MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Męka pieszych w stolicy Karkonoszy

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 21 lipca 2006, 0:00
Autor: Daria
Fot. Daria
Jak bezpiecznie przejść na drugą stronę ulicy? Pytanie z pozoru tylko łatwe. Czynność, bowiem, trudno wykonać na ruchliwych, jeleniogórskich traktach.

Ostatnio pieszym zadanie ułatwiają świeżo wymalowane zebry. Nie brakuje jednak osób niecierpliwych, które pokonują ulice w wybranym przez siebie miejscu.
Jednym z takich traktów jest wielokrotnie wspominana ulica Wolności. I to zarówno w samym centrum, jak i na odcinku pomiędzy Jelenią Górą a Cieplicami.

W okolicach pawilonu „Plus” na niewiele zdają się zamontowane przy chodnikach barierki. Piesi skracają sobie drogę przechodząc przez jezdnię bezpośrednio z przystanku. – Wiem, że to niebezpieczne i ryzykowne, ale są chwile, kiedy nie jedzie żaden samochód. Po prostu skracam sobie drogę – mówi młoda jeleniogórzanka.

Takie postępowanie potępia policja: to łamanie przepisów. Przechodzenie w niedozwolonym miejscu lub na czerwonym świetle jest wykroczeniem drogowym zagrożonym mandatem do 100 złotych.

Jeleniogórscy piesi twierdzą jednak, że w okolicach przejść rzadko pojawiają się policyjne patrole. Częściej jest tam straż miejska. Mimo wszystko wiele osób przyznaje, że istnieje ciche przyzwolenie na przechodzenie, na przykład, na czerwonym świetle.

– Może wzorem państw zachodnich? Mam rodzinę we Francji. Tam przejście na czerwonym rzadko jest karane przez żandarmów. Jak ludzie widzą, że nic nie jedzie, to po prostu przechodzą. Czekają na zielone, jeśli jest duży ruch – mówi Dawid Lendzion. Przypomina też, że w kraju nad Loarą przed wieloma przejściami dla pieszych zamontowano spowalniacze ruchu.
– Szkoda, że w Jeleniej Górze jest ich tak mało – dodaje nasz rozmówca.

Wiele zależy od kultury kierowców. A z tą bywa różnie. Nierzadko prowadzący pojazdy suną w mieście jak bolidy i nawet wyprzedzają inne pojazdy na przejściach dla pieszych.

Coraz częstsze są jednak sytuacje, kiedy kierowcy przed zebrą zwalniają i uprzejmym gestem ręki pozwalają pieszym na bezpieczne przejście. Ale i w tych przypadkach narażają się zniecierpliwionym „kolegom” za kółkiem. Ci trąbią klaksonami i niedwuznacznym gestem pukają się w czoło.

Ogłoszenia

Czytaj również

Areszt za znęcanie się nad dziećmi

Nagrody dla nauczycieli

Zaklęcia Harmonii

Komentarze (25) Dodaj komentarz

~jur 21-07-2006 9:17
czy ktoś wreszcie do cholery naprawi te zas----ne światła na przewjściu dla pieszych przy ul. Wojska Polskiego na skrzyżowaniu przy fontannie. Tam maja być światła tzw. na rządanie ale po naciśnięciu przycisku można sobie czekać na zapalenie się światła zielonego większość olewa to czekanie i przechodzi na czerwonym nawet z małymi dziećmi. Dlaczego takie same światła na przejściu dla pieszych przy nowym cmentarzu działają bez zarzutu tam się przyciśnie przyciśki i po kilku może kilkunastu sekundach jest światełko zielone. Czyżby to przejście na Wojska Polskiego drogowcy olali czy czekają az dojdzie do jakiegoś wypadku.
~niko 21-07-2006 9:53
no właśnie!!!! niech ktoś w końcu je naprawi!!!
~Christov 21-07-2006 10:31
A teraz do pieszych - w nawiązaniu do fragmentu tekst odnoszącym się do "przyzwolenia na przechodzenie na czerownym świetle".Przepraszam za użyte słowo,ale to jakaś TOTALNA PARANOJA.Przecież samochód nie zatrzyma się w miejscu!Nawet na pasach obowiązują pewne zasady:zarówno pieszego jak i kierowcy(zachować należytą uwagę i zmniejszyć prędkość)!Przecież nagminne jest,że pieszy jak idzie tak przechodzi przez pasy,bezmyślnie uważając,że te pasy spowodują,że kierowca się w miejscu zatrzyma!A gdzie jest ten moment zatrzymania się przy krawężniku i zorientowania się,czy można przejść-głowa w lewo.prawo i jeszcze raz w lewo?Myślę,że mniej byłoby konfliktów między kierowcami a pieszymi,gdyby piesi też zaczęli uważać,nie rzucali się pod samochody(bo są na pasach) i nie przechodzili na czerwonym świetle blokując przy okazji całe skrzyżowanie.Pzdr.
~daro 21-07-2006 11:04
w pełni popieram wypowiedz Christov, w 100% zgadzam się, piesi myślą że jak już wejdą na pasy to nic im się nie stanie, albo stoją na krawężniku i czekają na chwile w której tylko mrygnie zielone i... wchodzą na jezdnie, ale gdzie rozsądek, przecież jakiś pojazd może właśnie opuszczać pasy i potrącić głupiego pieszego. klapki na oczy i na pasy.
~Patol 21-07-2006 12:39
Trzeba wchodzic na pasy a auta same sie zatrzymaja . Czasami ten sposób jest niebezpieczny na pasach koło budowlanki i salonu Renault. Jeden wariat mało mnie tam nie posłał do piekła.
~jur 21-07-2006 12:56
do Christov i daro. Jestem kierowcą z trzydziestoletnią praktyką za kółkiem bo jeżdżę zawodowo i amatorsko mam też wiele zastrzeżeń co do zachowania pieszych ale pamiętajcie na przejściu dla pieszych pieszy jest święty i to zasranym obowiązkiem kierowcy jest czekać aż pieszy opuści przejście. Kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych jest zobowiązany do szczególnego zachowania ostrożności i zwolnić. Zobaczcie jak to jest w Niemczech ja w Berlinie wjechałem na przejście gdy jeszcze pieszy nie opuścił przejścia po drugiej stronie ulicy i zostałem zatrzymany przez zielonego na motorze a ten pouczył mnie że muszę zapłacić mandat. Ja się zapytałem za co a on wówczas poinformował mnie a gdyby ten pieszy by się rozmyślił i się wrócił. Skończyło sie tylko na pouczeniu mnie i byłem szczęśliwy bo miałem zapłacić 30 euro. Tak że trzeba szanować pieszych na przejściu dla pieszych.
~Pieszy kierowca 21-07-2006 13:01
Miasto nie jest miejscem gdzie mozna urzadzac sobie wyscigi!!!! przeciez jest ograniczenie predkosci ktorego niestety nikt nie przestrzega! A co do pieszych to pieszy w momencie kiedy postawi noge na pasach ma pierwszenstwo przed pojazdem!!! ale jakos malo kto o tym pamieta! a co do "rzucania sie pod samochody" to jak pieszy ma przejsc na przejsciu bez sygnalizacji??? malo ktory kierowca sie zatrzyma i wpusci pieszego dlatego dochodzi do takich sytuacji! wiekszosci osob wydaje sie ze niemieccy kierowcy sa kulturalni bo zazwyczaj zatrzymuja sie i przepuszczaja pieszych!! Nic bardziej mylnego!! w Niemczech jest tak ze jak pieszy podejdzie do przejscia to juz ma pierwszenstwo przed samochodem!!!! w Polsce dopiero kiedy postawi noge na pasach!! Moze warto nad tym pomyslec i wprowadzic to w naszym kraju!!! Pozdro
~Emeryt 21-07-2006 14:23
Kolego "JUR"! Zagalopowałeś się twierdząc, że pieszy na przejściu jest święty. Mam nadzieję, że pieszy, który WTARGNIE na przejście i zostanie spłaszczony, to przyjdzie Ci tłumaczyć się z tej głupoty. Otóż nie znacie widzę podstawowej zasady, która mówi, że ulica jest dla aut a nie dla pieszych! Niezależnie czy chodzą po przejściach, czy fruwają. Jak słusznie zauważył "CHRISTOV" pieszemu należy ułatwić przekroczenie ulicy, ale pieszy nie ma prawa wtargnąć nawet na przejście przed nadjeżdżający samochód (nie mówiąc juz o bezmyślnych matkach wypychających swe bobasy w wózkach przed siebie na pasy... zgroza). Takie są przepisy! i dlatego w przedszkolu już dawno uczyli oglądać się sto razy zanim wejdziesz na drogę, ...no ale Ciebie wtedy chyba na lekcji nie było.? A zresztą - może jakiś policjant uciąłby tą dyskusję i raz na zawsze byłoby jasne? Zaglądają tu policjanci (po służbie)?
~JA o spowalniaczach 21-07-2006 14:47
Powinno się stosować spowalniacze wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe, ale nie takie, jak to się u nas robi najczęściej!!! U nas najprościej i najtaniej jest zamontować dziadostwo z tworzywa, które nie dość , żę zaraz sieroleci, to jeszcze drażni kierowców, bo rzuca całym autem przy przejeździe. Większosćstara siewówczas ominąć takie leżące coś i niekiedy dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. W innym miastach/państwach spotkałem się z dużo lepszym rozwiązaniem: znacznych rozmiarów wysepka, najczęśćiej asfaltowa, b. dobrze oznakowana, po której nie da sie przejechać szybko, bo to (z racji rozmiarów) jest niemal pewne z k0ompletnym rozwaleniem auta. Do tego nierzuca to to całym autem (dyżo łagodniej się przejeżdża, tyle że przy niewielkiej prędkości) i nie trzeba się zatrymywać). TE nasze nie dość, że podrzucają auta, to jeszcze na upartego można je ze znaczną prędkośćią pokonać, pewnie uszkadzając przy tym nadwozie, ale się da.
~Christov 21-07-2006 15:12
Do Jur.Owszem,ale Ty w sam raz opisujesz zakończenie przejścia przez pasy dla pieszego,a ja nawiązywałem do początkowej fazy tego manewru.W Niemczech pieszy ma obowiązek stanąć przy krawędzi(chodnika)...i tym oto sposobem sygnalizuje kierowcy,że ma zamiar przejść.U nas tego nie uświadczysz.Inna sprawa,że tam masz po terenach zabudowanych 50,na osiedlach 30 a w wydzielonych ZONACH terenów osiedlowych nawet 20 i wszyscy tego przestrzegają.Ale mają też i tzw.główne ulice(szkielety komunikacyjne)z dopuszczoną prędkością 70 i ograniczoną liczbą przejść!I jakoś się to im kręci...;-)Pzdr.
~jur 21-07-2006 15:59
do emeryta i christov ja mówię o pieszym znajdującym się już na przejściu tzn na pasach a wtargnięcie pieszego na jezdnie to całkiem osobny temat to jest tak samo jak z tymi kierowcami MZK którzy nie patrząc czy ktoś jedzie właczaja sie do jazdy z zatoki przystankowej
~obserwator_1 21-07-2006 17:53
Tylko Niemcy lub inni zagraniczni goście zwalniają by umożliwić przejscie ludziom!! uczmy się od nich kultury!!
~ktoś z drugiej strony 21-07-2006 20:04
ludzie, co Wy byście zrobili jak byście mieszkali w dużym mieście? macie u siebie 3 ulice na krzyż, 10 samochodów do kupy i biadolicie, typowe kompeksy małomiasteczkowe
~A J 21-07-2006 23:04
Do JUR:Ciekawa jestem czy gdybyś był kierowcom MZK i musiał zdążyć na czas przyjechać na dany przystanek to też byłbyś taki mądry mając po lewej WPYCHAJĄCYCH się kierowców samochodów prywatnych, których nie obowiązuje rozkład jazdy i pasażerowie im nie psioczą, że przyjechał SPÓŹNIONY a oni do pracy nie zdążą, Co TY na to mądralo??Sama nie jestem kierowcą, ale bywam pasażerką autobusu.
~Pieszy kierowca 22-07-2006 0:07
Do "ktoś z drugiej strony" Prosze odezwala się światowa osoba!!Ja obecnie studiuje od 3 lat we Wrocławiu ( zajebiste miasto) i jakoś nie podoba mi się stanie w korkach ( czy to autem czy komunikacją miejską) nigdy się nie wie czy dojedzie się na czas w dane miejsce, do tego dochodzą ciągłe remonty i prace przeprowadzane przez ekipy remontowe! Przejście przez pasy na przejściu bez sygnalizacji graniczy z cudem albo z utratą zdrowia!!! i to ma być takie fajne ?? wole nasze "małe" miasto i nasze "kompleksy" niż problemy komunikacyjne wielkiego miasta :P
~jeleniogórzanin 22-07-2006 8:54
do AJ z taka osoba jak ty to szkoda nawet dyskutować skoro jak widze nie masz pojęcia ani o przepisach ruchu drogowego ani też o prowadze niu samochodu
~żaba 22-07-2006 8:59
ten ktos z drugiej strony jest chyba ciut walniety :-)))
~ejzi 22-07-2006 9:55
Do Żaby. Oj chyba nie tlko ciut :-)))
~AJ 22-07-2006 10:22
Do jeleniogórzanina:Jeżeli jesteś takim DOBRYM kierowcą to może znasz art.18 z KODEKSU DROGOWEGO, w którym jest mowa na temat włączania się autobusu do ruchu drogowego i co Ciebie OBOWIĄZUJE?!!A może należysz do kierowców, którzy uważają,że tylko ONI mają pierwszeństwo na drodze???Pozdrawiam.
~jeleniogórzanin 22-07-2006 17:18
Baranku AJ to dokładnie przeczytaj sobie ten artykuł i komentarze do niego i wtedy zabieraj głos a jak nie to zamknij się na ten temat.
~jeleniogórzanin 22-07-2006 17:22
Art. 18. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. AJ poczytaj sobie a w szczególności pkt.2 i dopiero krzycz o sprawie na której się nie znasz
~D.E. AE.50 22-07-2006 21:43
Czasami jak jade Wojska Polskiego mam wrażenie, że przechodnie czają sie tylko żeby wyskoczyć mi przed maskę. Tych którzy z niecierpliwościa czekają przed przejściem dla pieszych moge zrozumieć. Ale nie raz miałem chęć przejechania ludzia, który olał najbliższe przejście i ominowszy barierke/żywopłot pcha sie pod koła. A jeżeli taki ktoś chce zakończyć swój marny żywot to niech robi to w domowym zaciszu a nie naraża na stres niewinnych kierowców :P
~AJ 23-07-2006 11:05
według "jeleniogórzanina" kierowca samochodu nie musi ustępować pierwszeństwa wyjeżdżającemu z zatoki autobusowi bo tak jest napisane w pkt. 2!!! tylko dlaczego prawodawca nie umieścił tego odwrotnie? Poczytaj dokładnie komentarz do tego artykułu, a z twojego zdania wynika, że jesteś z tych kierowców, którzy uważają że autobusy nie powinny istnieć, bo przeszkadzają W SPOKOJNEJ(?)JEŻDZIE, a kogo nie stać na samochód TO Z BUTA!!! Uprzejmie Cię informuję, że jeżdżę już przeszło 30 lat i autobus ma u mnie zawsze pierwszeństwo bo Ja jadę sama a on wiezie dużo ludzi i ma rozkład jazdy, którego musi przestrzegać!!!!!
~do AJ 24-07-2006 13:22
patrz na przepisy a nie rób wywodów jak ty jeździsz
~AJ 24-07-2006 15:43
"patrz na przepisy a nie rób wywodów jak ty jeździsz" nie masz odwagi się podpisać, napewno jesteś jednym z tych KIEROWCÓW co to pzrepisy CZYTAJĄ OD ŚRODKA i interpretują pod SIEBIE!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sprawdzian w górach

Wybory: Zwycięstwo PiS

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Finał z przytupem

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
209
Tak
54%
Nie
38%
Nie wiem
8%