MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Na noże w teatrze

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 23 marca 2008, 8:17
Aktualizacja: 8:18
Autor: ROB
Fot. TEJO
Aktorzy sceny dramatycznej żądają odwołania dyrektora teatru Bogdana Nauki! Pismo w tej sprawie wpłynęło już do prezydenta. Inna grupa pracowników, murem stojąca za szefem, ma z kolei dość dyrektora artystycznego Wojtka Klemma. W placówce wrze. Czy polecą głowy?

Zaniedbanie swoich obowiązków, tworzenie fikcyjnych stanowisk, tolerowanie nieróbstwa i ustawiania przetargu zarzucają Bogdanowi Nauce aktorzy sceny dramatycznej. – Dyrektor podpisał umowę na druk plakatów, która jest dla nas niekorzystna – czytamy w piśmie aktorów do prezydenta. – Gwarantuje drukarni maksymalnie długi czas druku.

Autorzy pisma uważają, że ów przetarg był ustawiony, gdyż korzystniejszą ofertę od drukarni, która wygrała, przedstawił grafik współpracujący z dyrektorem artystycznym Wojtkiem Klemmem.

Dostało się także pracownicy działu organizacji widowni. Zdaniem aktorów, prowadzi ona destrukcyjną politykę wobec teatru, jest nieobecna na stanowisku pracy, nie odbiera telefonów, podaje nieadekwatne informacje na temat spektakli. To wpływa na spadek liczby widzów.

Zarzutów wobec dyrektora Nauki jest więcej. To także utrudnianie pracy aktorom i dyrektorowi artystycznemu Wotkowi Klemmowi, sabotaż, brak szacunku dla zespołu sceny dramatycznej, oraz kilka stron na temat zaniedbań ze strony głównego szefa teatru (m.in. brak działań w kierunku poprawy stanu technicznego placówki). Pismo liczy 14 stron a podpisało się pod nim 28 osób, głównie aktorzy sceny dramatycznej i pracownicy związani z tą sceną.

Riposta była błyskawiczna. – Kolejny już raz zwracamy się do Pana z prośbą o interwencję (....), sytuacja jest zatrważająca za sprawą działań, jakie podejmuje pan Wojciech Klemm – napisali z kolei do prezydenta pracownicy, którzy bronią Bogdana Naukę. Ich zdaniem, nie ma żadnego ustawiania przetargów, tolerowania nieróbstwa, a sabotaż – jeśli istnieje – to prędzej ze strony zastępcy dyrektora do spraw artystycznych Wojtka Klemma.

– Podejmowane przez pana Klemma działania wpisują się w falę mobbingu, poniżania i wzajemnego konfliktowania pracowników teatru – napisali pracownicy. Pod tym pismem podpisało się ponad 50 osób. Do tego do ratusza wpłynęło także stanowisko związków zawodowych Konfederacja Pracy, które wystąpiły w obronie dyrektora Nauki i przeciwko Wojtkowi Klemmowi.

Obaj dyrektorzy byli w ubiegłym tygoniu wyjątkowo zapracowani. Wojtek Klemm wyjechał i nie udało nam się z nim skontaktować.
– Nie przypominam sobie, abym ustawiał jakikolwiek przetarg – powiedział nam natomiast w krótkiej rozmowie telefonicznej dyrektor Bogdan Nauka. – Taki zarzut to pomówienie.
Jak twierdzi, jest gotów rozmawiać z prezydentem i wyjaśnić wszystkie sprawy poruszone przez aktorów.

Nie wiadomo jednak, na ile to pomoże. Prezydent Marek Obrębalski już miesiąc temu powiedział, że będzie dążył do rozdzielenia teatru i odłączenia dwóch scen: animacji i dramatycznej. Pisaliśmy o tym na naszych łamach. I choć wszyscy byli zgodni, że to najlepsze rozwiązanie, sytuacja w placówce zamiast się uspokoić, rozgorzała na dobre.

– Trzeba zlokalizować źródło tego konfliktu i je wyeliminować. Trudno mi powiedzieć, kto ma rację – powiedział nam w ubiegłym tygodniu Marek Obrębalski. – Jeszcze nie zapoznałem się szczegółowo z tymi pismami. Decyzję muszę podjąć jednak szybko. Ale muszę też rozdzielić emocje załogi od faktów, co w tym przypadku nie będzie takie łatwe.

Kto ma rację w teatrze? A co było pierwsze: kura czy jajko? Próba odpowiedzi na te pytania skończy się tak samo: niczym. Obie strony konfliktu chyba zapomniały, po co i dla kogo tworzą teatr. Zamiast szukać winnego spadku liczby widzów, można byłoby dostosować repertuar do oczekiwań ludzi i wymyślić nowe sposoby przyciągnięcia tych, którzy przestali chodzić na sztuki. Przy takim rozwiązaniu, każdy powinien uderzyć się trochę w pierś. Ale w teatrze nie ma woli pojednania i współpracy. Jest raczej próba przekonania całego świata, że tylko „my” mamy rację i robimy dobrą robotę, a nie „oni”. Tak to i karawana długo nie pojedzie. Co do jednego tylko nie ma wątpliwości: tegoroczny sezon jest naprawdę wyjątkowy.
Robert Zapora

Ogłoszenia

Czytaj również

Międzypokoleniowe warszaty świąteczne

Rok niespełnionych obietnic

Od jutra z nowymi przystankami

Komentarze (53) Dodaj komentarz

~lmn 23-03-2008 9:18
przyciąganie osób, które nie chcą tam chodzić dla sztuki? Co to ma być za pomysł? Teatr jest siedliskiem sztuki i repertuar trzeba ustawiać dla osób zainteresowanych tą właśnie sztuką, a nie dla pospólstwa zainteresowanego w spektaklach typu seks & przemoc & reality show.
~tytan 23-03-2008 9:55
W tym teatrze ,chyba od lat jest mocno rozluzniona dyscyplina , swiadczy o tym podzial na grypy dyskusyjno-rewolucyjne , każdy żąda glow i igrzysk .Wyczuwa się brak respektu do przelozonych , każdy ma cos do powiedzenia - a kto w tym teatrze rządzi i tworzy ? dyrektor , póltuzina związków zawodowych , rewolta dyskusyjna ? A gdzie fachowa robota i kto ich wszystlich z tego rozlicza? Może dyrektor Obrębalski zamierza podzielic teatr , ale to akademik i nie zdaje sobie sprawy kto za to ma placic i skąd weżmie pieniądze na tak juz ubogi teatr, chyba że prezydent pokryje z wlasnej kieszeni te zachcianki , bowiem powstaną dwie firmy na koszt spoleczny czyli dwie księgowości , podwójni dyrektorzy , administracje i siedem związkow zawodowych.! Niewątpliwie wówczas będzie wysoki poziom artystyczny i ogladalnośc , tylko musza wziąć sprwy we wlasne ręce związki zawodowe portierow i elektrykow teatralnych. HA ! ha !
~widz 23-03-2008 10:07
klemm wracaj do berlina!
~taka prawda 23-03-2008 11:09
od czasu pogonienia pani bogajewskiej nic do teatru mnie nie ciągnie; nawet nie pamiętam, czy coś ciekawego było ostatnio; same prościutkie fabułki na paru zgranych aktorów... klasę teatru i aktorów można poznać po tym, czy udźwignie klasykę, chciałbym się o tym przekonać- nie interesują mnie smęty pani generałowej i tym podobne śmieci, które serwuje nam teatr w tym sezonie... nie znalazłem nic dla siebie w przeglądzie jesiennym, nawet nie pamiętam, co było... dla mnie teatr w tym sezonie to miejsce, gdzie sprzedaje się pizzę
~ 23-03-2008 12:08
Robert Zapora napisał: "zamiast szukać winnego spadku liczby widzów, można byłoby dostosować repertuar do oczekiwań ludzi i wymyślić nowe sposoby przyciągnięcia tych, którzy przestali chodzić na sztuki." Panie Wojtku, wydaje mi się, że za repertuar odpowiada Wojciech Klemm. Krótko mówiąc, Panie Klemm pana wizja artystyczna teatru jest dobra dla takich miast jak Wrocłąw, Kraków, Warszawa, Łódx, gdzie jest kilka scen i jest potrzeba wystawiania czegoś dla bardzije wymagajacej publiczności. Jelenia Góra musi byc bardzie róznorodna. Niestety, tu jest potrzebny dżem, mydło i powidło. Lektóry szkolne zapeniają sale i są równie wartością literatura co współczesne opowieści o emigrujących żydówkach. A tak nawiasem mówiąc, czy nie można było tego scenariusza zaadoptopwac do obecnej polskiej sytuacji i emigrującej młóodzieży do Irlandii?
~PijMleko 23-03-2008 13:42
A Co sie Tyczy ,,Firmy Reklamowej'' To Kazdy wie ;) ze to TaTko ze Starych Rzadow RATUSZA Zostawil Synusiowi Firemke
~Ahoj 23-03-2008 13:57
Panie Wojtku! Tzw publiczność jeleniogóskiego teatru to tzw. polscy mieszczanie, w najgorszej z najgorszych odmian mieszczaństwa, czyli mieszczanie małomiasteczkowi, powiatowi. Jest to warstwa społeczna daleka od nowoczesnych idei, nowych prądów a zwłaszcza od fermentu ideologicznego. Nic więc dziwnego, że Pańska wizja teatru nie trafia do ludzi, którzy domagają się wystawiania lektur szkolnych (co pewnie znają i co jest bezpieczne ze wszech miar). Nie dziwi również, że dla tej publiczności obca jest twórczość Sorokina, Wyspiańskiego i etc. gdyż wszak autorzy ci aktywnie zwalczali i zwalczają właśnie tę warstwę. Pana program skazany jest w naszym mieście na klęskę, wszak "elita" Jeleniej Góry jedzie do Wrocławia na zakupy a jak powstanie market budowlany i galeriach handlowa to i ten powód obcowania z większym organizmem miejskim zniknie. Sam Pan wyczyta w powyższych komentarzach, że brak tu wymagającej publiczności, że "mieszkańcy" domagają się kolejnego przedstawienia ślubów panieńskich albo podobnej klasyki. Jak mówił poeta - Polak, o swoich rodakach i ambitnych ludziach: po co w twarze logiką nam chlustasz, nie czytaliśmy Hegla Jaśnie Panie, dla nas bigos, barszcz i kapusta i od czasu do czasu powstanie...
~do ahoj 23-03-2008 15:01
Tu nie chodzi o to, aby grac tylko łatwo i przyjemnie. Tu trzeba zachowac proporcje. Teatr musi zarabiać. Tym repertuarem na siebie nie zarobi. Zamiast 12 cięzkich premier, 5 testostereonów, 5 lektórw i dwie ambitniejsze.
~P 23-03-2008 15:04
najprościej byłoby wynająć profesjonalnych niezależnych i nie związanych ze stronami negocjatorów, ewentualnie mediatorów/ są tacy na rynku/.
~echo 23-03-2008 19:35
Czasy Pani Obidniak minęły bezpowrotnie. Odkąd odeszła podupadł teatr i wszelkie imprezy z nim związane
~Publicznosć 23-03-2008 22:14
<i> regulamin złamany </i>
~Aniela 23-03-2008 23:39
A ja bym powiedziała, że ktoś tu do naszego teatru i nowego dyr. artystycznego jest mocno uprzedzony. A najgorsze, że to osoby z tak zwanego medium publicznego. Nie będę wskazywać palcem...
~piszecie 24-03-2008 2:32
od czasu pogonienia Bogajewskiej może wreszcie ktoś powie to głośno to Nauka pogonił dyr.Artystycznego p.Bogajewską, kiedy ta odkryła ciemne sprawki pana Bogdana i nie przejmował się reakcją widowni- skąd teraz ta troska? panią Obidniak też pogonił, kiedy bez konkursu(!!!) wskoczył na stanowisko naczelnego
~giewont 24-03-2008 10:23
<i> usunięte na prośbę Internauty </i>
~do ahoy 24-03-2008 11:09
ambitne sztuki tez muszą byc dobrze zagrane, dobrze zrobione-sam scenariusz nie wystarcza
~do ahoy 24-03-2008 11:25
ambitne sztuki tez muszą byc dobrze zagrane, dobrze zrobione-sam scenariusz nie wystarcza
~P 24-03-2008 13:17
ile nienawiści w elektryku aż iskrzy.. jaka pogarda dla innych.. nawet jeżeli masz racje nienawiść cię wykończy..
~jrusi 24-03-2008 13:25
A ja mam dość dramatów w pracy więc od wielu miesięcy nie zaglądam już do naszego teatru żeby się jeszcze trochę dobić, tylko jeżdżę do Wrocławia do Teatru Komedia. Polecam wszystkim :) Świetna zabawa i odprężenie po ciężkim tygodniu... teatrkomedia.com Jakby u nas pojawiła się od czasu do czasu weselsza sztuka to by było super, zwłaszcza że aktorów mamy świetnych. Życie codzienne nie zawsze jest wesołe więc trochę śmiechu i rozrywki w teatrze by się przydało.
~spoko 24-03-2008 15:23
ad giewont W mordę !... Nie wiedziałem, że tak łatwo jest człowieka należycie ocenić. Ja zawsze myślałem, ze trzeba patrzeć na jego wykształcenie, dorobek, plany, postawy itd. A tu wystarczy obejrzeć napletek...:-) A co na to nasi cenzorzy ? Co do samego konfliktu, to mnie on odchodzi dokładnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Z czystej jednak ciekawośći chciałbym wiedzieć, jakie osoby optowały za połączeniem obu scen. I nie chodzi mi o to, kto decyzję podjąl, bo odpowiedź jest i prosta, i myląca. Chodzi mi, podkreślam, o te osoby , które do takiej decyzji parły i za nią lobbowały.
~WSZECHWIEDZĄCY 24-03-2008 15:39
pożyjemy zobaczymy zgrzyty,zgrzytanie zębami,chamów wyjdzie na wierzch,prawde i tak odkryją klesi ze spowiedzi od kolesi.z Lidu.Co to dopiero ściagną podateczki główeczki i zuca kasy multum dla kultur.
~obiektywny 24-03-2008 15:54
<i> regulamin złamany </i>
~ooo 24-03-2008 16:33
Ciesze sie, ze mamy w JG kogos takiego jak Klemm, nalezy zrobic wszystko, zeby go tu zatrzymac
~mistrz do ooo 24-03-2008 17:03
do go zatrzymaj ale u siebie i za swoje pieniadze
~he 24-03-2008 18:58
<i> dzięki, usunięte </i>
~zwykły człowiek 24-03-2008 19:30
Zatrzymać tu Klemma? Dlaczego? za co? 1)Za dużo dennych premier.2) Brak publiczności na spektaklach 3) Skłócenie wszystkich w teatrze 4)Brak pojęcia o piastowanej funkcji 5)Za ,,wspaniałą" wizję ambitnego teatru ,,dla wybranych" Tak za to go zatrzymajmy - takich ludzi nam potrzeba!!!
~Apap 24-03-2008 20:47
To to, że Klemm wystawia trudne sztuki jest akurat pozytywnym przejawem działalności teatru. Minusem jest niedopracowanie przedstawień, zapewne będące wynikiem dużej ilości premier. Wydaje mi się, że można byłoby wprowadzić "inne twarze" w obsadzie aktorskiej, gdyz odnoszę wrażenie, że sztuki obsadzane są w dużej mierze przez tych samych ludzi.
~Ahoj 24-03-2008 21:23
"Teatr musi zarabiać" - teatr w Jeleniej Górze nigdy na siebie nie zarabiał, zawsze otrzymywał dotację z miasta. Teatry na siebie zarabiają w USA, zapraszam do odwiedzin i zapoznania się z repertuarem. "5 testostereonów, 5 lektórw i dwie ambitniejsze" to znaczy własnie dokładnie to co napisałem. 5 testosterowów, żeby się mieszczaństwo wybawiło, pięć lektur - (dwa błędy w sześciu literach, na pewno chcesz o teatrze?) żeby młodzież na siłę zapędzić, nad wyraz to ambitne. Oraz dwie ambitne sztuki, żeby mieszczaństwo mogło powiedzieć, że istnieją nowe prądy, wpradzie nie pójdą ale będą zadowoleni. Ale jak rozumiem, co do Hegla, bigosu i powstań to większych wątpliwości nie ma...
~sza. 25-03-2008 0:05
a ja się zastanawiam, skąd Wy bierzecie te wspaniałe informacje o rzekomej niekompetencji pana Klemma? to jest, powiem delikatnie, żałosne. naczytaliście się chyba za dużo pobieżnych artykulików na łamach tych i owych portali i gazet i zgrywacie teraz znawców teatru i wewnętrznej atmosfery. i jeżeli wszyscy mówią, że "w takim układzie ja do teatru nie będę chodził", to teatrowi naturalnie znacznie zmniejsza się widownia. a teatr sam w sobie ma być kulturą wyższą, a nie tylko pożywką dla zaspokojenia prymitywnych potrzeb pośmiania się i tak zwanego odchamienia młodzieży, która, nawiasem mówiąc naprawdę, jeśli chce, to do teatru chodzi.
~co lepsze? 25-03-2008 2:26
powiatowy teatr dla niewymagających? czy teatr, w którym można obejrzeć to, co naprawdę dzieje się na światowych scenach? taki w którym reżyserują słabi czy najlepsi reżyserzy? a że czyjeś interesiki na tym cierpią- trudno...usunąć grzyba-Bogdana? Naprawdę myślicie, że Jeleniogórzanie są zbyt durni na teatr ambitny, dla wymagających, czy tylko bronicie swojego nicnierobienia za kaskę?
~cętka 25-03-2008 2:27
CZY TO NIE DZIWNE, że w teatrze gdzie na dwóch scenach gra mniej niż 30 aktorów jest 3 dyrektorów, 5 kierowników, 4 księgowe....
~niezwykły człowiek 25-03-2008 2:31
czytając te ataki na artystycznego,myślę sobie, że wy chyba się tego Klemma bardzo boicie, mam rację????
~do " cetki " 25-03-2008 12:42
Cętka ty to chyba nie masz konta w banku i masz kota . Najlepiej to żeby w Teatrze był tylko Pan Klemm i jego podopieczny ktoremu daje wikt i opierunek Pan ŚPIEWAK .Ten Pan mógłby robic np. ksiegowosc a Pan Wojtek wzsystko pozostałe a w pierwszej kolejności marketing robiąc za Syzyfa . O i to jest temat na kolejny spektakl.
~investor 25-03-2008 14:11
Niestety, obawiam sie, że i Jeleniogórski Teatr dotknęła choroba, która gnębi wiekszość post peerelowskich instytucji kultury - istnienie dla samego istnienia. Objawy: niewykorzystywanie pieniędzy z Funduszy, słabiutki marketing, przestarzałe struktury organizacyjne, kadry typu "wicie-rozumicie", brak komórek sprzedaży z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli dołożymy do tego wysokie koszty stałe - związane np. z utrzymaniem budynku - katastrofa jest nieunikniona. Jest to sytuacja komfortowa dla dyrektorów - którzy spokojnie wypatrują emerytury, znacznie gorsza jednak dla aktorów, których czas niestety goni... Niestety, czas "administratorów" się skończył. Kultura jest takim samym biznesem, jak wszystkie inne. Powinna być zarządzana profesjonalnie, dawać radość widzom i możliwości realizacji artystom. Tylko takie podejście gwarantuje, że teatr ma szanse na rozwój i choćby względną dochodowość. W przeciwnym razie czeka nas coraz bardziej pusta widownia, coraz bardziej pusta scena i coraz bardziej zapuszczony budynek.
~bunia 25-03-2008 16:03
A co to się stało w naszym teatrze, że zeszły z afiszy nazwiska najlepszych aktorów????????? każdy z ulicy jest lepszy niz laureaci wielu nagród publicznośzi? gratualcje Panie Klemm takim jak Pan najlepiej pracuje się z miernotą
~? 25-03-2008 21:19
a kto to tak się boi Śpiewaka??? :)))))))))
~recytator 26-03-2008 23:05
..a ktoż to jest ten Śpiewak , że miałby sie Go ktoś bać ? Jego ostatni kilkunastostronnicowy tekst " dramatyczny" i tak nie zrobił na adresacie żadnego wrażenia
~do recka 27-03-2008 13:29
no popatrz a Adresat mówi co innego...
~pimka 31-03-2008 13:47
A jednak boja sie SPIEWAKA...
~do recytatora 31-03-2008 14:31
Ale numer, kochanienki. Przeciez ty i ja wiemy, kto teraz trzesie sie jak osika i dlaczego. Mlody chlopak przyszedl do teatru i w 5 minut pokumal sie, ze wiekszosc posad i funkcji to banie mydlane wypelnione publicznymi pieniedzmi a pozytku dla teatru zadnego. Siedza i kawe pija i czasem odbiora telefon. Probowal sie ktos dodzwonic do marketingu i uzyskac jakakolwiek rzetelna informacje na temat spektaklu?... A tu przyszedl mlody chlopak po studiach w usa, popatrzyl i mial odwage powiedziec, ze te wszystkie stanowiska to sciemka. No i ruszyla teraz kawaleria. Co zdaje sie najbardziej teraz boli to ze opracowal miedzynarodowy program wymiany dla jeleniogorskiej mlodziezy ktora mysli o karierze w teatrze. w zwiazku z czym nad cieplym etacikiem pana ktory sie obecnie tym zajmuje zapalil sie wielki znak zapytania. no i sie pan boi, i boja... a moj komentarz taki: trzeba bylo pracowac a nie brac pieniadze, ubierac marynare i myslec ze wystarczy. A tak w ogole to wszystkiego dobrego wszystkim po swietach.
~re-animacja 31-03-2008 14:47
Dziwie sie, ze tak panstwo glosno krzycza, ze tzw. wybitni aktorzy juz nie graja a nikt sie nie zastanowi, ze po pierwszym konflikcie z dyrektorem naczelnym teatru animacji, wlasie ze sceny animacji odeszla grupa wybitnych lalkarzy. a kto zostal i co zostalo i na jakim poziomie - mozna sie samemu przekonac. szkoda ze scena lalkowa padla w tym miescie. wiekszosc przedstawien to zakontraktowane objazdy po raczej malo chwalebnych miejscach, domkach kultury itp. to w ogole nie jest juz, niestety, scena, ktora przyciaga widza. i po co im ten remont? 10 milionow euro...
~marketing 31-03-2008 15:54
Ciekawam czy pan prezydent zdecydowalby sie na start w kampanii prezydenckiej z takim marketingiem jak w teatrze? hehe Niech moze przejmie na probe. Przed premiera Klatwy w prasie przeczytalam, ze na scenie widz zobaczy "PIECZOLOWICIE ODTWORZONE REALIA XIX WIECZONEJ WSI". Wchodze a tam gigantyczny krzyz z czerwonych neonow. HA HA HA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~teatromanka 31-03-2008 16:34
Ktoś wyżej napisał, że teatr zacząłl padać wraz z odejściem Aliny Obidniak. No i zgadnijcie, dlaczego NA STRONIE TEATRU, jak sie chce wejsc na link HISTORIA, to jedyna informacja, jakę się otrzymuje to, że STRONA W OPRACOWANIU. Żenująca prawda jest taka, że jakby trzeba było teraz spisać te historie, to czarno na białym okazałoby sie, ze wraz z nadejsciem Nauki zaczęła się degrengolada a jedyne z czego ten teatr na chwile stał się w Polsce sławny to 1) proces sądowy z tłumaczką "Honoru samuraja". 2) Inne niechlubne momenty to wypuszczanie z rąk takich reżyserow jak KLECZEWSKA, która jasno powiedziała, że za rządow tego pana jej noga w tym teatrze już nie postanie; no i poszła do Walbrzycha, dostała PASZPORT POLITYKI a o Jeleniej nie zająknęła sie w żadnym wywiadzie. 3) Albo objęcie posady tzw kierownika literackiego przez Tadeusza Wnuka - pół roku to trwalo, zespół i widownia mięli oczy jak spodki a masakra skończyła się przesunięciem tego pana na stanowiska coś tam opieki nad młodzieża. Bogajewska przyszła i udało jej się przetrwać dwa sezony. Odeszła z podwiniętym ogonem mowiąc że z Nauką nie da sie pracować. A teraz w HISTORII TEATRU trzeba by napisać, że teatr zaczął nagle otrzymywać super recenzje i że gucio w tym udziału dyrektora naczelnego, tylko że wszystko nowa ekipa. Ehh.. co jest koń każdy widzi.
~do teatromanki 1-04-2008 9:11
<i> regulamin złamany </i>
~lasot 1-04-2008 20:37
O ile wiem związek zawodowy Konfederacja Pracy to jest ta Scena Animacji. Więc co im do Klemma? Przecież on jest dyrektorem Sceny Dramatycznej. Dlaczego się mieszają??? Jakimś teatralnym spiskiem mi to śmierdzi. Ave
~ja mloda! 1-04-2008 21:15
Ten mlody SPIEWAK byly lepszy niz pan WNUK 100 razy. Jestem czlonkinia grupy edukacji teatralnej przy Teatrze. Ale jestem rozczarowana - bo nie chce byc aktorka tylko scenografka i jak przyszlam do Teatru to myslalam, ze zajecia beda fajne i dla mnie. Ale szybko sie okazalo ze sa to po prostu najczesniej korepetycje pt. jak dostac sie na wydzial aktorski i wspominki prowadzacego jak to go rezyser Fiedotow chwalil. Poza tym czesto prowadzi je wcale nie pan Wnuk ale jeden z moich kolegow i z tego robi sie taka spontanicznie dzialajaca grupa a nie warsztaty, czego bym chciala, jesli juz jestesmy formalnie w teatrze. caly czas siedzimy w sali prob z boazeria. jak tak, to moge w domu siedziec i ogladac na tvp kultura spektakle, tez mam boazerie. Raz uslyszalam nawet ze scenografia to nie do konca zawod dla kobiety, co mnie wkurzylo. Ale i tak chodze, bo lepsze to nic nic. Ale moze daloby sie zorganizowac dla mlodziezy jeleniogorskiej warsztaty inne niz aktorskie? W tym roku pracowala w Teatrze Justyna Lagowska, wybitna scenografka. Moze daloby sie ja zaprosic do poprowadzenia cyklu warsztatow. JA JESTEM ZA, ZA, ZA!!!!
~do lasota 1-04-2008 21:23
"OPZZ Konfederacja Pracy" to jest związek zawodowy, którego trzon stanowią pracownicy sceny animacji i administracja teatru, uprzednio administracja sceny animacji. Przewodniczącą jest aktorka, pani Elwira Hamerska-Kijańska, którą Klemm chciał zwolnić ze sceny dramatycznej. Potem okazało się, że została prezesem tego związku i jej etat jest c h r o n i o n y. Wśród 9 osób, które założyły ten związek zawodowy jest także żona Nauki, pani Małgorzata Nauka, także przez niego zatrudniona w Teatrze na stanowisku kierownika ds. administracji budynku teatru zdrojowego.
~Ochucki 3-04-2008 0:05
Scena (Teatr) Animacji od wielu lat robi swoje czyli gra i edukuje najmłodzych mieszkańców Jeleniej i okolic, i robi to bardzo dobrze. Scena Dramatyczna czyli popularny "norwidek" zawsze miła problemy z własną tożsamoscia artystyczną. Przewijali się przez niego dyrektorzy i reformatorzy a on pochłaniał ich i wypluwał, pożerał wszystko. To taki przykład prowincjonalnego teatru w którym niespełnione chore ambicje giną w w starciu z rzeczywistościa jaką jest zapotrzebowanie na sztukę teatralna w średnim mieście. A idea jest prosta - zachowajmy twarz i róbmy teatr, który jest potrzebny dla konesera i dla laika, dla studenta zaczytanego w problemach młodych ekstermistów-terrorystów (sic!) niemieckich lat 70-tych jak i dla pracownika Tesco lubującego się w komediach romantycznych. Ale także dla licealisty, któremu samo przeczytanie Dziadów nie wystarcza. To scena dramatyczna - scena animacji bajki i lektury dla młodzieży szkolnej - i mamy teatr miejski, najbardziej odpowiedni dla naszego miasta. Jezeli p. Klemm chce robić wielką sztukę teatralną przez duże S to może powinien wrocić do Warszawy, choć podobno i stamtąd wyleciał za kiepską gospodarnosć. Albo otworzyć teatr prywatny - znaleść sponsorów, co pewnie dla niego nie powinno być kłopotem i robić swój własny autorski teatr. 12 premier na Scenie Dramatycznej pochłoneło, jak mi sie wydaje, większośc budżetu, a gdzie premiery Sceny Animacji ? Dlaczego edukacja teatralna naszych pociech ma być uboższa od naszej chęci rozrywki ? Robimy teatr dla wąskiego grona odbiorców czy dla całej społecznosci lokalnej? Dla dzieci, młodzieży, dorosłych - dla intelektualistów i dla zwykłych ludzi pragnących spędzić ciekawie sobotni wieczór, bądź niedzielne popołudnie. O co tu naprawdę chodzi ? Myślę, że pomysł oddzielenia tych dwóch scen jest najlepszym rozwiązaniem.. W jednym przypadku zachowamy twarz - edukacja pociech przetrwa, w drugim, okaże się czy ambicje i sztuka pójdą w parze z zapotrzebowaniem na teatr przez duże T.
~do ochuckiego 6-04-2008 9:54
Nie podawaj mylych informacji. Klemm ni mógł wylecieć z Warszawy za niegospodarność, bo nigdy nie był w Wawie dyrektorem ani artystycznym ani naczelnym. Na scenie dramatycznej nie było 12 premier a scena animacji ma swój budżet i swojego dyrektora naczelnego i artystycznego, który odpowiedzialny jest za takie gospodarowanie pieniędzmi, które ta scena dostaje od miasta, żeby starczyło na premiery w zadwolającej ilości i jakości.
~do ochuckiego 6-04-2008 9:56
Pan naczelny sceny animacji widać tak gospodaruje pieniędzmi na scenie animacji, że produkcje wychodzą tak drogie, że na więcej ich nie starcza. tylko nie wiem, na co te pieniądze idą, bo nie na scenografię... Jeśli ktoś widział scenografię do Mirry albo Tymoteusza... A dlaczego scena animacji nie gra więcej dla dziedzi w Cieplicach i Jeleniej tylko jeździ jedna dziura za drugą. Przecież to są pieniądze miejskie... Połowę miesiąca ich nie ma na scenie, którą sobie własnie remontują!!!!!!!!!!!!!!! To po co ten remont??!!
~do ochuckiego 6-04-2008 9:58
A poza tym to Klemm w tym sezonie udowodnił, poczytaj sobie pan recenzje i przejdź się do Teatru, że Scena zyskuje tożsamość, o której tak pan biadolisz, że jej nie miała...
~ad ochucki 6-04-2008 18:49
Ochucki napisał: "Scena (Teatr) Animacji od wielu lat robi swoje czyli gra i edukuje najmłodzych mieszkańców Jeleniej i okolic, i robi to bardzo dobrze." ŚMIECH.... Edukuje? Przedstawienia brzydkie i nudne. O aktorach się nie wypowiem, bo nie ich wina. W porównaniu z innymi scenami lalkowymi w Polsce i dobrymi przedstawieniami dla dziedzi, tu poziom tak niski że równy głęboko w ziemi zakopanej trumnie.
~endżi 10-04-2008 19:05
Skoro wam tak się nie podoba, to kto wam każe się odzywać?
~Ochucki 12-04-2008 12:47
tylko że oglądalność niestety spada ...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przemysłowe Davos w mieście pod Śnieżką

Ktoś zniszczył choinki

Rzemiosła zdobią drzewa

Trwa świąteczny jarmark

Mur oporowy został naprawiony

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
934
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
8%