MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Muzyczne lekarstwo na „doła”: MEPHARIS

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 10 lipca 2011, 7:55
Aktualizacja: 7:56
Autor: Petr
Fot. Archiwum
Z członkami formacji rozmawiamy o nazwie kapeli, takiej samej jak nazwa leku na depresję, początkach grania ciężkiej muzyki przeplatanej akustycznymi brzmieniami oraz kondycji tutejszej sceny alternatywnej

Od kiedy gracie?
Gramy już jakieś cztery lata, czyli od około 2007 roku. Wszystko zaczęło się wtedy, gdy Cygan – obecny wokalista MEPHARIS kupił sobie gitarę akustyczną i razem ze Strażakiem, obecnym basistą kapeli zaczęli „zaliczać” plenery i grać jakieś tam „głodne” kawałki. Z czasem, w skład zespołu weszli jego pozostali członkowie i tak już zostało.

Skąd wzięła się nazwa zespołu?
Początkowo nazywaliśmy się DEDZI ale z czasem stwierdziliśmy, że to nie pasuje do rodzaju muzyki, którą gramy. Stąd, zaczęliśmy poszukiwania nowej nazwy, które trwały dość długo. Koniec końców, któregoś dnia Cygan poszperał w Internecie i zupełnie przypadkowo znalazł nazwę lekarstwa na depresję – MEPHARIS. Od razu stwierdziliśmy, że idealnie pasuje ona do kapeli grających muzykę trochę dla „niezrównoważonych psychicznie”; pomieszaną, inną niż jakieś tam trendy brzmienia. Reasumując, MEPHARIS bardzo nam odpowiada (śmiech).

A jaki rodzaj muzyki gracie? Skonkretyzujcie jakoś tę muzę dla „niezrównoważonych...”.
Jest to muzyka ciężka, metalowa, choć niepozbawiona wtrętów akustycznych; melodii, które niezbyt kojarzą się z klasycznym thrash metalem. Innymi słowy, gramy muzykę raczej trudną do skonkretyzowania, ale na pewno klimatyczną.

Jak wyglądają koncerty MEPHARIS?
Tego nie wiemy, gdyż nigdy na żadnym nie byliśmy po drugiej stronie sceny (śmiech). Choć z pewnością byśmy przyszli, gdybyśmy mieli okazję siebie posłuchać (śmiech). A na poważnie, na koncertach dajemy wyraz samych siebie – naszych emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Czy Wasza muzyka „się sprawdza”?
Zależy w czym. Jako akompaniament dla romantycznych kolacji czy w sytuacjach łóżkowych – raczej nie, chociaż... (śmiech). Na pewno, sprawdza się podczas koncertów, na których ludzie chcą się wyszaleć, zmęczyć pod sceną, a potem napić dobrego piwa.

Jak oceniacie kondycję tutejszej sceny alternatywnej?
Naszym zdaniem w Jeleniej Górze i regionie kapel reprezentujących naprawdę dobry poziom nie brakuje. Brakuje natomiast miejsc, gdzie można by było grać koncerty. Cieszymy się, że w Jeleniej Górze powstał Orient Express, który pomógł metalowemu podziemiu i jest otwarty na występy młodych zespołów. Chwała mu za to!

Czy ktoś pomaga Wam się promować?
Teraz – ty (śmiech). Prócz ciebie i osób udostępniających miejsca do grania koncertów, i kilku przypadkowych fanów – zupełnie nikt. Tak samo jak zdecydowana większość zespołów z regionu Jeleniej Góry musimy radzić sobie sami. Niestety.

Czy Waszym zdaniem miasto powinno wspierać młodych artystów?
Oczywiście! Mamy nadzieję, że tutejsi włodarze uzmysłowią sobie któregoś razu, iż promocja młodych artystów to również promocja samego miasta. Dlaczego nie zorganizują oni jakiegoś większego, plenerowego koncertu, na którym przed gwiazdą dużego formatu mogłyby zagrać młode, rodzime kapele? Co zaś się tyczy wsparcia finansowego – jak sądzimy, o dotacjach nie ma mowy.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?
Właśnie rozpoczęliśmy pracę nad nagraniem płyty. Rzecz jasna na własny koszt. W założeniu, będzie ona podsumowaniem całego naszego dotychczasowego dorobku. Cóż więcej, zespół będzie koncertował gdzie tylko się da. W trochę dalszej perspektywie czasowej – zamierzamy nakręcić klip video do jednego z naszych kawałków, pt.: Iscariot. Póki co, to by było na tyle.

Dzięki za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Koncert Marcina Wyrostka w Jeleniej Górze (rozmowa z artystą)

Mazolewski show!

Apel Pamięci w SP 15

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~Judith 10-07-2011 13:24
Fajnie, że promujecie takie imprezy. Szkoda tylko, że piszecie tylko o Orient Expressie. W miniony piątek odbyła się impreza w "Abordażu". Koncert zespołu Javara Sound System był naprawdę na wysokim poziomie. Już dawno nie widziałam tak dobrej imprezy zrobionej za tak małą kasę ( wstęp 7 i 10 zł). Piszcie również o innych wydarzeniach bo wszyscy narzekają jak mało się dzieje, ale jak już coś się dzieje to jest cicho na ten temat.
~Paulo 10-07-2011 22:29
Z tego co pamiętam to ten zespół grał w abordażu 4-5 razy... a jeśli piszesz ze za małą kase to jestes w błędzie - wejściówka ze 5 zł jak na ten pub/bar/tawerne to za dużo... Każdy zespół może zagrac w abordażu , z tym nie ma żadnego problemu, a to że kapele metalowe zaanektowały to miejsce, mówi tylko o tym że zajebiście pasuje do metalowego undergroundu.
~ 11-07-2011 7:36
masakra, zmieńcie tego pseudo pałkera i wokale
~Judith 11-07-2011 9:02
Do Paulo Ok, może i ten zespół grał w Abordażu. Mi nie o to chodziło. Na Jelonce promowany jest jedynie Orient i wydarzenia z nim związane. Taki jest sens mojej wypowiedzi a nie info, czy zespół grał w Abordażu, czy nie (tam już sporo kapel grało)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Radni KO przeciw kupcom?

II Dni Muzyki Papieskiej w Jeleniej Górze

Świętują Niepodległość

Na stadionie już jasno

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
782
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%