MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Na sądowym ringu

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 7 marca 2016, 9:11
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 marca 2016, 14:31
Autor: Manu
Fot. Archiwum Teatru/Robert Czepielewski
W sobotę (5.03) na widowni budowanej na Dużej Scenie jeleniogórskiego Teatru im. Cypriana Kamila Norwida miała miejsce premiera spektaklu “Rozbity dzban” Heinricha von Kleista w reżyserii Piotra Jędrzejasa. To szósta premiera sezonu artystycznego 2015/2016.

Piotr Jędrzejas zaproponował jeleniogórskiej publiczności komedię z początków dziewiętnastego stulecia autorstwa pruskiego oficera, publicysty, dramaturga, romantyka Heinricha von Kleista, w nowym przekładzie Jacka St. Burasa. Napisany w 1808 roku tekst “Der zerbrochene Krug” uważany jest za arcydzieło komedii niemieckiej. Autor co prawda nie zyskał tym utworem uznania za życia, ale ta charakterystyczna dla tamtych czasów mieszczańska sztuka, zawierająca, pomimo pozornie błahej tematyki, elementy satyry społecznej i obyczajowej, trafiła w późniejszych latach do kanonu niemieckiej dramaturgii. Sztuka miała polską prapremierę w roku 1949 w łódzkim Teatrze Wojska Polskiego (obecnie im. Stefana Jaracza).

Na scenę (scenografia Alicji Patyniak-Rogozińskiej przypomina ring bokserski) wpada pisarz sądowy Świeczka (w tej roli Bogusław Kudłek) i zapowiada przybycie radcy z wielkiego miasta, który ma zaprowadzić porządek w prowincjonalnym sądownictwie. Tutejszy sędzia Adam (Bogusław Siwko) ma niejedno na sumieniu. Nie ukryje tego podczas rozprawy, obserwowanej przez wizytatora - radcę sądowego Waltera (Robert Mania) w towarzystwie służącej rady sądu (Agata Moczulska). A poszło o rozbity dzban, który w rodzinie Marty Lipkowej (Małgorzata Osiej-Gadzina) jest od pokoleń. Marta rzuca podejrzenie na miejskiego chłopa - Józefa Kałużę (Andrzej Kępiński). Ważniejsze jednak staje się pytanie nie tyle, kto rozbił dzban, ale kto w nocy odwiedził Ewę (Agata Grobel)? Z czasem rozprawa sądowa zamienia się w swoistą psychodramę, obnażającą bezmiar nieuczciwości, korupcji i amoralności miejscowych władz.

Aktorzy Teatru im. Norwida pod sprawną ręką wytrawnego rzemieślnika tworzą postacie wzbudzające czasem współczucie, czasem uśmiech politowania. Na uwagę zasługują: Elżbieta Kosecka w roli służącej Jolki, która co jakiś czas oskarżonym na ringu zadaje ciosy rękawicą bokserską, Magdalena Kępińska jako Marianna - kluczowy świadek nocnych ekscesów, Robert Mania w roli radcy Waltera, klasycznego oświeconego łajdaka oraz Bogusław Kudłek jako sprytny pisarz sądowy. Świetnie wypadła Małgorzata Osiej-Gadzina w roli skrzywdzonej wieśniaczki, właścicielki feralnego dzbana. Prawdziwą perełką jest rola wątpiącego, młodego miejscowego chłopa Stefana Kałuży w wykonaniu Grzegorza Margasa, niezmiernie zabawnie i konsekwentnie poprowadzona. Najważniejszy jest tu jednak prowincjonalny sędzia, którego znakomicie portretuje Bogusław Siwko. To obrzydliwy krętacz, bezkarny deprawator i manipulant na granicy między komiczną maską a osaczonym zwierzęciem. Znamy dobrze i z dzisiejszego życia podobnych tej kreaturze nieuczciwych i wykorzystujących stanowisko urzędników, nadętych, bezczelnych i obłudnych.

“Rozbity dzban” atakuje prowincjonalną zaściankowość i pewne zachowania. Tekst nie jest szczególnie błyskotliwy ani skrzący się fajerwerkami językowego dowcipu. Humor jest typowo niemiecki - czasem są to wulgarne słowo, a czasem aluzja do czynności fizjologicznych. Tym niemniej historia staje się dość wciągająca, a spektakl wydaje się być adresowany do takich niedawno wybranych władców, którym sędziowie nie są potrzebni. I gdyby mogli, sami ustanawialiby ostateczne wyroki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kontakty – c.d. – wernisaż w piątek w BWA

Wieczór z Jackiem Kleyffem

Pablopavo i Ludziki

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~ 7-03-2016 17:05
Ratunku!!!! To nie "ice ice baby"!!! Jakiejś vanillii ;) To „Under Pressure” – Queen i Davida Bowiego
~paradise 7-03-2016 20:24
Nasz teatr wraca do świetności! Co premiera to rewelacja!!! gratulacje!
~M. Kamiński 7-03-2016 22:52
Bdb. spektakl, świetnie podany i zagrany en bloc. Po pierwsze, to klasyka, o co w teatrze nie tak łatwo. Po drugie, wystawiona z polotem, ironią, w nowatorskim kostiumie. W tle ważne pytania romantyzmu o naturę sprawiedliwości, o boski i diabelski porządek i siłę prawdy, która obnaża rzeczywistość. Scenografia ringu rewelacyjna i warto polecić "Rozbity dzban" wszystkim którzy na sali sądowej bywają dla zobaczenia teatru, jaki odstawiają lamentujący... Symbolika przenosi spektakl w obszar inny niż komedia, np. rozpadające się na każde wspomnienie o Bogu truchło Waltera (już bez wahania: Robert Mania! wybitny!) czy ściąganie sędziego z boskiego piedestału przez lud. Jedyne, co budzi wątpliwość, to ilustracje muzyczne, które średnio odnoszą się do sytuacji scenicznych. Pozdrawiam, M. Kamiński
~ 8-03-2016 13:33
Byłam, widziałam, ale zachwycona nie byłam. Nie mam zastrzeżeń do gry aktorskiej, bo aktorzy realizowali pomysł reżysera - swe role grali bardzo dobrze. Realizacja i koncepcja sztuki nie była w moim guście, choć tutaj nie dyskutuję, bo każdy odbiera to inaczej. Przedstawienie za dużą sceną (pomimo, iż sztuka miała być przedstawiana na tej scenie). Przejście stadnie "wąskim gardłem" na minutę przed rozpoczęciem spektaklu do bardzo słabo oświetlonego pomieszczenia z czarnymi ścianami i podłogą - o potknięcie wcale nie trudno (nie rozumiem, dlaczego wpuszcza się widzów tak późno, nie pozwalając wygodnie zająć miejsc), kłótnia o miejsca; zgryźliwe uwagi - usiadłam wraz z osobą towarzyszącą na dwóch wolnych miejscach, a osoba obok miała pretensje, bo miejsca zajęte. Kiepska organizacja.
~... 8-03-2016 20:08
Do "~" Przesadzasz też byłem,...Parę ulic dalej jest "Atrapa" tam przyjmą Cię jak królową, może i czerwony dywan rozłożą i ściany pomalują.Chyba że byłaś z wesołą grupką z Jerzmanowic:) Na dużej scenie nie ma innej sceny chyba,że się mylę i jest jakaś scena "za dużą sceną"...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Marcin Wyrostek patriotycznie

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wypadek przy baniakach  

Trwa remont Krakowskiej

Dekada Gabrieli Zawiły

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%