MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O historii Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 7:49
Aktualizacja: Wtorek, 25 kwietnia 2017, 7:40
Autor: Stanisław Firszt
Siedziba Muzeum do 1967 roku
Fot. Archiwum S. Firszta
Muzeum w Cieplicach Śląskich Zdroju funkcjonowało w Długim Domu co najmniej od 1920 roku. W
W budynku tym Muzeum funkcjonowało 36 lat, a jego wystawy stałe bez większych zmian istniały przez 33 lata. Pobyt Muzeum w Pawilonie Norweskim w latach 1967 – 2013 był tylko epizodem w długich dziejach tej placówki. Wcześniej funkcjonowało ono w Długim Domu w latach 1920 – 1967, tj. 47 lat...

U zarania Muzeum, zbiory wchodzące w skład Biblioteki Majorackiej Schaffgotschów prezentowane były w Cieplicach w latach 1834 – 1920, tj. 86 lat, a wcześniej w latach 1733 – 1834, tj. 101 lat można było je oglądać w pałacu w Sobieszowie. W 1945 roku zostało przejęte przez polskie Uzdrowisko Cieplice, a w 1950 tak, jak większość placówek muzealnych w Polsce, zostało upaństwowione. W 1954 roku, na bazie resztek niewywiezionych eksponatów utworzono tam Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju.

- Placówka, chociaż cieszyła się wielkim powodzeniem i popularnością wśród kuracjuszy i licznych turystów, cały czas była niedoinwestowana i z biegiem lat stawała się coraz bardziej zaniedbana. Pobieżny remont sal wystawowych w 1953 roku polegał głównie na pomalowaniu ścian oraz lamperii i podłóg farbą olejną. Niewielka, czteroosobowa obsada, nie dawała sobie rady z ciągle rosnącą liczbą zwiedzających – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego.

Do istniejących kłopotów doszły w 1957 roku, nowe. Muzeum było państwowe, ale Długi Dom należał do Uzdrowiska. Ono to rozpoczęło starania o jego zwrot. Sprawa ta nasilała się z roku na rok. W rezultacie Powiatowa Rada Narodowa w Jeleniej Górze w 1960 roku zaproponowała, aby Muzeum przenieść do obiektu poszkolnego, przy ul. Jagiellońskiej 2. Jednak, wg opinii Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, któremu placówka podlegała, nowy budynek dla Muzeum Przyrodniczego był zbyt mały i był w złym stanie technicznym. Na remont i przeniesienie Muzeum nie było też środków.

Wrocławskie Muzeum zaproponowało, aby wznieść nowy budynek muzealny w Cieplicach, w którym można by zaprezentować maksymalnie dużo obiektów przyrodniczych. Stosowny projekt przygotował nawet inż. arch. Wiktor Prystrom. Z braku funduszy na ten cel wszystko pozostało w fazie projektów. I tak, Muzeum postrzegane jako niechciany i niewygodny lokator, przez następne lata nadal funkcjonowało w Długim Domu z małą obsadą etatową, bez remontów i inwestycji. Było ciągle nagabywane przez władze Uzdrowiska, aby opuścić zajmowany budynek. Do tego doszły też krytyczne uwagi ze strony kierowniczki Wydziału Kultury Miasta i Powiatu Miejskiej Rady Narodowej w Jeleniej Górze Martyny Borowskiej, która w 1963 roku pisała:"...lokal Muzeum jest bardzo brudny – podłogi od dłuższego czasu nie są myte, półki i szafy jak również eksponaty nie odkurzane". Były to z pewnością słuszne uwagi, ale zważywszy na fakt, że w roku placówkę odwiedzało prawie 65.000 osób, co daje średnio 180 osób dziennie, tj. jedną wycieczkę na godzinę, a latem bywało, że dziennie było to od 500 do 800 osób (30 wycieczek dziennie), które obsługiwało tylko pięć osób, a właściwie trzy osoby odliczając kierownika i dozorcę, to trudno się dziwić, że tak wyglądała placówka. O tym, w innym piśmie rozpisywał się wyżej wspomniany Wydział: "...uczestnicy wycieczek chodzą bez ładu i składu i zaśmiecają podłogi papierkami, ponieważ brak jest nadzoru ze strony pracowników Muzeum".

Te negatywne uwagi Wydziału pod adresem Muzeum, wiązały się z nową propozycją lokalizacji placówki w innym obiekcie. W 1962 roku zaproponowano na ten cel zdewastowany i wymagający wielkiego remontu, tzw. Pawilon Norweski w Parku Norweskim. W dniu 2 sierpnia, nakazano zamknąć placówkę do odwołania i przeprowadzić kwerendę. Mimo sprzeciwu muzealników i negatywnej opinii Państwowej Straży Pożarnej, co do nowego obiektu (drewniany, niebezpieczny dla zbiorów i zwiedzających), cały czas wdrażano pomysł przeniesienia tam Muzeum. W końcu, we wrześniu 1963 roku, usunięto ostatnią przeszkodę, tzn. zwolniono kierownika Jerzego Koptonia. Wspomniana wyżej Martyna Borowska, pisała: " W czasie, nim przeniesiemy Muzeum do innego lokalu i zaangażujemy nowego kierownika, w sprawach Muzeum będzie decydował i podpisywał w zakresie kompetencji, asystent Alfred Borkowski" (na stanowisku kierownika a później dyrektora był ponad 20 lat).

Później wszystko poszło już gładko. Rozpoczęto remont Pawilonu Norweskiego, w którym zaplanowano pięć sal wystawowych. Wszystko miało być gotowe w 1965 roku (na XX – lecie Polski Ludowej). Tymczasem roboty budowlane przeciągnęły się przez cały 1964 rok. W 1965 roku rozpoczęto wyposażenie obiektu w sprzęty wystawiennicze. Do przygotowania wystaw zaproszono dwóch wybitnych specjalistów z Krakowa, dr. Jerzego Świecimskiego i dr. Zygmunta Bocheńskiego. To oni zdecydowali, że plan cieplickich muzealników co do przyszłych wystaw stałych (1 sala ssaków i bezkręgowców, 3 sale ptaków i 1 sala geologiczna i botaniczna) nie będzie realizowany. Muzeum miało posiadać, wg ich projektu, 6 sal poświęconych tylko ptakom świata. Koncepcję tę realizowano przez cały 1966 rok i pierwszy kwartał 1967 roku. W końcu, nowoczesne jak na ówczesne czasy, Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju, oddano do użytku 3 maja 1967 roku, tj. dokładnie 50 lat temu.

- W przyszłym roku będziemy obchodzili, dzięki temu, 285.lecie muzealnictwa w Kotlinie Jeleniogórskiej – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Cieplicka figura św. Jana Nepomucena

W Filharmonii dla Niepodległej

O rozpadających się górach

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~s. 24-04-2017 8:48
Prawda jest taka, że nigdy zbiory Schaffgotschów nie powrócą do Cieplic. Jedynie można stworzyć kopie wywiezionych muzealiów i prezentować je w aktualnym muzeum lub odzyskać budynek politechniki. Koszty ogromne, ale czym mamy podnieść prestiż miasta - Biedronkami ?
~Juliusz 24-04-2017 11:26
Ech! Łza się w oku kręci gdy wspominam zwiedzanie z rodzicami muzeum w Długim Domu, ze wspaniałymi zbiorami militariów a zwłaszcza zbrojowni. Albo kolekcja kolibrów. Gdzie to wszystko jest obecnie, bo przyznam się, że nigdzie nie napotkałem w jakimkolwiek muzeum takiej ilości zbiorów tego typu. Czyżby w prywatnych rekach? A może za zachodnią granicą?
~iras 24-04-2017 12:11
Ciekawe co i kto łyknie budynek po muzeum, pewnikiem nieniec?
~? 24-04-2017 13:06
"Muzeum w Cieplicach Śląskich Zdroju funkcjonowało w Długim Domu co najmniej od 1920 roku. W W budynku tym Muzeum funkcjonowało 36 lat", 2 linijki niżej "Wcześniej funkcjonowało ono w Długim Domu w latach 1920 – 1967, tj. 47 lat..."
~Gerard Gałeski 24-04-2017 13:52
Panie Stanisławie - piszę do Pana jako do dyrektora muzeum i jako do miłośnika historii jako takiej. Proszę bardzo proszę nie ustawać w staraniach o zwrot nawet na zasadach depozytu do placówki w Cieplicach wszystkiego co zabrane stąd leży gdzieś w Polsce w zakurzonych magazynach i niszczeje. Nie znam nikogo innego kto miałby tyle odwagi i wiedzy w temacie. Rozumiem że to trudne zadanie, ale jeżeli Pan tego nie zrobi to kto?. Pozdrawiam serdecznie
~jeżozwierz1 24-04-2017 16:40
No to może czas podać też informację, kto, po co i za ile przeniósł Muzeum z Parku Norweskiego do nowej siedziby?
~tok 24-04-2017 17:53
Staszek dużo mówi, ale nic jeszcze nie odzyskał i nie odzyska,bo tak naprawde mu nie zależy. splendor i chwała za rozpamiętywanie, a działań brak. zdjęcia i marne ksera nie wystarczą, by ludzie chcieli przyjść do muzeum
~erdfghj 24-04-2017 19:57
Muzeum jest na światowym poziomie tylko brak reklamy i drogowskazów sprawia że mało jest zwiedzających.
~Adu287 25-04-2017 14:06
Lead tego artykułu ma dziwną składnię i wypadałoby to poprawić. Nie bardzo jest zrozumiały i ma powtórzenia.
~do wyżej 25-04-2017 14:30
Redakcja do roboty !!!!!
adam57sochrau 30-04-2017 7:43
Niby dlaczego jeden czlowiek ma walczyc o reszte eksponatow.A od czego sa wladze miasta?Ja wiem! stanowisko jest,kasa niemala wiec po co sie wychylac!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Co mówią herby miast

Duch Karkonoszy po czeskiej stronie gór

Nasze morskie sprawy

"Unia Lubelska" była w Jeleniej Górze

Stryj Mendelssohna z wizytą w Kotlinie

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%