MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nie zapomnieli o Sławomirze K.

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 26 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 26 lipca 2007, 8:13
Autor: anzol
Fot. Archiwum
Szersze kręgi śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Jelfie.

Zarabiał pół miliona złotych rocznie. Teraz musi regularnie meldować się w komisariacie policji i nie może wyjechać za granicę. Trwa śledztwo przeciwko Sławomirowi K., byłemu prezesowi Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa. Postępowanie dotyczy nieprawidłowości przy zarządzaniu spółką.

Pojawiły się w nim nowe wątki. Śledczy wzięli pod lupę rzeczoznawcę samochodowego oraz właściciela zakładu, w którym Jelfa naprawiała swoje samochody. Zarzuty: wyłudzanie pieniędzy oraz poświadczenie nieprawdy.

O Sławomirze K., kiedy już stracił fotel prezesa Jelfy po zmianach własnościowych firmy, zrobiło się głośno we wrześniu ubiegłego roku. Został wówczas aresztowany przez Centralne Biuro Śledcze. Zarzuty: czerpanie korzyści majątkowych dla siebie, kiedy rządził przedsiębiorstwem.

K. nie trafił do aresztu, bo zapłacił poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych. Zabrano mu paszport. Kłopotu z uregulowaniem płatności raczej nie miał, bo przez siedem lat zarabiał w Jelfie około 500 tysięcy złotych rocznie. Był ostatnim wojewodą jeleniogórskim (1997 – 1999).

Ogłoszenia

Czytaj również

Jubileusze małżeńskie

Studium na początek

Udany Piknik Strzelecki

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ozyrys 26-07-2007 8:23
Żałoba się skończyła.
~Naiwniak 26-07-2007 10:02
Jak to jest,że za kradzież worka cementu jeden idzie siedzieć,a inny,mający takie osiągniecia jak S.K. chodzi bezkarnie? Notabene takiego gościówy, jakiego grał w Jelfie,takiego sobiepaństwa i wielkopaństwa,takiego pokazywania wyższości ponad każdym interesantem, jak za jego "panowania", nie było nawet w ciemnych kartach historii Anglii czy Rosji.
~Psycholog 26-07-2007 10:19
Sławkowi nic nie pomoże – on to ma we krwi...
~Emeryt 26-07-2007 11:15
Najlepiej to jak przemawiał, a raczej chciał przemawiać na stadionie kiedyś jak M. Rodowicz śpiewała. Taki był pijany, że cały stadion się śmiał. Tacy ludzie rządzili Jelonką...
~Krzysztof Magiera 26-07-2007 12:45
Ulzylisci sobie? A jak nie to prosze piszcie te swoje madrosci a moze ktorys z Was podpisze sie z imienia i nazwiska by byc wiarygodniejszym ? Zazdrosc ludzka nie zna granic a przypomnijcie sobie jak ktokolwiek z Was byl w potrzebie lub ktos z Waszych znajomych pracujacy w Jelfie czy zostal bez pomocy? Wszystkim ktorzy zwrocili sie o pomoc do bylego Prezesa Slawomira K.ta pomoc zostala przyznana w roznej formie pomagal tez tym ktorzy potrzebowali pomocy ale o nia nie prosli z tych czy roznych wzgledow.Ale teraz gdy juz nikomu nie moze pomoc trzeba wyladowac swa nienawisc agresje i zlosc.Taka rzeczywistosc przykre ale prawdziwe.Zycze Wam nie doczekania tego co spotkalo niesprawiedliwie Slawomira K.A Slawomirowi K.zycze wytrwania w tym prawie i sprawiedliwosci i szybkiego korzystnego zakonczenia sprawy.Pozdrawiam wszystkich msciwych zyczac im wiecej dobroci takiej jak mial Slawomir K.
~Przebojowy K. 26-07-2007 12:49
Pamiętam wypowiedzi z okresu, kiedy obywatel K. był na świeczniku.Także solidarnościowym świeczniku. Przebojowy, nowoczesny menedżer, zna obce języki, może dużo bo jest z Solidarności, Jelenia Góra wyrośnie przy nim na metropolię,....I co z tej gwiazdy pozostało? Jak zeszło powietrze zostało niwiele. Jak z wielu innych. On to likwidował województwo. AWS nagradzał ówczesną nomenklaturę stanowiskami w spółkach, we Wrocławiu. Byleby nie krytykowali "reformy" i siedzieli cicho.
~Brawo przebojowy ! 26-07-2007 13:31
Zgadza się. Każda partia promuje swoich. Niby normalne a jednak niekiedy szkodliwe jak w przypadku S.K. Moim zdaniem to zwykły złodziejaszek tylko że za niezwykłe pół bańki rocznie.Pewnie że go stać na kaucję i najlepszych adwokatów. Oby mu to nie pomogło jeśli rzeczywiście JEST WINNY. bo wtedy wymiar sprawiedliwości będzie przypominać rynsztok.
~Tez z Zaboborza 26-07-2007 14:40
Widzę, iż istotnie Emeryt cierpi na chyba trzeci stopień sklerozy. Owa przygoda bełkocącym Wojewodą miała miejsce na stadionie w Cieplicah i dotyczyła zupełnie innego Wojewody z ugrupowania Stronnictwa Lewych Dochodów – który jako dobry pływak nadal żegłuje po szlakach...czajacych sie na ponowne wyskok na stołek...A co do Sławomira K. Miałem okazje obserwować Jego poczynania przy władzy. Istotnie lubiał reprezentowanie, ale i potrafił by konkretnym i rzeczowym, co szczególnie przydawało sie w końcowej fazie istnienia a właściwie likwidacji województwa, jak i przy innych okazjach.Nie znam sprawy ścigania, ale znając Jego osobowość zachodzi prawdopodobieństwo graniczące z pewnością iz został wrobiony. Był istoptnie czasami zbyt nie tyle łatwowierny co naiwny. Szkoda mi człowieka skopanego.. A co do oochów na temat zarobków – do dlaczego nie słyszałem i nie widziałem takowych przy innych " prominentach" czy Miss Blidzie...
~gosc spoza jelfy 26-07-2007 14:47
ośmielam się zauważyć, że ani "Tez z Zabobrza" ani emeryt nie mają racji, bo incydent z niewyraznie mowiacym panem wojewodą mial miejsce we wrzesniu 1995 roku na stadionie przy ul zlotniczej z okazji motocyklowych mistrzostw enduro 1995 – nie pamietam tylko, czy na otwarcie czy na zamkniecie
~Iza 26-07-2007 15:58
Oj narodzie drogi, widocznie krótko żyjecie, bo nie pamiętacie "osiągnięć" tego pana w browarze we Lwówku i w jeleniogórskim Zakładzie Energetycznym...
~Jaromir Zdupochlast 27-07-2007 11:24
Czyżby Krzyś Magiera także należał do wiernych janczarów pana prezesa (typu niejaki Ćwiek lub Wiśniewska) i tęsknił do minionych czasów, w których tylko oni korzystali bez ograniczeń z funduszów Jelfy? Ci, którzy choć trochę znają sprawy, wiedzą, że ten, kto nie przysparzał osobistych korzyści panu K. nie miał szans na pomoc i był gładko zbywany albo rzucano mu ochłap dla zachowania pozorów przyzwoitości. Za to kolesie typu Osuch, Giletycz, albo wyjątkowo usłużni i spolegliwi działacze związkowi jak Oracz, Grochowski byli sowicie wynagradzani za popieranie decyzji prezesa. Kasa popłynęła obficie np. na wyprawę Martyny Wojciechowskiej, która zapragnęła zaistnieć w mediach i zdobyć jakiś górski szczyt. A jaki był z tego pożytek? Może marketingowy? Ciekawe, kto był protektorem Martyny i co go łączyło z panem K. Śmiech ogarnia, gdy Litwini ujawniają niektóre posunięcia byłego prezesa jako menedżera, który przecież szczyci się kilkoma fakultetami w dziedzinie prawa i ekonomii. A jeszcze większy śmiech i politowanie budzą obecnie dawni klakierzy, którzy dziś z fałszywym oburzeniem twierdzą, że o niczym nie wiedzieli, inaczej by zdecydowanie reagowali. Ale premie i nagrody brało się ciepłą rączką, gdy prezes dzielił fundusze pozostające w jego osobistej dyspozycji. Jeszcze rok lub dwa rządów tego pożal się Boże menedżera i Jelfa poszłaby na dno, a ludzie na bruk. Pozostaliby tylko zaufani związkowcy oraz ci, których pan K. zdążył przed odejściem wywianować zapewniając gwarancje zatrudnienia w nagrodę za posłuszeństwo, milczenie i przyklepywanie wielu decyzji szkodliwych dla przedsiębiorstwa. Pod jednym względem muszę jednak przyznać rację byłemu prezesowi. Na zebraniu pracowników powiedział, że kryteria gwarancji zatrudnienia spowodują, że w zakładzie pozostaną dobrzy pracownicy, a słabi będą musieli odejść. On odszedł jako pierwszy.
~xxxx 27-07-2007 15:43
a może mi ktoś wytłumaczy jakim cudem nagle na majątku Jelfy wyrosła nowa firma tego pana zaraz po jego odejściu z fotela prezesa która zostala wydzielona z kawałka Jelfy,produkcję też od razu kupowała jelfa tak to ja też mogę robić interesy
~Dorota 28-07-2007 13:08
Zgadazam sie z Panem Jaromirem.Taka jest prawda .Sławomir K zniewolił i zastraszył ludzi a sam się pięknie ustawil Pomogl tez paru kolesiom i calej swojej rodzince. Módlmy się zeby organa ścigania ukarały tego człowieka, bo jak narazie to nie dzieje mu się żadna krzywda, a zasłużył sobie na sroga karę Jestem pewna, że prawie cała załoga Jelfy/wyjątek stanowią rodzina i kolesie którzy jeszcze w Jelfie pracują/ marzy o tym żeby "blady"/to jedna z ksywek / został surowo ukrany za swoja grabieżczą działalność

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Wypadek przy baniakach  

Radni KO przeciw kupcom?

Marcin Wyrostek patriotycznie

O krok od tragedii

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%