MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Nie dajmy się „nabijać w butelkę”!

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 5 lutego 2016, 8:15
Aktualizacja: 8:17
Autor: UM
Fot. Archiwum
Jak można bezkarnie naciągnąć człowieka na 1.500 zł? – Sposób jest (niestety) prosty, a w dodatku właściwie nie jest to oszustwo – mówi Jadwiga Reder–Sadowska, Miejski Rzecznik Konsumentów w Jeleniej Górze. – Ostatnio celują w tym firmy telekomunikacyjne, głównie żerując na ufności starszych ludzi.

Wygląda to tak, że w rozmowie telefonicznej zachęcani jesteśmy do przyjęcia wyjątkowo korzystnej oferty od firmy, której częścią nazwy jest okrzepła na rynku tych usług instytucja. Na przykład: - Występujemy jako „Strada”, „Connect”, czy inne – ale zawsze jako „były operator T-Mobile” (albo „Orange”, GSM). Rozmówca nie słyszy określenia „były”, bo jest ono wypowiadane po cichu i jest przekonany, że ma do czynienia ze swoim operatorem. Zgadza się na przyjęcie oferty, którą następnego dnia przywozi spieszący się kurier. Ten podsuwa do podpisu jakiś papier przekonując, że to jest pokwitowanie przesyłki, a w rzeczywistości bywa to oświadczenie, z którego wynika, że klient jest świadomy, że podpisuje umowę z inną firmą, że zna warunki, że udziela tej nowej firmie zgody na przepisanie jego umowy i że – co najważniejsze – przyjmuje do wiadomości, że odstąpienie od tej umowy oznacza konieczność zapłaty kary. Standardowo – 1.500 zł.

Potem kurier odjeżdża, wrzucamy dokumenty do szuflady, a kiedy postanawiamy je przejrzeć, to okazuje się, że nowa umowa jest nie tak rewelacyjna i nie podpisaliśmy jej z firmą, z którą chcielibyśmy ją podpisać. Telefonujemy, obiecują nam wyjaśnienie sprawy, ale nie wyjaśniają, telefonujemy znowu… Nasi rozmówcy „grają na zwłokę”. Mija 14 dni i w zasadzie pozostaje już tylko zapłacenie kary, albo faktycznie przejście do nowego operatora, który najczęściej ma kiepskie i droższe usługi.

- Po dwóch tygodniach niewiele można zrobić na drodze negocjacji, czy pozwu – wyjaśnia rzeczniczka. – Sami podpisywaliśmy dokumenty i fakt, że nie wiedzieliśmy, co podpisujemy, niczego nie zmienia. Trzeba było wiedzieć. Albo spytać kogoś, kto się na tym lepiej zna. A przede wszystkim – nie podpisywać żadnych podtykanych na korytarzu kartek – radzi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Mają w nosie pieszych

Spodziewany silny wiatr

Podatki – zmiany  

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~mika111 5-02-2016 11:25
Wszyscy dają się nabijać w butelkę bo chcą wierzyć że świat jest piękny i prosty. Że słowa i gesty to prawda płynąca z serca. Chcemy być oszukiwani, jesteśmy oszukiwani i umieramy oszukiwani . Żeby usłyszeć to co chcemy sami oszukujemy ,albo nie mówimy wszystkiego a tylko to co jest nam wygodne i co nie zaszkodzi wymianie wzajemnych oszustw. Dlatego prawda jest odrzucana , a miłość niepełna. Szczęśliwi ci którzy nie oszukiwali ,a jeszcze szczęśliwsi ci którzy nie byli , ni są i nie będą oszukiwani. Mimo niedomówień ,kłamstw i pozorów wierzymy że :"Miłość Ci wszystko wybaczy!:
~manna z nieba 5-02-2016 11:39
Kredyt hipoteczny średnio w porównaniu z zeszłym rokiem podrożał o 1500zł ale wszystkie ... zachwycają się 500+,to dopiero mistrzostwo w butelkę;)
~de -de 5-02-2016 11:49
Modlitwa Jadzi do Anioła:Aniele Boży Stróżu mój,ty zawsze przy mnie stój.Anioł spojrzał na Jadzię,zamiast stać,to się kładzie!
~Ktosik 5-02-2016 22:28
Przed paroma laty podpisaliśmy umowę na usługę neostrady w telekomunikacji. Mieli nam dosłać jeszcze aneks do umowy. Kiedy nie było mnie w domu, przyjechał kurier i podsunął papiery do podpisu. Ojciec nie zwrócił uwagi, że to nie telekomunikacja i niestety dokumenty podpisał :( Okazało się, że to firma, która oszukiwała ludzi pod nazwą "telekomunikacja dzień dobry". Oczywiście umowa została niezwłocznie wypowiedziana, jednak nasunęło się pytanie, skąd tuż po podpisaniu umowy do domu zawitał kurier? Jednak szybko doszłam do wniosku, że ktoś z telekomunikacji sprzedawał poufne dane klientów, którzy ledwo co zawarli umowy. Napisałam doniesienie do prokuratury we Wrocławiu, które umorzono. Mamy dziś raj dla oszustów. Zalecam ostrożność i nie podpisywanie umów na odległość, tylko w salonach.
~Tryyy 5-02-2016 23:11
A co do tego ma kurier ktory ciężko zapier......la daja list, paczkę to zawozi za marne pieniądze zapier.....la na 4 pietro i nawet dziękuje nie uslyszy
~Tryyy 5-02-2016 23:19
A po drugie kurier niczego baranie nie podsuwa zawsze masz czas przejrzeć umowę czy paczkę ,nie masz zielonego pojęcia jak wygląda praca kuriera to nie pisz głupot .Jak ktoś nie potrafi czytać to do szkoły .....sie unioslem ..kuźwa to pisalem ja kurier 1 stopnia
~ 5-02-2016 23:48
PiS też nas nabił w butelkę i co ???
~nie ufac 6-02-2016 15:12
Teraz oszukiwanie jest na topie. Rzucaja do skrzynki, ze trzeba cos wymienić. Oczywiście jest pieczatka z nazwiskiem i numerem telefonu, tylko jak się zadzwoni, to " nie ma takiego numeru. Oglaszaja się "firmy" ze tanio wstawia drzwi czy okna, a dla emerytow będzie znizka. Emeryt się zgadza, wpłaci zastaw, a potem jak odstawia chale, to nie wiadomo później gdzie ich szukac. Mnie już nikt nie nabierze. Zaliczka nie do odebrania, bo jak sie rezygnuje z uslugi, to przepada- bledne kolo.
~szuger53 6-02-2016 17:18
Ja w umowie z plusem zapłaciłem pierwszy abonament na czas,a po tygodniu mi przyszło że mam 80 zł zaległości.Pisałem reklamację za co to do tej pory,a minął rok nie mam odpowiedzi,to mi odpowiedziano że przesyłka musiała zaginąć,a jak wziąłem pożyczkę z prowidenta 500 zł to muszę oddać1000 czy w tym państwie(burdelu)nikt tego nie kontroluje,bo to państwo złodzieji.
~to nie tak 6-02-2016 17:58
Chyba nikt nie ma pretensji do kuriera. Kurier pracuje tam, gdzie gora oszukuje. On chce pracować i nie odpowiada za przekręty. Tryy- to chyba nie jest skierowane do ciebie, bo ty masz robic tak jak ci nakazują.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Remiza jak nowa

Księżna Daisy von Pless o sobie samej

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Chwile wzruszenia podczas Złotych Godów  

Niebezpieczne wyzwania

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
329
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
2%