MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O diabłach, kobiecości, stosunku przerywanym i teatrze

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 21 lutego 2009, 8:17
Aktualizacja: Niedziela, 22 lutego 2009, 7:44
Autor: TEJO
Marcin Nowakowski (z lewej) podczas ostatniego spotkania w Empiku, którego gościem była Grażyna Auguścik.
Fot. TEJO
Niezwykle ciekawie zapowiada się marzec w jeleniogórskim Empiku. Wszystko za sprawą spotkań, na które gospodarz salonu, Marcin Nowakowski, zaprosił ciekawych, czasem kontrowersyjnych, ludzi. Gościem Empiku będzie, między innymi, Wojtek Klemm, kierownik artystyczny Teatru Dramatycznego im. Norwida.

5 marca Edyta Tuz-Jurecka, literaturoznawczymi, zajmie się obrazem czarownicy, wiedźmy i diabła w literaturze i kulturze. Rozmówczyni towarzyszyć będą socjolog oraz duchowny, którzy przedstawią owe wizerunki w świetle doświadczeń i przekazów społeczno-religijnych. Początek spotkania o godz. 17.

W przededniu święta kobiet, (7 marca w południe) w Empiku zagoszczą „kobiety niezwykłe”, które swoimi działaniami, podróżami i pasjami zarażają innych i wpisują się na stałe do grona niezwykłych autorytetów. Tematami dyskusji będą: kobiece wyprawy do serca Tybetu, muzyczne przygody w brazylijskim buszu oraz polska kobiecość oczami obcokrajowców. Spotkanie w Empiku ubarwią występy muzyczno-taneczne. Wszystko w ramach w ramach jeleniogórskiej edycji Festiwalu dla Kobiet Progressteron

10 marca o godz. 17 Marcin Nowakowski zaprasza na Dzień Kultury Irlandzkiej: będzie multimedialna ekspozycja fotografii oraz koncert i spotkanie z autorką popularnego przewodnika turystycznego „Gelndalough i okolice” Jolantą Loritz-Dobrowolską, która podzieli się swymi wrażeniami z wieloletniego pobytu w Irlandii oraz opowie o kulturze i obyczajach jej rodzimych mieszkańców.

Dzień później, o tej samej porze, gościem salonu będzie Jaś Kapela który przybliży swoją najnowszą powieść „Stosunek przerywany nie istnieje” . Autor to młody poeta, zwycięzca pierwszego w polskiej historii slamu (skrzyżowanie poezji i performance”u). Wydał tomy wierszy „Reklama” oraz „Życie na gorąco”. Promowana powieść jest prozatorskim debiutem twórcy.

12 marca o godz. 17 będzie okazja, aby przyjrzeć się z bliska postaci Wojtka Klemma, kontrowersyjnego szefa artystycznego Teatru Dramatycznego im. Norwida. Gość opowie o swojej pracy reżyserskiej. Klemm studiował reżyserię w Berlinie i przez wiele lat pracował w Niemczech i Austrii. Był asystentem Franka Castorfa w Volksbühne w Berlinie oraz kierownikiem artystycznym małej sceny w Volkstheater we Wiedniu. Kierownika artystycznego wspierała będzie Joanna Wichowska, kierowniczka literacka teatru.

– 23 marca o godz. 17 zapraszamy na wykład i spotkanie dyskusyjne z udziałem Tatiany Cariuk – krajoznawczyni, podróżniczki, fotograficzki, założycielki i prezesa Towarzystwa Filomatów „Promień” w Nowogródku – zapowiada Marcin Nowakowski. Gość Empiku podróżuje po świecie z aparatem w ręku. Białoruś i Litwę przemierzyła śladami Adama Mickiewicza oraz Elizy Orzeszkowej. Pasjonuje się dawnymi dworkami polskimi oraz kresową kulturą Tatarów i Żydów.

Podczas spotkania przewidziano pokaz licznych slajdów i fotografii z okolic Świtezi i Nowogródka. Przedstawione zostaną również zdjęcia dworów polskich na Kresach.

Marcowy cykl spotkań w Empiku zakończy Urszula Liksztet, która będzie kontynuowała swój cykl opowieści o historii filmu. Trzecie spotkanie zatytułowane jest "Kino – początek. Lata 20-te i 30-te: po rosyjsku", a w jego trakcie przewidziano pokaz slajdów i krótkich filmów, obrazujący początki światowej kinematografii.

Spotkaniom w Empiku patronuje portal i tygodnik Jelonka.com.

Ogłoszenia

Czytaj również

WOŚP prowadzi nabór wolontariuszy  

Łoś w Karkonoszach

Marcin Wyrostek patriotycznie

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~wie39 21-02-2009 9:14
~jelgór 21-02-2009 14:06
...Portal i tygodnik dziś określony przez Wyborczą "lokalnym tabloidem". Niezbyt mądrze, imho.
piipi 21-02-2009 14:55
...Redaktorze *Tejo !!.~Tytul do artykulu...strasznie "mokry" !.
~ago od kosmosu 21-02-2009 20:31
Tytuł tego artykułu bardzo przyciąga uwagę. A treść jest adekwatna do tytułu. Chyba się wybiorę w końcu do Empiku na któreś z tych spotkań.
~Łotr do ~jelgór (14:06) 21-02-2009 20:42
Czytałem ten artykuł w „Gazecie Wyborczej” - "Tak cenzuruje się teatr" autorstwa 26-letniej Joanny Derkaczew (kiedyś za recenzję jednej ze sztuk zagrożono jej na uczelni komisją dyscyplinarną, a traz w „GW” zarabia 4–5 tys. zł miesięcznie). Nic ciekawego i nowego. Kolejna zmowa (tekst bardzo sugestywny z nutką rozgoryczenia) i sklejony prymitywnie montaż z jeleniogórską trupą aktorską plus Klemm dorabiający we Wrocku, tym razem bez autorytetu nieświadomego lokalnej sensacyjki prof. Janusza Deglera ("Wojna na jabłka i ekskrementy ale o sztukę" - pisze Magda Piekarska), a z wyjętym z kontekstu Krystianem Lupą. A "lokalnym tabloidem" określono tylko portal www.jelonka.com, nie tygodnik. A "Jelonka" to nie "Krytyka Polityczna", "Didaskalia", "Nowa Siła Krytyczna", "Polityka" czy "Dziennik". Treść artykułów lokalnej gazety powinna trafić do każdego mieszkańca, a nie do kółka wzajemnej adoracji. Poza tym piszącej idzie o komentarze internautów, na co - jak wiadomo - moderator nie zawsze ma wpływ. Obraża się tam natomiast władze naszego miasta, bo pod zdjęciem z ostatniej premiery "Sztuka dla dziecka" wiadomego duetu Demirski & Strzępka, jest podpis, że owa sztuka "...oburzyła radnych Jeleniej Góry i zachwyciła krytyków teatralnych w całej Polsce". Czy naprawdę nasze lokalne władze nie mają mieć wpływu na świecącą pustką widownię w tym państwowym (a nie offowym) teatrze? To już chyba przegięcie. Poza tym autorka tego artykułu nie ma wiedzy o istniejących w naszym mieście uczelniach wyższych (widać z tego, że nasi aktorzy także, bo jej nie podpowiedzieli), gdyż pisze, że w Jeleniej Górze brak środowiska akademickiego. Nie wiem z jakiego ugrupowania politycznego ta osoba działa, ale ewidentnie widać jej jad do PO (podkreśla to w nawiasie u naszego prezydenta miasta i radnego Jerzego Lenarda) i SLD. I tu się dziewczyna sama nieświadomie wkopała, bo w jej tekście jest najlepsze sedno całości "Może niektórzy zainteresowaliby się, w jaki sposób część z tych recenzji powstaje?" (cytat wypowiedzi przewodniczącego Klubu Radnych). Oczywiście mowa tu o kolegach i koleżankach Wojtka Klemma, których wymieniać chyba nie trzeba...
~ago od kosmosu 21-02-2009 21:43
Jelgór, nie siej tutaj niepotrzebnego fermentu. Jak już powiedziałeś "a" to powiedz też "b". W artykule "Tak cenzuruje się teatr" niejaka Joanna Derkaczew pisze również, że w Jeleniej Górze cyt.: "Frekwencja spadła, bo w Jeleniej Górze brak środowiska akademickiego, nie ma publiczności dla teatru, który eksperymentuje, włącza się w nurt (...)". itd itp. Autorka bez żadnego rozeznania pisze co jej przychodzi na myśl. Jak można pisać o Jeleniej Górze, że nie ma w tym mieście środowiska akademickiego! Przecież tutaj są trzy szkoły wyższe! Nie muszę ich wymieniać, bo nie o to chodzi. Treść artykułu odnosi się do wojny o pana Klemma. Autorka broniąc WiadomoKogo przypina łatki Jelonce, bo tak jej pasuje do pseudoartykułu o pseudoteatrze. A cały artykuł to stek bzdur.
~jelgór 21-02-2009 22:23
Ja nie o Klemmie, ale o Jelonce. O Klemmie powiedziano już jak dotąd wszystko, sam zainteresowany przyjdzie do Empiku i powtórzy swoje, a widownia swoje. W sporze o repertuar Jelonka stanęła ze społecznoscią miasta, pisała o sztuce tak jak potrafiła i za to dostało się jej od prasy centralnej - że się nie zna, więc jest tabloidem, trudno o większą obelgę, jaką dziennikarz może obdarzyć kolegów. Najlepiej jakby Jelonka zamilkła i ograniczyła się do cytowania recenzji z prasy centralnej. Z Warszawy zawsze lepiej widać, to chciałem tylko powiedzieć:)
~ago od kosmosu 21-02-2009 23:27
Ja też tutaj pośrednio w sprawie tego określenia użytego wobec Jelonki. Nazwała ją tak nie Gazeta Wyborcza, lecz pojedyncza osoba pisząca do tego dziennika. A to wielka różnica. Natomiast wg mnie Jelonka jest bardzo dobrą gazetą regionalną oraz portalem społecznym, a nie tym, czym nazwała ją ta pismaczka.
rymcycymcy 22-02-2009 16:47
Ja nie wiem po co się obrażać za ten "tabloid" ? To bardzo eleganckie określenie prasy tego typu. Tabloidy to popularna prasa, adresowana do masowego odbiorcy ...i taka właśnie jest Jelonka. To taka pop-prasa ...informacje w pastylce, dużo fotek i sensacji. Wcale nie oznacza to niczego złego :) Na rynku jeleniogórskim, o bardzo wątłym środowisku inteligenckim (i akademickim również), żadna prasa opiniotwórcza się po prostu nie sprzeda. A jak się gazeta nie sprzeda, to nie ma reklamodawców, a jak nie ma reklamodawców, to nie ma gazety ;) ...czy się to komuś podoba, czy nie Jelonka jest (naszym ulubionym) tabloidem ! :)
~Łotr 22-02-2009 18:01
Zgadzam się jak najbardziej z rymcycymcy! A nikt za ten "tabloid" się nie obraził. Przecież to nie pisała wrocławska Gazeta Wyborcza, ale niedouczona kobiecinka, koleżanka tych, co tak głośno krzyczą (pusta puszka grzechocze najgłośniej). Bo nie tak ważne co się mówi/pisze, ale kto mówi/pisze.
~aguja 25-02-2009 18:30
rymcycymcy, chyba nie masz racji, jakoś inne opiniotwórcze gazety w Jeleniej Górze się jednak sprzedają, np. Newsweek lub Wprost, i wielu jeleniogórzan go kupuje, a są to tygodniki opinotwórcze, Wyborcza też jest opiniotwórcza, natomiast na naszym terenie opiniotwórcza jest właśnie Jelonka i Jelonka.com. Nazwanie go tabloidem jest obelgą. Tabloidem jest taki np. "Fakt" lub w Niemczech "Bild". To jest prasa składająca się z obrazków i podpisów pod nimi. Natomiast w Jelonce można przeczytać informacje nt. zjawisk społecznych i recencje ze sztuk teatralnych lub innych miejscowych wydarzeń kulturalnych (oczywiście na miarę naszego masta), takich jak konkursy fotograficzne, wystawy foto i malarstwa lub występy gwiazd (Geppert lub Auguścik), albo takiego np. Obserwatorium. To są wydarzenia wywołujące różne komentarze internautów, wiele postów jest na wysokim poziomie. Nazwanie Jelonki tabloidem jest nieuprawnione.
~ago od kosmosu 26-02-2009 7:44
Rymcycymcy, Twoja opinia jest bardzo powierzchowna, Ty chyba czytasz w Jelonce.com same artykuły o samochodach i i nawierzchni, natomiast nie czytałeś tygodnika. A wnioskuję to po tym, że przeważnie tylko pod artykułami drogowymi zamieszczasz komentarze, natomiast niezmiernie rzadko wypowiadasz się pod innymi, a jeśli już, to raczej jedno zdanie (lub jego równoważnik), i to z przymrużeniem oka.
~ 2-03-2009 22:45
:-)
~ago od kosmosu 3-03-2009 6:44
Jak jestem w dużym mieście to w pierwszej kolejności szukam empików, bo tam jest duuużo większy wybór płyt z muzyką klasyczną niż w tym naszym, no i empiki mają po trzy kondygnacje i windę, i naprawdę ludzie jak tam przychodzą to siadają i czytają sobie przy stolikach przy kawie i herbacie. Zachował się tam jeszcze pierwotny charakter tych przybytków - międzynarodowy klub książki i prasy. U nas taki empik z prawdziwego zdarzenia to mógłby być w budynku na Długiej, tym z windą (który ma w środku skupisko różnych stoisk z różnymi ciuchami, bez ładu i składu, które możnaby równie dobrze gdzie indziej sprzedawać, bo te stoiska należą do różnych "kupców") - tam byłoby dla niego najlepsze miejsce. Na dole mogłaby być prasa i gierki komputerowe, na I piętrze płyty i filmy, a na II piętrze bogactwo książek! A na tym czwartym np. kawy i herbaty świata, jak onegdaj było. A co, nie można pomarzyć...?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Finał remontu

Świętują Niepodległość

Wypadek przy baniakach  

Motocykliści dla Niepodległej

Udany Piknik Strzelecki

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
829
Tak
63%
Nie
30%
Nie wiem
7%