MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Mistyczna lekcja śladami Mistrza

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 2 marca 2009, 13:03
Aktualizacja: Wtorek, 3 marca 2009, 10:16
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Niecodzienne zajęcia w terenie mieli dziś uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno–Turystycznych oraz cieplickiego Liceum Plastycznego, którym Biuro Wystaw Artystycznych zaproponowało edukacyjną wycieczkę śladem twórczości Andrzeja Boja Wojtowicza.

Portrety jego pędzla na wystawie „Spotkanie Człowiek – Człowiek” można w BWA oglądać jeszcze przez kilka dni. Dziś młodzież - zachęcona przez Grzegorza Jędrasiewicza, edukatora BWA - miała okazję, aby podziwiać dzieła Mistrza, które są poza galerią: sakralne obrazy w kościele pw. Tadeusza Judy na osiedlu Czarne w Jeleniej Górze, oraz Drogę Krzyżową w Staniszowie.

– Widziałem ten kościół jeszcze w stanie surowym, spędziłem w nim wiele godzin oglądając światło i modląc się – opowiadał młodzieży Andrzej Boj Wojtowicz, który także wybrał się na wycieczkę. Namalował – jako dekorację – cykl portretów świętych, błogosławionych oraz tych, którzy czekają na wyniesienie na ołtarze. W sumie 68 postaci. Monumentalne dzieło można podziwiać w prezbiterium świątyni.

Artysta tłumaczył zebranym symbolikę poszczególnych obrazów oraz ich zestawienie. Tu nic nie jest dziełem przypadku. Wśród płócien są wizerunki Jana Pawła II, ks. kard. Wyszyńskiego, Ojca Pio, Matki Teresy z Kalkuty. Jest patron kościoła św. Juda Tadeusz. – To orędownik w sprawach beznadziejnych – wyjaśniał Boj Wojtowicz. Są apostołowie i symboliczna scena Zwiastowania.

Artysta podkreślił, że te obrazy są do podziwiania jako dzieło sztuki. – Ale poprzez te portrety starałem się też oddać chwałę Boga – mówił – i to w nich jest najważniejsze. A to jeszcze nie koniec zaangażowania Andrzeja Boja Wojtowicza w wystrój świątyni na Czarnym. – Właśnie pracuję nad Drogą Krzyżową – tłumaczy. – Zastąpi ona te obrazki – niezbyt wysokich lotów – które obecnie stanowią Via Crucis. Będą to dzieła o pokaźnych rozmiarach.
Malarz długo wyjaśniał młodzieży mistyczny aspekt sztuki także w Staniszowie. Do tamtejszego kościoła Boj Wojtowicz namalował również Drogę Krzyżową. Malarz przekonuje, że technika, w której wykonano prace, pozwoli im przetrwać nawet pięć stuleci.

Poznawanie sztuki nie tylko w salach wystawowych, ale i w rzeczywistości to świetny pomysł Biura Wystaw Artystycznych. Wielu młodych jeleniogórzan zobaczyło pokazywane dzieła po raz pierwszy w życiu. Przy okazji licealiści zwiedzili odbudowywany Dwór Czarne. Jego kustosz, Jacek Jakubiec, jest bohaterem jednego z portretów składających się na wystawę „Spotkanie Człowiek – Człowiek”.

Czytaj również

30. Ro(c)k bez kurtyny

Podwyżki za śmieci?

Wsparcie dla polsko – czeskich projektów

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~q 2-03-2009 18:36
"obrazy nie są do podziwiania jako dzieło sztuki"? Tzn. wyrazem większego hołdu względem Boga jest malarska mazanina niż dzieło sztuki? Jak dobrze, że Rafael i Leonardo mieli zupełnie inny pogląd na tę kwestię
~Bea 2-03-2009 19:39
obcowanie na żywo ze sztuką jest dużo lepsze niż lekcje w ławkach! super inicjatywa BWA :)
~km 2-03-2009 20:30
Widzę po zdjęciach, że pan Wojtowicz ma kompleks Matejki, wszystkie twarze, które maluje są niemal identyczne... nawet Chrystus Myślę, że im mniej artysta mówi o swojej sztuce, tym lepiej. W przeciwnym razie oznacza to, że nie broni się ona sama
~Jadzia 3-03-2009 19:55
Matka Teresa to karykatura jest?
~cassie'a 4-03-2009 17:41
fajnie było tylko troche zimno:D

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Głosy za strajkiem?

Senator Mróz o kolejnych programach społecznych

Muzeum w pałacu

Szukają odznaczonych orderem Virtuti Militari

Traktorem chciał wyrwać bankomat

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
884
Tak
38%
Nie
55%
Nie mam zdania
7%