MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Na Skalnik z Wojkowa – od widoków głowa boli!

Wiadomości: Region
Czwartek, 11 lipca 2019, 6:10
Aktualizacja: Niedziela, 14 lipca 2019, 8:43
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Proponowana kolejna eskapada to wycieczka w najwyższe partie Rudaw Janowickich ze Skalnikiem na czele (945m). Sporo atrakcji, piękna przyroda, strome podejścia, wygodne drogi i niezapomniane widoki to krótki opis tej wymagającej trasy.

Warto zabrać ze sobą kilka warstw odzieży ze względu na spore wysokości i szybko zmieniającą się pogodę w górach. Herbata w termosie, kurtka przeciwdeszczowa, sprawdzone buty i apteczka to niezbędny ekwipunek na tą trasę. Wszystko zgodne ze znaną zasadą „lepiej nosić, niż się prosić”.

Trasę rozpoczynamy na przystanku PKS, zlokalizowanym obok nieczynnej stacji kolejowej PKP Kowary w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z marketów popularnej sieci handlowej. Kierujemy się w prawo, w ulicę Karkonoską (odcinek DW nr 366), dalej prosto ulicą Zamkową (za następnym skrzyżowaniem). Po prawej idąc Zamkową widzimy charakterystyczną mozaikę. Kiedyś Kowary były miastem słynącym z produkcji dywanów. Dzisiaj ta lokalizacja to miejsce odwiedzane głównie z powodu słynnego w okolicy Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska oraz z racji sąsiadujących z nim imponujących „dmuchańców” („Pałacowa bawialnia”) dla najmłodszych.

Kierujemy się dalej prosto ulicą Zamkową. Po lewej mijamy zabudowania późnorenesansowego Pałacu Nowy Dwór, które oglądamy z zewnątrz. Dochodzimy do ruchliwego skrzyżowania (DW 366/367) i przechodzimy na drugą stronę ulicy. Tutaj przekraczamy granicę Rudawskiego Parku Krajobrazowego (utworzonego w 1989) na terenie którego będziemy się dalej poruszać.

Idziemy prosto ulicą Wojska Polskiego do Domku Kata (duży widoczny biały napis na płocie) w Wojkowie (wschodnia część Kowar). Wycieczkę można wzbogacić o zwiedzanie budynku (ekspozycja średniowiecznego wymiaru sprawiedliwości).

Warto odwiedzić pobliskie mogiły Rodziny von Reuss na pobliskim cmentarzu. Surowość grobowców i ich usadowienie w skalnych głazowiskach stanowi przykład wykorzystania naturalnych walorów tego miejsca. Dodatkowo kamienny krzyż nad z jednym z rodzinnych grobowców stanowi prawdziwy majstersztyk sztuki kamieniarskiej, który trzeba obowiązkowo odwiedzić.

Udajemy się dalej chodnikiem ulicy Wojska Polskiego (na wschód) do urokliwie położonego centrum Wojkowa. Za skrzyżowaniem rozpoczynamy wspinaczkę początkowo ul. Górną, aby zaraz skręcić w lewe rozwidlenie w ul. Świerkową, aż do końca asfaltu). Potem szutrem kontynuujemy podejście aż do styku z drogą powiatową (Kowary – Karpniki – Jelenia Góra), gdzie kierujemy się w prawo (tutaj łapiemy czerwone znaki – odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego im. Orłowicza, którym się wspinamy aż na szczyt Skalnika).

Proponowaną (przeze mnie dzisiaj) trasą na Skalnik wędrowali już od dawna wypoczywający i dochodzący do siebie kuracjusze i pacjenci z „Wysokiej Łąki” i „Bukowca”. To właśnie dla komfortu odwiedzających wybudowano liczne udogodnienia m. in. kamienne ławki z sadzawką przy Źródle Jola (560 m), gdzie można było się schłodzić i uzupełnić płyny. Po zwilżeniu ust wodą podchodzimy asfaltową szosą do Przełęczy pod Średnicą (595 m). Tutaj można też zostawić auto na leśnym parkingu, jeśli ktoś chce wybrać krótszy wariant na Skalnik.

Na przełęczy przy parkingu (po lewej stronie) podziwiamy ładne widoki na Kotlinę Jeleniogórską i Góry Sokole oraz Południowy Grzbiet Gór Kaczawskich. Kierujemy się zgodnie z czerwonym szlakiem (po prawej stronie szosy) wygodną asfaltową drogą do góry. Osobiście wolę naturalne skalne lub piaszczyste podłoże, które jest zdrowsze dla nóg. Ten odcinek trasy wzbogacony został o liczne pamiątkowe tablice na przydrożnych głazach (napisy obecnie mniej widoczne). W drodze na szczyt miłośnicy języka niemieckiego będą mieli możliwość wykazania się w tłumaczeniach, bo takich punktów na tym odcinku jest kilkanaście. Wspinaczkę wzbogacają wizualnie okazałe naparstnice, występujące tutaj głównie w odmianie purpurowej, ale inne także w innych kolorach.

Po około 2 km podejścia żółty szlak łączy się z czerwonym. Wspinamy się dalej wygodną trasą aż do leśnej krzyżówki, przy której znajduje się Kamienna Ławka (na brzegu granitowej kamiennej kanapy słabo widoczna inskrypcja). W bezpośrednim sąsiedztwie Kamiennej Ławki zadaszona wiata z wygodnymi stołami i ławami idealnie stworzona na przerwę śniadaniową w wycieczce na szczyt. Po nabraniu sił ruszamy dalej żółto-czerwonym szlakiem. Po około 1,5 km dochodzimy do krzyżówki z zielonym szlakiem. Skręcamy w lewo i trójkolorowym szlakiem docieramy do węzła szlaków na Skalniku (obok znajduje się obelisk poświecony druhowi harcmistrzowi Januszowi Boisse). Idziemy w lewo wyznaczoną ścieżką (przez małe charakterystyczne trójkąciki) obok innych skał do punktu widokowego do grupy skalnej Ostra Mała (935m). Na platformę widokową wchodzimy po granitowych schodach.

Panoramy z punktu widokowego są zachwycające i oszałamiające. Kotlina Jeleniogórska wygląda z tego miejsca majestatycznie w otoczeniu Karkonoszy, Gór Izerskich, Gór Kaczawskich i Rudaw Janowickich. Na szczycie często wieje, dlatego polecam ubranie się „na cebulkę”. Warto tu przyjść ponownie, aby podziwiać imponujący zachód słońca.

Wracamy do węzła szlaków. Zdobywcom Korony Gór Polski polecam jeszcze spacer niebieskim szlakiem do najwyższego miejsca na Skalniku – 945m. Tabliczka z informacją o wysokości jest przybita do drzewa po lewej stronie ścieżki (około 1 km). Powrót do węzła szlaków tą samą drogą.

Schodzimy trójkolorowym szlakiem (odcinkiem, którym podchodziliśmy). Na leśnej „krzyżówce” skręcamy w lewo i schodzimy zielonym szlakiem. Miejscami poruszamy się bardzo stromą i rozmytą przez wodę ścieżką w otoczeniu bardzo malowniczych brzózek. Po około 1,5 km docieramy do asfaltowej drogi (Stary Trakt Kamiennogórski). Kiedyś ta trasa służyła dyliżansom poruszającym się z Kotliny Jeleniogórskiej do Kamiennogórskiej. Po kilkuset metrach mijamy skrzyżowanie leśnych dróg asfaltowych. Tutaj Ci, którzy zostawili swoje auto na parkingu (na Przełęczy pod Średnicą) – muszą wrócić do Kamiennej Ławki (bez szlaku) i dalej znakowaną trasą tą samą jak przy podejściu (czerwono-żółtą, później czerwoną).

Dalej schodzimy Starym Traktem Kamiennogórskim (zielonym szlakiem) w szybkim tempie aż do leśniczówki, gdzie skręcamy w lewo. Do centrum Kowar docieramy mijając obwodnicę miasta (DW 367) i podążając kolejno następującymi ulicami: Bukową, Kasztanową, Waryńskiego, Staszica (wzdłuż rzeki Jedlicy). Pomocne są znaki zielone, które pomagają w poruszaniu się po Kowarach. Skręcamy w lewo (przez most) na Plac Franciszkański koło kościoła pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny (na rondzie w prawo) w ulicę 1 Maja. Poruszamy się tą ulicą aż do skrzyżowania z ulicą Dworcową, w którą skręcamy w lewo. Ostatni fragment trasy to dojście zielonym szlakiem do przystanku PKS przy nieczynnym budynku stacyjnym.

W oczekiwaniu na autobus PKS (do Jeleniej Góry, Kamiennej Góry lub Karpacza) można zobaczyć po lewej stronie (za torami, za przejazdem) zabytek poprzemysłowy (dawny żuraw kolejowy, prawdopodobnie z 1905 r.). Atrakcja spodoba się głównie osobom (młodszym i starszym), które lubią doświadczalnie sprawdzić każde urządzenie. Ku zaskoczeniu majstrujących okaże się, że odnowiony mechanizm wciąż działa.

Wycieczka liczy ponad 17 km. Różnica wysokości do góry prawie 600 metrów i w dół tyle samo. Mięsnie nóg na pewno to odczują, zwłaszcza że większość trasy odbywała się po asfaltowych odcinkach.

Życzę niezapomnianych widoków ze Skalnika! Do Zobaczenia na szlaku!

Twoja reakcja na artykuł?

23
79%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
3%
Nudzi
1
3%
Smuci
1
3%
Złości
3
10%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Wodnik: to była awaria

Przez Bobrowe Skały do Goduszyna

O bezpieczeństwie w Termach Cieplickich

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~kowarzanka 11-07-2019 10:13
piękny tekst, piękna wycieczka, dziękuję kowarzanka :)
użytkownik facebook 11-07-2019 10:31
Jelonka.com może macie ślad gpx, albo trasę w goglach ew. mapkę z trasą? :)
użytkownik facebook 11-07-2019 10:36
na Skalnik to najlepiej sie idzie z Przeleczy Kowarskiej:)
użytkownik facebook 11-07-2019 13:50
Szkoda że szlaki zaniedbane, drzewo na szlaku na Krzyżną Górę leży i blokuje szlak już kilka lat, brak barierek w niebezpiecznych miejscach. Odradzam tą okolicę ludziom z dziećmi bo w wielu miejscach jest niebezpiecznie.
użytkownik facebook 11-07-2019 22:41
Ciekawe miejsce, ale nie do końca odkryte
~Sylwester 11-07-2019 22:51
Zachęcający tekst. Już wiem co będę robić w sobotę 👍🚵‍♀️
~:O 13-07-2019 12:03
No z tymi widokami to bym nie przesadzał :P W zasadzie tylko z Małej Ostrej można oglądać panoramę, poza tym większość trasy prowadzi przez las.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Co z tym SOR–em?

Do parku narodowego z psami czy bez?

Powstaje kolejny odcinek promenady

Dużo drożej za śmieci

Wędrówka na Grodną

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
925
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%