MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O dietach i zdrowiu

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 26 maja 2019, 8:02
Aktualizacja: Poniedziałek, 27 maja 2019, 21:27
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Alina Kozioł
Kolejne spotkanie DKK „Laboranci z Karkonoszy” odbyło się w Książnicy Karkonoskiej. Tym razem mówiono o diecie warzywno–owocowej, a gośćmi specjalnymi byli autorzy książek o zdrowym odżywianiu: Aldona Kujawa i Jerzy Buczyński. Całość tradycyjnie prowadziły bibliotekarki z działu regionalnego: Kamila Wilk i Alina Kozioł.

Aldona Kujawa i jej mąż Jerzy Buczyński to jeleniogórzanie i autorzy książek m.in. „Pięć pór roku w naszej kuchni”.

Pani Aldona zdradziła klubowiczom kilka sekretów żywieniowych, dzięki którym można osiągnąć długie życie w zdrowiu – mówi organizatorka Kamila Wilk. – Zarówno ona, jak i jej mąż Jerzy Buczyński, są najlepszym potwierdzeniem tej tezy. Pomimo ukończonych 90 lat życia pani Aldona emanuje radością życia, zdrowiem, pogodą ducha, urodą ciała i ducha – dodaje.

Spotkanie zdominowała tematyka diety warzywno-owocowej, a dr Ewa Dąbrowska mówiła o postach krótkoterminowych i ich wpływie na zdrowe życie.

Wspólnie oglądaliśmy i omawialiśmy też walory zdrowotne i kulinarne wiosennych ziół z rodzimych łąk i pól: melisy, miodunki, kurdybanka, liści brzozy, liści jagody leśnej, piołunu i przywrotnika. Na stole pojawił się również topinambur w postaci sadzonek i ugotowanych bulw gotowych do spożycia – relacjonuje organizatorka.

Nie zabrakło również wartościowych książek. Tym razem pod lupę wzięto takie tytuły, jak: „Pięć pór roku w naszej kuchni” Aldony Kujawy i Jerzego Buczyńskiego, „Przywrócić zdrowie żywieniem” i „Ciało i ducha ratować żywieniem” Ewy Dąbrowskiej czy „Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej i co dalej”.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 10 czerwca br. w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej. Będzie to promocja drugiej części książki „Pięć pór roku w naszej kuchni” Aldony Kujawy i Jerzego Buczyńskiego. W imieniu organizatorów zapraszamy. Wstęp jest wolny!

Zioła i ich właściwości lecznicze

Melisa

Melisa jest jednym z ziół, które ma szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, jak i ziołolecznictwie. Znana jest ze swojego działania relaksującego i kojącego, dlatego chętnie przygotowujemy z niej aromatyczne napary. W Polsce nazywana jest rojownikiem, pszczelnikiem czy cytrynowym zielem. Uprawy tej rośliny prowadzi się na całym świecie. Melisa posiada karbowane lub ząbkowane, intensywnie zielone liście. Kwitnie wiosną i latem, dając małe, jasnożółte kwiaty. Liście melisy mają delikatny, cytrynowy smak i aromat, dlatego często są wykorzystywane w kuchni oraz w produkcji likierów i nalewek.

Niepozorna melisa zawiera w sobie wiele substancji, korzystnych dla naszego zdrowia. Najważniejszym składnikiem obecnych w liściach melisy jest olejek eteryczny. Oprócz olejku, liście melisy zawierają także garbniki, flawonoidy, gorycze, śluzy, chlorofil i karotenoidy oraz kwasy fenolowe, z których najbardziej aktywne są: kwas rozmarynowy, kawowy oraz ferulowy. Kwasy te mają silne właściwości przeciwutleniające.

Melisa najbardziej jest znana ze swoich właściwości uspokajających, które od dawna wykorzystywano w medycynie ludowej. Działanie uspokajające melisa zawdzięcza zawartemu w niej olejkowi eterycznemu. Napar z melisy łagodzi stany silnego zdenerwowania, nerwice, nadmierne pobudzenie, a także problemy z zasypianiem. Olejek melisowy działa również rozkurczowo i rozluźniająco - rozkurcza mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, zatem można pić napar z melisy np. przy problemach ze wzdęciami.
Obecne w melisie związki fenolowe - flawonoidy i kwasy fenolowe - mają silne działanie antyoksydacyjne. Antyoksydanty niwelują działanie wolnych rodników, które są jedną z przyczyn rozwoju takich chorób, jak miażdżyca, cukrzyca czy schorzenia neurologiczne. Oznacza to, że picie naparu z melisy może obniżać ryzyko rozwoju tych chorób.

Olejek melisowy posiada także właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz przeciwwirusowe. Badania wykazały, że przeciwwirusowe właściwości olejku melisowego, (stosowanego na skórę), oddziałują m.in. na wirusa opryszczki. Można zatem pić melisę wspomagająco w stanach obniżonej odporności oraz w trakcie infekcji bakteryjnych i wirusowych. Warto jednak pamiętać, że stosowanie melisy może zaburzać zdolność do prowadzenia pojazdów, dlatego należy zachować szczególną ostrożność.
Melisę najczęściej stosuje się w postaci naparu z suszu, choć można go przygotować także na bazie świeżych liści.
Przygotowanie herbatki z melisy jest bardzo proste. Wystarczy wsypać 1 łyżeczkę suszu do filiżanki, zalać wrzątkiem i odstawić na 15-20 minut do zaparzenia. Napar będzie miał łagodny, ziołowo-cytrynowy smak. Po ostudzeniu można go posłodzić miodem.

Miodunka

Miodunka plamista jest byliną, należy do roślin szorstkolistnych. W Polsce występuje na terenach zielonych, głównie w lasach, a dokładnie na Pomorzu Zachodnim i na Pojezierzu Wielkopolskim. Zbiory miodunki, wykorzystywanej w celach leczniczych, przypadają na okres od marca do maja. Zbiera się kwitnącą część rośliny łącznie z liśćmi, łodyga pozostawiona jest w celu późniejszego odrostu miodunki. Roślinę suszy się w naturalnych suszarniach lub pomieszczeniach w temperaturze około 35 stopni C. Rozkłada się ją, dzieląc na cienkie i pojedyncze warstwy, co ułatwia suszenie.

Miodunka znana jest ze swoich właściwości leczniczych. Roślina ma zbawienne działanie na drogi oddechowe, a dokładnie na błony śluzowe dróg oddechowych. Wpływa korzystnie na gojące się tkanki płucne, zwalcza stany zapalne, a wszystko dzięki zawartości alantoiny oraz krzemionki rozpuszczalnej. Zapobiegawczo można stosować miodunkę jako zwiększającą odporność pęcherzyków płucnych przed szkodliwymi dla zdrowia pyłami czy substancjami lotnymi. Saponina i śluz pochodzący z rośliny posiada działanie wykrztuśne – rozrzedza wydzielinę dróg oddechowych i ułatwia jej odkrztuszenie. Garbniki wpływają na zmniejszenie stanów zapalnych błony śluzowej jamy ustnej oraz gardła, wstrzymując rozwój drobnoustrojów.
Miodunkę stosuje się również w przetworach. Należy jednak zachować ostrożność, ponieważ dawki zwiększone mogą wywołać zaparcia lub wzmóc wydalanie moczu. Produkty zawierające ziele miodunki działają korzystnie w leczeniu chorób płuc, szczególnie w gruźlicy czy zapaleniu płuc. Pomagają w leczeniu uszkodzonej tkanki płuc, która została narażona na pył węgla, cementu, a także azbestu czy krzemu lub działanie dymu. Przetwory z miodunką szczególnie zaleca się osobom, które cierpią na przewlekły nieżyt gardła oraz oskrzeli, cierpią na tak zwany suchy kaszel, bóle gardła czy mają trudności z odkrztuszaniem.
Przepis na odwar z ziela miodunki jest prosty. Dwiema szklankami wody zalewa się dwie łyżki ziela. Podgrzewa się ziele do wrzenia, gotuje około 10 minut pod przykryciem. Po 5 minutach odstawiony wcześniej wywar można przecedzić do termosu. Wywar pije się kilka razy dziennie, w skali 1/3 do 2/3 szklanki, zawsze po posiłkach.

Jagodę jedz razem z... liśćmi

W tym twierdzeniu nie ma żadnej przesady. Warto może jedynie dodać, że jedne i drugie najlepiej zbierać na terenach czystych ekologicznie. Liście czarnej jagody są prawie tak samo cenne dla zdrowia jak owoce tej rośliny. Należy pamiętać, że całe jagody działają regulująco na trawienie, a sam sok czy odwar (przecedzony) ma właściwości przeciwbiegunkowe.

Przeprowadzone w USA i Finlandii badania naukowe dowodzą, że owoce czarnej jagody zawierają w swoim składzie bliżej nieznane substancje, które leczą schorzenia nowotworowe i choroby układu krążenia. Wśród przebadanych 40 gatunków owoców i warzyw borówka zajęła pierwsze miejsce pod względem zawartości przeciwutleniaczy (antyoksydantów). Owoce borówki zawierają pięć razy więcej przeciwutleniaczy niż taka sama objętość grochu, marchewki, jabłek, kabaczka czy brokułów.

Mający zastosowanie w ziołolecznictwie odwar z liści popularnej borówki czarnej działa przede wszystkim bakteriobójczo i przeciwzapalnie na błony śluzowe układu pokarmowego, obniża także poziom cukru we krwi.
Owoce czarnej jagody mają przede wszystkim działanie oczyszczające (a przez to odmładzające!) organizm. Zapobiegają biegunkom, niszczą drobnoustroje chorobotwórcze, a także robaki jelitowe (m. in. owsiki), są skuteczne w stanach zapalnych dróg moczowych, poprawiają ostrość widzenia o zmierzchu, obniżają gorączkę, działają korzystnie przy cukrzycy.
Liście działają bakteriobójczo i przeciwzapalnie przy problemach układu pokarmowego.

Bluszczyk kurdybanek, zwany leczniczą bombą i rośliną żołnierzy

Ta roślina zielna usprawnia nasze trawienie i wzmacnia odporność. Bluszczyk kurdybanek to zioło pnące się po ziemi. Z tego względu określa się go bluszczykiem ziemnym. Kurdybanek zaczyna kwitnąć przeważnie w maju i kwitnie aż do jesieni. Ma niebieskie kwiaty i fioletowo-czerwono-bordowe, mieniące się w słońcu liście. Młode listki są jednak zielone. Bluszczyk kurdybanek to bomba lecznicza. Mimo, że chwast, to roślina miododajna, a do tego – jak mawiały nasze babcie – chwast cudotwórca. Nazywały go leczniczą bombą. I miały rację. Już święta Hildegarda, mistyczka i uzdrowicielka żyjąca w XII wieku, stosowała kurdybanek w leczeniu ziołami.

Bluszczyk kurdybanek działa zbawiennie na trawienie i przemianę materii. Jest bogaty w składniki odżywcze i sole mineralne.– Kurdybanek stosuje się również jako składnik opatrunków na trądzik, trudno gojące się rany czy oparzenia. Regeneruje on naskórek. Hamuje krwawienie. Odwary z niego pomagają łagodzić dolegliwości wątroby i trzustki. Reguluje pracę oskrzeli i płuc, działa zatem korzystnie przy astmie i kłopotach z oddychaniem. Kto cierpi na reumatyzm, powinien trzymać w swojej apteczce lekarstwa z tą rośliną w składzie.
Mówi się też, że bluszczyk kurdybanek to naturalne antidotum na zatrucie organizmu, choćby po wypiciu nadmiernej ilości alkoholu. Osoby mające problemy z cholesterolem też mogą stosować leki z kurdybankiem. On przyczynia się bowiem do likwidacji kamieni cholesterolowych.

Przepis naszych babć na odwar z kurdybanku: Łyżkę stołową tego zioła należy wsypać do słoika i zalać wrzątkiem. Zamknąć słoik i odstawić w zacienione miejsce w temperaturze pokojowej. Nazajutrz (albo przynajmniej po odczekaniu 2–3 godzin) odcedzić i już można pić po filiżance lub pół filiżanki. Można podgrzać przed wypiciem. Są i tacy, że od razu po zalaniu łyżki ziół piją herbatę z kurdybanku. Przekonują, że wtedy kurdybanek ma silniejszą moc.

Ciekawostki o kurdybanku: Przed I wojną światową rozszalał się tyfus, który zabijał dziesiątki ludzi. Powołano wówczas oddział żołnierzy do pilnowania porządku i pomocy chorym. Wkrótce sami wojacy w obozie zaczęli chorować, ale zauważyli, że ich konie są odporne na tę dziwną chorobę. Okazało się, że konie skubią jakąś trawkę czy zioło... Po tym odkryciu armia zaczęła pić napary z tej rośliny. Historia się powtarza. Wyszło na jaw, że już w XVII wieku król Jan III Sobieski zwyciężył ze swoją armią pod Wiedniem, bo żołnierze też pili napar z kurdybanku. Nie dość, że nie pochorowali się, to jeszcze nabrali większych sił. Wszystko ponoć dzięki herbatce na wzmocnienie.

Piołun - roślina o szerokim zastosowaniu - oto, jak ją wykorzystać!

Bylica piołun znana jest ze swojego gorzkiego smaku i przykrego aromatu, który odstrasza zwierzęta. Jednak dla ludzi właśnie ta cecha tego zioła sprawiła, że jest tak powszechnie stosowany w przemyśle alkoholowym. To on nadaje smaku wermutowi, jest także najważniejszym składnikiem absyntu, którego nazwa wzięła się od łacińskiego Artemisia absinthium. W zasadzie nieumiejętnie podany jest silną trucizną, jednak dobroczynne właściwości piołunu są tak liczne, że od wieków ziele piołunu funkcjonuje jako surowiec zielarski.

Ziele piołunu, wykorzystywane do tworzenia nalewek i leczniczych specyfików, stanowią liście odziomkowe. Czasami wykorzystuje się także kwitnące szczyty pędów. Do produkcji używa się rozdrobnionych elementów o wysokim stopniu wysuszenia, które jednak nie stracą jeszcze swojego olejku eterycznego. Piołun, oględnie mówiąc, nie ma zbyt przyjemnego zapachu, który utrzymuje się w roślinie nawet po wysuszeniu.

Lecznicze właściwości piołunu są bardzo szerokie. Ta niewielka, niepozornie wyglądająca roślina kryje w sobie prawdziwą skarbnicę substancji goryczkowych, które nie tylko mają wpływ na smak liści, ale także mają właściwości lecznicze. Są to takie substancje jak absyntyna, artabsyna i anabsyntyna. Dodatkowo piołun zawiera także olejki eteryczne w dużych ilościach – ich zawartość przekracza 2%. Dobroczynne właściwości piołunu wynikają także z tego, że roślina jest bogata w witaminę C i soli mineralnych. Dobry dla przewodu pokarmowego jest przede wszystkim napar z piołunu parzony pod przykryciem.

Piołun jest wykorzystywany w ziołolecznictwie przede wszystkim ze względu na swoje właściwości bakteriobójcze. Dawniej wykorzystywany był piołun na pasożyty, i to nie tylko te pokarmowe, ale także na pasożyty zbiorów, czyli różnego rodzaju owady i myszy – to właśnie olejki eteryczne zawarte w tej roślinie mają silne działanie odstraszające. Bylica piołun ma działanie oczyszczające i żółciopędne, więc najczęściej używa się go w problemach z układem trawiennym. Niektórzy uważają, że właściwości piołunu sprawiają, że roślina może być wykorzystywana w mieszankach ziół przeznaczonych do leczenia problemów z układem moczowym

Nalewka na piołunie: Nalewka na piołunie to jeden z tych specyfików, które możesz przygotować samodzielnie. Odpowiednio przygotowana jest fantastycznym specyfikiem w czasie leczenia chorób i zaburzeń układu pokarmowego. W niewielkich ilościach używa się go w przypadku niestrawności, bólu żołądka lub problemów z wątrobą. Nalewka na piołunie jest dość gorzka i oczywiście taka najlepiej działa na problemy układu trawiennego, jednak z powodzeniem możesz wykonać ją w wersji słodkiej.
Potrzebne jest około 1,5 kg cukru, 1,5 l wody i 2 litry spirytusu. W takiej proporcji potrzebne jest mniej więcej 60 – 70 g pędów piołunu. Nadają się zarówno w wersji suszonej, jak i świeżej – w tym drugim przypadku nalewka ma bardziej charakterystyczny smak, jest także bardziej skuteczna. Piołun zalewa się gorącym roztworem cukru w wodzie, a po przestudzeniu uzupełnia się nastaw spirytusem. Nalewkę należy przefiltrować, ponieważ może być początkowo bardzo mętna. Zanim użyjesz jej do leczenia nieprzyjemnych dolegliwości żołądkowych, powinna leżeć w chłodnym i ciemnym miejscu przez mniej więcej 3-4 miesiące.

Przywrotnik pospolity – najlepszy przyjaciel kobiet

W medycynie ludowej przywrotnik pospolity jest nazywany najlepszym przyjacielem kobiet. Dlaczego? Dzięki właściwościom ściągającym roślina zapobiega krwotokom porodowym, zmniejsza obfite krwawienia menstruacyjne, pomaga także przy kłopotach żołądkowych i łagodzi poranne mdłości.
Surowcem leczniczym jest kwitnące ziele wraz z przyziemnymi liśćmi. Zbiera się je w okresie kwitnienia. Suszyć należy je w warunkach naturalnych, w przewiewnym zacienionym miejscu, w temperaturze nie przekraczającej 40 stopni.

Przywrotnik obfituje w garbniki elagowe, flawonoidy (kwercetynę), saponiny, gorycze (laktony), fitosterole. Poza tym zawiera kwas elagowy, luteinę, krzemionkę przyswajalną, kwas taninowy, kwas galusowy, ubichinon, kwas chinowy, kwas kumarowy, a także witaminę C, węglowodany i związki mineralne.Reguluje miesiączki, poprawia przemianę materii, wzmacnia serce. Garbniki zawarte w przywrotniku wykazują działanie ściągające oraz przeciwzapalne, hamują drobne krwawienia, korzystnie wpływają na skórę i błony śluzowe.

Ponadto napary z tej rośliny stymulują produkcję soków żołądkowych, dzięki czemu poprawiają wchłanianie pokarmów, redukują fermentację w jelitach, pobudzają łaknienie. Działają także moczopędnie, rozkurczowo i przyspieszają przemianę materii. Dlatego też zaleca się je przy nieżytach żołądka, wzdęciach, nadkwasocie i biegunce.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zderzenie citroena z subaru

Pełzająca sztuka

Zgłoś rodzinę do rowerowego rajdu

To parking MPGK?

Pomoc błyskawiczna!

Trawnik to nie parking

Upalne Janowianki

Basen od soboty!

Sonda

Czy reklamy przy drogach i ulicach dekoncentrują kierowców?

Oddanych
głosów
866
Tak
78%
Nie
18%
Nie mam zdania
4%