MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 11 lipca
im. Karoliny, Olgi

Nie będzie handlowych molochów

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 27 lipca 2008, 7:52
Aktualizacja: 7:53
Autor: Angela/ Tejo
Czy cieplicka Biedronka nasyci handlowy rynek w uzdrowiskowej części miasta?
Fot. TEJO
Mimo liberalizacji ustawy, która zezwala na łatwiejsze budowanie wielkich sklepów, w mieście nie powstaną nowe hipermarkety.

Od sierpnia rozpocznie się jedynie budowa Fokus Parku na ulicy Kilińskiego oraz galerii na ulicy Jasnej. – Nie uważam, żeby spowodowało to zagrożenie dla małych przedsiębiorców. Da jedynie stabilizację cenową. Duże sklepy i galerie to zupełnie inny rodzaj proponowanych usług, niż te, jakie oferują małe butiki odzieżowe czy sklepy spożywcze – powiedział nam Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry.

– Jak pokazuje przykład innych miast, wokół galerii funkcjonuje przecież wielu małych przedsiębiorców, którzy doskonale dają sobie radę, i jak sądzę, że tak będzie również u nas – dodał wiceszef Jeleniej Góry.

Handlowych molochów nie będzie, ale powstanie większych sklepów samoobsługowych nie jest wykluczone. W Cieplicach przy ulicy Wolności trwają prace przy budowie kolejnego pawilonu handlowego „Biedronka”. Oprócz wspomnianych dwóch galerii, w Jeleniej Górze planowane są także dwie inne lokalizacje tego typu placówek: przy Podwalu (dzisiejszy Komfort) oraz na osiedlu Zabobrze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak nie wolno parkować!

Drzymały i Flisaków niemal gotowe

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~Tito 27-07-2008 8:24
Po co nam h. markety? lepiej z Jelonki zrobić wioske! tak abym na "normalne" zakupy musiał jechać do Wrocławia, bo ci "drobni handlowcy" szczerze mówiąc nia mają zbyt wyszukanego asortymentu. Brawo! Chyba nie o to chodzi, aby na mieszkańcach Jelonki zarabiały inne miasta. Jestem lokalnym patryiotą... ale czasem w Jeleniej sie nie da!!!
~proszę o 900 biedronek na 900-lecie miasta! 27-07-2008 10:28
Ile jeszcze Biedronek musi powstać w JG, by mieszkańcy i władze tego byli skłonni uznać: mamy dość?! Za każdym razem, gdy przyjeżdżam do Jeleniej, nie mogę wyjść ze zdumienia, że znowu budują lub właśnie zbudowali kolejną Biedronkę! Świadczy to chyba o kompletnym zidioceniu władz miasta. Do tego jest Tesco i Carrefour. Lidlów nawet nie liczę. Matko! Czy nie za dużo tych najtańszych super- i hipermarketów w tak małym mieście? W przeciwieństwie do wielu mieszkańców wcale nie uważam, by brak galerii handlowych był jakimś wielkim mankamentem Jeleniej Góry, natomiast brak aquaparku, dużego, wygodnego kina i ścieżek rowerowych jest wg mnie zwyczajnym obciachem. A potem mówią, że JG jest miastem nastawionym na turystykę i wypoczynek... Co ma tu robić młodzież w czasie wolnym? Kupić sobie najtańsze chipsy i najtańsze piwo w Biedronce i siedzieć na ławce pod blokiem na Zabobrzu! Jelenia Góra jest miastem, z którego trzeba natychmiast wyjechać do Szklarskiej, Karpacza lub innej miejscowości, jeśli człowiek faktycznie chce czynnie wypocząć. W JG turysta może sobie zrobić następującą wycieczkę: od jednej Biedronki do drugiej! Gratulacje. Świetna wizytówka prawie stutysięcznego miasta u stóp Śnieżki! Czy w JG naprawdę mieszka tylko najgłupsza biedota?!
~J27 27-07-2008 11:35
~Maruda 27-07-2008 11:44
Jaki faktycznie ma powstać sklep przy ul. Wolnosci w Cieplicach, gdyż większość ludzi twierdzi, że ma to być kolejny sklep Lidla - na co zresztą wskazuje kształt budowanego obiektu .in. strome dachy, pseudoganki ochronne dla wózków itp. Jest to istotne zarówno z uagi na forme, jakość zaopatrzenia, jak i czytelność i sensowność ekspozycji towarów, które w Lidlach gubia się w bałaganie ekspozycyjnym. Ponadto niepokoi mnie sprawa CASTORAMY wzgl innego podobnego asortymentowo sklepu, gdzyż istniejące sklepy NOMI itp nie tylko, ze maja uboższy asortymnent, ale cenowo też przewyższaja konkurencje Castoramy nawet i kilkadziesiąt procest co powoduje, ze po znaczna część zakupów wybier sie do Wrocławia, gdyz nawet koszty transportu wkalkulowyuja sie w cene towarów. Aktualnie w Zgorzelcu trwa budowa CASTORAMY - NIE JEST TO REKLAMA TEJ fIRMY, ALE SMUTNA RZECZYWISTOŚĆ...
~Rudebwoy 27-07-2008 11:58
Taaaa... bo w Jelonce pisało, że już coś tam robią przy Kilińskiego (dawny rynek) gdzie ma stać ten cały FOCUSi co? Przechodziłem tamtędy i nic się nie zmieniło
~Autor 27-07-2008 12:02
Jeżeli są ludzie którzy chcą kupować w galeriach i supermarketach to znaczy, że są potrzebne. Jeżeli Jelenia Góra do czasu wybudowania supermarketów była prawie najdrożasza w Polsce to znaczy, że my wszyscy opodatkowaliśmy się na rzecz sklepikarzy i ich rodzin którzy mieli po pięciu klientów dziennie i z tego żyła cała rodzina. Prawdziwym zagrożeniem dla małych sklepów jest BIEDRONKA, LIDL, ALDI itd... gdzie wszystko musi być najtańsze w mieście.... i jest tylko nie wiadomo co się je. lepiej nie wiedzieć. Dlaczego normalne sklepy straciły zainteresowanie Jelenią Górą. Dlaczego w Cieplicach nie ma ani jednego nie-dyskontowego, choćby średniej wielkości sklepu spożywczego?????
~Krzysztof 27-07-2008 12:17
Miasto nie powinno ułatwiać w ten sposób kupcom łupienia kieszeni klientów. Byłem kilkakrotnie świadkiem robienia w Lidlu przez takich kupców zakupów. Te towary po znacznie zawyżonych cenach trafiły na targowisko w Cieplicach. Chyba nie o to chodzi...O cenach materiałów wykończeniowych w budownictwie i porównaniu z tymi z marketów tez długo możnaby pisać. Niech w koncu zadziałaja prawa rynku.Z pewnościa nam, klientom, to wyjdzie na dobre. A może warto byłoby pomysleć o likwidacji nie przynoszących chluby ciagle brudnych i pamietajacych czasy handlowania ze składanych łózek ,targowisk w centrum miasta. To panowie rządzacy byłboby cos czym moglibyscie sie pochwalić...
~Autor 27-07-2008 12:43
Jeżeli są ludzie którzy chcą kupować w galeriach i supermarketach to znaczy, że są potrzebne. Jeżeli Jelenia Góra do czasu wybudowania supermarketów była prawie najdrożasza w Polsce to znaczy, że my wszyscy opodatkowaliśmy się na rzecz sklepikarzy i ich rodzin którzy mieli po pięciu klientów dziennie i z tego żyła cała rodzina. Prawdziwym zagrożeniem dla małych sklepów jest BIEDRONKA, LIDL, ALDI itd... gdzie wszystko musi być najtańsze w mieście.... i jest tylko nie wiadomo co się je. lepiej nie wiedzieć. Dlaczego normalne sklepy straciły zainteresowanie Jelenią Górą. Dlaczego w Cieplicach nie ma ani jednego nie-dyskontowego, choćby średniej wielkości sklepu spożywczego?????
~_ojdiridirachciach___ 27-07-2008 12:43
Ej marudy ! O ilości sklepów decyduje rynek. Dopóki są kupujący, dopóty handlowcy będą stawiali swoje sklepy. A, że JG to mało wymagający rynek najniższej półki, to właśnie raj dla Biedronek i innego robactwa ;)))
~Neolenin 27-07-2008 13:09
Można pogodzić jedno i drugie ! Największym problemem Jeleniej są jednak ludzie partyjnie naznaczeni. Oni nie są w stanie podjąć żadnej odważnej decyzji, która w swoim efekcie zmieniłaby Jelenią Góę. Nic sobą nie reprezentują; żadnego dorobku, niczego nie stworzyli - kierowali zawsze nie swoim, z partyjnego naznaczenia. jeżeli nasze Miasto ma się zmienić, powinniśmy wyciąć w pień wszystkich ( bez wyjątku ) tych, którzy w jakikolwiek sposób pojawili się we władzach w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Precz i Apage !!!!
~-/- 27-07-2008 13:29
Tylko stawiają te hipermarkety na Zabobrzu może jakiś nie wielki postawili by wreszcie w Sobieszowie wolnego terenu jest dość dużo .Przecież jesteśmy 4 tys. dzielnicą i jeszcze sąsiednie miejscowości to na pewno by się przedsiębiorcy opłacało postawić niewielki market w Sobieszowie.
~Stefan112 27-07-2008 13:53
Mogę się założyć z autorem tego artykułu o butelkę dobrego wina, że za kilka miesięcy napiszecie o zupełnie nowym "handlowym molochu"
~przedsiębiorca 27-07-2008 14:01
A co pan Łużniak zmienił zdanie , tyle lat był przeciwny budowie supermarketów?
~:* 27-07-2008 15:27
zamiast h.marketów zbudowali by jakąś kręgielnie,basen bo na sudeckiej jak sie zejdzie kolonia lub jakis dom dziecka do tego duzo ludzi i nie ma jak w tym bajorku.... o tym powinni pomyslec wladze miasta cos dla ludzi a nie tylko sklepy i sklepy
~do 13;09 27-07-2008 16:43
a szczególnie tych wszystkich co wszystko krytykują /w więkrzości są to osoby nie znane, tak jak Ty/ . Szkoda ?
~ja 27-07-2008 16:57
doniczkarz
~to nie tak miało być 27-07-2008 19:37
Barany jeszcze jednego blaszaka na Zabobrzu budują! Kur... co za k...ni robili plan miejscowy i co za k...ni dają zgodę na tyle tego "gówna"? Trzeba być idiotą... z osiedla mieszkaniowego zrobić bielany...
~taksemyśle 27-07-2008 20:06
Mieszkam 100 m od Biedronki, 100 m od Kauflandu, 400 m od Carrefour`a, 600 m od Lidla. Po drodze z pracy mam Aldika. I na Jowisza, nie narzekam. Dzięki temu wiem co gdzie można kupić taniej. Dziś zrobiłem 2 km samochodem objeżdżając te (oprócz Carrefour`a) przybytki. I co? Kupiłem extra banany po 1,49, jabłka jonagold po 1,60, kapustę młodą po 69 groszy za dużą (prawie 1,8 kg) główkę. Piękne rzodkiewki po 55 gr za duży pęczek, szczypior dwa razy taniej niż gdzie indziej. Piękne pomidory po 2,59. I tak dalej. Tak na oko zrobiłem zakupy za ponad 60 PLN, i co najmniej 20 zostało mi w kieszeni. A tym osłom, co piszą jak niejaki AUTOR (cytuję) "gdzie wszystko musi być najtańsze w mieście.... i jest tylko nie wiadomo co się je." zadam pytanie: Sądzicie, że Pan Kazio, Czy Pani Marysia z pobliskiego jarzyniaka sprowadza swoje produkty z Doliny Róż, albo Seszeli? Sam widziałem jak znajomy pan xxxxxxx kupował cały wózek arbuzów w Aldim ,a godzinę potem wystawił to u siebie. Dwa razy drożej!!! Nie bądźcie naiwni, towar w większości przypadków pochodzi z tych samych zasyfionych źródeł. A już szczytem naiwności jest wiara w przymiotniki takie jak "zdrowy", ekologiczny", "babuni", 'miodzio" i cała sterta innych którymi cwani kupcy częstują łatwowiernych idiotów.
~md 27-07-2008 20:29
markety ok. ale za miastem jak na zachodzie.
~autor pisze do taksemyślę 27-07-2008 22:19
...oczywiście masz rację, jeśli się wie co sie robi i kupuje z głową to nie ma znaczenia gdzie się robi zakupy. Zauważ, że markowe produkty nawet w Biedrące, czy lidlu są tylko parę groszy tańsze niż w zwykłsz sklepach. Natomiast te które są wyraźnie tańsze są specjalnie produkowane do dyskontów. Nie twierdzę że wszystko to trucizna ale z nimi trzeba być szczególnie czujnym. wszystkie produkty wysoko przetworzone, nawet niejest to specjalnie zakamuflowane na etykiecie...... Keczupy, konserwy, soki kartonach ... popatrz na bardzo długie terminy trwałości. Można być miłośnikiem różnych sklepów, niech każdy kupuje gdzie chce. Ale czy nie jest Tobie głupio, jeśli porównasz JG z Wałbrzychem, Legnicą, Głogowem, czy nawet ostatnio ze Zgorzelcem, o Libercu nie wspominam. Czy mamy być dumni, że operatorzy supermarketów, którzywybudowali by galerię choćby na księżycu gdyby mieli nadzieję że ktoś tam coś u nich kupi, z daleka omijają nasze misto w którym króluje BIEDRONKA i LIDL. "Jakość "supermarketów nie jest miarą rozwoju miasta, ale miarą zamożności społeczeńtwa - my mamy BIEDRONKI - chyba na nie zasłużyliśmy. Ciekawe czym.
~ 27-07-2008 23:02
~do taksemyśle 27-07-2008 23:10
chyba takseniemyślisz, jeśli uważasz że markowe towary są "tylko parę groszy tańsze", przejdź sie z notatnikiem po dyskontach, spisz ceny markowych jogurtów, serków, soków i innych towarów pierwszej potrzeby a potem idź z tą kartą to osiedlowego sklepiku gdzie Pani Krysia wystawia ten sam towar (identyczny z tymi samymi datami ważności) 30-50% drożej. Jak jestem zmuszony robić zakupy w takim sklepiku to zawsze się dziwię czemu tak mało udało mi sie kupić za te 100 zł. Sklepikarze to cwaniaczki i bardzo dobrze że mają taką konkurencje bo inaczej inflacja by była dwucyfrowa.
~taksemyśle 28-07-2008 0:04
AUTORZE! Litości! BiedrĄce? A może też Lidló? Trochę szacunku dla języka!!! Ale do rzeczy... Konserwanty to w większości benzoesan sodu. Sól kwasu występującego powszechnie w wielu owocach jak: borówki, jagody, jarzębiny... Które żremy bez a...lizowania składu. Od baby z rynku na przykład. Bo to niby zdrowe. To samo ze słynnym E300. Kwasem askorbinowym. Który jest obecny wszędzie. Może jako dodatek do potraw mniej przyswajalny, ale tak samo mało szkodliwy. Albo inne takie. KOMUŚ zależy na wywoływaniu psychozy, tak jak gada się o zanieczyszczaniu środowiska. A jak jest na prawdę? Kilkaset ostatnich lat obfitowało w wydarzenia na skalę globalną A te jak np wybuch Krakatau w 1883 spowodowały takie zatrucie świata, że łeb mały. I co, zginęliśmy jak muchy? Sądzę, że za dużo w wielu z nas głupich emocji, podsycanych przez nieuków. A za mało rzetelnej wiedzy. A marketom chwała. Walcząc o klienta obniżają ceny, a w końcu na tym polega gospodarka rynkowa, nie?
~taksemyśle 28-07-2008 8:48
Do tego jakmutam... z 23:10 >>> Jest ewidentną bzdurą gliryfikowanie tak zwanych "markowych towarów" To pułapka ukuta na idiotów którzy ją łykają. Szczególnie, jesli chodzi o koryto. Kto i gdzie napisał, że szynka musi zawierać 150 % szynki w szynce, a woda musi być krytalicznie czysta? Nasz organizm nie jest przystosowany do markowych towarów. Są one wyjałowione, oczyszczone do bólu z mikroelementów, no i opisane cudownymi kolorowymi tekścikami, które są po prostu lepem na idiotów. I za to płacisz. A w sumie i tak chodzi, aby dobrze smakowało. Nieliczni z tych co pieprzą wkoło o tym jak to się zdrowo odżywiają robią to na prawdę. Zresztą... Chyba dam sobie siana... Klepanie dla półtrepów nie ma sensu... Pa!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przebudowa drogi nr 2273D

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

PSZOK tylko bez zaległości

Jednokierunkowo Zakosami na Śnieżkę

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
232
Tak
45%
Nie
42%
Nie wiem
13%