MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O życiu codziennym. Naukowo, ale przystępnie dla wszystkich

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 7 października 2011, 10:30
Aktualizacja: 10:37
Autor: Angela
Fot. Angela
Trwa jeleniogórska odsłona XIV Dolnośląskiego Festiwal Nauki. Uczniowie i studenci wysłuchają aż 34 wykładów w najróżniejszych tematach.

W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 wczoraj uczniowie wysłuchali wykładu Julity Zapruckiej o Willi „Łąkowy Kamień”, dawnej rezydencji śląskiego Noblisty”, dziś Muzeum Miejskiego Domu Gerharda Hauptmanna” w Jagniątkowie. Był też wykład o Jeleniej Górze, który poprowadzili Marcin Zawiła, prezydent Jelenie Góry oraz Eugeniusz Gronostaj.

Gabriela Zawiła odpowiadała natomiast na pytanie „Po co komu muzeum”, a Stanisław Wilk, kierownik Skansenu Uzbrojenia Wojska Polskiego Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze poprowadził żywą dyskusję na temat misji stabilizacyjnych Wojska Polskiego w Iranie i Afganistanie.

Ciekawym przełożeniem naukowych medycznych informacji i pojęć na język zrozumiały dla wszystkich był wykład prof. dr hab. Egberta Piaseckiego, wirusologa, który opowiadał o wirusach grypy 2011, i podpowiedział jak odróżnić grypę od przeziębienia oraz dlaczego warto się szczepić.

– Festiwal nauki jest świetną formą uzupełnienia wiedzy przekazywanej w szkołach. Naukowe pojęcia i wiadomości przekazane są w tak prosty sposób, że są zrozumiałe dla wszystkich. Moim zdaniem wykłady mogłyby być wzbogacone jeszcze ćwiczeniami – zauważyła Maria Więckowska, uczennica ZSO nr 1 – Naukowe pojęcia niestety sprawiają, że nie zawsze rozumiemy cały sens tych informacji. Taki festiwal wyjaśnia nam wiele rzeczy – uzupełnił Paweł Zatoński, licealista z placówki.

Anna Poprawska, nauczyciel biologii w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Jeleniej Górze podkreślała, że takie wykłady są jednocześnie motywacją dla uczniów do dalszej nauki oraz pierwszym „powiewem” kolejnego etapu edukacji, jakim są studia. – Wykład o grypie prowadzony jest na bardzo wysokim poziomie, ale informacje przekazywane są w dostępny sposób. Jest tu wiele treści akademickich dla osób z klas profilowanych, ale wykładowca jest tak komunikatywny, że informacje docierają również dla gimnazjalistów – zaznacza Anna Poprawska.

Eulalia Kłodawska-Szwajcer, dyrektor ZSO nr 1 zapewniała, że kolejne edycje festiwalu nauki również będą odbywały się w tej szkole, bo cieszą się ogromnym zainteresowaniem uczniów. Wykłady prowadzą też nauczyciele ZSO nr 1, w tym siostra Krystyna Bogdan, która przedstawi dzisiaj wykład „Celem pracy jest sam człowiek. Jana Pawła II Ewangelia pracy w dobie bezrobocia i wyzysku”.

Tegoroczny festiwal nauki na terenie Jeleniej Góry odbywa się też w Cieplicach na Politechnice Wrocławskiej oraz w jeleniogórskim oddziale Uniwersytetu Ekonomicznego. Dolnośląski Festiwal Nauki został zorganizowany na terenie całego województwa już po raz XIV. Liczne wykłady i prelekcje odbywały się m.in. we Wrocławiu, Legnicy, Zgorzelcu, Głogowie, Jeleniej Górze, Bystrzycy Kłodzkiej, Wałbrzychu, Ząbkowicach Śląskich oraz Dzierżoniowie.

Czytaj również

Chcą powtórki wyborów!

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~nieuk 7-10-2011 12:48
O jednym "naukowcu" : "Nawet nie wiedział ,że ma w dup.. przedział i co gorsze też nie wiedział na czym siedział ".Ble..ble..ble... Dlaczego do jelonki nie zawitał ten prawdziwy festiwal nauki , który zapowiadano ?
~nauk. 7-10-2011 13:02
Mam nadzieję, że młodzi ludzie nie zainteresują się nauką na tyle, żeby robić później karierę naukową na którejś uczelni. Od środka, niestety, nie wygląda to tak różowo. Polska nauka to bagno, w którym rządzi nepotyzm, układy, uznaniowość, odwalanie obowiązków jak najmniejszym kosztem, fatalne stosunki między uczonymi ocierające się wręcz o mobbing itd. Jak napisał nie tak dawno jeden z naukowców w przypływie szczerości, gdyby społeczeństwo wiedziało, czym na co dzień zajmują się nasi naukowcy, od razu cofnęłoby wszelkie dotacje. Odbiciem tego jest żenująco niska pozycja polskiej nauki we wszelkich rankingach światowych. Jeśli szukacie pasjonatów nauki, to na pewno nie znajdziecie ich na uczelniach. I nie wierzcie temu, co naukowcy głoszą publicznie, bo z prawdą nie ma to wiele wspólnego.
Piipi Jelonkowa 7-10-2011 18:55
~Przepraszam ! ..dlaczego jest więcej dziewczynek .. na fotkach ?
~zmęczony 8-10-2011 1:32
Strasznie męczy mnie tępota, prostactwo i taka wrodzona zawiść i złośliwość rodaków nie wszystkich oczywiście. Doradźcie jakiś kraj, a może w naszym są jakieś wydzielone dzielnice normalności. Nie muszę już pracować i nie chcę się już wstydzić, że mam troszkę więcej jak inni. Płaciłem ogromne podatki, a i tak jak córeczkę wysłałem do szkoły to musiałem wyremontować klasę i tak ku...a w kółko coś. Teraz studiuje zagranicą a tam sprawa jest prostsza nikt nie udaje, że coś jest za darmo. A ja już nie mam siły od dwóch lat jestem na rencie i nie ma dnia żeby ktoś czegoś ode mnie nie chciał (pieniądze oczywiście), kiedyś już chciałem kupić kontener win i zrobić "dzień otwarty" na dzielnicy, ale prawnik mi zabronił, a ja i tak daje, pożyczam na wieczne oddanie i mam szczerze dość.
~ 8-10-2011 9:20
Do zmęczonego: W USA zapoznałem się z kulturą charytatywną ludzi bogatych. Jest dużo wyższa niż w Polsce. Tam jest normalne, że jak ktoś bogatszy, to funduje coś publicznego, np. pracowałem u gościa, który sam z siebie ufundował dwie karetki, co roku funduje stypendia dla młodych, etc. I nikt się temu nie dziwi. Każdy daje, na ile go stać. Ale w Polsce wszystko jest postawione na głowie, jak np. z tym piekarzem, co rozdawał ubogim chleb i za to go zniszczył fiskus. Ten pana prawnik może miał rację, że Panu odradził "dzień otwarty", ale jak to świadczy o naszym prawie?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wręczyli stypendia najzdolniejszym  

Szkolili się w Mechaniku

Mikołajki wolontariuszy z kowarskiego Lema

Uczniowie szkolą się w Bautzen  

Nowy partner w ACC

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
691
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
8%