MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Motocrossowcy niszczyciele ukarani

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 13 marca 2009, 16:19
Aktualizacja: 16:20
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Kierujący motocyklami crossowymi nie mogą czuć się bezkarni. Dwoje z brawurowo jeżdżących motocyklistów po terenach leśnych w okolicy Jeleniej Góry zostało ustalonych i ukaranych przez policję, która wypowiada walkę z łamiącymi prawo kierowcami.

W ostatnim czasie coraz częściej można spotkać kierujących motocyklami typu „crossowego”, którzy wjeżdżają do lasów i brawurowo jeżdżąc niszczą tereny chronione.

Policja wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym wypowiedziała wojnę takim zachowaniom i są już tego pierwsze efekty. – Po uzyskaniu sygnału o tym, że „crossowcy” pojawiają się na terenach leśnych w okolicy ul. Wrocławskiej, podjęto czynności zmierzające do ustalenia ich personaliów – mówi kom. Bogumił Kotowski z KMP w Jeleniej Górze.

Ustalono, że łamiącymi przepisy kodeksu wykroczeń było dwóch jeleniogórzan w wieku 33 i 35 lat. Zdziwili się, gdy po kilku dniach zostali wezwani na komendę policji do wydziału ruchu drogowego. Do stawianych zarzutów przyznali się i dobrowolnie poddali karze, jaką w tym przypadku były mandaty karne.

Niech te pierwsze w tym roku kary będą przestrogą dla innych, bowiem jeleniogórska policja zapowiada wzmożone kontrole w wypożyczalniach „crossów” i „quadów”, kontrole takich pojazdów i kierujących nimi. Zatrzymywane będą osoby przemieszczające się po drogach publicznych pojazdami niezarejestrowanymi i nieubezpieczonymi – zapowiadają policjanci.

Czytaj również

Muzeum w pałacu

Szukają odznaczonych orderem Virtuti Militari

Święto kobiet w Idarmed  

Komentarze (57) Dodaj komentarz

~yz 250 13-03-2009 16:39
Jakis wafel strzelil z d..na chlopakow ale niepotrzebnie sie pucowali ze to oni,zeznania konfitury to jeszcze nie dowod ze to oni.MOTO ON!!!
~debile 13-03-2009 17:38
~psst 13-03-2009 17:50
no i słusznie mają wyznaczone miejsca do jazdy wyczynowej to niech tam jeżdżą. Powinni jeszcze przyskrzynić tych mądrych co oraja wały przeciwpowodziowe przy osiedlu Orle.
~ 13-03-2009 18:10
ja i tak mandatow nie place, wiec mogą mi dawać smiało
~ 13-03-2009 18:18
do postu z godz 18.10 nie pal jana ze nie placisz mandatow i moga ci je dawac smialo (nie dostajesz mandatow bo jezdisz czrwonymi autobusami ) :-) Kazdy glupi wie ze skladajac zeznanie w skarbowce mandaty i tak zostana z ciebie sciagniete w przypadku zwrotu hehehe
~Gajowy 13-03-2009 18:34
Pięknie pięknie bardzo mi się to podoba, oby więcej zgłoszeń do Policji i skutecznych akcji, bo czasami to strach wyjść na spacer.
~ZMOTORYZOWANY 13-03-2009 19:21
ALE FARMAZON I WIDAĆ BEZSTONNOŚĆ REDAKCJI ILE RAZY BĘDZIE WAŁKOWANY TEN TEMAT MOTORÓW I QUADÓW
~do yz 250 13-03-2009 20:50
widać od razu ze jestes prostakiem i ignorantem bałwanie...pewnie masz 17 lat dzieciaku
~orlówka 13-03-2009 20:55
Po wałach koło tamy na Kamiennej też młodzież jeździ jak szalona. Niechby tam przybyły jakieś "posiłki" umundurowanych. Nie można czasami pospacerować bo albo crossowcy mogą nas rozjechać albo na quadach. A do teo ten hałas
~ 13-03-2009 21:18
Wszystko wszystkim przeszkadza! Rzygać się chce w tym chorym kraju!
~yz do 20:50 13-03-2009 21:52
matole masz jakis uraz do ludzi na motorach,ktorys cie oklepal? bo z twojego debilnego postu nic nie wynika..Denerwuje cie kazdy kto ma kase i hobby bo jestes dziadem i w zyciu ci nie wyszlo.Obys mnie nie spotkal na swojej drodze 17-letni prostaku bałwanie.
~ktm 13-03-2009 22:54
psst ty nie bądź taki mądry i sie nie pucuj niech więcej torów porobią
~Ed 13-03-2009 22:55
Sam mam motor, a przez niektórych idiotów niedługo będą nas wszędzie ścigali. Niejednokrotnie widziałem jak na zabobrzu grupa podtatusiałych "młodzieńców" przeżywa drugą młodość i musi dodawać gaz obok spacerujących ludzi. Tej zimy byłem ze znajomymi i ich dziećmi na krzyżu, wyobraźcie sobie że jeden kret na quadzie musiał jeździć tam gdzie na sankach zjeżdżają dzieci. Przecież widząc ludzi można odpuścić gaz ... trochę kultury Panowie !!! Moto czy quad daje możliwość wyjazdu poza miejsca gdzie masowo spacerują ludzie i spokojnie można razem żyć.
~dawny mieszkaniec 13-03-2009 23:46
żałosne jest to że największym problemem dla sporej grupy mieszkanców Jeleniej i miejscowego portalu "Jelonka" jest podniecanie się tym że paru miłośników off-roadu przejedzie od czasu do czasu przez las(poza miastem) i "zdewastuje biedną leśną kałużę"..to świadczy o tym że w większości macie duże kompleksy i bardzo się nudzicie w tym smutnym jak pi..a "mieście".Pozdrawiam wszystkich szkalowanych fanów off-roadu.
~Stafan 14-03-2009 0:09
Jeżeli niektórzy z Państwa piszą, że chcą wyjść na spacer i im przeszkadza jak jeżdżą motocykliści, to bardzo przepraszam, ale mam takie samo prawo do korzystania z uroków naszej pięknej natury (oczywiście w miejscach dozwolonych). Niektórzy lubią spacerować inni jeżdżą na rowerze, a ja uwielbiam jeździć na motocyklu i podziwiać okolice. Fakt posiadania motocykla nie odbiera mi prawa do korzystania z przestrzeni. Mam jeszcze słowo do tych, którzy piszą jak to jest "strasznie", albo wręcz "śmiertelnie niebezpiecznie" wyjść gdziekolwiek, ruszyć się z domu, bo "oni" w sensie "crossowcy" tam jeżdżą. Do tej pory nie było żadnych spektakularnych przypadków potrąceń ludzi przez motocyklistów, a tym bardziej nie było wypadków śmiertelnych. Nie wiem skąd bierze się ta paranoja i skłonność do przesady. Osobiście zawsze zwalniam i kulturalnie przejeżdżam obok ludzi których spotykam na swojej drodze, zawsze dziękując gdy schodzą z drogi gdzie trudno jest się wyminąć. Przy kobietach z wózkiem gasimy niejednokrotnie silniki przejeżdżając bezszelestnie jeśli sygnalizują, że dziecko "właśnie zasnęło":) Nie robimy "przegazówek" i popisówek przed zwykłymi obywatelami bo wiemy że nie każdemu się to podoba i takie "szpanowanie" ma wręcz odwrotny skutek. Nasze motocykle są zarejestrowane, posiadają ważne badania techniczne i są ubezpieczone. Jazda motocyklem to "ucywilizowany sport", a nie tylko brawura i szał szaleńców na potwornych maszynach. Zdarzają się motocykliści, być może jeżdżący od niedawna, którzy czasem mogą stwarzać jakieś problemy. Kultura wśród motocyklistów ciągle jednak się polepsza i chciałbym zwrócić Państwa uwagę, że nie tylko musimy, ale możemy żyć wspólnie się akceptując i szanując. Często pozdrawiają nas ludzie, których spotykamy podczas swoich przejażdżek. Są to zarówno małe dzieci, które mają niesamowitą "radochę" móc zobaczyć motocyklistów, jak i osoby starsze. Życzliwość bywa naprawdę zaskakująca. Ze swojej strony ludzką zawiść (bo tak to rozumiem) najbardziej widzę właśnie w takich miejscach jak tutaj. W anonimowych postach sfrustrowanych ludzi siedzących za komputerem. W rzeczywistości nigdy się nie spotkałem z takim zachowaniem. Na razie nie ma miejsc gdzie moglibyśmy jeździć, oprócz w zasadzie toru w Siedlęcinie. Na to jednak potrzebne są pewne środki pieniężne aby ten tor utrzymać lub rozbudować. Liczymy na poparcie z każdej strony aby ten sport mógł się rozwijać w dobrym kierunku. Wymaga to odrobiny dobrej woli, a nie tylko ciągłych narzekań i prób walki. Redakcji niestety nie da się przyznać obiektywizmu, gdyż teksty są tendencyjne i nawet obraźliwe dla nas, szczególnie poprzez wytworzenie i przypięcie do wszystkich motocyklistów negatywnej etykietki "crossowca". W Polsce nie stosuje się kary odpowiedzialności zbiorowej, a tak się często czujemy. Portal jelonka, który z założenia powinien być portalem o charakterze prospołecznym wpływa na skłócenie pewnych środowisk, pewnych ludzi zamiast ich jednoczyć, szukać rozwiązań, spojrzeć na problem z każdej strony. Jeszcze jedno - zaangażowanie policji w tropienie motocyklistów jest bezcelowe. Jak już wspomniałem nie ma tu żadnych ofiar, osób poszkodowanych itd. Naciski społeczne spowodują że policja będzie kierować swoje środki tam gdzie przepisy nie są łamane na dużą skalę, a sukcesy, czyli np. obłożenie dwóch motocyklistów 200 złotowymi mandatami są bardzo wątpliwe. Wydaje mi się bardziej racjonalne zarówno dla mnie jak i dla Państwa, żeby policja skupiła się na poszukiwaniu złodziei, bandytów, piratów drogowych i innych prawdziwych przestępców, gdzie faktycznie każdy z nas może stać się prawdziwą ofiarą, gdzie istnieje realnie ryzyko utraty życia, zdrowia lub dobytku a nie tylko różnie pojmowanego spokoju. Zakłócenia spokoju które naprawdę są przesadzone. Nie zmusimy Państwa, żeby Państwo sami zaczęli jeździć i żeby się to Państwu podobało. Radzę czasem na widok motocyklisty zamiast się "nakręcać" i dodatkowo stresować, po prostu spokojnie pomyśleć, że zaraz przejedzie i wszystko wróci "do normy". Najczęściej już po chwili nas nie ma. Mi generalnie przeszkadza szczekanie psa, którego kupił mój sąsiad, ale ja to akceptuję. Oczywiście przeszkadza mi to strasznie momentami, ale nie jest to na tyle uciążliwe, żeby nie pozwalało mi dalej normalnie żyć. I na pewno nie jest to drażliwe na tyle, żebym dzwonił od razu na policję a tym bardziej nie na tyle, żebym znienawidził wszystkich właścicieli psów, mierzył ich jedną miarą i próbował ich wykluczyć ze swojego otoczenia. Pozdrawiam Stefan
~pawels 14-03-2009 1:01
jak juz Ed zaznaczył, są kierowcy i debile, niestety, psujący opinię nam, kierowcom zwalniającym przy każdym przechodniu, nie cisnącym 100 km/h przez wioskę i nie jeżdżącym po terenach chronionych. Najbardziej boli fakt, że złapali nietutejszych i to na 'moim podwórku'. Już ja sąsiadów przypilnuję....
~motocyklista 14-03-2009 7:41
Kij ma zawsze dwa końce!! Jedni jeżdżą, zaś drugim przeszkadza jazda... Z wszystkich przeczytanych postów, podoba mi się chyba tylko wypowiedź Ed. Ostre przejeżdżanie obok pieszych nie czyni z nas bohaterów! Starajcie się uszanować innych, to może się odwdzięczą. Jelonka opisuje działania policji straży miejskiej i leśnej... a może któryś z dziennikarzy zadał by pytanie w odpowiednim miejscu i odpowiedzniej osobie, odpowiednie służby wyznaczą trakty, gdzie będzie można się przejechać! A wyjeżdżanie poza nie będzie boleśnie karane!! i nie pisze o torach... Pozdrawiam!
~Ed 14-03-2009 9:16
Prawda jest taka, że ludziom przeszkadzają rowery, motory, wszystko .... Stefan nie zgodzę się z Twoim prawem do uroków natury, wolność występuje wtedy kiedy nie przeszkadza innym. Motor jest na maksa inwazyjny ponieważ jest bardzo głośny. Spokojnie możemy omijać okolice szybowcówy gdzie jest najwięcej ludzi, nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to żaden problem. Czy motor stanowi zagrożenie w lesie dla spacerujących ludzi? tak stanowi, ponieważ trudno aby ktoś z rodziców prowadził swoje dziecko na smyczy, bo ktoś ma fantazję zapierniczać lasem ile się da. Stefan nie piję do Ciebie, a dla idiotów i podtatusiałych młodzieńców, którzy kochają lanserkę i przez których jakiś mądrala wymyśli przepisy, a mundurowi będą je skutecznie wykorzystywać. Uważam, że to super sport, ale to my na motorach nie powinniśmy przeszkadzać innym. Pozdrawiam normalnych mieszkańców naszego pięknego regionu.
~do Stefana 14-03-2009 9:26
Spoko spoko stary. Trzeba być tolerancyjnym i wyrozuymiałym, ale nie dla smarkaczy nieumiejących się zachować i niszczących przyrodę (czasem i "stare konie" są tak bezmyślni), a właśnie do nich mamy pretensje my czyli m.in. spacerowicze. Jesteś w porządku i do Ciebie nikt nic nie będzie miał, no ale są tacy zmotoryzowani, którzy wyrabiają Wam złą opinię niestety.
~do ~dawny mieszkaniec 14-03-2009 9:30
No mądry to ty nie jesteś pozdrawiając szkalowanych fanów off-roadu. Szkalowani są ci, którzy wyrządzają szkody, więc nie wszyscy. Pomyślałeś zanim napisałeś?
~do ~dawny mieszkaniec 14-03-2009 9:34
No mądry to ty nie jesteś pozdrawiając szkalowanych fanów off-roadu. Szkalowani są ci, którzy wyrządzają szkody, więc nie wszyscy. Pomyślałeś zanim napisałeś?
~x do Stefan 14-03-2009 9:43
Amen.
~xyz 14-03-2009 9:45
do 18.18 a jak mają ściągnąć jak nikt na przykład nie pracuje i nie ma podatku haha...głą..e!
~kmam 14-03-2009 10:12
do | ~dawny mieszkaniec: nie wypełzaj z tej nory, gdzie się zaryłeś...
~kmam 14-03-2009 10:18
do: ~Stafan: pięknie to napisałeś, ale twoja pasja uniemożliwia innym korzystanie z uroków natury, - ty na motorku, a obok w błocie i koleinach brnie banda durniów, którzy myślą że mają po to nogi aby chodzić... Dzięki za tolerancję w innych aspektach życia, może ona do ciebie powróci jak ruch skrzydeł motyla...
~Do Stefan 14-03-2009 10:51
Nie bardzo rozumie twoją argumentację Ty uzurpujesz sobie prawo do zaspokajania swojej przyjemności kosztem innych. Po to idę na spacer żeby odpocząć w ciszy i pooddychać czystym powietrzem Jak zechcę posłuchać ryku silnika i powąchać smrodu spalin to przyjdę do ciebie na tor. Musisz zrozumieć, że pewnych granic się nie przekracza Masz prawo do korzystania z uroków natury ale nie masz prawa zakłócać porządku i spokoju.
~do Stefan 14-03-2009 11:30
Rewelacyjna wypowiedz!!! Przeslanie oczywiste i zrozumiale... nic dodac nic ujac ;) Jezeli ktos nie potrafi sobie poradzic ze swoimi problemami sam-niech uda sie do specjalisty ;)
~Seen 14-03-2009 12:28
Łapać tych niszczycieli natury!!!
~do yz 250 14-03-2009 12:44
mozemy sie spotkac...sobota..stacja statoil 14.00 napewno mnie rozpoznasz....
Patol 14-03-2009 13:05
Zatrzymywane będą osoby bez rejestracji i ubezpieczenia ... HAHAHAHA Ja się pytam kto wam się zatrzyma!? Nikt nie jest debilem!! Każdy ucieknie do lasu!! I będziecie sobie mogli zatrzymać kapelusznika w matizie lub sejczento! A ci dwaj panowie to idioci przyznając się do winy!! Zamiast ukryć motory i się wypierać teraz będą wiecznie obserwowani...
~jarekkk 14-03-2009 13:35
W tym przypadku cieszy mnie to, że są konfidenci w tym kraju ( w tym przypadku usprawiedliwieni w pełnii) i podpi...........tych co śmigają na crossach i qadach. Bardzo dobrze że Jelonka o tym pisze bo ośmieli to tylko kolejnych życzliwych do podje.........sąsiada crossowca. A tak się co niektórzy śmiali że crossowcowi czy qadowcowi to Policja moze skoczyć...........hehehe . Super podoba mi sie to.
~pm 14-03-2009 14:02
Też jeżdżę na motocyklu i nigdy nikomu krzywdy nie zrobiłem, często spacerujemy z rodziną i kiedyś jakiś szalony rowerzysta potrącił mojego 6-cio letniego syna, czy powinienem więc psy wieszać na wszystkich rowerzystach? Zawsze trafi się czarna owca lub niefortunny przypadek, wśród spacerowiczów też są tacy którzy się głośno zachowują,palą papierosy,piją alkohol,niszczą przyrodę. Walczmy więc z każdym przejawem chamstwa a nie nakręcajmy się wzajemnie, proponuję trochę rozsądku!
~ 14-03-2009 14:16
do dawny mieszkaniec - Po co wpełzasz na ten zacny portal? Schowaj się lepiej tam gdzie jesteś. Jelonka.com nikogo tutaj nie szkaluje, opisuje tylko stan faktyczny.
~ManGusta 14-03-2009 14:34
Oj Jacuś - znowu o tobie głośno :)
~nj 14-03-2009 15:20
Po osiedlu WIDOK, ulica Kasprzaka. a wokół Strzeleckiej Góy to już jest prawdziwy horror. Policja udaje że nie widzi, albo snuje teorie że nie mają prawa interweniować poza drogami publicznymi. To dopiero bzdura.
~ 14-03-2009 16:07
a w tych Waszych motocyklach i quadach nie można zamontować jakiegoś tłumika dźwięku? Bo niektórzy to chyba specjalnie tak głośno ryczą na tych swoich motorach, aby denerwować innych.
~ 14-03-2009 17:32
Wiem, że nie można generalizować, ale wokół Jelonki to się już zrobił dziki zachód. To co niektórzy wyczyniają prosi się o pomstę do nieba. Crossowcy sami sobie kręcą bicz nie piętnując idiotów w swoim gronie. A jeśli chodzi o tłumaczenie, że każdy ma prawo do swojego hobby to spytam czy bylbyście tak samo tolerancyjni jakbym miał hobby pt. drifting albo wyścigi na 1/4 mili uprawiane obok waszego domu. Niestety panowie (i panie) zostawiacie za sobą rodzinkę w ciszy i spokoju i jedziecie się wyszaleć. Niestety wszystko dzieje się czyimś kosztem. Nie czarujmy się - wasze hobby należy obecnie do najbardziej uciążliwych dla otoczenia i to wy powinniście się dostosować do większości a nie większość do was.
~mk 14-03-2009 17:45
Jeżdzę wyczynowo motocyklem od ponad 30 lat. Obserwuję zachowania tak osób jeżdżących, jak i \"kibiców\", zarowno tych, którzy są całym sobą za, jak i tych, którzy są zawsze i wciąż przeciw. I jest pewna reguła. Ci, którzy są za, a czasem po prostu normalni, to osoby w swoim zyciu dojrzałe emocjonalnie, tolerancyjni, odpowiezialni itp. Są najczęściej dobrymi ludźmi, mają rodziny, dzieci, ale ogólnie NIE MAJĄ problemów z samym sobą!!! Przekłada się to na otoczenie, dla którego też nie stanowią problemu. No i jeszcze drobiazg, w wiekszosci są zadowoleni z życia i nie są zawistni. Ci, którzy są na nie, to niestety grupa ludzi, którym przeszkadza to, że muszą żyć. A tak ciężko.... i jeszcze na motorach jeżdżą, a może muzyki słuchają, albo psy szczekają, albo ktoś się głośno cieszy itp.itd. I nie mam na mysli chamskiego łamania zasad współżycia, bo takie nalezy tępić. Mam na mysli aspekt rozwoju i postępu. Czy lepiej dać młodemu człowiekowi mozliwość zajęcia się super hobby, jakim jest sport, troche adrenaliny, emocji? Czy lepiej skazać go na siedzenie przy komputerze, albo może ciche ćpanie, gdzieś na melinie? To nie bedzie przeszkadzało, bo nie widać i nie słychać. Jakże chore jest nasze społeczeństwo. Ale każdy narzeka, że żyjemy w chorym kraju. Tyle, że kreujemy sami taką rzeczywistość, przede wszystkim brakiem tolerancji z jednej strony, a brakiem konstruktywnych działań z drugiej. Z całą mocą podkreślam, że jestem bardzo przeciwny jeżdżeniu motocyklem niezarejestrowanym i bez ubezpieczenia! To nie podlega dyskusji i należy ścigać to z wszelkimi konsekwencjami. Ale sam niejednokrotnie spotykam się z debilnymi reakcjami, gestami itp, nawet jadąc spokojnie lub mijając ludzi idących drogą. Tylko dzieci ZAWSZE są rozentuzjazmowane i ciekawe. Przytoczę tylko jeden fakt ku przemyśleniu oszołomów, którzy sieją fobie \"niebezpiecznych\" motocyklistów. W ubiegłym roku, podczas wspólnej jazdy z kolegami polną drogą w pobliżu Mysłakowic, pierwszy jadący wpadł na przeciagnietą przez drogę metalową, cienką linkę na wysokości ok 1,5 metra. Tylko bardzo dobry refleks i opanowanie techniki jazdy uchroniło go od ciężkiej kontuzji, albo śmierci!!! To właśnie wynik kreowania fobii!!!. I jeszcze jedno, jazda na motocyklu wyczynowym to spora umiejetność. Wielokrotnie umiejetności nabyte w sporcie motocykloym pozwoliły mi na unikniecie ciężkiego wypadku i niekoniecznie z mojej winy. To dla policji, która najczęściej ściga tych, których łatwiej złapać. A przykładów mógłbym wymienić ze sto z własnego doswiadczenia. I na koniec coś bardzo waznego. Jelonka dziadzieje w oczach!!!!! Tytuł tego artykułu sugeruje, że zapano co najmniej groźnych przestępców, ale mam podstawowe pytanie w kwestii etyki zawodowej dziennikarza - gdzie są fakty??? Bo oprócz lakonicznej informacji o wezwaniu \"przestępców\" na policję nie ma słowa o tym, jakiego tak na prawdę dopuscili się wykroczenia. Określenie \"niszczyciele\" jest dość mocnym słowem, więc należałoby w slad za tym podać jakąś informację, która usprawiedliwiła by taki tytuł. Widać Jelonka traci swą renomę i staje się powoli tubą pospolitego brukowca. I myślę, że autor artykułu doskonale wiedział, co robi, tylko czy na pewno to przemyslał w kontekście konsekwencji? Czy nakręcanie nietolerancji jest właściwym kierunkiem działania mediów? Tragedia, jesli tak. Pozdrawiam wszystkich Kolegów motocyklistów, nie dajmy się oszołomom, walczmy o swoje prawa i godną egzystencję poprawiając swój wizerunek i wyśmiewając chore zachowania. Pozdrowienia dla Stefana za swietną wypowiedź.
~SX 14-03-2009 19:30
Kto zabroni mi jeździć po lesie bez ubezpieczenia i dowodu rejestracyjnego? Ostatnio zatrzymali mnie Panowie Policjanci, ale że byłem na tzw "polu" sprawdzili tylko numery ramy... normalnie tragedia !
~ludek 14-03-2009 20:50
~ 14-03-2009 21:00
do postu z 18:18 slabo znasz prawo noobku
~Maślana 14-03-2009 21:47
najlepsza jest jazda wśród ludzi można efektownie przygazować i długa...........albo bezszelestny podjazd i gaz do oporu......dla takich chwil warto żyć.
~ago od kosmosu 14-03-2009 21:53
do MK. Wypowiedź Stefana była świetna, ale Ty człowieku, nawet do pięt nie sięgasz Stefanowi! Właśnie tacy jak Ty są zakałą motocyklistów. Owszem, ludzie nie powinni zakładać linek przynoszących śmierć motocyklistom, to jest jak najbardziej godne potępienia, ale czy zastanowiłeś się dlaczego to robią? Bo zabieracie im ciszę i spokój, którego społeczeństwo szuka w lesie! Każdy ma prawo do odpoczynku, nie tylko Wy! Ile razy bywa, że ktoś idzie sobie spokojnie ciesząc się śpiewem ptaków w lesie, a jakiś podstarzały burak ten spokój zakłóca jadąc na swoim quadzie albo na motorku bez tłumika, ciesząc się, jakby zrobił świetny kawał! Straszycie zwierzynę leśną rykiem swoich maszyn! Jak chcecie sobie jeździć do woli, to starajcie się o jakiś tor do tego, w takim miejscu, aby to nie przeszkadzało społeczeństwu. Pisałam o tym pod artykułem o quadach. Taki tor jest potrzebny i Wam i nam - aby mieć święty spokój od Was, a Wy - od nas - szukających ciszy tam, gdzie ona zawsze była - w lesie! Jelonka nie dziadzieje, przeciwnie - jest coraz lepsza, to tacy jak Ty dziadzieją, stając się na starość (sorki, jak jeździsz 30 lat, to nie jesteś najmłodszy!) nieprzystosowani do życia w społeczeństwie, uzurpując sobie prawo do zakłócania spokoju zwykłym ludziom! Nikt nie lubi hałasu, nawet w niektórych szkołach rezygnuje się z dzwonków lekcyjnych, aby nie hałasować, halas szkodzi zdrowiu! nie wiesz o tym, człowieku, zapatrzony w swój motorek? Nie jesteś trendy, jesteś ze swoimi poglądami daleko w tyle za nowoczesnym światem, który dąży do wyeliminowania hałasu! Siedzisz jeszcze w czasach, gdy modny był film "Easy rider" i tak Ci już zostało! A świat poszedł do przodu od tego czasu, Ty zaś zostałeś daleko w tyle ze swoją chęcią zwrócenia uwagi na siebie i swój motorek (w Twoim poście przebija wielkie samochwalstwo - jakie to są Twoje niebywałe umiejętności)! Nie słyszałeś o ekologii? Dowiedz się co to jest, poczytaj sobie i przemyśl jeszcze raz swoje poglądy! Myślenie nie boli! Stefana pozdrawiam! Ciebie nie!
~Fido 14-03-2009 23:33
W ubiegłym roku trupem padło kilku motocyklistów - szaleńców. Sezon dopiero się zaczyna. Jesienią będzie znowu kilkoro mniej. Mam tylko nadzieję że rozłupując sobie te puste łby kogoś przy okazji nie zabiją.
~do Patola 14-03-2009 23:36
No niestety są debile na tym świecie. Popatrz w lusterko. Udowodniłeś to na "Jelonce" już wielokrotnie.
Locke 14-03-2009 23:43
Niedługo się ociepli. Licznik zacznie tykać. Już widzę te komentarze: "Był wspaniałym kierowcą", "Nie wierzę, jeszcze wczoraj z nim rozmawiałem", "był najlepszy z najlepszych", "Był rozważnym i ostrożnym kierowcą". A licznik będzie tykał i tykał. Każde "tyknięcie" to średnio 130 komentarzy, 1 pogrzeb i świat zapomina o tych mistrzach kierownicy.
~yz do 12:44 15-03-2009 0:01
i nie bylo cie fusie.. tak jak myslalem.. ale jak spiewala reni jusis "kiedys cie znajde,znajde cie".do nastepnego lamusie...
~Stefan 15-03-2009 0:38
Myślę że osoba o nicku „ago od kosmosu” trochę źle zrozumiała wypowiedź NK. Nie można poza tym kogoś tak obrażać, tym bardziej jak sądzę sugerując się wypowiedzią jest to motocyklista z dużym doświadczeniem i po takich właśnie spodziewam się kultury. Dużo prawdy jest w tym co napisał NK o kreowaniu nienawiści prowadzącej do tak drastycznych kroków jak wieszanie linek. Swoją drogą to głupota takiej osoby, ponieważ policja myślę bez problemu znajdzie takiego myśliwego, który w przypływie furii rozwiesi linkę, raczej nie ubierając gumowych rękawiczek itd., żeby nie pozostawić śladów. W przypadku śmieci lub okaleczenia parę lat w więzieniu będzie musiał odsiedzieć. Także apeluję o rozwagę, choćby dla własnego dobra. Zanim ktoś rozwiesi linkę, to radzę sobie wyobrazić sytuację, że dopniecie swego i zabijecie tego "crossowca". Czy to aby na pewno o to chodziło {...} „Ago od kosmosu” napisał „każdy ma prawo do odpoczynku, a nie tylko Wy”. Ja mogę „odbić piłeczkę” i powiedzieć tak samo – każdy ma prawo do odpoczynku nie tylko Wy. My odpoczywamy bardziej aktywnie - nie każdy jest w stanie wyobrazić sobie, że ktoś może robić pewne rzeczy inaczej niż inni. Dla nas być może bezsensowne jest chodzenie po lesie, z psem (chociaż faktem jest że wcale nie - raz spacer, raz motor). To jest oczywiste, że każdy będzie rozumiał spokój i porządek na swój sposób. Rozumiem, że będą się Państwo co chwile czepiać szczegółów i pewnych słów (szczególnie ostatnich kontrowersyjnych zdań, które napisałem celowo), bo zawsze znajdzie się jakiś wyimaginowany przykład lub ogląd sytuacji widziany z punktu widzenia jakiejś pojedynczej osoby, które chce wywalczyć swoje prawa. Co byśmy nie robili, to dopóki będziemy istnieć, to będzie źle. Zamysłem mojego wcześniejszego postu było to, żeby zwrócić Państwa uwagę na fakt, że staramy się być jak najmniej "inwazyjni" i jak najmniej przeszkadzać. Możemy się kłócić, przytaczać przeróżne sytuacje. Przeszkadza państwu smród i hałas. Ale proszę mi powiedzieć jak długo to trwa. Przecież uparcie nie jeździmy wokół przechodniów. Bardziej „uciążliwe” a raczej po prostu nieprzyjemne jest spotkać menela raczącego się winem ze swoim kompanem pod lasem, lub wyminąć się na leśnej ścieżce z osobą, która pali papierosy, przeklina itd. Podejrzewam, że jest to krócej uciążliwe, niż to, kiedy ja wyjdę na spacer do lasu i wdepnę, za przeproszeniem w psią kupę, któregoś z Państwa pupilów, których zabraliście na przechadzkę. Może to śmieszne, ale każdemu może przeszkadzać co innego. Po wszystkich porozrzucanych śmieciach po lasach wnioskuję, że takich zagorzałych wielbicieli obcowania z przyrodą jacy pojawiają się w postach pod tym artykułem można policzyć na palcach jednej ręki. Mogę bez końca podawać takie głupie i tendencyjne przykłady - tak jak Państwo to robią. Prawdą jest że jeżeli przejadę koło Pana/Pani już po 10 sekundach, ani mnie nie widać, ani mnie nie słychać. Przyznaję 100% rację jednemu z przedmówców, że np okolice krzyża na Zabobrzu powinniśmy sobie odpuszczać. Z mojego punktu widzenia, to okolice takie odwiedzają najczęściej świeżo upieczeni motocykliści, którzy jeszcze do niedawna chodzili tam na spacery, znają te ścieżki, a teraz kupili motocykl i nie znając innych okolic do uprawiania tego sportu w pierwszej kolejności udają się właśnie tam. Stąd brały się problemy z wjazdem motocyklistów na Chojnik w zeszłym roku itd. My próbowaliśmy uzyskać dostęp choćby do najbardziej zaniedbanych duktów leśnych. Oferowaliśmy nadleśnictwom pomoc w sprzątaniu lasów w zamian za odrobinę współpracy, wytyczenie nam ścieżek, gdzie byłoby to najmniej uciążliwe zarówno dla ludzi jak i dla lokalnej flory i fauny. Jednak odczuwamy brak przychylności "z góry" jeżeli chodzi o decydentów w takich sprawach. Wiemy, że pewne przepisy (ustawy) wiążą ręce nadleśnictwom, czy też lokalnej władzy, ale gdzieś musi istnieć wyjście z całej sytuacji. Państwu jest łatwo nas krytykować, a w ogóle nie znają Państwo sytuacji. Jedyne co, to widzicie że obok Was przejechał motocykl, w miejscu gdzie do tej pory go nie spotykaliście, co automatycznie burzy Wasz "spokój", jak mniemam w odczuciu jakby ktoś wjechał na Wasz prywatny teren. Swoją drogą ciekawi mnie ilu z Państwa byłoby w stanie nas poprzeć w staraniach o wyznaczenie ścieżek czy gruntów do jazdy. Ilu z Państwa powiedziałoby "dajcie im" zamiast tylko wyklinać nas i próbować szykanować. „Dać im !!????” „tym bandytom, niszczycielom” – ciekawe ile osób tak pomyślało. Ciekawe ilu jest wśród tych którzy nas krytykują zwykłych ignorantów i krzykaczy wiecznie z czegoś niezadowolonych. Jak już celnie wspomniał jeden z przedmówców to jest sport, który również kształci charaktery – szczególnie młodych. Tak było niegdyś ze mną. Nie nudziłem się jak moi rówieśnicy i nie robiłem z tego powodu różnych głupstw. Zawsze trzeba było ciężko pracować, aby mieć środki na ten dość drogi sport. Choć sam jestem dość młody, to życzył bym sobie, aby dzisiejsza młodzież była właśnie tak uciążliwa, hałaśliwa jak ja byłem i jestem. Wolę aby wyżyli się na motocyklu, niż samochodem rodziców na drodze publicznej. Wolę żeby mieli co z sobą zrobić. Mnie nigdy nie było stać na alkohol czy inne używki, ponieważ wszystkie pieniądze przeznaczałem na jazdę. Może ktoś powie, że to banalne, a może chore, ale czy nie jest to lepsza alternatywa. Wiem że to brzmi pięknie i wiem że zdarzają się inni motocykliści, którym czasem zabraknie rozsądku lub najzwyczajniej zdarzy się jakiś wybryk, wypadek. Oby takich jak najmniej. Nie prawdą jest jak ktoś napisał, że nie szkalujemy tych „złych” kolegów motocyklistów. Mi nie podoba się, że ktoś bezmyślnie zniszczy czyjeś grządki, obsypie ziemią innych lub jedzie na jednym kole przez zamieszkałe osiedla. Fakt, że nie mamy sądu koleżeńskiego, bo nie ma takich możliwości. Pozostaje nam wytykać taką głupotę i wyalienować z naszego środowiska. Może nie każdy to rozumie, ale my nie mamy frajdy z niszczenia, robienia na złość, uciekania przed policją. My jeździmy dla samej przyjemności z jazdy. Dla satysfakcji z wysiłku sportowego itd. Staram się zwrócić uwagę, że działania policji zawsze będą mało skuteczne. Trudno jest nas złapać, a obecne przepisy nie umożliwiają srogiego karania. Na pewno komuś z Państwa w tym momencie nasuwa się na język, że trzeba w takim razie zmienić te przepisy. Zmieńmy jednak inne przepisy. Karanie nigdy nie przynosi należytych skutków. Lepsze jest zachęcanie do robienia tego w należyty sposób - do jazdy kulturalnej w miejscach do tego przeznaczonych. Jesteśmy jak najbardziej „za”. Często zganiacie nas do Siedlęcina. Tam jest tylko mały tor, który notabene stworzyliśmy na starym wysypisku śmieci. Własnymi rękami sprzątając i tworząc tam "swój kąt". Na pewno jest więcej takich lokalizacji. Brak jednak chęci "ludzi z góry". Brak jest jakichkolwiek środków. My ze swojej strony doskonale znamy prawo, które nas dotyczy. Bardzo często jest tak, że moglibyśmy powiedzieć jak to się mówi , że mamy Państwa w du...... głęboko gdzieś, bo wiemy, że mamy prawo jechać daną drogą i nie robimy niczego złego z punktu widzenia przepisów. Moglibyśmy mieć gdzieś to, że komuś się to po prostu nie podoba. Nie muszą nas interesować czyjeś gusta, a tylko prawo. Najczęściej pozostaje tylko w naszej gestii, że zwalniamy, nie wjeżdżamy w niektóre rejony. Najczęściej to kwestia naszej kultury. Państwo tego nie dostrzegają. Nie chcę się robić na osobę świętą, ale jeżeli już łamiemy jakieś przepisy, to z pewnością mniej niż niektórzy tak narzekający na nasze „rozbójnictwo” –np. podczas jazdy samochodem. Państwu się to po prostu nie podoba, a opowieści które snują niektórzy o śmiertelnym zagrożeniu z naszej strony są wyssane z palca. Ja rozumiem, że ktoś można się wystraszyć ryku silnika (staramy się tego unikać), ale tworzenie atmosfery strachu i ciągłego zagrożenia przez niektórych jest po prostu niewiarygodne. Przytaczane historie rodem z horroru, tworzone są w moim odczuciu tylko dlatego, że komuś się to nie podoba. Nie mówmy więcej jak to jest niebezpieczne, bo to nieprawda. Co najwyżej o tym, że komuś to przeszkadza. Dojdźmy do jakiegoś konsensusu zamiast się przekrzykiwać i obrażać. Mentalność ludzka jest przerażająca, ale jestem przekonany, że do inteligentniejszej części społeczeństwa docieramy ze swoimi argumentami. Najciekawsze jest, że mój sąsiad, który zawsze się do mnie czepiał za hałas i wydzwaniał na policję, teraz sam kupił swoim synom chińskie quadziki, które są głośniejsze od mojego motocykla i jeżdżą po całym osiedlu. Teraz mu to nie przeszkadza. Tacy są właśnie ludzie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Teraz przynajmniej w oczach innych sąsiadów jestem świętoszkiem, bo ja tylko odpalam motor pod garażem, odjeżdżam i znikam na kilka godzin. Przepraszam za dłużyznę, ale trudno krócej jak chce się coś rzetelnie i dokładnie wytłumaczyć/opisać. Z pewnością nie wie tego autor artykułu. Na pewno dzięki takim artykułom mamy więcej odwiedzin na „jelonce”. Może o to chodzi. Artykuł typowo brukowy. Życzę dużo dystansu w życiu i odrobiny refleksji zanim się coś powie, napisze lub zrobi. Stefan
~yz do fusa z 12:44 15-03-2009 0:42
dawaj w nastepna sobote w atrapie cie dojade,zarzuc rozowe nachy to latwiej cie znajde leszczu.
~Grzesiek 15-03-2009 0:47
Proponuję takie proste rozumowanie: 1. Domem sarny jest las. 2. Twoim domem jest mieszkanie lub dom. 3. Wpuść czlowieku do swego domu motocykl i przez dłuższy czas pogazuj. Co zrobi Twoja rodzina z Tobą i tym motocyklem?. PS. W Holandii kary są tak drakońskie, że nikomu przez myśl nie przejdzie wyjechać na pola lub poldery. A nawet jak wjedziesz i wrócisz do domu to pod domem może czekać pollicja i poprosić o bilet z toru. Sąsiedzi są czujni, ale tam to jest norma. Polska to taki dziwny kraj?.
~ago od kosmosu 15-03-2009 8:17
Stefan, latem biegam po lesie albo polnymi drogami i wiem że TACY motocykliści, KTÓRZY ZWALNIAJĄ, gdy zbliżają się do idącej/biegnącej osoby, nie przeszkadzają aż tak bardzo, bo są przez chwilę obok, a za chwilę ich nie ma, ale oni TRAFIAJĄ SIĘ BARDZO RZADKO. Najczęściej przejeżdżaja motocykliści nie zważający na innych korzystających z przyrody, a z ich zachowania widać, że im bardziej kogoś przestraszyli nagłym rykiem motoru, tym bardziej sie z tego cieszą. Twoja wypowiedź jest o wiele bardziej stonowana niż wypowiedź MK, który zarzuca osobom, którym nie podoba się hałas, że to te osoby MAJĄ PROBLEMY ZE SOBĄ, a nie motocykliści. Przypisywanie komuś takich właściwości jest o wiele bardziej obraźliwe, niż nazwanie kogoś "burakiem". Jeśli MK zwalnia na widok pieszego/biegającego to nie powinien się poczuwać to takiego określenia, bo to znaczy, że nie zasługuje na nie. Jak widzisz, potępiam rozwieszanie linek między drzewami, bo wg mnie to powinno być zaliczone do działań przestępczych - na takie linki mogą nadziać się nie tylko motocykliści, ale również rowerzyści, nie hałasujący i wg mnie - nie przeszkadzający nikomu. Natomiast jeśli chodzi o tor, to też uważam, że naprawdę powinniście go mieć - w miejscu położonym z dala od miejsc spacerowiczów, na terenie na którym nic nie można budować, bo np. to teren zalewowy. Starajcie się o taki teren; jeśli wystąpicie o to do Miasta, to powiadomcie też o tym media, powiedzcie gdzie można podpisać taką listę osób popierających Wasze starania - spoko, na pewno podpiszę, także dla własnego dobra. Pozdrawiam. ago
~do Fido 15-03-2009 10:18
A ilu z tych szaleńców to crosowcy ? ZADEN !!! Każdy wypadek był na drodze , udział brał motocykl szosowy a wina nie zawsze leśała po stronie motocyklisty .
~do ago 15-03-2009 10:30
Niestety jak widzisz media nnie są po naszej stronie bo w każdym swoim paszkwilu nas obsmarowują. Nie da się powiedzieć ze media są bezstronne
~oko 15-03-2009 11:20
A ONA stoi z kosą i czeka - na plony nie narzeka...
~ago od kosmosu 15-03-2009 11:36
do postu z 10:30. 15.03.2008 ~do ago - Myślę, że nie jest tak źle z nimi jak mówisz... Tylko, że ten post może przypadkiem także już nie trafić, bo chyba mnie przed chwilą zabanowali... Trudno.
~* 17-03-2009 23:12
ehh zróbcie tor dla motocrossowców i będzie super.. niech maja gdzie jeździć.. to jest niesamowity spor!!!
~zielony 21-03-2009 14:03
kocham motocros-enduro i nie zamierzam z tego rezygnowac,przez jakis ludzi ktorym,pewnie latajaca mucha przeszkadza,troche tolerancji ludzie,my to robimy bo to uwielbiamy a nie bo lubimy dokuczac innym.niektorych motorow nie da sie zarjestrowac i ubezpieczyc tak jak moj bo jest bez homologacji drogowej,choc probwałem aby miec spokoj ale w naszym kraju tak nie mozna.I tak na koniec sam znam 5iu policjantów ktorzy to kochaja i tak samo jeżdżą.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Moc kwiatów na miejskie skwery

Senator Mróz o kolejnych programach społecznych

Celtycki poranek

30. Ro(c)k bez kurtyny

Będzie nowy park

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
889
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
7%