MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Mieszkańcy chcą powrotu hycla

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 2 marca 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 2 marca 2007, 15:49
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
Rozbudowę schroniska dla zwierząt rozważa Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. To reakcja na rosnącą liczbę watah bezpańskich psów, które uprzykrzają życie mieszkańcom. Powołania rakarza miasto nie przewiduje.

Obecnie istniejąca placówka jest zdaniem decydentów za mała i przestarzała. O każdej porze roku – przepełniona bezpańskimi psami i kotami. Z drugiej strony mieszkańcy narzekają, że po mieście wałęsają się sfory bezpańskich psów i kotów. Jest to szczególnie odczuwalne wiosną.

Schronisko przy ul. Spółdzielczej powstało z myślą o przechowaniu około 60 czworonogów. Z reguły w boksach przebywa ich ponad 100. W tym tłoku zdarza się, że zwierzęta chorują, gryzą się, a silniejsze zabijają słabsze.

Z szacunków wynika, że w Jeleniej Górze jest około trzech tysięcy psów, które mają właściciela (zarejestrowanych i ze wszczepionymi elektronicznymi czipami jest jeszcze mniej) i co najmniej drugie tyle, do których nikt się nie przyznaje. Kotów nikt nie liczył.

– Włóczące się psy są agresywne, choć to najczęściej zwykłe kundle. Rzucają się na ludzi bez żadnego powodu. Raz na ul. 1 Maja naliczyłam około 10 różnej maści zwierzaków biegających za jakąś suką i groźnie warczących na przechodniów – opowiada Marzena Górska z centrum Jeleniej Góry.
– Najlepiej sprawdziłaby się rola rakarza, który by te bezpańskie zwierzęta po prostu wyłapał – dodaje.

Na smród pozostawiony przez osiedlowe koty utyskują mieszkańcy nie tylko w blokach. – Wiem, że te zwierzęta są w pewien sposób pożyteczne, ale ich zachowanie w marcu bywa nie do zniesienia: hałasują, smrodzą oznaczając wyjątkowym fetorem wszystkie wycieraczki na klatce schodowej – twierdzi Zygmunt Waszniewicz.
Nikt nie mówi o tak radykalnych i nieludzkich rozwiązaniach, które zastosowano w Brzegu Dolnym. Tam pracownicy magistratu zamurowali żywe koty w kanale wentelacyjnym. Zwierzęta przez kilka tygodni ginęły w męczarniach. – Ale problem jest: coś z tym trzeba zrobić – mówią ludzie.

Miasto nie przewiduje powołania instytucji rakarza, który wyłapywałby w sieci bezpańskie zwierzęta. Takich odłowów, zwłaszcza w przypadku wyjątkowo agresywnych psów, dokonują pracownicy schroniska. Jednak, jak tłumaczą, jest ich za mało, aby w całości sprostać zadaniu.
– Pozostaje kłopot, gdzie te zwierzęta trzymać, skoro w schroniskowych boksach nie ma miejsca – zastanawiają się.

Niewiele zrobi bezpańskim zwierzętom straż miejska. – Przecież nie wlepimy psu mandatu. Jeśli nabrudzi lub kogoś pogryzie, trzeba ustalić właściciela, a to nie jest łatwe.
Sposób, który miał ten kłopot rozwiązać, czyli elektroniczne czipowanie zwierząt, w tym przypadku egzaminu nie zdał. Dzięki czytnikowi strażnicy mogą łatwo ustalić nazwisko i adres właściciela oraz potwierdzenie zaszczepienia czworonoga.
– Czipy zostały wszczepione głównie przez troskliwych właścicieli zwierząt. Ci, którzy o psy dbają mniej, lub nie są przekonani do elektroniki, w darmowej akcji nie brali udziału – wyjaśniają lekarze weterynarii.

Zdaniem Michała Kasztelana, prezesa MPGK, rozwiązanie leży w zmianie ludzkich postaw. – Psa i kota powinien mieć tylko ten, który tego naprawdę chce. Inaczej rodzi się patologia, której skutki trudno opanować.

Jeszcze nie wiadomo, czy na rozbudowę schroniska znajdą się pieniądze w miejskiej kasie. Do tego inwestycja pociągnie za sobą dodatkowe koszty zatrudnienia kolejnych pracowników.

Ogłoszenia

Czytaj również

Awaria tablic na przystankach MZK

Znikną bariery w podstawówkach

Wybory: Zwycięstwo PiS

Komentarze (27) Dodaj komentarz

~iwona 2-03-2007 16:12
Przecież rakarz to kat, nie wierze by ktoś z naszego pieknego miasta chce by po ulicach chodził kat.
~stah 2-03-2007 16:21
No i dobrze, iż rozważają rozbudowę i unowocześnienie... jednak mam nadzieje, że nie skończy się na pomysłach, a dojdzie do realizacji... te biedne zwierzęta zasługują na lepsze warunki... kto był w jeleniogórskim schronisku to wie jak tam jest... mogli by też zwrócić kogo tam zatrudniają... miałem do czynienia już z zalanym dyżurnym weterynarzem i pracownikiem nie interesującym się swoimi podopiecznymi... Czas na zmiany!!
~pies 2-03-2007 17:06
Ludzie nakupowali rottwailerów ,bo małe było piekne ,a jak urusł i spoważniał to wyrzucali do schronisk .Ludzie to najgorsze kanalie
~agajg do iwony 2-03-2007 17:52
Rakarz,hycel to faktycznie kojarzy sie z katem,ale z drugiej strony liczbę bezpańskich kotów i psów trzeba kontrolować.Ciekawa jestem jak wyglada sprawa szczepień np na wściekliznę.W latach 80-tych gdy sama miałam psa takie szczepienia były obowiązkowe i bezpłatne, jak jest dziś nie wiem.Przecież nigdy nie wiadomo kiedy taka epidemia może wybuchnąć w naszym pięknym mieście.To ja już wolę tego rakarza czy też hycla niż wściekłego psa pod moim blokiem.Tu na Zabobrzu i tak jest już sporo psów morderców.
~jojo 2-03-2007 18:02
No, ale tylko Ci co wyrzucają psy????
~Do"pies" 2-03-2007 18:13
Twoja opinia o ludziach nie mija sie z prawda.Co do ortografii - jest zaiste"pod psem"P.
~a. 2-03-2007 18:28
...na koci smrodek i na marcowe krzyki najlepszym rozwiązaniem jest wyłapywanie i kastracja kotek i kotów. Zmniejszy się wtedy ilość bezpańskich kotów a i inwazja szczurów nam nie zagrozi. Może więc nasze miasto wraz z MPGK pomyśli o zafundowaniu kuponów na bezpłatną kastrację? I rozda je zainteresowanym karmicielom bezpańskich osiedlowych kotów? Samo rozbudowanie schroniska dla zwierząt nie rozwiąże problemu...
~hahahahahaah 2-03-2007 19:29
'Niewiele zrobi bezpańskim zwierzętom straż miejska. – Przecież nie wlepimy psu mandatu. Jeśli nabrudzi lub kogoś pogryzie, trzeba ustalić właściciela, a to nie jest łatwe."-------NO
~Borat 2-03-2007 20:22
Proponuje zatrudnic"hycla"na pijakow,zasmradzajacych uryna klatki schodowe,nieokrzesanych malolatow,dewastujacych przystanki autobusowe,budki telefoniczne,kieszonkowcow,napadajacych przechodniow i tym podobny element(nie zapominajac o"pseudo-wlascicielach"porzuconych zwierzat).
~Do Borat 2-03-2007 21:09
Popieram -święta racja, tylko w tym przypadku listę powinieneś rozpocząć od " pseudowłascicieli porzuconych zwierząt, a potem kolejność jak wymieniłeś.Jakie piękne byłoby wtedy nasze miasto.
~kombo do stah 2-03-2007 21:44
posłuchaj stah jak coś piszesz to pomyśl co piszesz gdzie ty widziałeś zalanego weterynarza w schronisku, jak mi wiadomo weterynarzem w schronisku jest pan Tadeusz bardzo miły człowiek i nie pijący!!!!! znam go bardzo dobrze i boli mnie jak ktoś pisze o nim takie pierdoły,jest to pierwszy lekarz w schronisku który mimo braku warunków klinicznych próbuje ratować te zwierzęta.
~tak sobie myślę 2-03-2007 21:58
Do " do Borat" : masz na myśli hycla czy kastrację na tych pseudowłaścicieli? Może jedno i drugie były by bardziej skutecznym narzędziem w zwalczaniu tej patologii?
~kmam 2-03-2007 22:14
A może zastosować sprawdzone już w świecie rozwiązania. Wyłapywać wałęsające się zwierzęta, wyleczyć istniejące choroby, wykastrować i oddać do opieki odpowiedzialnym właścicielom, którzy zapewniliby im właściwą opiekę. Oczywiście odczekać z kastracją np. ze 2 tygodnie , być może komuś zwierzak uciekł gdy np wystrzelił ktoś mu petardę pod łapkami. Bo z tym jeleniogórskie władze też sobie nie radzą.
~kmam do agajg 2-03-2007 22:20
Szczepienie jest płatne. Cóż, ja popieram kastrację bezpańskich psów i kotów, a hycli to napuściłabym tylko na ludzkich morderców.
~Emeryt 3-03-2007 0:58
Jestem za hyclem na 100% - tak było po wojnie i było OK! A tym co puszczają te obszczymurki luzem to mandat się należy 50zł i jeszcze 150zł za odebranie ze schroniska (którego rozbudowywać nie trzeba - tylko liczbę psów na ulicach zmniejszać trzeba). I Młynarską trzeba zawołać razem z tą durną Dowbór niech sobie teraz te kundle zabiorą co ludziom głupoty gadały żeby to do domów zabierać!
~Nie cierpię - PSÓW 3-03-2007 11:17
Popieram kmam - Po co trzymać zwierzęta w klatkach. jak będą wykastrowane nie będą sie rozmnażać. A tylko hodowcy zwierząt, którzy zarejestrują hodowlę bada mieli to prawo.
~do kombo 3-03-2007 15:47
nie wiem czy dalej w schronisku jest ten sam weterynarz o którego mi chodzi... jeśli to nie on to przepraszam pana Tomasza za pomówienia... ale jednak faktem jest to, iż pewien czas temu jakiś weterynarz dyżurny zszywał ucho mojemu pupilowi na żywca i dopiero po interwencji innego pracownika dał zastrzyk znieczulający... a alkohol nie tylko ja od niego wyczułem.
~schronisko 3-03-2007 19:23
Ludzie pracujący w tym schronisku to jest patologia. Nic nie robią tylko tam piją.
~do emeryta 3-03-2007 19:24
obszczymur to ty jestes.
~kilka słów 3-03-2007 21:05
Byłem kiedyś w tym schronisku i mam wrażenie, że ktoś powinien przyjrzeć się jego funkcjonowaniu. Chciałem przygarnąć psa. Smród i ogólnie panujący syf był nie do wytrzymania. Wiem, że psów jest za dużo, ale nie zwalnia to pracowników z obowiązku sprzątania. Hycel by się przydał, ale w celu zabrania do psa schroniska, a nie utylizacji. Jednak bez rozbudowy placówki jest to niewykonalne. Swoją drogą bezpańskie zwierzęta moim zdaniem mają postawę asekuracyjną i nie atakują bez powodu. Co do chipów - nie bądźmy naiwni :) Niby kto to będzie kontrolował bo już na pewno nie SM ani Policja.
~do kombo 4-03-2007 13:44
Potwierdzam to co mówisz, nie wiem jak jest teraz, ale z 4-5 lat temu to był tam weterynarz, który chyba tylko psy usypiać umiał. Nic poza tym. Byłem ze swoim psem i mało mi go nie wykończył.
~jeleniogórzanka 4-03-2007 17:19
Straż miejska powinna się wziąć wreszcie za robotę.Strasznie dużo ludzi chodzi na spacery z psami(szczególnie dużymi)bez smyczy,o kagańcu już nie wspomnę.Jeśli częściej były by patrole np.na Zabobrzu(na przeciwko Lidla)szczególnie na boisku może byłoby mniej"uciekinierów".
~warianty 4-03-2007 19:06
albo hycel i konsekwencje wobec właścicieli nie przestrzegających zasad związanych z zwierzakiem/ /zbieranie odchodów itp/, albo zagrożenie pogry- zieniem,deptanie w q...,smród w klatkach schodowych i inne "przyjemnostki środowiskowe!! wielbiciel kotów
~kombo 4-03-2007 20:15
Dzięki stach że sprostowałeś,Tak zgadza się około pięć lat temu był w schronisku pewien wetereynarz który wiedzą nie grzeszył ale był bardzo krótko i to napewno na niego trafiłeś ale na szczęście był tylko do czasu zatrudnienia obecnego lekarza a to spowodu śmierci poprzedniego weterynarza dr.Mikłaszewicza, a tak wogóle to dziwie się że jeszcze ani razu w artykułach dotyczących schroniska Pan kierownik nie sprostował żadnego bzdurnego komentarza ani nie zareagował na to co ludzie piszą.
~agajg 4-03-2007 20:51
Po co te wywody: czy weterynarz był pijany czy nie! przeciez nie o to tu chodzi!Jedno jest pewne: coś z BEZPAŃSKIMI psami i kotami trzeba zrobić.A hycel wcale nie musi od razu zabijac!Ja jestem od tego daleka!Właścicieli psów trzeba kontrolować odnośnie szczepień.A swoją drogą jakie kary są przewidziane dla własciciela psa jeśli nie zaszczepi pupila na wściekliznę?Ja jesli nie zaszczepię dziecka wg kalendarza szczepień to sanepid wlepi mi grzywne w wysokości 5 tys zł.A w przypadku zwierząt czuję ,że jest zupełna "wolnaamerykanka".Co jeśli jakis pies pogryzie moje dziecko?Gdzie znajde właściciela?A jesli bedzie to bezpański pies?Jako dziecko sama pamiętam komunikaty typu"pies pogryzł dziecko...własciciel proszony jest o kontakt...w przeciwnym razie dziecku grozi seria BOLESNYCH zastrzyków". Oczywiście sprzatanie po psach czy kotach to inna sprawa.Nasze miasto nie bedzie ładne gdy będzie po prostu zaf...ane.Wałęsające się zwirzęta też cierpią:sa chore,głodne,czesto narażone na pobicia.To też nie jest dla nich dobre i humanitarne.Mnie nie obchodzi czy ktos tam sobie coś chlapnął czy nie, zreszta sama bym chyba sobie coś chlapneła gdybym tam pracowała, więc dajcie im spokój!Chcemy czystego i bezpiecznego miasta to "wyłapywacz" musi być!
~anitka 5-03-2007 7:44
Czytam i oczom nie wierze,znowu sie mówi o rozbudowie schroniska za sprawą miasta a co sie stało ze sponsorem który dawał pieniadze na schronisko? Władza go skutecznie zniechęciła?
~kombo 5-03-2007 21:04
Jeszcze na koniec dodam że sponsor był ale przedsiębiorstwo prowadzące schronisko skurecznie go zniechęciło do wydania pieniędzy na ten cel a mianowicie postawili mu warunek że to oni wykonają wszystkie roboty za jego pieniądze a nie ktoś inny taki mały monopolik,a co do bespańskich psów to informuje wszystkich że pełna odpowiedzialność za bezpańskie psy ponosi miasto i to ono jest zobowiązane za wszystkie szkody spowodowane za te zwierzaki między innym musi wypłacać odszkodowania za pogryzienia i szkody komunikacyjne w których biorą udział bezpańskie psy więc nie wiem czemu tak sie bronią przed wyłapywaniem ich i rozbudową schroniska

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kto do Senatu?

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Areszty za rozbój i kradzież

Stop marginalizacji średnich miast

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
657
Tak
14%
Nie
65%
Nie wiem
21%