MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nowe życie kościółka w Bukowcu

Wiadomości: Region
Niedziela, 25 grudnia 2016, 12:51
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 grudnia 2016, 7:54
Autor: Krzysztof Tęcza
Fot. Użyczone/Krzysztof Tęcza
Wszyscy przyzwyczaili się, że gdy mówimy o Bukowcu to mamy na myśli stworzone dwieście lat temu przez małżeństwo Redenów romantyczne założenie parkowe. Oczywiście ściąga ono tutaj turystów, ale dla mieszkańców ich miejscowość nie kończy się na parku. Są tu bowiem jeszcze inne ciekawe obiekty, związane z historią tej uroczej miejscowości.

Największym sentymentem mieszkańcy darzą najstarszą budowlę Bukowca – kościółek św. Marcina. Pierwotny z końca XIV wieku, obecny z wieku XVI, kiedy to został przebudowany przez Zedlitzów, ówczesnych właścicieli wsi. Z tamtego czasu pozostała wmurowana w wewnętrzną ścianę kościoła płyta nagrobna jednego z nich. Herb Zedlitzów umieszczono w zworniku znajdującym się w sklepieniu krzyżowo-żebrowym prezbiterium.

Teren wokół kościółka został otoczony wysokim murem, wzniesionym z kamieni polnych, a jedyne wejście tam prowadzi przez basztę bramną, przy której umieszczono krzyż morowy nazywany czasem cholerycznym. Ten niewielki obiekt wyznaczał dawniej granicę przebiegu obszaru objętego zarazą. Dzisiaj to tylko ciekawostka. Zresztą niewiele dalej znajduje się kolejny kamienny krzyż zwany pokutnym, upamiętniający mającą tu kiedyś miejsce tragedię.

Wracając jednak do kościółka - jego byt wcale nie był taki pewny. Nieużytkowany od dziesięcioleci marniał w oczach. Dach przeciekał, z murów spadał tynk, elementy drewniane butwiały. Na szczęście zaczyna się to zmieniać. W 2016 roku, jeszcze przed świętami wielkanocnymi mieszkańcy Bukowca postanowili ratować swoją świątynię. Nastał nowy proboszcz, młody, mający wielki zapał do pracy i rozumiejący na czym polega posługa pasterska. Wspiera go pani sołtys, która wciąż ma jakieś nowe pomysły. Mieszkańcy odpowiedzieli na apel i przyszli do kościółka, by posprzątać go. Wynieśli ze świątyni mnóstwo „śmieci”. Jakieś spleśniałe dywany, zbutwiałe drewno, odpadnięty ze ścian tynk. Było tego tyle, że podstawiony przez Związek Gmin Karkonoskich kontener szybko zapełnił się po same brzegi. Później przyszedł czas na kolejne działania. Uzyskano zezwolenie i wycięto wszystkie drzewa, które wrastając w mur rozsadzały go, co groziło jego przewróceniem. Skoszono trawę, uporządkowano cmentarz, ponaprawiano niektóre mogiły.

Wszystkie te działania spowodowały, że świątynia zaczęła odzyskiwać blask. Zrobiło się w niej jaśniej i cieplej. Nic więc dziwnego, że przy kolejnej wielkiej imprezie jaką organizował Związek Gmin Karkonoskich postanowiono wykorzystać kościółek. Zorganizowano w nim wystawę fotograficzną, na której zaprezentowano reprodukcje starych pocztówek pokazujących, jak w dawnych czasach wyglądały niektóre obiekty Bukowca.

W ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem kościółek św. Marcina w Bukowcu ożył w pełni tego słowa znaczeniu. Zapełnił się wiernymi. Przybywali do niego zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni. Bo atmosfera panująca w kościele powodowała, że w jego starych murach, z sypiącymi się tynkami, z krzywą kamienną posadzką, ze skrzypiącymi drewnianymi ławkami, w mroku rozświetlanym ustawionymi pod ścianami setkami świec, z odbijającym się od ścian śpiewem wiernych, którzy wsłuchani w głoszone właśnie tutaj, w takich warunkach, Słowo Boże, mogli wyciszyć się, przemyśleć swoje postępowanie, przyjąć świąteczne postanowienia, i … ze spokojem ducha wrócić do swych domów by czekać na ten najważniejszy dzień, Dzień Bożego Narodzenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pełzająca sztuka

Święto miasta trwa

Razem dla Filipka

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~silesius 25-12-2016 16:11
Krzysztofie dzięki za ten tekst, zdjęcia i inicjatywy w tej małej Ojczyźnie. Tak trzymać! Powodzenia.
~ 25-12-2016 17:27
Jak się nie mylę to za księdza Krystiana kościół został wyremontowany. Gdzie podziało się wycięte drewno?
~no 25-12-2016 18:28
a gdzie Raki
~xy 25-12-2016 19:21
Czy to ten kościółek co był zamknięty i strach było do niego wchodzić ?
~ 25-12-2016 19:45
odważny anonimowy pyta o drewno ,zapytaj własciciela .
~ 26-12-2016 8:21
drzewa ja sobie wziąłem ,a co chcesz trochę pazerna świnio?
~ 26-12-2016 15:05
Ktoś zapytał a tu tyle jadu. Niektorzy przez swinkę są chyba zrobieni ;)
~zenonn 26-12-2016 15:26
Właśnie jedno pytanko i zaraz tak się unosić. Kościółek fajny
~budus 26-12-2016 18:04
Syzyfowa praca wykonana od .... strony. Remont nalezało rozpocząć od osuszenia murów, a to od odcięcia źródła wilgoci czyli odizolowania murów od fundamentów. Każdą metodą trwa to długo i kosztuje dużo, lecz efekt byłby na wieki. A dziś mamy tani szybki efekt i za kilka lat to samo co było. Ora et labora.
~_ 27-12-2016 19:03
Tak został wyremontowany jak i plebania brud i syf
~ 27-12-2016 19:03
Jelonka dlaczego piszesz takie głupoty, lepiej napisz gdzie byli mieszkańcy od dziesięcioleci, od czasów wojny że dopuścili do dewastacji obuch świątyń.Lepiej napisz gdzie się podziały balkony, organy z kościoła po ewangelickiego i inne zabytki z obuch kościołów. Najpierw dopuścili w latach pięćdziesiątych do dewastacji tych dwóch świątyń, a teraz pani sołtys się obudziła z innymi pieniaczami próbujecie zwalić winę na ks. Krystiana i na innych kapłanów którzy uratowali te dwie świątynie od ruiny.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Widowiskowe odsłonięcie Ławki Wolności w Jeleniej Górze

Jeleniogórzanie – pora się oczyścić!

Sezon pszczelarski – oficjalne otwarcie  

Karpacz świętuje

Spodziewane burze z gradem i ulewy

Sonda

Czy reklamy przy drogach i ulicach dekoncentrują kierowców?

Oddanych
głosów
832
Tak
78%
Nie
18%
Nie mam zdania
4%