MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

(Nie) taki straszny ten kat

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 7 września 2008, 19:05
Aktualizacja: Poniedziałek, 8 września 2008, 8:12
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dwie publiczne egzekucje odbyły się w niedzielę na placu Ratuszowym. Stracono złodzieja oraz malarza, który zgorszył ludność swoim dziełem. Wprawdzie były to tylko inscenizacje, widowni a to przez grzbiet przechodziły ciarki, a to na usta cisnął się uśmiech.

Egzekucje były wpisane w program Jarmarku Średniowiecznego. Na szczęście uchowały się, bo – jak już pisaliśmy – organizatorzy, aby uniknąć skandalu, musieli odwołać spalenie czarownicy na stosie.

Za to kat miał „nieco” roboty. Złodziejowi „uciął” głowę toporem, a malarza „zabił” podczas tortur „podtapiając” go w wiadrze z wodą. Wcześniej „uciął” mu język, palce i przyrodzenie. Wszystko dlatego, że artysta zamiast portretu niewiasty ośmielił się namalować jej akt.

- On musi przeżyć – brały stronę malarza dzieci obserwujące kacie postępki. –To wszystko przecież na niby – uspokajali rodzice. I rzeczywiście: zarówno skazaniec zręcznie podniósł się z miejsca egzekucji, jak i malarz – podniesiony pocałunkiem białogłowy – odżyli.

Lekcje okrutnej dość historii na żywo nawiązują do rzeczywistych dawnych obyczajów. Za obrazę moralności naprawdę poddawano grzeszników torturom. Największym występkiem – według Kronik Jeleniogórskich Daniela Hensela - było bluźnierstwo. Gniew boży bywa nim wywołany, tak więc zostaje zabronione, a zaistniałe karane ciężkim więzieniem lub innymi karami będzie.

Za bluźnierstwem podąża profanacja świętych sakramentów. Obowiązek wskazywania winnych mieli duchowni. Najpierw piętnowali z ambony, później – jeśli delikwent skruchy nie okazywał – zgłaszają problem miejscowym władzom. Później delikwentem zajmował się kat.

Warto też wiedzieć, że kat miejski był osobą darzoną szczególnym szacunkiem. Nie tylko nakładał stryczek skazańcom i ścinał im głowy. Oprawiał ze skór zwierzęta i musiał sprzedawać te skóry szewcom. Zajmował się też zabijaniem i utylizacją bezpańskich czworonogów. Wówczas jedynie możni mogli sobie pozwolić na trzymanie rasowych psów myśliwskich. Stan mieszczański psami gardził. Wałęsające się kundle wyłapywał hycel i dostarczał katowi.
Ten od marca 1701 roku musiał zaopatrywać burmistrza oraz każdego członka rady miejskiej w… jedną parę rękawiczek z psiej skóry.

Kat miał też wiele przywilejów: miasto zapewniało mu darmowe mieszkanie, dawało tygodniową stałą wypłatę, cztery korce żyta, tyleż samo ryżu i cztery talary w gotówce. Mógł też korzystać z łąki przy strzelnicy (dzisiejsze korty przy ulicy Sudeckiej).

Zachował się w opisach Hensela kaci cennik. Trzeba było płacić za okazanie instrumentarium, torturę, postawienie pod pręgierzem, chłostę, ścięcie mieczem lub stryczkiem, łamanie kołem w celu egzekucji. Osobny taryfikator obowiązuje za łamanie kołem człowieka, który nie jest skazany na śmierć.
Najdroższa „usługa”, czyli przypalanie rozżarzonymi szczypcami, darcie pasów skóry, ćwiartowanie kosztowało aż 10 talarów. Katowi płaciło się także za usunięcie trupa samobójcy.

W Jeleniej Górze kat rezydował na Wzgórzu Szubienicznym (dzisiejsze Wzgórze Kościuszki, wcześniej – Kavalierberg), ale nie tylko. Pojawiał się także przed magistratem, gdzie stał pręgierz, napawający trwogą wszystkich, którzy ośmielili się naruszyć surowe prawo. W pobliżu tego miejsca odegrane zostały dzisiejsze inscenizacje, które przeniosły widzów w świat dawnych czasów. Odegrali je zarówno Czesi z grupy Syrokomla oraz Polacy z Cornu Cervi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Będzie park rekreacji

Uważajmy na tojady

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

Komentarze (12) Dodaj komentarz

MALKONTENT 7-09-2008 20:11
A GDZIE ZDJĘCIA?????????? Z D J Ę C I A!!!!!!!??
~Sabath 7-09-2008 20:39
jakby takie coś wprowadzić to może by było inaczej na świecie
~mt 7-09-2008 20:59
zdjecia super
czarnulka jastin 7-09-2008 20:59
fajne zdięcia
saldek 7-09-2008 21:43
Dziwny był statut kata z jednej strony „niegodny” z drugiej „mistrz sprawiedliwy”. W życiu codziennym wyobcowany, jednocześnie wszelkie ważniejsze uroczystości w Jeleniej Górze otwierał kat, a za nim szli rajcy miejscy z burmistrzem, następnie cechmistrzowie, mieszczanie i gawiedź wszelaka. Przy remontach i budowie budynków i urządzeń przeznaczonych dla kata (aby nie uwłaczać nikomu ) pracowały wszystkie cechy i każdy nawet najzacniejszy musiał choćby gwoździa przybić a gdy kogoś nie było wtenczas w mieście to mu zostawiano cokolwiek do obrobienia. W XVI wieku przeniesiono katownie do nowo wybudowanego więzienia, mieściło się ono przy ulicy więziennej i przylegało do murów miejskich (dzisiejsza krótka 25). Tam to jęki torturowanych nie przeszkadzały nikomu. Szubienicę jeleniogórską rozebrano w roku pańskim 1778 a urząd kata miejskiego rozwiązano w 1810. Kat oprócz prac w wymiarze sprawiedliwości imał się innych zajęć przynoszących dochód część z nich była zlecana przez rajców miejskich usuwanie padłych zwierząt, sprzątanie miasta. Za przyzwoleniem rajców mistrz sprawiedliwości prowadzeniem domów publicznych zajmował się również. Ale największe dochody choć nie stałe przynosił mu obrót przedmiotami w magii potrzebnymi a związanymi z katowskim rzemiosłem. Korzeń mandragory (największą ponoć moc miał ten co pod szubienicą rósł) był symbolem średniowiecznych mocy tajemnych. W magii nie można było się obejść bez palca zbuja, pasa skóry z czarownicy, kawałka sznura czy rąbka sukmany skazańca obu płci. O ironio w czasach gdy za czary często karano śmiercią, stróż prawa obrotem magicznych przedmiotów nielegalnie się zajmował. Wszyscy o tym wiedzieli ale on widać mógł :-)
~Antykultura 7-09-2008 22:28
Świetne widowisko! (ironia!) Zwłaszcza dla dzieci! Gawiedź zadowolona? Ubawiona czy wyedukowana? Niczego niestety organizatorzy nie zrozumieli z listu Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej w sprawie pomysłu spalenia czarownicy. Zacytuję więc skrótowo: "Czynienie z tragicznej śmierci ludzi atrakcji turystycznej jest w najwyższym stopniu naganne i żałosne." Następną ofertą kulturalną będzie łamanie kołem, darcie pasów, ćwiartowanie czy może coś bardziej współczesnego np. palenie w krematorium- kolejka do komory gazowej, może jakaś scenka z powojennych Bieszczad, a może przesłuchanie w UB ? Przecież to też historia. Ciekawe jakie sny miały dzieci z pierwszych rzędów uwidocznione na zdjęciach. A w co się będą bawić w najbliższych dniach? Myślę, że wielce pouczające byłoby poznanie ich wrażeń po tym spektaklu. Warto byłoby też poznać cel tego widowiska. Co organizatorzy chcieli przekazać i co osiągnąć pokazując te sceny? I zrozumcie proszę,że nie jest to problem pt "podobało się czy nie" jak w przypadku widowiska na Zabobrzu, fajerwerków czy jakiegoś zespołu. Nie jest to też problem "feministek" ani "urzędników " z Warszawy jak pisała Jelonka w poprzednim artykule. Moim zdaniem, i nie tylko moim, było to widowisko wielce naganne i żałosne.
~Pomysł 7-09-2008 23:49
Można wprowadzić zwyczaj z 1701r dot.darowania radnym po parze rękawiczek z psiej skóry do noszenia ich na poszczególnych sesjach.Może byłby to przyczynek do lepszej pracy na rzecz miasta i mieszkańców.Rękawiczki bywają ze sóry cielęcej,strusiej-mogą być również i z psiej.
~;? 8-09-2008 8:01
popieram antykulturę z 22:28
~matka polka 8-09-2008 10:04
Popieram "antykulturę" z 22:28, bo na Rynek przyszłam z Dziećmi... szybko poszłam...
inkwizytor 8-09-2008 11:14
Pies chędożył Polskie Stowarzyszenie Edukacji Prawnej, jarmark był bardzo fajny, nie każde przedstwienie jest dla dzieci.
~do inkwizytora 8-09-2008 12:30
Podobnie jak nie każdy temat ku uciesze gawiedzi powinien być przedstawiany. Nawet i tej pełnoletniej. A tak na marginesie. Sądzę, że psy są bardziej tradycyjne od ludzi i chędożą tylko psie samice.
~matka polka 8-09-2008 23:57
Inkwizytor, nie masz racji, dzięki takiemu podejściu w JG niewiele jest "dla dzieci" i ich rodziców.. pewnie powinnam była pójść do Tesco na spacer ewentualnie na łąkę za Karfiutem...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Z rzeką za pan brat

PiS ujawnił listy kandydatów

Odpust na szczycie

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

W obronie zwierząt

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
413
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%