MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nieme kino nie tylko w Cieplicach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 14 września 2008, 7:56
Aktualizacja: 7:57
Autor: KTL/tejo
Coraz mniej mieszkańców pamięta, że w tej kamieniczce przez lata było kino Piast.
Fot. TEJO
W dawnym klubie Gencjana w uzdrowiskowej części miasta są projektor i ekran, ale stoją bezczynnie i niszczeją. Na filmy jeszcze kilka lat temu przychodziło sporo widzów. Dziś chętnych brak, choć w Cieplicach mieszka kilka tysięcy osób. Znak czasu, czy brak promocji?

Bój o kino w Cieplicach przeprowadziło stowarzyszenie pasjonatów dzielnicy. – Projektor został nam sprezentowany w momencie, gdy likwidowano jednostkę wojskową przy ulicy Sudeckiej w Jeleniej Górze – opowiada Małgorzata Turowska, szefowa Stowarzyszenia Miłośnicy Cieplic. Żołnierze mieli swoje kino, ale gdy garnizon zniknął, sprzęt stał bezużytecznie. SMC chciało przekazać aparaturę cieplickiemu teatrowi, jednak w końcu znalazł się on w rękach Fundacji Gencjana.

Jeszcze kilka lat temu na wyświetlane filmy przychodzili uczniowie i kuracjusze uzdrowiska. Dzisiaj sala przeznaczona do seansów jest zamknięta. – Nie wiadomo, czy aparatura wciąż działa – zastanawia się Małgorzata Turowska. – Prawdopodobnie jest zaniedbana. Projekcje już się nie odbywają.

Starsi ciepliczanie jeszcze pamiętają kino Piast, które do lat 80. minionego stulecia działało na placu Piastowskim. Dziś w budynku, po remoncie, są mieszkania oraz popularna pizzeria. Po kinie śladu nie ma, a ciepliczanie – chcą obejrzeć ekranową nowość – muszą dojechać osiem kilometrów w jedną stronę do centrum Jeleniej Góry. Fakt, że kino w zdroju jest potrzebne, nie budzi wątpliwości. – Oczywiście, że tak – mówi Magda. – Na dojazd do Jeleniej Góry niepotrzebnie tracę wiele czasu.

– Kino jest potrzebne szczególnie ze względu na młodzież i kuracjuszy uzdrowiska, choć niewątpliwie wiele lat temu zapotrzebowanie było większe – zauważa Małgorzata Turowska. – Po godzinie 22 praktycznie nie ma możliwości, aby dostać się do Cieplic autobusem, a taksówki są drogie. Z drugiej jednak strony kiedyś, jak powstanie multikino i utworzy się nowe połączenia autobusowe, taki obiekt w uzdrowiskowej części miasta może okazać się zbędny – dodaje pani Małgorzata.

Ale prognozy dla zdrojowej kinematografii, jak i dla wszystkich mniejszych kin w Jeleniej Górze, nie są pomyślne. Póki jeszcze nie ma multipleksu (ma powstać w Focus Parku przy ul. Kilińskiego), przybytki X muzy mają się jako tako. Kiedy powstanie – wisi nad nimi widmo bankructwa. Swoje dokłada też Internet: wielu kinomanów woli mieć szybko „piracką” nowość na małym ekranie, niż płacić za wstęp i docenić magię wielkiego ekranu,

Kiedy w Jeleniej Górze zorganizowano pierwszy pokaz wynalazku braci Lumiere? Nie wiadomo. Możliwe, że było w znajdującym się przy ul. Bankowej budynku kawiarni Wiedeńskiej (dziś sala widowiskowa JCK). Pierwszym kinem z prawdziwego zdarzenia była dzisiejsza Marysieńka, zwana od 1909 roku Welt-Theater. Później zmieniały się nazwy, a budynek był kilka razy przebudowywany. Dzisiejsza pochodzi od imienia żony pierwszego dyrektora kina po 1945 roku. Kino Lot powstało pod koniec lat 30 ubiegłego wieku jako jedna z najnowocześniejszych placówek tego typu. Nazywało się Capitol, a polska nazwa powstała po przestawieniu ostatnich liter dawnego miana. W latach międzywojennych działało kino

Weltpanorama na placu Ratuszowym. Przy ul. Krótkiej powstało kino Schauburg w sali koncertowo-balowej działającej tam restauracji. Od 1945 do 1990 roku znane było jako kino Tatry, a po gruntownym remoncie projekcje proponuje kino Grand. Trzeba też pamiętać o kinie Kronprinzt-Lichtspielhaus, po 1945 (Turysta). Zaprzestało działalności w latach 70-tych ubiegłego wieku, a jego siedziba przy ul. Piłsudskiego popada w ruinę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ostatnia prosta kandydatów

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Biała niedziela w Szpitalu Bukowiec

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Gencjana 14-09-2008 12:59
Tak zagmatwana prawnie,że nawet nikt tam nie wejdzie. NIestety nie wszyscy w Fundacji Kultury byli pasjonatami-i teraz po dodatkowych tragicznych wydarzeniach sprzed kilku lat (śmierć założyciela wspaniałego człowieka Pana Andrzeja) można się tam jedynie spodziwać kolejnej hali PMP conajwyzej... A tam knajpa, kino, sala balowa, i mnóstwo pomieszczeń... Kiedyś to hulało wszystko ...
~jeicam 14-09-2008 13:46
jakie to dobre te towarzystwo wzajemnej adoracji łże baba jak nie wiem
~wert 14-09-2008 16:22
hehe, też mi problem dojazd 8 kilometrów do kina, przecież to nie sklep spożywczy gdzie sie chodzi codziennie. poza tym przy współczesnych standardach nazywanie lotu czy maryśki kinem jest małym nadużyciem, są to raczej salki z projektorem i ekranem, a nie prawdziwe kina z kilkoma salami, wyborem filmów, seansami od rana do wieczora, wilekim ekranem, dobrym nagłośnieniem, klimatyzacją, komfortowymi fotelami itp. prz współczesnej technice lepszą jakosc odbioru można uzyskać na zestawie kina domowego niż w salach jeleniogórskich. Jak ktos chce naprawde przeżyć film w kinie to póki co zostaje mu Wrocław. Tworzenie małych kin małym kosztem to nieporozumienie i interes z góry skazany na porażkę. niestety
~Sabath 14-09-2008 20:10
mój znajomy tam kiedyś był
~ciepliczanie 14-09-2008 21:02
heh, o tym czy i gdzie kino bedzie zadecyduje... wolny rynek (pomijajac klody stawiane przez urzednikow) a w Jeleniej jako ze nie ma zapotrzebowania to i nie ma wielkich kin.
~Bartek 14-09-2008 22:20
Ja niestety musze nie zgodzić się z przedmówcą. Kolego kina istniały jak ty robiłeś w pieluchy a że powstają multikina cóż technika idzie do przodu jednakże nie pozostaje bez wątpienia fakt, że stare kino ma swój urok i blask a to co czyni go żywym to my sami.
~pamiętliwy 14-09-2008 22:42
Pamiętam słabo kino na Pl.Piastowskim. Lepiej już pamiętam kino w dzisiejszej sali sportowej gdzie P.Prof.Bartoszewski miał swój wykład.Pamiętam ,że na jego to przyszły tłumy.Sam Obrębala stał bo dla niego zabrakło miejsc.Trzeba było P.Marku nie spażniać się. Popieram pomysł z Kinem w Cieplicach P.Małgorzato w coś trzeba wierzyć - DO ROBOTY!!
HankaOdRumcajsa 14-09-2008 22:56
na Placu Piastowskim to kino mój ojciec pamiętał, w parku pamiętam już ja... a w Gencjanie to faktycznie... mogłoby sie tyle dziać... smutne to wszystko...
~do Bartek 14-09-2008 23:44
jak ja robilem w pieluchy to telewizory byly czarno-biale, radia wielkości lodówki a komputer zajmował kilka pomieszczeń, miało to swój urok, ale czy należy do tego wracać? zresztą tak jak ktos napisał o wszystkim zdecyduje rynek, a rynek chce kina o jakości obrazu i dźwięku jaki mamy w mulkipleksach, a nie jaki jest w Grandzie. A co bylo jak Ty robiłeś w pieluchy? pojawily się CD czy może już MP3?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Znów odmierza czas

Ostatni wyjazd PSZOK

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Gala Senioraliów

Przeszkadzali gapie

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
577
Tak
13%
Nie
66%
Nie wiem
21%