MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Niezabezpieczona budowa zagraża mieszkańcom

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 9:27
Aktualizacja: Wtorek, 17 kwietnia 2012, 11:54
Autor: Angela
Fot. SM
Wykopana dziura w ziemi wypełniona wodą oraz wystające metalowe elementy – tak wygląda niezabezpieczona od kilku lat budowa przy ul. Kamińskiego w Jeleniej Górze. – Prędzej czy później dojdzie tu do tragedii – mówią mieszkańcy, którzy wielokrotnie – i bezskutecznie – składali już zawiadomienia do urzędu i nadzoru budowlanego.

- Urzędnicy są głusi na nasze wołanie, a prędzej czy później dojdzie tam do tragedii. Dzieci mimo zakazu wchodzą na teren budowy i bawią się tam. Wystarczy, że jedno dziecko pchnie drugie... – obawiają się mieszkańcy. Sprawą zajęła się straż miejska, która próbowała skontaktować się z właścicielem budowy. Niestety próba dotarcia do niego zakończyła się fiaskiem.

- Budowa nie jest niczym ogrodzona, nie ma też tablicy informacyjnej. Właścicielem budowy jest osoba prywatna. Dwa tygodnie temu byliśmy w jego mieszkaniu. Oczywiście nie zastaliśmy go. Była tylko jego matka, którą poinformowaliśmy o nieprawidłowościach na budowie syna i istniejących tam zagrożeniach. Matka zapewniała, że przekaże to wszystko synowi, kiedy tylko się pojawi, ale nie wiedziała, kiedy syn wróci. Po naszej interwencji właściciel założył 10 metrów siatki, ale tak została ona ustawiona, że w dalszym ciągu bez problemu można wejść na budowę. Złożyliśmy również pismo do nadzoru budowlanego, który powinien dopilnować by właściciel zabezpieczył teren. Ma też możliwość ukarać właściciela, jeśli tego nie dopełni swoich obowiązków. Teraz czekamy na ich reakcję – mówi Artur Wilimek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.

Jak mówią mieszkańcy, od czasu do czasu na budowę wjeżdża ciężki sprzęt, który dodatkowo zanieczyszcza drogę dojazdową do domów w sąsiedztwie.

Czytaj również

Wsparcie dla polsko – czeskich projektów

Piotr Paczóski... w miejskiej spółce

Niedoróbki na drodze

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~ 16-04-2012 10:08
widać że to jest na prywatnej działce , dziwne że UM nie jest w stanie ustalić właściciela posesji i nakazać mu usunięcie elementów które stanowią zagrożenie i po sprawie
~ 16-04-2012 10:31
Trudno, żeby nie zanieczyszczał drogi. Ciekawe czy jak inni się tam budowali to po kazdym tzw. cięzkim sprzecie sprzątali dojazdówkę. Zabezpieczyć owszem powinien, tylko z drugiej strony gdzie są rodzice dzieci, które w tym czsie bawią się na budowie. Teren prywatny wstęp wzbroniony czyż nie tak?
~dde 16-04-2012 10:55
To nie wiecie, że straż miejska jest od pilnowania fotoradaru? zawracacie im głowę pierdołami- biedni strażnicy. A urzędnicy przecież mają tyle roboty, że nie maja czasu wystawić głowy z nad biurka- w końcu do wypicia jest kawa, ciastka do zjedzenia no i kolega lub koleżanka czekają na nowe ploteczki- trochę wyrozumiałości dla trudnej pracy urzędników
~aa 16-04-2012 11:17
A ciekawe czy Jelonka dostała zgodę od właściciela na robienie zdjęć jego posesji? I pewnie też weszli na teren prywatny.
~Pytek 16-04-2012 11:22
Czy istotnie potrzebne są druty kolczaste i strażnik z karabinem żeby powstrzymać wchodzacych na cudzą posesję? Nie wystarczy uczyć dzieci od małego co to znaczy nie wolno? Czego nauczy sie dziecko, któremu mówi się żeby czegoś nie robiło i niemal w tym samym zdaniu stwierdza, że i tak to zrobi? Takie wychowywanie na niby?
~Zbadać 16-04-2012 11:30
A swoją drogą to kolejna afera - "jak mówią mieszkańcy, od czasu do czasu na budowę wjeżdża ciężki sprzęt, który dodatkowo zanieczyszcza drogę dojazdową do domów w sąsiedztwie". To znaczy, że jak już zrobi swoje na rzeczonej działce to dodatkowo jeszcze zanieczyszcza drogę sąsiadom? Taki bonus? Przerażające. ;)
~ 16-04-2012 11:42
Podejrzewam, że sąsiadom głownie przeszkadza to, że brudzi im drogę i psuje widoczki, a dzieci to tylko taka wymówka, bo którz by się zainteresował sprawą gdyby powiedzieli szczerze co im na sercu leży. Małych dzieci się pilnuje a starsze powinny zrozumieć co się do nich mówi. Chyba, że się nic nie mówi... Bo skoro chodziło by o tak istotną sprawe jak bezpieczeństwo dzieci, to kto zwracałby uwagę na brudną drogę?
~dd 16-04-2012 12:20
Matko ludzie już nie umieją sami załatwiać takich spraw, tylko od razu do gazet... Najlepiej donosić i osądzać innych.
~Jeleni-ogór 16-04-2012 12:56
Rany ludzie czy wy nie potraficie nic innego niż tylko jęczeć, a może byście tak wzięli łopatę i zakopali to niebezpieczeństwo zniknie i właściciel się na pewno znajdzie
~... 16-04-2012 13:12
Są przepisy, trzeba je przestrzegać i są odpowiednie organy aby je egzekwować. I tak powinno to działać. Powiadomiony urzędnik powinien zareagować. Smutne jest to, że trzeba zawiadamiać gazetę, aby ktoś zajął się tematem. Z drugiej strony patrząc na zdjęcia, osoba odpowiedzialna za tą budowę jest po prostu przysłowiowym " paprokiem". Drogę, którą ewidentnie niszczy, powinna na własny koszt naprawić.
~x 16-04-2012 13:17
przecież za to wszystko odpowiada inspektor nadzoru: wziąć go za uszy!
~Wąski 16-04-2012 14:59
To bardzo dobra wiadomość dla złodziei że posesja jest opuszczona,a oczko wodne to kwestia gustu ja mam ładniejsze.Miły sąsiad tego pana jest pewnie pracownikiem magistratu,prokuratury lub sądownictwa że tyle służb zostało uruchomionych.
~addddddd 16-04-2012 15:14
juz snoby kturym nagle to przeszkadza sie czepily zapomnieli kim byli i gdzie mieszkali
~do Wąski 16-04-2012 15:18
Tu nie chodzi o to, że ktoś na kogoś doniósł, czy ma jakieś plecy. Nie było by tyle krzyku, jeśli na serio wszyscy traktowali by poważnie przepisy. Budowa powinna być zabezpieczona, a jeśli jakieś dziecko uległoby tam wypadkowi, ile wtedy by było krzyku.Żyj i pozwól żyć innym.
~? 16-04-2012 16:06
A co ten uroczy piesek z fotki 10 robi sam na ulicy? Czeka żeby pogonić rowerzystę czy innego przechodnia? Podczas świątecznego spaceru trzy pilnujące obejścia psy wydostały się przez dziurę w płocie i napadły mojego parsonka . Na szczęście szły ze mną cztery dorosłe odoby a mąż zdążył podnieść psa nad głowę i trzymał go tak ratując przed skaczącym nań jednym z psów, podczas gdy pozostałe dwa na szczęście tylko szczekały. Dodam, że na ten spacer pojechaliśmy specjalnie daleko za miasto, na koniec Staniszowa, żeby pies mógł spokojnie pobiegać, bo na naszym osiedlu z uwagi na wałęsające się psy, spacer z małym psem nawet na smyczy jest raczej mało bezpieczny. Twierdzę stanowczo, że na posiadanie psa powinno się otrzymywać specjalne zezwolenie.
~ 16-04-2012 16:08
Jak dobrze mieć sąsiada:)
~? 16-04-2012 16:09
Dociekliwym wyjaśniam, że szły ze mną cztery dorosłe osoby a nie odoby :).
~ 16-04-2012 17:10
Tylko pozadrościć takich sąsiadów . Pewnie w porę się zorientował jacy ludzie obok mieszkają i prysnął
~wróżka 16-04-2012 17:24
NOWOBOGACKA KULTURA SIĘ ODEZWAŁA !!!!! POSZCZUĆ ICH TYM BEZPAŃSKIM KUNDELKIEM RASOWYM. a gdzie ta ulica w chamskiej dzielnicy??
~xxx 16-04-2012 18:25
Do takich dupereli to nawet straż miejska nie powinna przyjeżdżać. Wielkie zagrożenie... budowa jak budowa. A rodzice niech nauczą dzieci gdzie jest bezpiecznie a gdzie nie.
~Alt Ctrl Del 16-04-2012 19:44
jak coś się stanie dziecku to odpowiedzialność spadnie na opiekunów a uzasadnienie: brak opieki nad podopiecznym i wystosują wniosek o oddanie domu dziecka.
~ 16-04-2012 20:13
Aż dziw, że przyjechali!!! Jak dzwoniłam, że na Wzgórzu Kościuszki po placu zabaw biega wielki owczarek, albo że na morcinka nad stawem pies zamarza to absolutnie nikt sie nie pofatygował.
~ 16-04-2012 20:49
Czytaliśmy, opiniowaliśmy, skasowali.
~Rico 16-04-2012 21:25
Jak byłem w 90 roku w Niemczech tzw.zachodnich to jak właściciel wybudował nowy dom to zrobił bibę dla wszystkich sąsiadów z okolicy na którą zaprosił amerykanski zespół jazzowy z Frankfurtu .Ot takie miejscowe dziwactwo. A u nas ? Straż Miejska !
~ccc 16-04-2012 22:20
bardzo słuszna decyzja strażników miejskich ,uważam tego rodzaju zachowania pseudo-inwestora prywatnego za skandaliczne pozostawienie nie zabiespieczonej budowy stwarza ogromne zagrożenie dla ludzi a także małych i dużych zwierząt .Jestem mieszkańcem Sobieszowa i często zapuszczam się na spacer na to osiedle i widzę z jaką pieczołowitością mieszkańcy dbają o swoje posesje i otoczenie ,organizują wspólne spotkania i zabawy dlatego pewnie dosyc mają byle jakiego sąsiada który ich nie szanuje i obraża
~kkk 16-04-2012 22:44
ciekawe czy buduje dla siebie czy na sprzedarz ...CZYLI KOLEJNY NABITY W BUTELKĘ ...musi byc chyba deweloperem. Najwyższa pora skończyc z takimi brudasami bo niszczą oni nasze wspólne dobro drogi chodniki atakże zanieczyszczają środowisko karac flejtuchów.
~Mieszczanin 16-04-2012 22:54
Jeżeli chcecie Państwo zobaczyć prawdziwie niebezpieczną budowę to zapraszam na ul. Piłsudskiego w JG. Olbrzymi dół wypełniony wodą, marne zabezpieczenie, obsuwa się ziemia odłaniając fundamenty sąsiednich zabudowań. Ale, co najciekawsze. Nazdór Budowlany w JG uważa, że wszystko jest w pożądku (na piśmie). Zapraszamy redakcję Jelonki na miejsce budowy. Dobry materiał na arytkuł.
~abc 16-04-2012 22:56
do wrózki posłuchaj to nie grzech że ludzie chcą życ w normalnej spokojnej i bezpiecznej dzielnicy i nie muszą się patrzec na bałaganiarstwo iniechlujstwo otoczenia.
~ 17-04-2012 10:24
a jak bylo z tym porzadkiem w czasie gdy dzis narzekajacy tez brudzili kopali przejezdzali robili wykopy i podkopy, i nikt nikogo nie strazyl ani nia oskarzal a dzis prosze nie pozwola czlowiekowi w spokoju budowac, a moze braklo mu pieniedzy i ma problem-- takie to polskie ze zapomina wół ze tez cieleciem byl
~Nostradamus 17-04-2012 11:08
fajne domki na bagnach :-) ... ale drogę trzeba sprzątać, nawet codziennie.
~dzialka 17-04-2012 16:13
inwestor od siedmiu bolesci.Budowa tez.Niezabezpieczona ,woda po wykopaniu dolu na fundamenty porosnieta glonami ,smierdziala na kilometr caly rok.Byla wylegarnia komarow.Dzieci z calej okolicy przychodzily sie pobrzechtac.Droga zablocona niszczeje ,dopiero wybudowana juz ja pan inwestor zapapral i ani mysli sprzatac chociaz juz brudna robota zawisla na kilka miesiecy.Nie ma rady musimy wachac i ogladac bo na niego nie ma bata.
~ 18-04-2012 0:20
Ja też kiedyś budowałem i wiem jakie są sytuacje w trakcie budowy. Czasami życie płata figla i wszystko sie wali, budowa stoi w miejscu co nie wyglada najlepiej a "szlachetni " życzliwi sąsiedzi zaczynają sie dowartościowywać i co chwilę pojawia sie Straż Miejska lub Nadzór Budowlany. Droge powinna posprzątać firma transportowa. Dla mądrych ale nie znających przepisów dodaję że za stan bezpieczeństwa i budowy odpowiada kierownik budowy a nie inwestor! Inwestor nie musi sie znać na przepisach. Bardzo współczuję temu człowiekowi jego "życzliwych" sąsiadów i życzę powodzenia bo ja prawie odsprzedałem swoją działkę przez takie pomoce sąsiedzkie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Prezydent wezwany przez prokuratora

Śladami jeleniogórskiej wyprawy na Annapurnę

Ogołocili drzewa

Rusza remont stadionu przy ulicy Lubańskiej

To potrwa, ale warto

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
942
Tak
38%
Nie
55%
Nie mam zdania
7%