MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Niekończąca się historia o Duchu Gór

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 29 czerwca 2011, 21:46
Aktualizacja: Czwartek, 30 czerwca 2011, 8:04
Autor: RED
Fot. RED
Ruebezahl, Liczyrzepa, Rzepiór, Karkonosz – wiele imion dla jednego bytu. Według jednych źródeł – mitycznego, według innych – postaci historycznej. Dla jednych z boskimi właściwościami, dla niektórych – zupełnie niewartego zainteresowania. Jednak mimo tych przeciwieństw wciąż o nim głośno. Tym razem za sprawą kolejnej książki, która ukazała się nakładem wydawnictwa AD REM.

„Wybrane legendy o Karkonoskim Duchu Gór Liczyrzepą zwanym według autorów wcześniejszych” – oto tytuł pozycji, której treść opracował Ivo Łaborewicz, a ilustracjami opatrzył Janusz Motylski. Dziś w Antykwariacie Pod Arkadami odbyła się promocja tej książki, której odbiorcą jest głównie czytelnik młody, choć i ten starszy też znajdzie w zawartości coś dla siebie.

Zebranych na 18. już spotkaniu w kameralnym wnętrzu antykwariatu na placu Ratuszowym powitał Grzegorz Nowicki, gospodarz placówki. Przybyli, między innymi, autorzy dzieła, Regina Chrześcijańska z wydawnictwa AD REM, oraz Stanisław Firszt , dyrektor Muzeum Przyrodniczego, który całość poprowadził. Na wstępie jedną z legend ("Jak Duch Gór nie pozwala kpić z siebie") przeczytała Małgorzata Nauka ze Zdrojowego Teatru Animacji.

– O Duchu Gór można mówić i mówić. To taka niekończąca się historia – powiedział Stanisław Firszt, który przybliżył kontekst historyczny tej postaci, nierozłącznie związanej z Górami Olbrzymimi i rozmaitymi legendami. Zaznaczył, że wiele z tych podań przetrwało dzięki tradycji przekazu ustnego i dopiero w epoce renesansu pojawiły się pierwsze wzmianki pisane o Duchu Gór, a także jego wyobrażenia, w tym to najsłynniejsze, z mapy okolic Kowar z XVI wieku. Na tamtej ikonie Duch Gór występuje jako swoista mieszanka złożona z elementów figur, między innymi, fauna i gryfa, uosabiając przy okazji wiele cech boskich.

Stanisław Firszt przypomniał także o związku Ducha Gór z kopalniami bogactw mineralnych, z których słynęły Karkonosze (w tym złota). Zauważył też, że nie brakuje opinii, iż Duch miał swój pierwowzór w rzeczywistości, a był nim strażnik jednej z kopalń. S. Firszt dodał, że w miarę upływu czasu zainteresowanie postacią Pana Karkonoszy rosło, a skutkiem tego było powstanie różnych nazw, które go symbolizowały i symbolizują. Zaś liczne legendy stawały się inspiracją dla wielu twórców, którzy na ich podstawie wydawali różne pozycje: zarówno prozą, jak i wierszem. Powstały także sztuki teatralne, a nawet opera, której bohaterem był Ruebezahl.

Duch Gór stał się symbolem kojarzonym z Karkonoszami. Znany pod różnymi imionami pozostaje nim do dziś i niewiele wskazuje, że zaniknie zainteresowanie jego postacią i wszystkim, co z nim związane. I to zarówno po naszej, jak i czeskiej stronie Karkonoszy. Najwyższe pasmo Sudetów „dało” przy tym jedno z imion Duchowi, a mianowicie po czesku nazywa się go Krkonošem, ale nie przez przypadek, lecz dzięki konkursowi rozpisanemu na początku XX wieku na miano dla Ruebezahla.

Po polsku mocno przyjęło się imię Liczyrzepa. – To kalka językowa z niemieckiego, którą po 1945 roku – w ramach spolszczania miejscowych tradycji zaproponował Józef Sykulski, autor pierwszych powojennych opracowań o Jeleniej Górze i okolicach – powiedział Stanisław Firszt. Znawcy tego „Liczerzepy” do dziś nie akceptują, a i sam Sykulski odrzucił ją w późniejszych publikacjach. Niemniej jednak słowo to mocno wrosło w polszczyznę i dziś bywa równie często używane, jak i inne polskie odpowiedniki, choćby Rzepiór, czy Karkonosz.

Stanisław Firszt przybliżył też z grubsza literaturę o Duchu Gór. Wspomniał, że powstawały o nim całe książki, ale i nie zabrakło słów o bezsensie pisania o władcy Karkonoszy. Tak sądził kronikarz jeleniogórski Zeller, który zauważył, że Karkonosz jest postacią zmyśloną i nie warto wgłębiać się w jego dzieje. Szef Muzeum Przyrodniczego podkreślił, że za polskich czasów piśmiennictwo o Rzepiórze rozwinęło się najsilniej w pierwszej dekadzie XXI wieku, a i dziś – mimo pauperyzacji i kryzysu – raz po raz wydawane są różne książki, których bohaterem jest Ruebezahl.

Taką pozycją jest też wspomniana na początku książka. Treść 23 legend opracował na podstawie różnych tłumaczeń dzieł wcześniejszych Ivo Łaborewicz. – Sam jestem wychowany „pod wpływem” Liczyrzepy, bo już w przedszkolu o nim sporo mówiono – powiedział regionalista, kierownik Archiwum Państwowego i szef Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry znany z wielu innych pozycji o tematyce historii lokalnej. I. Łaborewicz starał się, aby język, w którym zredagował opracowanie, zachował zarówno dawny styl, jak i był zrozumiały dla młodego czytelnika. – Legendy mają niewątpliwie charakter dydaktyczny, a Duch Gór ukazany jest tam jako postać z „boskimi” cechami starca, który za dobre wynagradza, a za złe karze – zauważył Ivo Łaborewicz.

O szatę graficzną z kolei zadbał Janusz Motylski, artysta plastyk związany z Karpaczem. Stworzył serię pięknych akwarel, na których uwiecznił karkonoskie krajobrazy, a także swoje wyobrażenie Ducha Gór. – Tych rysunków pogratulowała mi córka. Chciałem przekazać piękno Karkonoszy i dziękuję pani Reginie Chrześcijańskiej, że mi to umożliwiła – powiedział ilustrator. Dodał także, że w akwarelach „przemycił” elementy regionalnego stroju w stylu karkonoskim, których wzorce opracował. - Ta książka powstała, aby młodzi czytelnicy byli świadomi, jak bogate są tradycje naszego regionu i jak bardzo utalentowani twórcy tu działają - podsumował Stanisław Firszt.

W Antykwariacie Pod Arkadami mówiono także o wpływie, jaki postać ma na aurę całych Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej. Wspomniano o genius loci, który sprawia, że nasza okolica jest jak magnes dla ludzi sztuki i to od wielu, wielu lat. Zauważono także, że mimo obecności i mocnej symboliki związanej z Rzepiórem, wciąż w naszym regionie jako pamiątki sprzedawane są „zakopiańskie” ciupagi.

Po spotkaniu autorzy podpisywali książkę, którą dziś można było nabyć w cenie promocyjnej. Pozycja dostępna jest zarówno w Antykwariacie Pod Arkadami jak i w księgarniach na półkach z regionaliami.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jezioro Łabędzie z owacjami na stojąco!  

Genius loci – Salon Biznesu i Kultury

Okolicznościowa wystawa w Muzeum Przyrodniczym

O rozpadających się górach

Talenty na scenie

Wypadek przy baniakach  

Requiem Verdiego już w ten piątek  

Studium na początek

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
224
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
4%