MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nowy Rok w górach tylko z dużą dozą rozsądku

Wiadomości: KARKONOSZE
Środa, 31 grudnia 2008, 13:53
Aktualizacja: 13:54
Autor: Angela
Fot. TEJO
Jak co roku wielu jeleniogórzan zdecyduje się na sylwestrowo–noworoczną wyprawę w Karkonosze. Dla wielu sylwester w Domu Śląskim czy na Szrenicy wydaje się bowiem niezwykle kuszący. Zanim jednak ruszymy w drogę warto zapoznać z się z warunkami, jakie obecnie tam panują, i zabrać ze sobą to, o czym zapomnieć idąc w góry nie można.

Jak mówi dyżurny ratownik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, obecnie warunki w górach nie zachęcają do wędrówki. Panuje tam II stopień zagrożenia lawinowego, a silny wiatr o prędkości 22 metrów na sekundę, utrudnia poruszanie się po górach. Jest również bardzo ślisko i twardo, dlatego w wyższych partiach zalecane jest zakładanie raków na buty.

Ze względu na porę roku i bezpieczeństwo poruszać można się tylko po szlakach zimowych. Karkonoski Park Narodowy zamknął część najbardziej niebezpiecznych szlaków. Do odwołania nie wolno poruszać się, między innymi, szlakiem czerwonym na odcinku od schroniska Nad Łomniczką do Domu Śląskiego oraz Drogą Jubileuszową (szlak niebieski), wiodącą zboczem Śnieżki. Nieczynny jest także odcinek szlaku niebieskiego od Koziego Mostku (obok Domku Myśliwskiego) do schroniska Samotnia.

Nie można też zapomnieć, że mimo jesienno-zimowej aury panującej w mieście, w górach zastaniemy już stuprocentową zimę. Nie trzeba więc przypominać, że wyjście bez ciepłej odzieży może zakończyć się nie tylko wyziębieniem organizmu, ale również śmiercią.

Obowiązkowo powinniśmy założyć zimowe obuwie, czapki, szaliki, rękawiczki i ciepłe kurtki – radzą ratownicy. Nie zakładamy też dżinsów, które zbyt wiele z ciepłem wspólnego nie mają ale, specjalne zimowe spodnie i jeśli to możliwe ubieramy się na cebulę. Warto mieć przy sobie niewielki termos z gorącą herbatą, która zbytnio nas nie obciąży, a w wielu przypadkach może się przydać.

Wybierając się w góry nie można też zapomnieć o telefonie komórkowym, któremu niejeden turysta zawdzięcza życie. Przypominamy, że w razie zasłabnięcia czy jakichkolwiek problemów można zgłosić się o pomoc do GOPR-u dzwoniąc pod numery telefonów 985 lub 601 100 300, które warto przed wyjściem w góry wpisać w pamięć komórki.

A co z wystrzeliwaniem fajerwerków w górach? O tym należy zapomnieć przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo, ale nie tylko. Na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego jednym z wymogów wejścia na teren parku jest przestrzeganie zakazu hałasowania. I z tego przepisu nie zwalnia nikogo nawet sylwestrowa chęć świętowania.

Ogłoszenia

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Akcja Segregacja

W obronie zwierząt

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Muflon Krzysiek z Hutniczego Grzbietu 31-12-2008 15:57
Potwierdzam - u nas juz prawdziwa zima . Szlaki zasypane, drzewa ośnieżone, góry zamglone .Spokojnie,cichutko, ludzi nie ma, to i pobiegac mozna bez majteczek. Jelenie też się wybniosły od kiedy zamkneli szlak do Skał bażynowych. Żyć nie umierać. I pomyśleć, że znowu tej nocy bedzie taka kanonada jakby polowała armia kłusownikow . Trza sie gdzies wynieść, schować ... Tylko gdzie ?
~Muflon Mariusz 31-12-2008 18:18
a... jestes krzysiek ! wracaj do doma bo matka krzyczy ! i jak bedziesz szedl to przez bazynowe a nie dwa mosty bo tam jakis jelen droge zagordzil. mariusz
~Muflon Marceli 31-12-2008 20:12
czolem chlopaki! co u Was slychać? łoją już z kapiszonow? u mnie na razie cicho , ale z wiezy tez poleci kanonada tej nocy! szczesliwego nowego roku, oby wam zarcia nie zasypalo na zime - to najwazniejsze. i schowajcie sie gdzies na noc chlopy, matke tez zabierzcie. te jelenie to napewno z odrodzenia przywalą i spod szpindla tez bedzie niesc na cale góry, już nie mowiąc o grzbiecie. trzymajta się. stryjek Marceli Kijek z Chojnika. o, wlasnie przywaliło, z sobieszowa pewnie, myslalem ze mi rogi odpadną. cóż, jakoś wytrzymam. do siego
~Muflon Krzysiek z Hutniczego Grzbietu 31-12-2008 20:48
Sie ma stryjek . Dawno się nie odzywałeś ! Teraz jak powiększą Park Rodowy,to bezpieczniej bedzie można się do ciebie dostać . Jeleni pewnie mniej będzie na drogach. Co do nocy : matka już sie schowała w lesie,ojciec też norę kopie w ziemi . Ja musiałem dzisiaj drałować na około, przez Bażynowe,bo ojciec dał sygnał , że przy Dwóch Mostach jakiś jeleń się rozkraczył i petardami łoi. Ale rozpisałem się, a tu już spod Szpindla iskry lecą , trzeba się schować w dziupli jakiej.Całe stado rozsypało się po górach przez tych kanonierów . Oby ta noc była juz za nami .Pozdro,Krzysiek z Hutniczego
~Matka muflonica Justyna 1-01-2009 0:41
Krzysiu, Mariusz, Marcel, kochane muflony wojna wybuchla! chowajcie się do dziupli, pod snieg, gdzie kto moze. ciezki jest los muflona karkonskiego w tak dramatycznej chwili. atakują ze wszystkich stron! Rety, pomocy! Łuna za grzbietem, co sie dzieje?!? Koniec świata? Bombardują, wszystkie muflony pouciekają z karkonoszów? I kto będzie obgryzał żolędzie, jelenie straszyl? co to sie dzieje na tym świecie! Pomocy! S.O.S.!!!
~Muflon Mariusz z Hutniczego 1-01-2009 0:51
nikomu nic sie nie stalo ? wszycy zyja ? troche jakby ucichlo , chyba wojna sie skonczyla. matka, zyjesz ? krzychu, wszystko w porządku? mi jakaś iskra kuper przypalila ,trochę wlosa poszlo z dymem.ciekawe jak u stryjka Kijka z chojnika, moze da znac wkrotce. mariusz
~Muflon Krzysiek z Hutniczego 1-01-2009 13:47
Wracam właśnie od stryjka Kijka.Trafili go , ledwo dycha. Leży pod skalami, cały bok ma rozryty, petarda mu z tyłka wystaje, jeszcze dymi.A mówiłem mu zeby nie szwendał się Kunegundzią Doliną,bo tam wszystko z zamku leci .Mowi,że żołedzi szukal na zime,no i dostal. Nie miał kiedy zapasow robić czy co ? Usunąlem go z drogi żeby go Jelenie nie rozdeptały. Nagrzej matka krupniku to mu zaniosę na obiad.Trzeba mu bedzie jakis pogrzeb wyprawić , pobekamy jak się stado całe zejdzie,bo teraz to nic nie uradzimy,gdie go zakopać .Krzysiek z hutniczego
~Muflonica Justyna 1-01-2009 15:13
niech to Jelen swiśnie . Tak cos czulam. W zeszlyym roku wujek Andrzej nadepnał na kapiszona i go na strzepy rozerwalo , dwa lata tumu ciotka Mariola z kuzynką Agnieszką poszly do mufloniego raju, trzy lata temu sąsiad Jurek... A teraz stryjka Kijka zabralo.Co te Jelenie wyprawiają, juz sie nie tylko w glowie , ale nawet w rogach nie miesci... Już gotuję krupnika, jak ojciec otworzy słoik żołędzi to dodam Jak tylko się zagotuje to pobiegniesz z garnkiem do stryja,niech sie rozgrzeje przed śmiercią,będzie lżejszy, łatwiej go będzie ciągnąć do dolu. Tylko patrz pod nogi,pelno teraz niewypałów się wala, żebyś nie skończyl jak wój Andrzej. mama justyna
~Muflon Jacek spod Babińca 1-01-2009 17:06
wyrazy kondolencji, niech mufloni bog bedzie z waszym stryjkiem Kijkiem. Znalem nieboszczyka, pare razy szlismy na wykopki zoledzi, dobry chlop byl z niego. U nas tez walilo jak z armat, ze szrenicy nioslo, z hali, cietrzewie kolo jakuszyc to az nad izere pouciekaly, mowią, ze tylko tam da sie wytrzymac. Kuzyn mietek nadepnal kopytem na niewypal, racice mu urwalo, przyszywac trzeba bedzie po nowym roku, pewnie do braci czechow go zaciągniemy, oni muflonowe pogotwie uruchomili. teraz czekamy, aż stado się pozbiera, trochę czasu minie jeszcze. trzymajcie się rogami, muflon jacek spod babinca.
~Muflony z Lasockiego 1-01-2009 18:51
Czolem muflony z hutniczego, chojnika i babinca. szczesliwego mufloniego Nowego roku beczą muflony z lasockego grzbietu. Oby wiecej zoledzi pospadalo, bo w tym roku slabo obrodzilo . U nas nie walilo mocno , ale wój juzef,a ktory do czech sie wybral do rodziny, nad niedamirowem polegl. Jakaś cholerna petarda... muchy juz go obskupaly ino szkielet zostal. Ach ten sylwester,cała zwierzyna w lesie glucha dzisiaj sie szwenda , nawet zyczen im nie mozna beknac. pozdro: Maciek, Zbychu, Rysiek, Jolka, Henio, Andru, Ryży, Aga i Marta z Lasockiego Grzbietu
~Cietrzew Rysiek z Cichej Równi 1-01-2009 20:00
pozdrawiamy wszytkie muflony , szczególnie sasiadow z babińca. wlasnie wrocilismy znad izery, w rezerwacie to jednak zawsze bezpieczniej. dwóch kolegow zostalo po drodze: cietrzew adam na niewypal wdepnal kolo orla,cietrzewia kamila bagno wciagnelo. poza tym o.k. jak sie uspokoi i jelenie z gor zejda odwiedzimy was na babincu. slyszalem ze wam park wam powiekszaja ? wy to macie dobrze.. powodzebia w nowym roku, Cietrzew Rysiek z kompanią znad cichej rowni.
~Muflon Jacek spod Babińca 1-01-2009 21:13
cześć Rysiu, widze ze juz wrociliście. kondolencje z powodu adama i kamila, zle sie ten rok zaczyna . z tymi jeleniami cos trzeba zroboc , bo tyle ofiar s powodu selwestra dawno nie bylo. nie wiem czy wiesz, ale wuj juzef z lasockiego na petardzie polegl nad niedamirtowem. jak sie spotkamy to pogadamy wiecej,jutro musimy kuzyna mietka do muflonow czechow zaciagnac bo mu kopyto na niewypale urwalo. od rana kwiczy jak zarzynane ciele. no na razie,roboty kupa, jak sie pjawicie to pobeczymy. muflon jacek spod babińca
~Muflon Krzysiek z Hutniczego Grzbietu 1-01-2009 21:57
wlasnie stryjek Kijek z chojnika wyzionął mufloniego ducha. Panie świec nad jego duszą . Mocno cierpiał, dlugo kwiczał , dobrze że choć krupniku z żołędziami nachłeptał się przed śmiercią . Uczcijmy, gdzie kto może,naszego krewnego i brata, stryjka Marcelego Kijka... [*] [*] [*]
~Muflonica Justyna 2-01-2009 0:11
~Muflon Mariusz z Hutniczego Grzbietu 2-01-2009 2:23

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zalety fermentowanych produktów mlecznych

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

W Karpaczu działo się!

Ćwiczyli ratownicy

Country pod Śnieżką

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
437
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%