MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 9 lipca
im. Sylwii, Weroniki

Nie ma ryb w jeleniogórskich wodach?

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 7 maja 2015, 7:59
Aktualizacja: 8:01
Autor: Mea
Fot. PZW
– Płacimy dużo za kartę wędkarską, a w jeleniogórskich zbiornikach jest mało ryb – napisał wędkarz do redakcji. – Przez ostatnie trzy lata na zarybianie zbiornika w Wojanowie wydaliśmy 94 tys. zł – mówił Józef Goszczycki, dyrektor Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze.

Czytelnik twierdzi, że zapłacił za kartę 239 zł, a nie ma w Jeleniej Górze gdzie wędkować. - Po melioracjach w Bobrze ryb jak na lekarstwo. Ponadto Bóbr, poza niewielkimi odcinkami starorzecza jest wodą górską, a więc można łowić jedynie na przynętę sztuczną. Wprowadzono też zakaz zabierania złowionych lipieni. W tym sezonie na tzw. żwirowni w Wojanowie wszyscy siedzą mocząc kije i nie mogą złowić żadnej ryby. Kilka dni temu jeden z kolegów przywiózł sonar. Okazało się, że od cypla, aż do jego połowy zbiornika namierzył jedynie… dwie ryby. PZW zbyt rzadko zarybia ten zbiornik, najczęściej przed zawodami. Problemem są też kłusownicy, którzy sieciami wybierają ryby – pisał wędkarz.

Józef Goszczycki mówił, że w 2014 r. zbiornik w Wojanowie został zarybiony dwuletnimi karpiami o łącznej wadze ponad 700 kg, dwuletnim pstrągiem tęczowym o wadze łącznej 500 kg oraz węgorzami o łącznej wadze ponad 2 kg. W 2013 r. zarybiano amurami, jaziami, karasiami złocistymi, karpiami, linami oraz pstrągiem tęczowym. W 2012 r. zarybiano amurami, karasiami srebrzystymi, karpiami, linami, płotkami, pstrągami tęczowymi i potokowymi, szczupakami oraz węgorzami.

- Doświadczeni wędkarze nie zgłaszają nam problemów z brakiem ryb. Przed zawodami w Wojanowie zbiornik jest zarybiany pstrągiem tęczowym, ale ryby złowione przez zawodników są wypuszczane z powrotem do zbiornika. Inne zarybienia są prowadzone na jesień – powiedział Józef Goszczycki.

Również rzeka Bóbr jest zarybiana. W 2014 r. wypuszczono do tej rzeki 24 kg tarlaka pstrąga potokowego. W 2013 r. wypuszczono brzany (narybek), pstrągi potokowe (wylęg żerujący i narybek letni) oraz świnki (narybek letni). W 2012 r. zarybiono rzekę brzanami, pstrągiem potokowym (wylęg żerujący i dwulatki) oraz świnką.

- Liczna grupa kormoranów w 2006 i 2007 r. wyłapała lipienie w rzece Bóbr m.in. w Jeleniej Górze, dlatego obowiązuje zakaz zabierania lipienia, jeśli się go złowi. Należy go wypuścić z powrotem do rzeki – wyjaśniał Józef Goszczycki.

- Problemem są kłusownicy. Tylko w sobotę i niedzielę (2-3.05) komendant jeleniogórskiego posterunku Państwowej Straży Rybackiej wyłowił na zbiorniku w Pilchowicach dwie sieci – dodał.

Ogłoszenia

Czytaj również

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Krakowska w budowie

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~waw 7-05-2015 8:25
Wina leży też po stronie miesiarzy są dziadki które nie przepuszcza żadnej rybie. Zbiornik jest szybko przelowiony. W wojanowie jest dużo ryb bo widać ją z brzegu ale jest trudna do zlowienia, trzeba się trochętnie pomyśleć. Na szczęście dziadki zabijające wszystko maja marne szanse. Wędkarstwo to relaks nad wodą a nie wizyta w rybnym. Pozdrawiam prawdziwych pasjonatów.
~ 7-05-2015 8:37
Co to za relax patrzeć na spławik cały dzień który nawet nie drgnie
~ 7-05-2015 8:50
Czy można wykupić kartę łowiecką, by łowić wędkarzy? Chętnie bym wbił hak w mordę wędkarza i go przeciągnął po glebie, wyrwał później ten hak i puściłbym go do następnego razu.
~ 7-05-2015 8:54
Znęcanie się nad żywą istotą to relaks? Gratuluję sadystycznego umysłu.
~bosmanmat 7-05-2015 9:05
Wyjechali "wyjechani" do GB Holandii i skłusowali wszystkie ryby w tamtejszych stawach . Na Mazurach też nie ma ryb ,a smażalniach jedzą ryby z Nilu.
~ 7-05-2015 9:20
Ryby są, tylko wędkarzy dobrych jak na lekarstwo. A większość echosond nie pokazuje ryb które są przy dnie, a większość właśnie tam przebywa, więc to że ktoś tam przepłynął i zobaczył dwie ryby o niczym nie świadczy. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych wędkarzy : )
~4X4 7-05-2015 9:21
Jedni gapią się cały dzień w tv ,inni dosiadają rowerów ,motorów. Następni biegają lub łażą po górach. A my wędkarze w moczymy kije . Proszę WAS Ekolodzy i Mo...liści się od nas ODKROCHMALIć
~PZW 7-05-2015 9:25
Ta organizacja to niezła klika - karta wędkarska z roku na rok coraz droższa - coraz mniej młodych ludzi za nią płaci obecnie to ponad 200 zł - na utrzymanie biur - straży rybackiej i innego kolesiostwa - po co to wszystko przecież oni i tak nie gospodarują wodami - zrobić znaczki płatne w urzędzie miasta i rozgonić towarzystwo.
~bu ba 7-05-2015 9:26
O odezwali się ekolodzy co mięsa nie jedzą....niby ryba w sklepie to co .....a napchane pułki mięsem to niby jak.....wiec dajcie wędkarzom spokój bo to oni dbają i płacą za zarybianie...
~wędkarz 7-05-2015 9:35
A co pan Dyrektor Okręgu powie o stawach Ptaszyńskich, już drugi sezon nie ma ich w rejestrze PZW. Stawy Ptaszyńskie od zawsze, były dzierżawione i zagospodarowywane przez PZW w Jeleniej Górze koło Cieplice. Co się takiego wydarzyło że PZW w Jeleniej Górze zrezygnowało z tak doskonałego obiektu i od dwóch lat nie jest nim zainteresowane? Proszę pana Dyrektora o wyczerpującą odpowiedź,zainteresowanych tą sprawą jest ogromna liczba członków PZW w Jeleniej Górze, plotek na ten temat jest multum,proszę o konkrety.
~jeronimo 7-05-2015 9:36
Nad woda siedzą dwaj wędkarze. Jeden wyciąga jedną rybę za druga natomiast drugi wędkarz tylko z zazdrością przygląda się wyczynom szczęściarza, ponieważ jemu się nie wiedzie. W końcu nie wytrzymuje i pyta się go: - Na co pan łowi? - Ja? Ja łowię na tabletki na syfilis! Wędkarz nie czekając pobiegł do apteki i krzyczy do okienka: - Poproszę 10 opakowań tabletek na syfilis! Na to zdziwiona farmaceutka pyta: - A co złapał pan? - Jeszcze nie ale mam świetne miejsce :)
~ 7-05-2015 9:48
@ bu ba. W sklepie są ryby łowione siatką i nie dla relaksu, tylko do zjedzenia, czytaj ze zrozumieniem moje powyższe wpisy, to zrozumiesz, chyba, że masz tak płytki umysł jak i reszta wędkarzy których znam osobiście. Nawet nie mają szacunku do ludzi, bo niektórzy pracują przy produkcji żywności i od nich nigdy nic nie kupię, bo strach. Plują do żarcia które kupujecie w sklepach, naczynia traktują jako nocnik i ch... wie co jeszcze dodają dla zabawy, a widziałem osobiście takie scenki, że w ogóle strach się żywić w Polsce. Sanepid też to ma w du... cała Polska jest popi... chyba nie ma nadziei i trzeba stąd wiać do cywilizacji. Małpa zawsze będzie małpą, nawet w garniturze.
~xxx 7-05-2015 10:11
Pamietam jak kilka lat temu (moze z 5) PZW zarybilo stawy w Przejeslawiu. Pojechalem i okazalo sie ze staw ma 30m srednicy 50cm glebokosci a wpuszczono do niego tyle karpia co na Wojanow..... Do tego znak zakaz wstepu teren prywatny... Niestety ominelo mnie wtedy walne zgromadzenie bo chetnie bym o tym porozmawiał :( Zapraszam kiedys na zarybienie- dowiecie sie gdzie trafia gotowka za karte- do kieszeni. Jedna Sciema. 209zl ZA CO???
~wilson 7-05-2015 10:53
ryby są i to spore,tylko trzeba umieć je znaleźć i złapać a to niebywała sztuka,potrafią to nieliczni wędkarze.
~Na wędkę 7-05-2015 11:01
Lipienia nie wolno zabierać, bo kormorany wyżarły. Ok. Co jednak, gdy złowiona ryba połknie haczyk lub dozna innych obrażeń okolicy pyszczka? Obecnie już nie łowię ryb, ale jako nastolatka, mieszkając w Niemczech, udałam się z ojcem na kurs; nauka z pięciu dziedzin i zdałam egzamin państwowy (takie tam są wymogi). Wtedy, nie myśląc tak dalece, nie zadałam pytania, dlaczego złowione i zarazem okaleczone ryby, które są za małe, aby móc je zabrać, należy wypuścić do wody? Takie ryby są narażone na cierpienie, gdyż osobniki okaleczone padają często ofiarą pasożytów. O tym jednak nikt nie myśli. W Niemczech, co mnie się podoba, złowioną rybę należy od razu zabić; najpierw ogłuszyć, a potem wykonać resztę. Nie wolno trzymać ryb w sieci. U nas to dozwolone, tak samo, jak sprzedaż żywego karpia :(
~Do ,,na wędkę" 7-05-2015 12:32
Rybę niewymiarową którą złowimy i widzimy że nie ma szans na przeżycie i tak musimy wypuścić do wody. Dlaczego? otóż taką rybkę chętnie zjedzą inne rybki jak sandacz, szczupak, sum i inne. Tak więc koło się zamyka. Co do samego artykułu to mogę się z tym po części zgodzić, choć wiem że ryby tam są - ogromne okonie, szczupaki, amury, karpie, leszcze. Po prostu trzeba je umieć złowić. Pamiętajcie - ,,nie nęcicie - nie łapiecie". :) Może jeśli nie spławik i grunt to spróbujecie spinning i boczny trok? gwarantuje złowione okonki, jazie, klenie, szczupaczki, sandacze, leszcze. Co do opłat i zarybień przez PZW to zgodzę się z osobami które narzekają. Również sądzę że robią oni za mało a za dużo chcą. Pozdrawiam.
~Precyzyjny 7-05-2015 12:52
Szanowny Panie redaktorze poważnego jeleniogórskiego portalu internetowego , czy nie wstyd Panu wprowadzać czytelników w błąd ? W Polsce za wydanie karty wędkarskiej pobiera się jednorazową opłatę skarbową w wysokości 15 zł. Opłaty o których Pan informuje są opłatami związkowymi i ponoszą je członkowie PZW , a członkostwo jest dobrowolne.
~Hary 7-05-2015 13:02
Chcecie mniej płacić doprowadźcie do rozbicia składki na wody nizinne i osobno na górskie. Na dzień dzisiejszy jest tak ,że wszyscy członkowie utrzymują wody górskie chociaż w nich w ogóle nie wędkują bowiem składka nie jest rozdzielona. Wędkarze łowiący wyłącznie na wodach nizinnych dopłacają do utrzymania wód dla małej garstki muszkarzy . Prawie cały Bóbr jest górską wodą i praktycznie w górnym biegu do Lwówka bezrybnym. Kamienna śmierdząca i często bez wody między Szklarską a Piechowicami też woda górska. Zapytajcie ilu wędkarzy łowi w Izerze itd. Wody górskie winni utrzymywać wędkarze którzy łowią w tych wodach. Działacze Okręgu zrobią wszystko aby tę politykę utrzymać za Wasze pieniądze bo jest to ich być albo nie być.
~jano 7-05-2015 13:18
Kiedyś były ryby również w Kamiennej,Wrzosówce itp.Niemcy porobili progi które spiętrzały wodę co powodowało ich większą głębokość tak,że można się było można kąpać a ryby mogły śmiało przetrwać zimę jak też składać ikrę.Jakiś mądry DUREN polikwidował progi tak że w tej chwili przy braku opadów rzeki te wyglądają jak marne strumyki,są za płytkie by coś się w nich utrzymało.Kłusownictwo na szeroką skalę na Pilchowicach jest dzięki naszym władzom związkowym które zezwoliły na łowienie z łódek szczególnie z napędem na silnik spalinowy.Ci to dopiero są mięsiarze.A nie ma na nich bata.Stawiają sieci a nasi nie mają środków by z nimi walczyć./co z forsą z naszych składek/.Ala spróbuj ty zapomnieć wpisać nr.łowiska to pan uzbrojony po zęby wpierniczy emerytowi mandat.
~wedkarzJG 7-05-2015 15:06
Nie ma nic głupszego niż zjadanie wpuszczanych ryb. Jeśli pieniądze wydane na ryby muszą równać się ilości jedzonego mięsa, to wio do Tesco. ta sama nawiedzona panna pisze również tutaj > http://www.grodzkie.pl/forums/viewtopic.php?f=2&t=848&sid=07401344e6b03a72bffa5890285273a6
~ 7-05-2015 17:53
jesienią na żwirowni złowiłem amura 8kg ,od tamtej pory cisza
~Rybak i Morze 7-05-2015 20:18
Ja kiedyś łowiłem z kajaka,złapałem Szczupaka 50 cm obok gość na łajbie ,patrzy się co ja robię ,wypuszczam go i mówię przyprowadź "babcie" Na drugi dzień,łowie branie na blachę ,miał ponad metr mało mnie pod kajak nie wciągnoł,po chwili zrobił taki młyn owinoł se stalkę kilka razy wkoło siebie i odgryzł żyłkę ,od tej pory nie łowię🎣.
~bu ba 7-05-2015 20:22
@ bu ba. W sklepie są ryby łowione siatką i nie dla relaksu, I koleś pisze ze płytki jestem:))buhahah
~xx 7-05-2015 20:44
Po zarybieniu wędkarze odławiają głupią chodowlaną rybe jak szaleni,na żwirowni nie ma gdzie stanąć bo sobie na zmiane miejsca pilnują,byłem widziałem,na początku myślałem że jakieś duże zawody ale nie,to tylko zarybione było dużą rybą.Ja już złodziejom nie płace,wole raz na dwa lata pojechać za granice i połowić a nie posiedziec.
~??? 7-05-2015 21:32
Jak ryby nie biorą to może i inni przestali brać .Niestety ta wiadomość została zdementowana. To tylko ryby nie biorą.
~!!! 7-05-2015 23:00
Ktoś puścił plotkę, że Geslerowa będzie robić rewolucje w jeleniej to wyłapali ryby bo myśleli, że będzie smażalnia ryb i uda im się zarobić:)))))
~fanp 7-05-2015 23:53
takiego syfu jak wędkarze robią nad łowiskami to woła o pomste......
~ex 20-05-2015 20:27
W polsce wędkarze marudzą że nie mogą złowić ryby którą mozna by zjeść, a w cywilizowanym świecie wedkarze narzekają ze ludki z polski wyżerają ich ryby zamiast wypus...ć . I właśnie tym różni się polska od krajów cywilizowanych. Pokolenie ludzi którzy nie potrafią wypuścić złowionej ryby musi umrzeć i dopiero wtedy będzie normalnie. W mięsiarzach ciągle jest myślenie komunistyczne; wspólne znaczy niczyje i można zniszczyć. TACY LUDZIE MUSZĄ ODEJŚĆ ABY BYŁO NORMALNIE

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Strażacy–nurkowie na basenie przy Sudeckiej

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Remont hali sportowej

Zamknięta droga od Przełęczy Kowarskiej

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2052
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%