandałach, z których wyzierają gołe palce, z wyglądu przypomina typowego menela z ulicy), pojawia się nieznany bliżej obywatel Warszawy - Edmund (Jacek Grondowy niczym miejski elegant ubrany w czerwoną koszulę z wzorzystym krawatem), by rozwiązać upokarzający problem. Oto Helena jest małżonką Edmunda i - jak się potem okazuje - Zeflika zarazem. Obaj mężczyźni, chcąc nie chcąc, muszą poważnie porozmawiać o przyszłości. Sytuacja wydaje się beznadziejna, bo jeden i drugi mąż chce zatrzymać żonę tylko dla siebie.

Oczywiście, żeby spektakl bawił i miał sens, wiele zależy od aktorów. Jacek Grondowy (jako spokojny, trochę nieporadny wrażliwiec) i Piotr Konieczyński (wybuchowy, zbyt bezpośredni i nietaktowny) mają sporo drobiazgowych partytur ich działań ze sobą i obok siebie, by utrzymać gęstość emocji, wzajemnych oskarżeń i ich odpychania. Ukazują tu całą paletę emocji - od pozytywnych po negatywne. Złoszczą się na siebie, na żonę i próbują się zaprzyjaźnić przy wódce. Wiadomo nie od dziś, że Grondowy i Konieczyński w komediowym repertuarze czują się jak ryba w wodzie, to ich żywioł.

Jednak to na Piotrze Konieczyńskim w przeważającej mierze ciąży prowadzenie historii, utrzymanie uwagi publiczności. Konieczyński buduje postać Zeflika, zaczynając od tego, co widać i słychać (znakomicie mówi (a raczej godo) stylizowaną śląską gwarą). Drobnego kroku, chrapliwego, służalczego tonu. Potem przygładza włosy, wciąga koszulę, prostuje plecy, przechodzi do ataku. To jeszcze jedna świetna rola należąca do trudniejszych z dotychczasowych aktorskich zadań Konieczyńskiego. A ile umie, widzowie przekonywali się wielokrotnie, chociażby ostatnio w “Pierścieniu wielkiej damy”, gdzie gra Szeligę.

“Mąż mojej żony” to propozycja przede wszystkim dla tych, którzy w teatrze szukają głównie rozrywki i chcą obejrzeć sprawnie zagraną i zrealizowaną sztukę. Nie brakuje tu ani dowcipnych dialogów, ani humoru sytuacyjnego i wartkiej akcji.

Najbliższe przedstawienia zaplanowane są na 2, 3, 9 i 10 stycznia na godz. 19.00, a także 4 i 11 stycznia na godz. 17.00.

Ogłoszenia

Czytaj również

Konferencja literacka w piątek

Studium na początek

Bulwar Cieplicki otwarty!

Komentarze (43) Dodaj komentarz

~nutka 1-01-2015 9:53
Rewelacyjne przedstawienie.Brawurowa gra naszych znakmitych aktorów.Skrzące dowcipem, ale tez prowokujące do zamysleń nad zyciem i relacjami partie słowne.Pięknie spędzony wieczór w naszym Teatrze,który wedlug słów dyr.Jędrzejasa" domem naszym wspólnym "stać się powinien.Warto,warto pobieżec i ...ujrzeć.
~mat 1-01-2015 14:01
Ci aktorzy są gwarancją dobrego spektaklu o czym mam nadzieję przekonać się w niedzielę. Najlepszego w Nowym Roku!!
~xx 1-01-2015 18:40
pozostaje nadzieja że bilety nie tak jak w gołebiu po stówie.
~adonis 1-01-2015 21:37
Znowu jeden troll z teatru wypisuje pochwalne peany z kilku sieci. Spreparowana recenzja wysłana przez teatr, potem spamerzy na forach i tak to wygląda. A na sali pustki. Byłem w Sylwestra i niestety zawiodłem się. Sztuka fajna, ale wykonanie fatalne!!! Szkoda, można było lepiej spędzić Sylwestra.
~fgh 1-01-2015 21:53
widzę że nie tylko mnie mdli jak czytam te lukrowane "recenzje" stworzone metodą kopiuj - wklej. ale kłamstwo ma krótkie nogi.... kiedyś poszedłem na jeden spektakl zachęcony taką recenzją i o mało nie umarłem z nudów. już więcej nie pójdę. bardziej prawdziwe już są opinie widzów na forach, z których jasno wynika że poziom teatru norwida szybuje nieustannie w dół.....
~Jan Rybczynski 1-01-2015 22:05
pustki to "adonisie" skrzywdzony przez los w twoim ego są znaczne . W tym stanie polecam kontemplacje w przy barze , moze zbaczysz wiecej troli. Na dwa sylwestrowe przedstawienia odzsedłem spod kasy z kwitkiem , zatem o pustce na sali mozna tylko w sensie jak wyzej . Pozwolisz że nie bedę Cię obrażał, w twoim stylu . A spektakl - rewelacja , można go porównac tylko z sucesem jaki odniósł w tym Teatrze Testosteron , w Tym Teatrze " adonisie " anonimowy .
~stef. 1-01-2015 22:09
Rzeczywiście te dwa pierwsze wpisy wyglądają mi na napisane na zamówienie. Tak samo jak recenzja. Normalnie komedia w wykonaniu teatru Norwida - ale nie na scenach teatru lecz w realu. Buhahaha! Biorąc pod uwagę nieustanne wojenki pracowników teatru na forach nic mnie juz chyba nie zdziwi.
~ 1-01-2015 22:11
@ 01-01-2015 18:40 | ~xx |: Lepiej dopłacić troszkę więcej i mieć gwarancję ciekawego, zróżnicowanego spektaklu. A nie ciągle te same gnioty w teatrze Norwida. Zresztą ceny w Gołebiewskim nie są dużo wyższe, idąc z rodziną wychodzi właściwie tyle samo co do Norwida. Jakbyś choć raz był to byś wiedział.
~Danuta W. 1-01-2015 22:18
To Jan Rybczyński tak zaśmieca wszystkie wątki pod artykułami na temat teatru i obraża czytelników? Ciekawe... Dobrze, że tym razem się przedstawił. Te formułki o "skrzywdzeniu przez los" i adres IP doskonale już znam... Szanowny panie psychologu kliniczny (z wykształcenia) - to tego pana uczono na studiach psychologicznych? Obrażania ludzi za pomocą prymitywnych psychologicznych sloganów? Taki z pana psycholog, co nawet nie potrafi poprawnie pisać, a wiedzy psychologicznej nie ma za grosz! Jest pan żenujący.
~mirko jg 1-01-2015 22:28
ciekawe, bo ja byłem tuż przed spektaklem i bilet dostałem bez trudu. tłoku faktycznie nie było. Jeszcze ciekawsze że Jan Rybczyński pisze że odszedł spod kasy z kwitkiem a jednak mimo to doskonale wie, że spektakl był rewelacyjny. Cuda - dziwy ! może to wróżbita a nie psycholog ? Po co tak bezczelnie kłamać ? a może szanowny przedmówca sam zbyt długo kontemplował w barze w Sylwestra ?
~sas 1-01-2015 22:40
co za prostactwo tu pisze:-((( 2 tygodnie temu kupiłem bilety na 19 bo na 22 juz nie było... na 19 krzesła donosili... spektakl był ... a adonis to stary alkoholik który nigdzie nie chodzi i kradnie wi fi od sasiada...
~ 1-01-2015 23:20
Ale numer! To ten burak ciągle atakuje i obraża czytelników???
~rewor 1-01-2015 23:40
I znowu troll zmienił sieć i obraża forumowiczów. Jak ty mogłeś kupić bilety na 19-tego, jak premiera była dopiero 31-ego? Człowieku, lecz się! Wszyscy już wiedzą, że w teatrze ostatni raz byłeś co najwyżej z klasą w podstawówce, teraz siedzisz tylko non stop przed kompem i jak kameleon zmieniasz nicki i sieci. Zdradzają cię bzdury jakie wypisujesz!
~Widz 1-01-2015 23:44
Kto lubił "Testosteron" to na pewno się tym spektaklem nie zawiedzie. Ludzie się śmieją i jest jak najbardziej OK. A komentarze nagatywne pisze ktoś, kto na oczy tego nie widział. Pozdrawiam!
~do 22:11 1-01-2015 23:46
to że wybulisz stówę za bilet w gołębiu nie daje żadnej gwarancji że spektakl będzie ciekawy ,sam chyba w d.. byłeś itd.
~ 1-01-2015 23:47
he he, aktorzy z Norwida ostro pracują... jęzorem :-) ilekroć jestem w teatrze to na sali pusto. Nie wierzę że tym razem było inaczej. bileciki nie schodzą to trzeba produkować spam na forach. Ta recenzja spektaklu to też super obiektywna ( podobnie jak poprzednie ) . rozumiem że prawda boli a ta jest brutalna dla Teatru Norwida. forumowe spazmy na pewno jej nie zmienią .
~ 1-01-2015 23:49
"Testosteron " - słabizna . byłem i żałuję że byłem. jeśli to jest tego samego pokroju to już wiem że nie warto iść.
~Janusz67 1-01-2015 23:54
Akurat prawdę piszą ci, którzy twierdzą że sala była pusta. Czemu zresztą trudno się dziwić. W Sylwestra ludzie mają dużo innych rzeczy do robienia niż iść do teatru. Ja byłem z żoną i uważam, że sztuka jest przereklamowana. Kolejna słabizna wyprodukowana przez Teatr Norwida. Zdanie żony jest podobne.
~ 2-01-2015 0:33
Ale jaja! Znowu pracownicy teatru wypisują kłamstwa i obrażają czytelników!
~davvid 2-01-2015 4:44
Jan Rybczyński to sam został skrzywdzony przez los. W jego przypadku całkowicie sprawdza się znane powiedzenie, że psychologę studiują ludzie którzy sami mają problemy ze sobą. Może czas skorzystać z usług specjalisty Jasiu? ale takiego wiedzacego trochę więcej o psychologii niż ty. Twoje recenzyjki sprzetu komputerowego też nie są warte funta kłaków.
~ 2-01-2015 4:49
Wszystkie komentarze pisane przez pracowników teatru należy obracać o 180 stopni. To znaczy jak mówią że jakaś sztuka jest dobra to znaczy że jest zła, jak mówią że jest zła to znaczy że jest dobra. Od dawna tłuką pijarowe komantarze o wszystkim co dotyczy Norwida, a hejtują konkurencje. Jad aż cieknie im z ust!
~... 2-01-2015 6:41
Na 19tą sala była pełna, uśmiałam się serdecznie, część komentujących naprawdę powinna zająć się czymś innym.
~lpa 2-01-2015 13:32
Na 22gą też sala była pełna i też się uśmiałam - i nie śmiałam się sama do siebie. Pójdę jeszcze kilka razy, bo ten dialog jest fajny. Kapitalna forma spędzenia Sylwestra. Catering był bardzo dobry, potańczyliśmy, pogadaliśmy ze znajomymi i nieznajomymi, więc po powrocie do domu mogliśmy tylko napić się czegoś mocniejszego i nadal śmiać się z zapamiętanych fragmentów dialogów i z nas samych, marzących o wielkich zmianach w życiu, a tak naprawdę lubiących to życie takim jakie jest.
~obsеrwator 2-01-2015 14:49
I znowu ten sam troll nadaje z różnych sieci. Albo pół teatru pisze te komentarze. Ludzie, nie słuchajcie tych pijarowych komentarzy! Ciągle powtarzające się te same adresy IP, te same slogany, przesłodzone komentarze pisane na zamówienie bez cienia krytycyzmu. Troll sam nie wie o czym pisze, o czym świadczą pomyłki w poprzednich komentarzach.
~AdamP 2-01-2015 15:05
Ja byłem na 19:00 i co najmniej połowa sali była pusta. Śmiechłem jak przeczytałem komentarz że trzeba było dostawiać krzesełka. Chyba na scenie... dla aktorów. Te wyzwiska też raczej świadczą o tym, że z prawdziwymi miłośnikami sztuki nie mamy tu do czynienia. A sztuka... cóż. Dobry teatr to na pewno nie jest. Ale Teatr Norwida już przyzwyczaił widzów do nieudanych produkcji. Szkoda tylko że autor artykułu nie zadał sobie trudu, żeby pójść na spektakl i go zobaczyć. Może wtedy recenzja byłaby bardziej obiektywna, a nie wyglądająca jak żywcem ściągnięta z materiałów promocyjnych teatru.
~WT 2-01-2015 16:33
Ja byłem o 22 i też były pustki. Zastanawia mnie komu tak bardzo zależy na okłamywaniu mieszkańców? Komedia dla plebsu, poziom humoru żenujący, wykonanie FATALNE !! Dziękuję, już wolę teatr w Gołębiewskim.
~lpa 2-01-2015 16:40
Akurat z teatrem nic wspólnego nie mam i na sztuce nie znam się. Tak samo jak nie wiem, czy nazwanie mnie "trollem" jest obraźliwe, czy pochlebne? Dobrze bawiłam się tego wieczoru, a zarówno aktorzy jak i reżyser nie tylko dostarczyli mi świetnej rozrywki, ale również okazali się miłymi, dostępnymi ludźmi z poczuciem humoru nie tylko na potrzeby spektaklu. A tak swoją drogą cieszę się, że mnie zawodowo nikt nie ocenia na forum internetowym.
~bm 2-01-2015 22:04
byłam dziś na spektaklu: widownia zapełniona po brzegi. Spektakl bardzo fajny z humorem, ludzie się śmiali,po spektaklu nie zauważyłam niezadowolonych. Było warto
~ela b. 3-01-2015 1:26
Byłam w Sylwestra i puściutko. Nawet jak na Norwida (gdzie prawie zawsze sala świeci pustką) było wyjątkowo mało ludzi. Cóż, nie dziwię się, bo sztuka słaba. Kiepska gra aktorska, słaba scenografia. Można było usnąć, a humor wcale nie śmieszny. Nie polecam.
~ed 3-01-2015 1:55
Ciekawe ile teatr zapłacił Jeloce za te teksty sponsorowane udające recenzje. Tak jak i spamerom udzielającym się w komentarzach pod każdym artykułem...
~ 3-01-2015 14:16
Dobrze wiesz, że nikt za nic nie płaci... No chyba, że ty coś masz z hejtów
~Łotr 3-01-2015 14:40
70% komentarzy pisał kto? Szanowny Pan Aktor Jarek Góral i Szanowny Pan ex-Dyrektor Bogdan Koca?
~do wyżej 3-01-2015 17:37
I znowu te same pomówienia. W końcu policja i prokuratura zabiorą się za ciebie, miszczu zmieniania sieci i nicków. I wtedy tak samo odszczekasz wszystko to, co napisałeś już kilka razy w komentarzach. Z tą różnicą, że pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. A wtedy dowiemy się, kto z teatru ciągle zaśmieca fora.
~ 3-01-2015 18:15
też myslę że to ktos z teatru ciągle produkuje ten spam.
~ad 3-01-2015 20:16
Pewnie jacyś kolesie obecnego dyrektora, a może on sam ?
~uuu 3-01-2015 23:26
Jesteś chory koleś!
~do wyżej 4-01-2015 0:25
Chory jest ten, kto ciągle rzuca oszczerstwami wobec p. Górala, Kocy itp. Myślisz że jesteś anonimowy w internecie trollu, jak 5 razy zmienisz nicki i zresetujesz IP? Ktoś cię w końcu "wyleczy" - najlepiej sprawą sądową. Igraj, igraj, a w końcu się doigrasz.
~ 4-01-2015 18:11
w poście, o którym mowa pada pytanie, czy to X, czy Z są autorami oszczerczych postów. Pytanie. Słowem, ciężko się przyczepić. Tak tylko w kwestii formalnej, bo post nie mój i też rzucanie nazwiskami nie podoba mi się, zarówno z jednej, jak i drugiej strony
~@ 18:11 4-01-2015 22:14
Tak to sobie będziesz się tłumaczył przed sądem. To że postawiłeś znak zapytania wcale nie oznacza, że zadajesz pytanie. Napisaleś to w formie sugestii. I nie pierwszy już raz rzucasz nazwiskami. Żaden prawnik nie przyzna ci racji trollu, bo ważna jest ogólna wymowa zdania, a nie jeden znaczek. Mam nadzieję, że w końcu zainteresowane osoby pomawiane przez ciebie podejmą jedyną słuszną decyzję i skończy się ten śmietnik, jaki robisz na portalu!
~ja 5-01-2015 11:54
do eli.b i WT i im podobnych. Jeśli byliście w teatrze 31 i były pustki, to pewnie "Kulturalni bywalcy" zbłądziliście na dużą widownię- tam rzeczywiście było pusto, bo spektakl jest grany na scenie studyjnej. A studyjna była wypełniona po brzegi i trzeba było rzeczywiście dostawiać krzesła. Wasze wpisy świadczą, że nie byliście na przedstawieniu, nie rozumiem więc, dlaczego piszecie. Chyba dlatego, że tak naprawdę nie macie nic do powiedzenia, nic nie wiecie o teatrze, a własna niekompetencja połączona z chęcią napisania czegoś na tym forum powoduje, że piszecie po prostu obraźliwe i nieprawdziwe bzdury. A tym, którzy wolą Gołębiewskiego, będącego bankomatem dla chałturzących celebrytów Warszawki -gratuluję !
~Stefan 5-01-2015 16:13
Ja byłem wczoraj, w niedzielę (na Scenie Studyjnej, jakby ktoś miał problemy) i też tłumów nie zauważyłem. A wręcz przeciwnie - więcej miejsc było wolnych niż zajętych. Ale teraz pewnie spamujący aktor z teatru napisze, że pomyliłem teatry albo wszyscy którzy chcieli być, poszli na pierwsze spektakle, stąd pusta sala. Fajnie tłumaczycie waszą nieudolność i przejadanie miejskich (czyli nas wszystkich) pieniądzy. Wciskając kity w żywe oczy. A już charakterystyczny sposób bronienia się na forach, obrzucanie błotem różnych osób dawniej związanych z teatrem, czy też opluwanie konkurencji z innych teatrów świadczy tylko, że ten teatr toczy jakaś straszna degrengolada. Im szybciej rozwiąże się ten zespół tym lepiej.
~Do ~ 5-01-2015 20:10
~Stefan-a. A Ballada o Januszku była ciekawsza?
~ 5-01-2015 21:00
To jakiś jeden spamer z teatru zaśmieca fora. Ewentualnie kilku spamerów. Na pewno są z teatru co widać po tym że dobrze orientują się w sprawach wewnętrznych (m.i.n. personalnych ) teatru Norwida.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Wreszcie dobra droga

Wypadek przy baniakach  

Niebezpieczne wyzwania

Oni pięknie grają muzykę dawną

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
298
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%