MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Miasto barier

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 5 maja 2006, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Arek
Jak trudno jest pokonać bariery architektoniczne w naszym mieście wiedzą mamy z dzieckiem w wózku oraz inwalidzi, którzy także na wózkach się poruszają. Skala problemu nie jest mała, bo dotyczy kilku tysięcy mieszkańców stolicy Karkonoszy.

– Osoba niepełnosprawna nie obejrzy sztuki w teatrze, nie pokona przejścia pod torami między ulicami Wincentego Pola a 1 Maja. Nie nada listu na poczcie głównej przy Pocztowej – mówi Leszek Karbowski, prezes jeleniogórskiego oddziału Towarzystwa Walki z Kalectwem.

Jego zdaniem Jelenia Góra wciąż jest miastem barier, a ułatwień dla niepełnosprawnych i matek z dziećmi w wózkach wciąż jest za mało. Choć przyznać trzeba, że w biurze obsługi interesanta w ratuszu przestrzeń dostosowana jest dla tych osób.
– Ale nie ma możliwości łatwego dostania się na piętro. A tam przyjmuje miejski rzecznik konsumentów. Nie każdy może się łatwo dotrzeć do jego gabinetu. A przecież jest to instytucja dla wszystkich obywateli – usłyszeliśmy.

Na palcach można policzyć obiekty, które po remontach pozbawione są barier. To kino Marysieńka, poczta przy placu Ratuszowym, urząd pocztowy przy ul. Wolności. Tam w zeszłym roku zbudowano podjazd dla osób poruszających się na wózkach. Kłopot w tym, że wspomniane urzędy nie mają dyżurów i są zamknięte w większość sobót.

Udogodnieniem dla niepełnosprawnych jest też podjazd w halu dworca głównego. Nie ma jednak odpowiednich podjazdów w przejściu podziemnym na perony. Kobiety z wózkami z dziećmi muszą liczyć na własne siły lub pomoc innych pasażerów, kiedy chcą dostać się do pociągu.

Cześć barier ma wkrótce zniknąć. Ułatwieniem dla niepełnosprawnych będzie zamontowana winda w Teatrze Jeleniogórskim im. Norwida. Jak mówi jego dyrektor Bogdan Nauka, urządzenie ma być zainstalowane od strony ulicy Teatralnej. Prace zaczną się jeszcze w tym roku przy okazji modernizacji teatralnych wnętrz.
Barier architektonicznych ma także być pozbawiony cieplicki plac Piastowski. Umożliwi to trwająca przebudowa nawierzchni centralnego miejsca w uzdrowisku.

Ogłoszenia

Czytaj również

200 pieczątek w 24 godziny

Gdzie głosować w niedzielę?

Tłumy na spotkaniu z mistrzem satyry

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~KaśQua 5-05-2006 15:34
..i to jest Polska właśnie :(. Jeśli już coś zrobią (podjazdy itp) to na tzw. odpieprz się: aby było, aby nikt się nie czepiał, że podjazdu nie ma. Ja np w przypadku poczty przy ul. Różyckiego. Podjazd jest, owszem, ale tak zrobiony że osoba na wózku nie ma szans otworzyć sobie drzi (które otwierają się na zewnątrz), nie wspominając już o skręceniu wózkiem, ponieważ podjazd jest wąski. Wiele pań z wózkami z dziećmi ma problemy z wejściem.. Niniejszym "pozdrawiam" wykonawców tego i paru innych podjazdów...
~Matka 5-05-2006 15:48
Odkąd zostałam matką o wiele wyraźniej zobaczyłam ten problem. A jest on rzeczywiście wielki! Moje szczęście, że już niedługo nie będę musiała wszędzie jeździć wózkiem... Ale współczucia dla tych którzy są skazani na wózki, np. inwalidzkie.
~pacjentka 5-05-2006 15:59
Chciałabym, żeby zarządzający przychodnią DOKTOR na jakiś czas przesiedli się na wózki i spróbowali się dostać do przychodni, np. przy ulicy Grottgera. Może wtedy by coś zrozumieli...
~mała czarna 5-05-2006 16:54
Przez rok czasu zmuszona byłam jeździć na wózku inwalidzkim.Na szczęście moje połamane nogi już się zrosły i daję radę bez wózka.To co przeżyłam w tym czasie nie da się opisać w dwóch słowach.Nie mogłam dostać się do sądu, do banku, do mojej uczelni (AE), i do wielu innych instytucji, z którymi chcąc nie chcąc musiałam mieć do czynienia. Może Pan Kusiak zająłby się rozwijaniem udogodnień dla inwalidów i matek z dziećmi??
~jeleniogórzanka 5-05-2006 23:35
...pan Kusiak ma w d... to,co przydałoby się w mieście...
~zainteresowana 6-05-2006 1:03
Przychodnia "Doktor" to naprawdę jeden wielki niewypał do którego na dodatek nie można się dostać!!! Ostatnio jak poprosiłam o pomoc przy wniesieniu wózka do dziecięcej, zaproponowano mi, abym pozostawiła wózek na zewnątrz, bo jest tam zadaszenie - jak się zapytałam, czy mi nikt go nie ukradnie to pani z rejestracji powiedziała, że napewno nie... Tylko ciekawe,dlaczego ona taka pewna, skoro nikt tego nie pilnuje. a nawet gdyby ukradli mi wózek (kredyt nadal spłacam) to co ją to obchodzi...
~ja 6-05-2006 1:06
Ciekawa jestem, kto z rządzących, tak naprawdę się przejmuje, tym co przydałoby się w mieście... Oni wszyscy mają wszystko w d.........
~_JJ_ 7-05-2006 21:46
Tak na próbę pozbawic dolnych kończyn któregoś z naszych ,,wodzów,, a zaręczam że bariery zostałyby zauważone i znikały jak składki w ZUSie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Uciążliwe pogorzelisko

Ekologiczna autobomba

Ta wiedza może uratować życie

Rajd zdewastował las?

Granty na inicjatywy lokalne

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
836
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
3%