MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ocalić od zapomnienia

Wiadomości: REGION
Sobota, 1 listopada 2008, 8:06
Aktualizacja: Poniedziałek, 3 listopada 2008, 8:12
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dziś i jutro odwiedzimy mogiły bliskich stąpając nierzadko po zapomnianych grobach tych, którzy tu byli przed nami. Warto się nad nimi pochylić choć raz w roku. I zapalić tam świeczkę. Postanowiliśmy zostawić symboliczne trzy znicze przywracając pamięci i świadomości miejsca, o których mało kto wie. Znajdźcie i wy podobne. Przyłączcie się do nas.

Zacieranie śladów przeszłości naszego regionu nie bez powodów zaczęło się od starych cmentarzy. Chcąc pozbawić kogoś tożsamości, najłatwiej odciąć go od korzeni. A to właśnie nekropolie są tymi korzeniami, które świadczą o historii i pewnym dziejowym zastaniu. Poniemieckie cmentarze – zupełnie bezbronne – jako pierwsze padły „ofiarami” powojennej rządzy zemsty. Poniekąd – biorąc pod uwagę okoliczności dziejowe – uzasadnionej. Ale czy do końca przemyślanej?

Rozdrapywanie ledwo co zagojonych ran dziś nie ma sensu. Nie jest rozsądne szukanie na siłę winnych tamtych pochopnych decyzji. Warto raczej zastanowić się, co jeszcze można ocalić. Jeśli nie przed całkowitą ruiną, to przynajmniej przed zapomnieniem. Bo to chyba najgorsza z możliwych kar: wypadnięcie z dziejowej pamięci przypisanej określonemu miejscu.

Znicz pierwszy
W mroźny poranek jedziemy na „poszukiwanie” takich miejsc. Ukrytych gdzieś w laskach, z dala od zgiełku i ruchu. W czasie, kiedy przed normalnymi cmentarzami jest tłok i kwitnie handel zaduszkowymi gadżetami, tam błoga cisza jest tym bardziej przemawiająca. Cywilizacja obraziła się na stare mogiły. Choć zapadnięte i zapomniane, trwają. Uniknęły losu tych, które starto z powierzchni ziemi

Najpierw Sobieszów. – Często się tu „bawiliśmy”, chodziliśmy na wycieczki i zastanawialiśmy się nad tajemnicą tego miejsca – mówi Marek Komorowski, sobieszowianin z urodzenia mając na myśli las nad siedzibą dyrekcji Karkonoskiego Parku Narodowego. Tam, po krótkim spacerze, napotykamy na groby. Widoczne z daleka kamienne nagrobki pośród zrzuconych przez drzewa liści. Ślady alejki, ogrodzenia. A na mogiłach ledwo widoczne nazwiska, a w zasadzie jedno, powtarzające się: Cogho. Jest jedno – o polskim brzemieniu – niemal zupełnie nieczytelne. – Może to właśnie dlatego cmentarzyk przetrwał? – zastanawiamy się.

I daty: od 1914 roku do lat 20. XX wieku. Do tego charakterystyczny krzyż. Pogrzebani w lesie polegli podczas pierwszej wojny światowej? Być może. Na pewno bogaci, skoro mogli sobie pozwolić na „prywatny” cmentarz na polanie. Kiedy tu spoczęli, drzewa – sądząc po ich dzisiejszej wielkości – były bardzo niskie. Kilka wypalonych zniczy świadczy o tym, że ktoś tu jeszcze czasem przychodzi. Być może harcerze podczas wycieczek. A miejsce nie jest wcale oznaczone. Trafić tu można tylko z kimś, kto je zna, lub przez przypadek.

Znicz drugi
Jedziemy dalej. Poza Jelenią Górę. Zbigniew Leszek z Karkonoskiego Towarzystwa Rowerowego zasugerował odwiedziny w Płonienie za Kaczorowem. Resztki kaplicy cmentarnej będącej niegdyś integralną częścią niemieckiej nekropolii, majaczą się wśród drzew. Całość na wzgórzu pośród pastwisk. Dawny cmentarz jest kompletnie zarośnięty chwastami i samosiejkami. Trzeba uważać, aby nie wpaść do solidnego grobowca z resztkami cynowych trumien.

Nie zastanawiamy się, czy są tam jeszcze ludzkie szczątki. Ostrożnie kroczymy uważając na te pułapki historii przykryte gałęziami i tonami liści. Samosiejki wyrosły w samej kaplicy. Kilka metrów od niej leży fragment krzyża. Ale nie ma tablic z jakimkolwiek personalnym zbliżeniem tych, którzy spoczęli tu na wieczność. W końcu dostrzegamy jedną, opartą na pniu, niemal wlewającą się w krajobraz przedgórza kaczawskiego i Rudaw Janowickich. Wilhelm Paelmer. Szewc. Urodzony w 1818 roku. Zmarł we wrześniu 1903. Kto o nim pamięta?

Groby dawnych mieszkańców wsi oraz – co nie jest wykluczone – członków rodu Zedlitzów, do których należały pobliski zamek i pałac (dziś w ruinie) zarosły krzewami, zapadły się i zieją pustką horroru braku pamięci. Całość to przykład traktowania dziedzictwa tych, którzy tu byli przed Polakami, przybyłymi na te tereny. Przykład o tyle wyjątkowy, że nie zniszczono kompleksu od razu, ale wydano na niego wyrok zapomnienia, który czas gorliwie wykonuje do dziś.

Znicz trzeci
Nasz następny przystanek do Miedzianka, wieś, a raczej to, co z niej zostało, blisko Janowic Wielkich. Czas zatarł wspomnienia o tym, że w zasadzie całe to miejsce jest jednym wielkim „cmentarzem” dawnej cywilizacji. Miedziankę zburzono na początku lat 70. XX wieku równając z ziemią dokonania kilkunastu pokoleń mieszkających tam niemal od średniowiecza ludzi. Zrujnowane domy zostały „pogrzebane” pod hałdami i muldami, które do dziś kryją piwnice, fundamenty i inne szczątki dóbr doczesnych.

Ale oprócz tego jest tam także cmentarz. Opuszczony, choć niezapomniany zupełnie. Dbają o niego dawni mieszkańcy oraz pobliscy lokalni patrioci, którzy od czasu do czasu zapalają znicze na grobie Johannesa Fiedlera (zmarłego w 1946 roku), ostatniego pastora w Miedziance i Mniszkowie. „Spoczywajcie w pokoju, jesteście niezapomniani” głosi dwujęzyczny napis na potężnym kamieniu nagrobnym. Ktoś położył obok popękaną tabliczkę: Pauline Bruchmann z Marciszowa, która pożegnała się z tym światem 16 czerwca 1946 roku. I to jedyne ślady tych, którzy tu byli.

– Chodzimy teraz po grobach innych – mówi nam pani, którą spotkaliśmy po drodze. – Są tu do dziś, bo cmentarz nie był ekshumowany (z niektórych nekropolii Niemcy zabrali szczątki swoich bliskich). Grobowce rodzinne, choć niemal w kompletnej ruinie, przetrwały. W przeciwieństwie do zabudowań, które bezpowrotnie zniszczono ścierając z mapy całe miasteczko, które do 1945 roku miało prawa miejskie i było przy okazji najmniejszym miastem w całych Prusach.

Epilog
Zapalamy pastorowi Fiedlerowi znicz pamięci zastanawiając się, ile jeszcze Kotlina Jeleniogórska kryje takich właśnie miejsc. Bardzo dużo. Niektóre z nich zachowano dla potomnych ze względu na polskie brzmienie niektórych nazwisk. Tak jest, na przykład, na cieplickim cmentarzu, gdzie natrafimy na kwaterę poległych w I Wojnie Światowej.

Ale i na tym samym cmentarzu po dziś dzień spoczywa Eugen Fuellener, przemysłowiec i założyciel fabryki maszyn papierniczych w Cieplicach, jego żona i rodzina. Oraz kilku jeszcze niemieckich obywateli Warmbrunn.
Mniej szczęścia miała nekropolia przy kościele Zbawiciela. Dziś jeżdżą po niej samochody (to plac Kombatantów), a o obecności w tym miejscu cmentarza świadczy latarnia pamięci.

Były cmentarz w Jeleniej Górze przy Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego dla postronnych jest na pozór parkiem. O przeszłości tego miejsca przypominają kaplice funeralne, niektóre w stanie kompletnej zapaści. To dowód na wielce ambiwalentną postawę „naszych” w stosunku do „obcych”.
Nietypowe budowle wprawdzie stoją, ale sposób traktowania większości z nich świadczy o deptaniu pamięci i braku szacunku dla tych, co byli tu przed nami.

Każdy z nas na pewno napotkał na niejeden stary cmentarz, zwłaszcza tu, w okolicach Jeleniej Góry. Niech nie zapomni o nim przynajmniej przy okazji listopadowego święta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dużo drożej za śmieci

Drakońskie podwyżki za odpady komunalne?!

Efektowne zakończenie Mud Party

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~kmam 1-11-2008 9:21
Ja stawiam zawsze znicz na najbardziej zarośniętym i zaniedbanym grobie dziecięcym na cmentarzy przy Sudeckiej. To jest dla mnie kwintesencja zapomnienia. I dlatego przy takim grobie modlę się za wszystkich tych którzy zasnęli snem wiecznym a których nie mogę odwiedzić w tym dniu.
~kmam 1-11-2008 9:23
Tejo - zdjęcia wspaniałe.
~xyz 1-11-2008 10:00
a moze takie fotoreportaz z cmentarza (nowego i starego)na sudeckiej zrobic dla tych ktorzy nie moga przyjechac,a chetnie chodz w internecie obejrzeliby pare zdjec
kazimierzp 1-11-2008 10:29
Ulica Morcinka. Teren budowy kościoła - cmentarz który w latach sześćdziesiatych został zlikwidowany, a polskie groby pochowanych po II wojnie swiatowej przeniesione na inne czynne cmentarze! ulica Ptasia dawny Vogelberg. Skwerek u zbiegu ulic Nowowiejskiej i Ptasiej. Tu był dawny cmentarz żydowski zlikwidowany jeszcze za Niemców i chyba przed I wojną światową. ul. Krakowska łącząca ul. 1 Maja z drogą na Łomnicę. W lesie po prawej stronie od miasta mozna znaleźć relikty cmentarza. ul. Wolności przy pawilonie kideyś PHS, potem Plusa. Teren dawnego cmentarza św. Ducha wraz z kaplicą. Kaplica i cmentarz zlikwidowane na poczatku dwudziestego wieku. ul. Wrocławska. Pawilon handlowy po lewej stronie poniżej kościoła. Tu stał zbór ewangelicki otoczony wokół cmentarzem. Zlikwidowane po II wojnie światowej. Obok w parku mozna znaleźć to co zostało z kaplicy grobowej właścicieli Maciejowej. Jeszcze w latach siedemdziesiatych XX wieku jak podawała ówczesna prasa dzieci z Maciejowej zjeżdżały jak na sankach na pozostałościach trumien.
~ppp 1-11-2008 11:22
Kazik Tobie chyba chodziło o parczek na ulicy Studenckiej, bo gdzie ptasia a gdzie Nowowiejska
~Zbigniew Leszek 1-11-2008 12:14
Te fotki z Płoniny różnią się od tych, które ja wykonałem, robiłem je w zeszłym roku na wiosnę - wtedy mieszkańcy próbowali go posprzątać, ale widać zapał opuścił mieszkańców i - dalej zarasta. Oto niektóre wpisy do moich fotek: Andrzej mieszkaniec Niemiec -,, Zaskoczyłeś mnie Zbyszku!! tym tematem, bo ja już straciłem nadzieje że w Polsce ktoś umie realnie oceniać historię. I wpis Henryka - ,,Niestety tak to już jest. Najpierw walczyliśmy z Niemcami, później z tym co po nich pozostało (...),, Wszystkie moje fotki na - pl.youtube.com ,,Zapomniany cmentarz w Płoninie,, I-KTK-N Zbigniew Leszek
kazimierzp 1-11-2008 13:10
@ppp! Masz rację! Zapomniałem, że jeszcze na d. Vogelbergu jest ulica Studencka!;-) Dziekuje za uwagę!
~ 1-11-2008 13:45
Jest wysepka leśna przy końcu ulicy Szrenickiej w Cieplicach. W tym lasku były mogiły z płytami nagrobnymi w języku niemieckim. jeszcze w latach siedemdziesiątych było ich sporo. Nie umiem ustalić, czyj to był cmentarz. Czy niewielkiej parafii narodowokatolickiej (utrechckiej), czy kolonii osadniczej pod Strzelecką Górą, czy osób zmarłych na chorobę zakaźną ? Przy Krakowskiej był cmentarz żydowski. Tylko jego wątki pozostały. A cmentarzyki w lasach, koło Przesieki, nad Piechowicami, pod szczytem Trzmielaka nad górnym Sobieszowem. Czy może mieć to związek z akcją ukrywania skarbów w czasie wojny ? Pojedyncze mogily - tu i ówdzie. Requiescat in pace.
~wiarygodny 1-11-2008 14:46
No i został jeszcze były cmentarz przy ulicy Wolności,gdzie aktualnie znajduje się pawilon Biedronki dawniej PLUS.
~Trzy grosze... 1-11-2008 14:50
...zapalmy znicze i pochylmy glowy nad grobami, przy ktorych nie ma nikogo z bliskich... Dziekuje Redaktorze za podjecie tematu, trud wlozony w przygotowanie artykulu, piekne zdjecia... Napewno wiele osob czeka na zdjecia z jeleniogorskich cmentarzy, zwlaszcza ci, ktorzy nie moga tam dzisiaj byc...
~kmam 1-11-2008 17:43
Cmentarz w Miłkowie - przy ruinie kościoła ewangelickiego stłoczone stoją w szeregach płyty nagrobne zdjęte ze starych grobów, jakby oczekiwały na otwarcie kościoła.
~co rok to samo 1-11-2008 18:00
ależ takie wspominanie jest nudne
~Trzy grosze... 2-11-2008 0:36
do: co rok to samo... ...wlasnie wspominajac i pamietajac , ocalamy pamiec o tych, ktorych juz miedzy nami nie ma, uczymy mlode pokolenie i przekazujemy im nasza piekna tradycje... moze w przyszlym roku odnajdziemy wiecej starych i zapomnianych cmentarzy i grobow i rowniez ocalimy je od zapomnienia... moze w przyszlym roku wiecej osob zapali swieczke na opuszczonym grobie i pozwoli sobie na chwile refleksji nad tym co w zyciu wazne i tym co tak szybko przemija...
~Do trzy grosze 2-11-2008 13:38
Ja na tym cmentarzu nie widzę jakoś wspominania zmarłych, tylko coraz to droższe i wystawniejsze nagrobki z różnych rodzajów marmuru. A jak kogoś nie stać na te marmury to wstydzi się stać przy swoim zwykłym grobie, chociaż wyczyszczonym, i choć położył na nim kwiaty i znicze... Bo widzi spojrzenia dezaprobaty dookoła znad tych drogich marmurów. I coraz tylko więcej samochodów pod cmentarzem. Jakby na piechotę nie można było tam dotrzeć. Sami tylko niepełnosprawni przyjeżdżąją nimi na cmentarz? Tak jest w Cieplicach. Piesi z wózkami inwalidzkimi nie mają szansy się tam wcisnąć. To święto jest piękne... ale nie dla każdego. Jestem na cmentarzu w każdy dzień 1 listopada, ale tak naprawdę wolę chodzić tam w zwykły dzień, kiedy nie ma tylu samochodów i kiedy naprawdę można powspominać swoich zmarłych, pochylić się nad ich grobem i się pomodlić.
~ 2-11-2008 13:48
rewelacyjnie napisane! artykuł dopieszczony w szczegółach
~Trzy grosze... 2-11-2008 16:09
...sporo prawdy jest w komentarzu z godz. 13.38...zyjemy obecnie w czasach, kiedy wiele rzeczy robi sie na pokaz i pod wielka presja opinii ...trzeba wielkiej odwagi i hartu ducha, aby byc soba w tym swiecie... nagrobek z granitu jest bardziej nam "potrzebny" niz naszemu zmarlemu... swego czasu slynny aktor Fijewski, mial zwykla, porosnieta trawa mogile i drewniany krzyz, a przeciez lezy w bardzo prestizowym miejscu...jezeli nie stac nas na drogi nagrobek, mozemy postawic na orginalnosc, oblozyc swoj grob np. orginalnymi kamieniami, i orginalnym krzyzem(jest taki jeden na cmentarzu w JG, stary, omszaly, ozdobiony roslinnymi ornamentami, ktory zawsze zachwyca mnie swoja, mimo uplywu lat, uroda i orginalnoscia)...mozna w koncu zamowic tylko mala tabliczke i umiescic ja na ziemi , sa juz takie na cmentarzu... ale najwazniejsze, to nie zwracac uwagi na innych i nie wstydzic sie swojego prostego , grobu...piekno najczesciej wlasnie lezy w prostocie...na to, czy ludzie przyjada tam samochodem czy komunikacja miejska czy tez przyjda na piechote, tez nie mamy wplywu...Najwazniejsza jest w tym dniu Pamiec...
~Do trzy grosze 2-11-2008 18:48
Dziękuję.
~Sabath 2-11-2008 21:31
pamięć może przetrwać ale grób nie zawsze ...
~Ineżka 2-11-2008 22:05
ten dzieńjest moim subiektywnie najpiekniejszm, pomijajac materializm tego co sie dzieje te swiatełka, jest pieknie. Tylko krew nie zalewa jak widze na starym cmentarzu przy ul sudeckiej stare pomiemieckie kamienie grobowe zasypane liśćmi, zacementowane napisy, 'groby na grobach' bezniczyjej zgody. Ale równiez pozywywny akcent kilka nwych odkrytych miejsc, odczyszczonych pomników, oby tak dalej.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kolizja przy galerii

Jeleniogórska piłka ręczna w 1 lidze!  

Areszt za narkotyki

Poczekają na modernizację placu zabaw

Dyplomy wręczone

Sonda

Jest projekt podatku od bezdzietności. Czy to dobry pomysł?

Oddanych
głosów
1089
Tak
18%
Nie
77%
Nie mam zdania
5%