MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O bajkach nie tylko dla dorosłych

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 27 listopada 2008, 19:17
Aktualizacja: 20:07
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W magiczny świat skrzatów, złych i dobrych duchów i innych postaci, które ożywiają karty popularnych (nie tylko) wśród dzieci książek wprowadziły dziś słuchaczy w Salonie Empiku Maria Nienartowicz, bajkopisarka oraz Edyta Tuz–Jurecka, literaturoznawczymi i pracownik Kolegium Karkonoskiego.

Pierwsza prelegentka nakreśliła literacki świat bajki. Od jej klasyki (Ezop, Fedrus), poprzez dzieła Charles’a Perrault’a i Jeana de la Fontaine’a, polską bajkę i jej najwybitniejszym przedstawicielem Ignacym Krasickim aż do czasów nam bliższych z twórczością Konopnickiej, Tuwima i Brzechwy.

Jak się okazuje, bajki nie zawsze przedstawiają świat grzeczny i uładzony. Te, które wyszły spod pióra Perrault’a, zawierały sceny dziś określane jako drastyczne i na pewno od lat 18. Choćby taką, że w „Czerwonym Kapturku” wilk przebrany za babcię częstuje potrawą przyrządzoną z prawdziwej babci. – Ten motywy kanibalistyczne mają swoje źródło w ludowości – podkreśliła E. Tuz-Jurecka.

Część prelekcji wykładowczyni poświęciła rozróżnieniu baśni od bajki (ta druga, w odróżnieniu od pierwszej, jest bliżej rzeczywistości i opowiada o przygodach, które mogłyby się wydarzyć naprawdę). Scharakteryzowała także twórczość Marii Nienartowicz, znanej wszystkim dzieciom karpackiej bajkopisarki, autorki cyklu powiastek o skrzatach karkonoskich.

Edyta Tuz-Jurecka uwypukliła niewątpliwie regionalny charakter tych historii, a to dzięki postaci Ducha Gór, który pojawia się jako jeden z bohaterów u Nienartowicz. – Jest to jednak postać wyidealizowana, bo w legendach i podaniach Karkonosz bywał stworem złośliwym i płatał ludziom psikusy – zaznaczyła prelegentka.

Maria Nienartowicz opowiedziała o sobie i swoich inspiracjach. – Jestem osobą samotną i swoje życie poświęciłam dzieciom – mówiła. Przez wiele lat pracowała ucząc pacjentów karpackiego centrum pulmonologii dziecięcej. I to właśnie od nich zaczerpnęła natchnienie, aby pisać historie o karkonoskich skrzatach. Ku zaskoczeniu dla samej autorki, książka spodobała się. Zdobywała nagrody i zyskała uznanie wśród czytelników oraz wydawców.

Powstały cztery cykle bajkowych opowiadań o skrzatach. – Za dwa z nich nie wzięłam honorarium, chciałam tylko autorskie egzemplarze, aby rozdawać je dzieciom – mówiła Maria Nienartowicz. Z autorskimi prezentacjami trafiła także do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka oraz do placówki prowadzonej przez Fundację Jolanty Kwaśniewskiej. Karkonoski skrzat przyjął się tak skutecznie, że w Karpaczu imieniem skrzatów nazwano jedną z ulic oraz przedszkole miejskie.

Wśród publiczności zasiedli głównie studenci Kolegium Karkonoskiego, z którymi na co dzień ma zajęcia Edyta Tuz-Jurecka. Ale nie zabrakło też osób starszych. – Bajka towarzyszy nam kilka razy w życiu. Kiedy jesteśmy dziećmi i potem, kiedy sami mamy dzieci. Wtedy wracamy do naszego dzieciństwa – powiedziała E. Tuz-Jurecka. – Dziś bajka kojarzy dzieciom się głównie z kreskówkami w telewizji, rzadziej z klasycznym pojęciem tego słowa – usłyszeliśmy.

Wśród starszych nie brakuje tych, którzy pamiętają inne rodzaje bajek. Choćby świetny cykl telewizyjnych „Dobranocek dla dorosłych”, który w czasach, kiedy większość telewizorów była czarno-biała, gwarantował widzom świetną i nie pozbawioną dziecięcej naiwności rozrywkę.

Czytaj również

Ogołocili drzewa

Moc kwiatów na miejskie skwery

Miłośnicy zabytków na swoim kolejnym zlocie

Komentarze (2) Dodaj komentarz

piipi 27-11-2008 23:18
..C.d...Bajka towarzyszy nam rowniez,kiedy mamy meza.On lubi bardzo bajki opowiadac swoim dzieciom,a takze swojej zonie.Czasami takze swojej przyjaciolce...
~Sabath 28-11-2008 21:32
my lubimy we dwoje opowiadać bajkę :) co dwie głowy to nie jedna

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Niedoróbki na drodze

W śmieciach miasto tonie

Powiat Jeleniogórski na Targach Infotour

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Co to były za tańce!

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
958
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%