MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Niewygodny minister?

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 27 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 marca 2006, 10:49
Autor: konrad
Fot. goral
Minister skarbu Andrzej Mikosz uważa, że ewentualna próba jego odwołania,
zapowiadana przez Platformę Obywatelską, oznacza, że on "komuś bardzo przeszkadza".
Szef PO, Donald Tusk zapowiedział, że klub PO nie wyklucza złożenia wniosku o wotum
nieufności wobec Mikosza w związku z jego dwuznaczną - w momencie, kiedy stał się
ministrem - rolą przy prywatyzacji Jelfy.

<b>Minister tłumaczy</b>
Mikosz przyznał, że był pełnomocnikiem litewskiej firmy Sanitas i starał się, żeby to ona nabyła akcje jeleniogórskiej Jelfy. Zaznaczył, że od momentu otrzymania nominacji na szefa resortu skarbu nie zajmuje się tą prywatyzacją.

Minister twierdzi, że resort skarbu nie podejmował żadnej decyzji w sprawie Jelfy, a
jedynie będzie musiał podjąć w przyszłości decyzję, czy zatwierdzi przebieg procedury jej prywatyzacji i wskazanie Agencji Rozwoju Przemysłu dotyczące ostatecznego nabywcę akcji.

Litewski AB Sanitas, wybrany do dalszych negocjacji, ma kupić 47,83 proc. akcji Jelfy, należących do Agencji Rozwoju Przemysłu, PZU i Skarbu Państwa.

Minister twierdzi, że jego zachowanie było zgodne ze standardami obowiązującymi w
sytuacji, gdy prawnicy z biznesu przechodzą do służby publicznej.

- W Jelfie byłem jako przedstawiciel firmy Sanitas, żeby przejrzeć dokumenty
udostępnione przez tę spółkę - wyjaśnia minister. Zapewnił, że to nie on będzie
podpisywał umowę sprzedaży udziałów firmy farmaceutycznej Jelfa. Minister zapewnił,
że sprawa już została przekazana w odpowiednim trybie wiceministrowi.

<b>Litewski karzełek</b>
Sanitas, litewski producent farmaceutyków zapewnia, że może kupić nawet 100 proc.
udziałów. Za jedną akcję zapłaci 87,10 zł. Sanitas sfinansuje zakup akcji
jeleniogórskiej Jelfy w 40 procentach ze środków własnych i z emisji akcji na
giełdzie wileńskiej. Na pozostałe 60 procent weźmie kredyt bankowy.

- Finalizujemy już umowy z bankami. W momencie ogłoszenia wezwania będziemy mieli
część pieniędzy i gwarancje bankowe - zapewnia Saulius Jurgelenas, dyrektor
generalny AB Sanitas

Zastrzeżenia do przebiegu przetargu dwaj z czterech oferentów dopuszczonych do ostatniego etapu: fundusz Enterprise Investors oraz polska firma farmaceutyczna Adamed. Kwestią sporną są dokumenty potwierdzające wiarygodność finansową inwestora.
Sanitas przedstawił tylko pismo z banku Pekao o możliwości uzyskania kredytu, podczas gdy Enterprise Investors kwotę na rachunku bankowym..

Agencji Rozwoju Przemysłu nie przeszkadza także, że AB Sanitas ma przychody kilkakrotnie mniejsze od Jelfy i zatrudnia pięć razy mniej pracowników. Wiadomo, że pieniądze, które mają być pozyskane ze sprzedaży udziałów Jelfy, zostaną przeznaczone głównie na pomoc dla Stoczni Szczecińskiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wybory: Zwycięstwo PiS

Wracają cietrzewie

Droga królewska uporządkowana

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~Wojtek 28-11-2005 22:20
Świetnie. Chcą kupić polskie przedsiębiorstwo za polskie pieniądze z polskiego banku.Pewnie jak upadną to polscy komornicy nie dostaną wizy. Brawo Panowie BIZNESMENI z polskiego rządu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przeciw inwazji śmieci

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Spór o edukację seksualną

Manewry: pościg, strzały, 30 rannych

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
291
Tak
55%
Nie
36%
Nie wiem
8%