MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nocne zwiedzanie zamku Książ pełne emocji

Wiadomości: Region
Środa, 15 czerwca 2016, 8:30
Aktualizacja: 8:38
Autor: K–T
Fot. Krzysztof Tęcza
W zamku Książ przygotowano w sobotę (11.06) dla odważnych turystów niebywałą atrakcję. Tuż przed północą zaproszono chętnych na specjalną trasę nocną. – Prowadzący nas przewodnik od razu uprzedził, że jeśli ktoś ma chore serce to lepiej dla niego, by zrezygnował z wycieczki zawczasu – opowiada Krzysztof Tęcza, jeden z uczestników wyprawy.

- Ledwie zamknęły się za nami pierwsze drzwi już na końcu korytarza pojawiła się jakaś ciemna postać. Nie czyniła ona jednak żadnych nieprzyjaznych gestów, nie było zatem potrzeby czynić nic ponad baczne jej obserwowanie. Wszak nigdy nie wiadomo co takiej zjawie przyjdzie do głowy. Przewodnik tymczasem przybliżył nam historię tego miejsca. Wiedzieliśmy już co nieco o kolejnych właścicielach owego obiektu, więc przyszła pora dowiedzieć się czegoś o nocnych mieszkańcach warowni, którzy mogą nam się pokazać. Pierwszego, a właściwie pierwszą już ujrzeliśmy. Jest to Czarna Dama. Niestety nie dane było jej zaznać szczęścia w życiu doczesnym. Gdy wydawało się, że niebawem poślubi swojego ukochanego i będzie mogła resztę życia spędzić u jego boku, stało się coś strasznego. Podczas burzy piorun raził jej lubego, który musiał sprawdzać otoczenie warowni pilnując ją przed niespodziewanym atakiem wroga. Zakochana w nim niewiasta nie mogła znieść swojego nieszczęścia i wkrótce zmarła ze zgryzoty. Niestety, po śmierci także nie mogła zaznać spokoju i dlatego od tamtej pory jej duch snuje się po korytarzach zamku przyprawiając tych, którzy go spotykają, co najmniej o szybsze bicie serca – relacjonuje Krzysztof Tęcza.

- Udajemy się dalej, wciąż wchodząc po schodach wyżej i wyżej. Nagle słychać skrzypienie drzwi, ale do tego już się przyzwyczailiśmy. Gdy jednak przechodzimy do najstarszej części zamku, nagle z wnęki w ścianie odrywa się jakiś cień przybierając po chwili jak najbardziej realną postać małego, zgarbionego człowieka. Jego nagłe pojawienie się i przeraźliwy okrzyk jaki wydał wprawiło wszystkich w takie osłupienie, że przez chwilę nikt nie mógł wydobyć z siebie słowa. Sytuacja zrobiła się nieco dziwna. Nie wiadomo przecież z czym, czy z kim mamy do czynienia. Na szczęście przewodnik, zapewne widząc nasze nietęgie miny, szybko wyjaśnił całą sytuację. Okazało się, że owe stworzenie to jeden z dawnych służących, którego zadanie polegało na pilnowaniu przechowywanych tutaj beczek z winem. Niestety był on smakoszem tego trunku i szybko okazało się, że pilnuje nie wina lecz pustych beczek. Przyłapany na tym został przykładnie ukarany, ścięto mu głowę, by więcej nie mógł skosztować ukochanego trunku. Od tej pory włóczy się po korytarzach cierpiąc niewymownie, a swoje cierpienia stara się przenosić na szwędających się tutaj po północy turystów. Jest jednak jeszcze jeden powód, dlaczego ów osobnik tutaj krąży – opowiada uczestnik nocnej wycieczki.

- Teraz czekała nas prawdziwa niespodzianka. Otóż dwa lata temu w zamku pracowała ekipa filmowa, która podczas kręcenia filmu zaginęła. Znaleziono jednak film, jaki nakręcono. I właśnie ten film mogliśmy obejrzeć podczas seansu w prawdziwym kinie, tyle że znajdującym się na terenie zamku. Po zapoznaniu się z tym niezwykłym materiałem, nie mieliśmy już żadnych wątpliwości, że po zamku krążą dziwne istoty. Tylko co się tak naprawdę stało z ekipą filmową? Przewodnik twierdzi, że czasami spotyka któregoś z jej członków.

- Kiedyś wśród służby zamkowej był chłopak zwany Garbatym Jankiem. Do jego obowiązków należało rozpalanie ognia w kominkach. Miał on jednak obok pracy pewne hobby. Lubił podglądać przez dziurkę od klucza kąpiące się niewiasty. Niestety to dodatkowe zainteresowanie służącego nie spodobało się przełożonemu i gdy przyłapano go na tym niecnym procederze został on stracony. Od tej pory, tak jak wielu mu podobnych, krąży nocami po zamkowych komnatach. Najbardziej spodobały mu się pomieszczenia kuchenne. Nic więc dziwnego, że gdy tam dotarliśmy, przestraszyliśmy się nie na żarty gdy nagle wyskoczył rycząc przeraźliwie. Po chwili, nie wiadomo skąd, wyłoniła się kolejna tajemnicza postać – Biała Dama. Gdy wymknęliśmy się wreszcie z pomieszczeń kuchennych szybko zeszliśmy kilka kondygnacji w dół, gdzie znajduje się Ośla Droga. To właśnie tutaj nakręcono wiele filmów spośród kilkudziesięciu, które powstały na zamku Książ. Pierwszy z nich to oczywiście Hrabina Cosel – opowiada K. Tęcza.

- W końcu trafiamy do podziemi powstałych podczas II wojny światowej. Są one nie mniej mroczne od tego, co ogadaliśmy do tej pory. Niestety, jak dotąd, nie mają jeszcze żadnego nietypowego lokatora. Chociaż jestem pewien, że wszyscy mają już dosyć spotkań jak na dzisiejszą noc. Nic więc dziwnego, iż gdy przewodnik prowadzący nas schodami na dziedziniec powiedział, że zapomniał klucza do furtki, zastanawialiśmy się czy żartuje czy mówi poważnie… - kończy relację Krzysztof Tęcza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Prezes DIOZ za kratkami

O przestępczości na naszym pograniczu

Międzynarodowe warsztaty seniorów

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~zią 15-06-2016 11:07
Ta w białym ma niezłego cyca...
~Kuzia 15-06-2016 11:47
Brawo za pomysł. Natomiast "Jelonka" jest mistrzem swiata w opisywaniu imprez, które się odbyły. Może warto by zrobić baner z imprezami, do którego sami organizatorzy wpisywaliby planowane wydarzenia. Takie proste, prawda?
~mika 111 15-06-2016 14:17
Nocą z Tobą na zamku to dopiero są emocje ! Kocham Cię Kochanie !!!!
~Red 15-06-2016 18:41
Tak, to rzeczywiście bardzo proste - na portalu jest od zawsze zakładka w bardzo widocznym miejscu pt. Będzie się działo, gdzie każdy organizator może sam zapowiedzieć imprezę, do czego bardzo namawiamy. Co do mistrzostwa świata w relacjonowaniu imprez odbytych - to większość z tego, co ma się dziać w regionie, zapowiedzi w Jelonce.com Czytelnicy znajdą. Pozdrowienia:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

A śmieci zostały...

Rajd zdewastował las?

Kulisy sprawy KPR–u  

Mniej do kasy miejskiej za płatne parkingi

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
668
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%