MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nigdy więcej

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Poniedziałek, 22 października 2007, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Maciej Popkiewicz
Miejsce zbiorowego mordu odżyje z ostrzeżeniem.

Postacie wycięte w ogrodzeniu przypominają dziś o wojennych dramatach, które działy się w pobliżu Borowic, w niemieckim obozie jenieckim.
Ogrodzenie, które niedawno temu powstało wokół zapomnianego wcześniej cmentarzyka, ma uświadamiać część mrocznej historii przedgórza Karkonoszy. To pomysł i projekt Michała Ciesielskiego Jest on współzałożycielem portalu www.przesieka.pl i jednym z entuzjastów pokazywania dziejów i ważnych miejsc w okolicach.

Jeszcze niedawno temu zakątek zaznaczony w przewodnikach jako miejsce kaźni, był bardzo zaniedbany i nie świadczył najlepiej o pamięci gospodarzy o tym, co stało się tu przed ponad 60 laty.
W latach wojny na polance przy budowanej wówczas Drodze Sudeckiej, miejsce wiecznego spoczynku znaleźli jeńcy wojenni, więźniowie niemieckiego obozu w Borowicach. Byli wśród nich przedstawiciele różnych nacji i robotnicy przymusowi z Polski.
Umierali bądź mordowali ich niemieccy strażnicy obozu. Wszyscy w nieludzkich warunkach katorżniczo pracowali przy budowie Drogi Sudeckiej.

Postacie symbole miejsca, pod którym wciąż są makabryczne dowody zbrodni wojennej: masowe grobowce ludzi zabitych tu przez żołnierzy SS w ostatnich miesiącach II Wojny Światowej.
– Łączną ilość zmarłych jeńców ocenia się na 800 - 1000 osób. 40 pochowano we wspólnej mogile nieopodal obozu. W masowych grobach bez oznaczeń na tutejszym cmentarzyku pogrzebano około 500 - 600 osób różnych narodowości – wskazują historycy.

Cmentarzyk ofiar przez lata popadał w zapomnienie do tego stopnia, że przyjezdnym, którzy wyczytali o nim informacje na mapach i w przewodnikach, trudno było go znaleźć.
– Jeśli już znaleźli, to nie kryli zażenowania stanem tego obiektu. Było mi po prostu wstyd – wspomina pan Roman, który w latach 90-tych oprawadzał po okolicy wycieczkę z Francji. – Goście wiedzieli o tym, ze leżą tam także Francuzi i koniecznie chcieli to miejsce zobaczyć. Rozczarowali się niemile.

Teraz takie sytuacje już nie powinny mieć miejsca dzięki Tomaszowi Łuszwińskiemu z Borowic, który z grupką entuzjastów postanowił zadbać o zapomniany cmentarzyk, jedno z nielicznych tego typu miejsc na Ziemi Jeleniogórskiej, która została oszczędzona przez działania wojenne.

Nadleśnictwo Śnieżka w Kowarach nieodpłatnie dostarczyło drewno oraz wykonało nowe krzyże i ogrodzenie. Remont był możliwy dzięki środkom przekazanym Urzędowi Gminy w Podgórzynie przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie.

Z ostrzeżeniem „nigdy więcej” ma także odżyć historia tego miejsca. Borowiczanie pragną upamiętnić ofiary nieludzkiego traktowania jeńców wojennych również poprzez odtworzenie bramy obozu jenieckiego, który znajdował się w pobliżu cmentarza.

Dziś ten zakątek jest prawie niezauważany i zapomniany. – Obecnie można rozpoznać fundamenty budynków murowanych np. kuchni, spłaszczenia po barakach oraz ścieżki wyłożone kamieniami, a także dwa okrągłe obiekty – jakby zbiorniki lub cysterny – wspominają autorzy przesieckiego portalu. Pod warstwą ziemi pozostały fragmenty zardzewiałych łopat, kilofów i obozowych sprzętów.

– Tylko nasza pamięć może zachować to miejsce dla przyszłych pokoleń – to hasło przyświeca borowiczanom, którzy w szlachetny sposób postanowili pokazać, że samemu mogą zadbać o mało znaną historię miejsca, w którym mieszkają.

Droga przez mękę
Koszmar rozpoczął się od hitlerowskiej aneksji Czechosłowacji w 1938 roku. Wówczas Niemcy, kierując się względami strategicznymi, mieli zamiar połączyć śląską i czeską stronę Karkonoszy. Już pod koniec lat 30-tych rozpoczęto budowę Drogi Sudeckiej. Jej początek wyznaczały Borowice, a kres – Przełęcz Karkonoska. Prace zlecono legnickiej firmie H. Plüschke. Powstały zabudowania dla robotników w lesie pomiędzy Borowicami a Przesieką. Po wybuchu wojny zabudowania przekształcono początkowo w obóz robotników przymusowych, a później w obóz jeniecki, którego więźniowie w nieludzkich warunkach budowali wytyczony przez Niemców szlak. Do 1945 roku pracowali tam Polacy, Belgowie, Francuzi i Rosjanie. Praca przy budowie Drogi Sudeckiej była bardzo ciężka i dziesiątkowała ludzi. Bez użycia żadnych maszyn zbudowano trzy bardzo masywne mosty. Obóz zlikwidowano na przełomie lat 1944/45. Pozostałych przy życiu jeńców rozstrzelano. Szacuje się, że zginęło 800 - 1000 osób.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wszyscy za strajkiem

Żeromalia na filmowo

Brakuje rodzin zastępczych

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~jeleniogórzanka 22-10-2007 12:47
Wspaniały pomysł. Gratuluję.
~PK89 22-10-2007 16:08
A my wybudujmy "dom wypędzonych" i oddamy katom ich własności , na ziemiach sląskich .
~karpacz 22-10-2007 17:30
Szkoda że trwało to, aż tyle czasu . I nie potrafie zrozumieć dlaczego w tak katolickim kraju , na terenie obozu nie są odprawiane żadne msze. Odszukanie samego obozu też zajmuje chwile czasu , bo próżno go szukać na mapach. Podziekowania dla pana Michała Ciesielskiego , przesieka powinna być dumna z takiego mieszkańca.
~Wrocław 26-10-2007 11:19
Zarówno Tomek Luszpiński (główny organizator porządkowania) jak i Michał Ciesielski (projektant) są wrocławianami. Dodatkowo, honorowo pełnią funkcje: Tomek–"borowianina", a Michał– "przesieczanina". Pozdrowienia PS. 31.10.2007, ogodz. 12.00 na cmentarzyku w Borowicach odbędzie się apel poległych.
~Sudetek 29-11-2007 11:31
Jedyną mapę z lokalizacją obozu pracy przy Drodze Sudeckiej sporządził serwis przesieka.pl http://www.przesieka.pl/zdjecia/historia/oboz_mapa.jpg Więcej informacji o obozie: http://www.borowice.pl/cmentarzyk oraz http://www.przesieka.pl/oboz.html
~ania 30-11-2007 12:22
Jeszcze raz gratulujemy inicjatywy-WSPANIAŁEJ !!! Gratulujemy jej wykonania- bo trzeba było poświęcić swój prywatny czas, który teraz jest tak cenny ! Znam pana Tomasza i Michała i jeszcze raz grayuluję i dziekujemy !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zmiany w PKW  

Smaki młodzieżowej kuchni... kresowej

Kończy się referendum strajkowe

Wiosna Kresowa z Agatem

Przybywa pasażerów

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
475
Tak
62%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
23%
Nie ma zdania
1%