MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nobliście na urodziny. Prześmiewcze oblicze Hauptmanna

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 15 listopada 2010, 18:28
Aktualizacja: Wtorek, 16 listopada 2010, 7:38
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Sto czterdzieści osiem lat temu przyszedł na świat pisarz, który w 1912 roku otrzymał literackiego Nobla. Dziś – w nietypowym prezencie na urodziny literata – odbyły się okolicznościowe imprezy, w których uczestniczyła wnuczka Gerharta Hauptmanna – pani Hariette. Przy okazji uczniowie z Lubania "odkurzyli" komedię hauptmannowego pióra "Futro bobrowe".

Przed południem w Muzeum Domu Gerharta Hauptmanna, willi Łąkowy Kamień w Jagniątkowie, miało miejsce spotkanie poświęcone mecenasowi sztuki i przyjacielowi pisarza Maxowi Pinkusowi. Ten oddany przyjaciel Gerharta Hauptmanna zasłynął jako filantrop. Najcenniejszą jego działalnością dla kultury było uporządkowanie i sklasyfikowanie wszystkich dzieł pisarza na Śląsku. Wszystko w ramach prac nad Biblioteką Śląską, w której zaszeregował wszystkie ówczesne silesiana.

Te poczynania bibliofilskie przyczyniły się do rozpropagowania twórczości Hauptmanna i zacieśniły więzy przyjaźni. Panowie spotykali się często odwiedzając siebie nawzajem. Pinkus zafundował też pisarzowi freski w jego rezydencji. Ich namalowanie zlecił w 1922 roku Johannesowi Maximilianowi Avenariusowi, który był w finansowych tarapatach. Przyjaźni tej nie zerwały nawet działania antysemickie stosowane przez nazistów w ówczesnych Niemczech. Gerhart Hauptmann z żoną byli jedynymi aryjczykami obecnymi na pogrzebie przyjaciela, który zmarł na zawał w 1934 roku.

O godz. 15 obchody urodzin autora „Czarnej maski” przeniosły się do Osiedlowego Domu Kultury na Zabobrzu, gdzie uczniowie z koła teatralnego działającego przy Zespole Szkół Ponagminazjalnych w Lubaniu, pokazali rzadko grywaną komedię Hauptmanna zatytułowaną „Futro bobrowe”. W 1970 roku Teatr Telewizji pokazał zapomnianą już dziś inscenizację tej społecznej satyry, z której można się uśmiać po 117 latach od jej powstania. Hauptmann napisał komedię tuż po zniesieniu ustawy antysocjalistycznej Bismarcka, uderzającej w wyznawców idei XIX wiecznego socjalizmu.

Sam autor nazwał tę sztukę komedią złodziejską, bo tyczy plagi kradzieży, która ogarnia pewną niemiecką wieś. Dzieło mocno osadzone w kolorach cesarsko-królewskich czasów jest jednocześnie satyrą na ówczesną obyczajowość i odkłamaniem mitu o wzorcowym społeczeństwie i władzy. W „Bobrowym futrze” wdzięcznie zagranym przez uczniów relacje społeczne zostały ukazane w bardzo krzywym zwierciadle. Sztukę wyreżyserowała Grażyna Glodek w ramach programu “Einstein - każdy ma w sobie ukryty potencjał”. Wśród publiczności była wnuczka noblisty pani Hariette Hauptmann oraz Jowita Izabela Zaprucka, dyrektorka Muzeum Domu G. Hauptmanna.

Było to drugie w tym roku po „Czarnej masce” Teatru im. Norwida (reż. Bogdan Koca) odkurzenie twórczości nieco zapomnianego Noblisty, po którą – jak się okazuje – można z powodzeniem sięgać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Do „Śnieżki” po sadzonkę – jutro

Zaczytaj się z Jelonką.com

Chińska orkiestra w Jeleniej Górze

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 15-11-2010 20:52
No, no...Wiedza imponująca, a nawet więcej niż trzeba.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Talenty znów na scenie

Wierszem i śpiewem

Wsparcie strajkujących

Protest oświaty

Przyjemny koncert Mikromusic

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
719
Tak
66%
Nie
31%
Nie wiem
3%