MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 12 lipca
im. Weroniki, Jana

Moc trwania chwili w kadrach Mistrzyni

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 15 października 2008, 21:19
Aktualizacja: 23:05
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Kilkadziesiąt najzwyczajniejszych czarno–białych zdjęć Ewy Andrzejewskiej zawisło dziś w Galerii „Muflon” Miejskiego Domu Kultury w Jeleniej Górze Sobieszowie. Fotografii banalnych, ale z potężnym ładunkiem emocji, dzięki któremu można odkryć sedno zjawiska, jakim jest uwiecznienie obrazu dzięki wynalazkowi Daguerre’a.

Ewa Andrzejewska, której jeleniogórskiemu środowisku fotograficznemu nie trzeba przedstawiać, zajrzała do szuflady i wyciągnęła z niej skarby. Te przez ponad 30 lat czekały na odkrycie. Dziś są znacznie więcej warte i lepiej „smakują” niż wówczas kiedy powstawały.

„Zwykłe portrety niezwykłych ludzi” – tak pani Ewa swoją wystawę zatytułowała. Prowokacyjnie można by ten tytuł zmienić: niezwykłe portrety niezwykłych ludzi. Niezwykłe, bo wykonane ręką Mistrzyni. Niezwykłe, bo utrwaliły chwilę oraz kontekst socjologiczny czasów schyłkowej Polski Ludowej. Niezwykłe, bo przeleżały w szufladzie ponad 30 lat.

Choć na pozór to najzwyklejsze zdjęcia, wcale tak nie jest. Z każdej fotografii można wiele odczytać. Nie tylko zmieniający się czas, który na obliczach wówczas fotografowanych, przez ten okres wywarł piętno. Można „między wierszami” stworzyć opowieść o tamtych ludziach utrwalonych na zdjęciach Andrzejewskiej.

– Fotografia czasami potrzebuje banału, aby do świadomości dotarła istota tego zjawiska – mówił Wojciech Zawadzki. Te banalne – rzec można – ujęcia stojących postaci, wyglądających jak z rodzinnego albumu, dowodzą tej tezy dobitnie.
– Mam nadzieję, że Ewa w końcu otworzy ten swój pierwszy w Jeleniej Górze zakład portretowy i każdy z nas stanie w kolejce, aby móc być sfotografowanym Jej ręką – podkreślił Jacek Jaśko, którego – notabene – sam Andrzejewska 30 lat temu sfotografowała (zdjęcie wisi na wystawie). Jacek podarował Artystce jej portret na kartonie, na którym podpisali się wszyscy goście wernisażu. – Niech zawiśnie on kiedyś w twoim zakładzie – życzył darczyńca Autorce wystawy. – Nas nie będzie, a fotografia przetrwa – zaznaczył.

Ekspozycję otworzyła Aleksandra Jarocińska, dyrektorka MDK Muflon, a Ewę Andrzejewską oklaskiwało grono przyjaciół i mieszkańców z radną Zofią Czernow, Tadeuszem Biłozorem, Janem Foremnym, Jackiem Szczerbaniewiczem z Jeleniogórskiego Towarzystwa Fotograficznego, Januszem Nagórnym z urzędu miasta i wielu innymi – w tym wyżej wspomnianymi Wojciechem Zawadzkim i Jackiem Jaśko. Warto dodać, że wszystkie zdjęcia powstały tradycyjnie: z użyciem negatywu, powiększalnika i papieru fotograficznego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak nie wolno parkować!

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Łagodny wyrok za zakatowanie kota

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~Sabath 15-10-2008 22:27
dzięki zdjęciom można się cofnąć do dawnych czasów i przypomnieć sobie jak wyglądały
piipi 15-10-2008 23:56
..aby zrozumiec fotografie czarno-biala potrzebna jest fantazja,a ktora pozwoli tam "color czytac".
~jaśko 16-10-2008 0:47
Taaaaaaa...
piipi 16-10-2008 10:59
~Chwila..moze byc rowniez wiecznoscia,aby ta chwila byla zapisana potrzebny jest dokument !.~Vernissage jest na pewno cudownie interwsujacy,ale nie moge byc z wami.Czy bedzie rownez wydany album z Pani bogactwem ?.~*Gratuluje..wybrania tak subtelnego tematu, ktorym jest fotografia czarno-biala.~Pozdrawiam.*piipi.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Redakcja przeprasza Krzysztofa Golke

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Bobry na Zabobrzu

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

To teren zapuszczony

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
354
Tak
47%
Nie
40%
Nie wiem
13%