MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nie spłoszyć inwestora

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 6:55
Autor: AGA
Fot. Agnieszka Gierus
Jak władze przyjmą niespodziewanego gościa z dużymi pieniędzmi?

Chcesz wybudować w mieście lunapark? To możliwe. Prezydent zorganizuje spotkanie z odpowiedzialnymi urzędnikami. Trochę się zdenerwuje, kiedy okaże się, że to mistyfikacja… Każdy sygnał o inwestycji urzędnicy biorą na serio.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak zostanie potraktowany niemiecki milioner, który ma kaprys zostawienia części swojej fortuny w Jeleniej Górze. W bogacza wcielił się nasz znajomy germanista. Zadzwonił do urzędu i powiedział, że zamierza wybudować lunapark.

Po drugim telefonie naszego inwestora skontaktowano z Iwoną Kulas z wydziału kultury, która zapytała go o plany inwestycyjne i nazwę firmy, a podczas rozmowy telefonicznej następnego dnia zaprosiła na spotkanie z prezydentem Markiem Obrębalskim.

– Chociaż od pierwszego telefonu do spotkania minęły trzy dni, to jestem miło zaskoczony. Podobną prowokację robiłem za czasów poprzedniego prezydenta i wtedy nikt praktycznie nie potrafił porozumieć się po niemiecku nie mówiąc o zaproponowaniu jakiegokolwiek spotkania – mówi nasz germanista.

Tymczasem na wirtualnego inwestora czekało profesjonalnie przygotowane spotkanie w sali konferencyjnej. Pojawili się prezydent i jego zastępca Jerzy Łużniak oraz naczelnicy wydziałów urbanistyki, promocji oraz geodezji. Przygotowana była też mapa miasta i propozycje terenów pod inwestycję.

– Każdy sygnał, który otrzymujemy, traktujemy bardzo poważnie. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że ktoś, kto chce zostawić pieniądze w naszym mieście, zostanie odesłany z kwitkiem. Dlatego też staramy się bezpośrednio rozmawiać z każdym inwestorem – wyjaśnia Marek Obrębalski.

Jerzy Łużniak dodaje, że podczas spotkania inwestor otrzymuje szczegółowe informacje o przeznaczeniu danego terenu w planie, jego powierzchni, możliwościach rozszerzenia, uzbrojenia działki, formie własności itp.
– Mamy proinwestycyjne podejście i zależy nam na tym, aby miasto rozwijało się. Podczas takiego spotkania każdy zainteresowany na pewno uzyska wyczerpujące informacje – mówi J. Łużniak.

Władze dbają też o przygotowanie językowe urzędników. – Dążymy do tego, aby pierwszy kontakt był jak najbardziej profesjonalny. Przygotowujemy już wniosek o szkolenie pracowników. W pierwszym etapie chcemy wysłać na kurs niemieckiego 120 osób, w drugim będzie to język angielski – mówi Marek Obrębalski.

Aby jeszcze bardziej usprawnić kontakt z inwestorem zostanie otwarty również punkt obsługi inwestora. – Obecnie opracowujemy wymogi dla przyszłych pracowników. Na pewno obowiązkowa będzie biegła znajomość języków obcych – dodaje prezydent.

Ogłoszenia

Czytaj również

Burza wokół Tomaszewskiego

O rozpadających się górach

To już jutro!  

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~Archi 6-08-2007 8:36
ciekawe tyko kto zapłacił za tłumacza przysięgłego który przyjechał na to "wirtualne" spotkanie? Może tak jelonce wystawić fakturę za to, bo dlaczego ma to iść z pieniędzu podatników?
~nicpoń 6-08-2007 8:36
Fajna zabawa ..... A swoją drogą to miłe, że chociaż w tym przypadku Urząd był czujny i gotowy do podjęcia współpracy
~Sobieszowianin 6-08-2007 8:52
Co to za urzędnicy nie znający dwóch podstawowych języków – niemiecki i angielki? Może to ktoś wyjaśnić?
~ludek 6-08-2007 9:15
szkoda ze mozem,y jedynie sie tak pobawic bo i tak nikt tu niczego nie wybuduje a od spotaknia fdo budowy to 5 razy władza się zmieni heheh, kiedy bedzie ta nowa galeria ktos wie ? nigdy bo zaraz odpkopią tam motyla z przed 100 lat i beda szukać kolejnych
~barbara 6-08-2007 9:46
czy dobrze zrozumiałam? Prezydent skieruje taką masę urzędników na kurs językowy za nasze pieniądze? Ja i moi bliscy jak się dokształcają to za to płacimy!!!!!! Proponuję to samo. Nasze podatki nie są na ten cel!!!!!!!
~Janek 6-08-2007 12:03
sobieszowianin ty algelkisto ??????
~do barbary 6-08-2007 12:03
to będzie wniosek o przyznanie pieniędzy unijnych na podnoszenie kwalifikacji pracowników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Zdziwiona 6-08-2007 12:21
A moja córka po skończonej AE i z dwoma certyfikatami językowymi – właśnie angielski i niemiecki z powodu braku pracy wyjechała z kraju.W urzędzie też szukała.Nie byłoby taniej ją zatrudnić niż "uczyć" urzędników na kursach ? Znam kilka osób z jej roku o podobnych kwalifikacjach i podobnych problemach ze znalezieniem pracy.A pewnie jeszcze wielu takich by się znalazło.Nie lepiej zatrudnić ich za godziwe pieniądze ? Urzędniczej pracy szybko się nauczą, i przepisów też. Czy to jest to "tanie państwo" ? A w której szkole językowej będą się uczyć ?
~Stańczyk 6-08-2007 12:37
Barbara – z takimi jak Ty jest problem: nigdy nie wiadomo – biedni bo głupi, czy głupi bo biedni. A dziennikarze od tego są żeby prowokować.
~janek 6-08-2007 13:05
Po co ta mistyfikacja? Przecież w całej kampanii wyborczej mówiło się,że inwestorzy stoją u bram miasta,tylko Kusiak ich nie chce wpuścić.A więc panowie,nie róbcie podpuch tylko otwórzcie bramy przed tym tłumem.
~Zdziwiona 6-08-2007 13:15
O Boże co za czasy!Czy to rzeczywistość czy prowokacja dziennikarska? Mam nadzieję,że jednak prowokacja mimo,że musiałabym się przyznać do głupiego w tej sytuacji wpisu.Ale tyle absurdów wokół...Można uwierzyć w każdy kolejny.
~chcę więcej! 6-08-2007 13:21
chce wiecej informacji na temat tej mistyfikacji! czy prezydenci sie nie wkurzyli, kiedy okazalo sie, ze to podpucha??? ponoc obaj słabo sie na zartach znają...to wszystko zbyt ładne, napisane zapewne na zlecenie ratusza:)
~do Zdziwiona 6-08-2007 13:28
Gdyby Twoja córka zobaczyła jaką pensje dostalaby w Urzedzie to szybko ucieklaby jak najdalej stad. Pensje urzednicze sa tak mizerne ze nie wiem o co tyle halasu.
~znam innych inwestorów "z realu" 6-08-2007 14:12
którzy nie mieli tyle szczęścia co nasz wirtualny prowokator; może dlatego najlepiej się udają w Jeleniej Górze inwestycje wirtualne
~pawel do 14:12 6-08-2007 14:25
dosc supermarkietow !
~Krętacz 6-08-2007 16:29
Tej władzy brakuje jakichś spektakularnych osiągnięć.Stąd prawdopodobnie wszystko "nagrano"od początku do końca,aby wykazać rewolucyjną czujność i gotowość na inwestycje niezbędne dla codziennej egzystencji mieszkańców,czyli lunapark.Typowi cyrkowcy od żonglerki.
~Maleństwo 6-08-2007 17:28
Swoją drogą przydałoby się coś takiego... Wogóle brakuje w tym miescie kręgielni...
~Gamoń 6-08-2007 17:38
Nie nauczyli się języków obcych do tej pory, to obciąć Im pobory jak się nie nauczą w dwa tygodnie. Co wiedział to powiedział: Przygotowujemy już wniosek o szkolenie pracowników. W pierwszym etapie chcemy wysłać na kurs niemieckiego 120 osób, w drugim będzie to język angielski – mówi Marek Obrębalski.
~Tragedia 6-08-2007 19:34
Urzednik powinien znac biegle 5 jez. obcych, wyzsze wyksztalcenie, najlepiej jakis doktorat i za 1200 pracowac w UM w Jeleniej Gorze. Ludzie zastanowcie sie lepiej co Wy wypisujecie. Za komuny urzednikow szanowali bo sie ich bali a teraz pomiataja nimi jak psami.Teraz urzednik to jeden z najbardziej niewdziecznych zawodow. Ludzie ktorzy teraz pracuja w urzedach obrywaja za grzechy starych komuchow ktorzy teraz na emeryturce sie z tego wszystkiego smieja, troche wiecej szacunku dla tych ktorzy chca jeszcze ta prace wykonywac
~wirtualny inwestor 6-08-2007 19:58
Wyobraźcie sobie drodzy Państwo – Forumowicze, że kiedy pierwszy raz zostałem poproszony o taką prowokację (3 lata temu), to wyszła ona beznadziejnie – łączono mnie z DZIEWIĘCIOMA osobami, które nawet nie potrafiły mi powiedzieć kiedy mam zadzwonić, a co dopiero poinformować przynajmniej w prosty sposób, jak mogę zapoznać się z inwestycyjną ofertą miasta. W zamian za to jedna z ówczesnych rozmówczyń w tle odfuknęła do swojej koleżanki – "Szwab niech się najpierw polskiego nauczy, a później dzwoni". Artykuł miał ukazać się na pierwszej stronie pewnej gazety (dla wyjaśnienia nie w "Jelonce"). Niestety w ostatniej chwili "niewidzialna ręka" wiadomo kogo zablokowała jego ukazanie się. Przyznam szczerze, że byłem pewien, że ta prowokacja wyjdzie co najmniej tak samo (bo w końcu co mogło się zmienić przez trzy lata), z tą jednak różnicą, że artykuł ukaże się. I tu zdziwienie... – urząd miasta i odpowiedzialni za takie spotkania urzędnicy z pewnością spisali się proinwestycyjnie, co z kolei miało wpływ na treść tego artykułu (bez względu na polityczne upodobania). A co na to wszystko władze miasta i urzędnicy przygotowani na spotkanie z niemieckim inwestorem...? Z tego co wiem szczęśliwi nie byli ale, że na spotkanie wysłano uroczą, sympatyczną i życzliwie nastawioną do otoczenia redaktorkę...;o) złość rozeszła się po kościach (przynajmniej z zewnątrz). Swoją drogą – obiektywnie rzecz ujmując (tym bardziej, że nie głosowałem na tę ekipę) – uważam, że tego typu prowokacja nie jest niczym złym o ile jest odpowiedzialna i faktycznie ma na celu poprawę funkcjonowania naszego miasta. Przy czym – rada na przyszłość – to warto lepiej sprawdzić takiego inwestora, no i zapewnić sobie z nim lepszy kontakt do czasu spotkania. Pozdrawiam (w szczególności moich rozmówców z magistratu). "Wolfgang Hümbacher"
~wirtualny inwestor 6-08-2007 20:25
kłamiesz ty "cienki bolku" pracuję w Urzędzie i pamiętam tą sytuację.Tak się rodzą mity, nieprawdziwe informacje o pracownikach urzędów.
~jeleniogórzanka 6-08-2007 21:31
praca urzędnika jest jak każda inna np.nauczyciela,handlowca czy robotnika.Jedni znają jeżyk obcy a inni nie.Ale czy musza znać?Ci są lub byli za granią i załatwiali sprawy urzędowe np. w Niemczech to wiedzą jak się załatwia ile trzeba dokumetów i tłumaczeń przez tłumacza i nikogo tam nie obchodzi z jakiego kraju pochodzisz jesteś w Niemczech to mów po niemiecku.
~korupcja sie w jeleniej 6-08-2007 21:52
brawo dla wirtualnego inwestora– cala prawda wyszla wreszcie–zapyziale urzedasy– na BRUK z nimi
~Jeleniogórska prowincja? 6-08-2007 21:59
Wszystko wskazuje na to,że urzędnicy, którzy mają poukładane w głowie i znają języki będą uciekać z Urzędu Miasta. Błędem zarządu miasta, podobnie jak ich poprzedników, jest to, że nie potrafi wyłowić kompetentnych urzędników. Na tych urzędnikach powinna się zasadzać polityka władz miasta. Bez kompetentnych urzędników nic pozytywnego w Jeleniej Górze się nie zdarzy. Na kompetentnych urzędnikach wychodzi nieźle Wrocław. Niestety będziemy się stawać coraz głębszą prowincją. Gorzej!
~uuuuuuulalalala 6-08-2007 22:54
Trzeba tych darmozjadow powymieniac to sie i inwestor znajdzie .
~czekamy na sygnał czekamy na sygnał 7-08-2007 8:05
To tyle w kwestii "czekania na" zakładając że nie wiedzieli że to prowokacja.Co ze ŚCIĄGANIEM i SZUKANIEM inwestorów?
~@Zyndram do "Wolfgang Hümbacher" 7-08-2007 8:15
Jest pan na 100% pewien że pana nie przejrzeli?
~Wolfgang Hümbacher 7-08-2007 9:49
do @Zyndram: Sądząc po reakcji moich urzędniczych rozmówców, a następnie reakcji uczestniczących w spotkaniu (w tym prezydenta i w–ce prezydenta) jestem pewien, że mnie nie przejrzeli (choć podobno p. J. Łuźniak, po sprawdzeniu powołanej przeze mnie firmy z Niemiec miał wątpliwości co do charakteru planowanej przez nią w Jeleniej Górze inwestycji (lunapark), w odniesieniu do branży jaką reprezentuje. do jeleniogórzanki: Pewnie, że nie wszyscy urzędnicy muszą znać język obcy, ale Ci, którzy np. odbierają telefony powinni przynajmniej posiadać umiejętność grzecznego poinformowania, że przełączą do osoby, która takim językiem włada. Ta z kolei osoba powinna – moim zdaniem – umieć uzyskać od potencjalnego inwestora niezbędne informacje (imię i nazwisko, firmę, którą reprezentuje, ew. pełnione stanowisko i telefon kontaktowy, pod który warto zadzwonić) i dopiero wówczas poinformować o formie i terminie ewentualnego spotkania. Porównania do Niemiec są nie na miejscu, bowiem większe jest prawdopodobieństwo niemieckich inwestycji w Polsce niż polskich w Niemczech. do poirytowanego pracownika urzędu: Nie wiem, którą sytuację Pan(i) pamięta...? Sądząc jednak po poziomie wypowiedzi domyślam się, że tę sprzed trzech lat. Forum internetowe z pewnością nie służy weryfikowaniu prawdomówności, ale myślę, że przytoczyłem wystarczająco dużo faktów, o których nikt poza mną i ówczesnymi rozmówcami raczej nie mógł wiedzieć.
~nie inwestor 7-08-2007 10:29
a jaki inwestor osobiscie dzwoni do urzedu???hehe...milioner bez asystentki...na tyle kiepska ta prowokacja,ze nawet Luzniak mogl cos podejrzewac:)
~urzędnik 7-08-2007 18:23
i tu się matołku zdziwisz, bo wiele inwestycji, które zostały już zrealizowane (i to nie tylko w Jeleniej Górze) miały swoje początki właśnie w bezpośrednich kontaktach samych zainteresowanych (czyt. inwestorów)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Motocykliści dla Niepodległej

Jubileusze małżeńskie

Medale „Nauczyciel Kraju Ojczystego 2019”

Marcin Wyrostek patriotycznie

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%