MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Manewry ratownicze z niepełnosprawnymi

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 21 października 2016, 11:44
Aktualizacja: Sobota, 22 października 2016, 8:34
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Jelenia Góra, Karpacz i Borowice goszczą w dniach 19–21 października 38 ekip ratownictwa medycznego z Dolnego Śląska, a także innych rejonów Polski. Drugiego dnia XXII Manewrów Ratownictwa Medycznego uczestnicy napotkali na zdarzenia z udziałem osób niepełnosprawnych.

Manewry w naszym regionie odbywają się dwa razy w roku, biorą w nich udział głównie zespoły z województwa dolnośląskiego, ale są też ekipy z łódzkiego, śląskiego czy wielkopolskiego. Są to ratownicy z Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarniczej, Szkoła Aspirantów z Poznania, Szkoła Główna Służby Pożarniczej oraz ratownicy medyczni czy Służba Więzienna. - Robimy to, aby doskonalić umiejętność udzielania pomocy poszkodowanym, za każdym razem wprowadzamy nowinki, tym razem są to osoby głuchonieme – powiedział Andrzej Ciosk, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze. Zadanie, które odbywało się przed budynkiem Ratusza oraz wewnątrz, było nie lada wyzwaniem dla ratowników, którzy musieli dowiedzieć się, co stało się osobom poszkodowanym oraz je uspokoić i wyjaśnić jakie działania podejmują.

Niezwykle ważne było też zadanie związane z udzielaniem pomocy osobom sparaliżowanym lub bez kończyn. Te działania odbywały się w Pasażu Grodzkim, gdzie uczestnicy mieli do czynienia z wypadkiem w windzie i na ruchomych schodach. - Jest to tak upozorowane, że widok jest dość dramatyczny. To cenne doświadczenie – mówił Andrzej Ciosk. W rolę poszkodowanych wcielili się m.in. Lucyna Kornobys, Sławomir Wilczyński oraz Danuta Bujok. - W 2011 roku miałem wypadek - w trakcie dojazdu do zdarzenia miałem czołowe zderzenie z tirem – wyznał były strażak Sławomir Wilczyński, który przyznał, że w porównaniu do poprzedniej edycji manewrów, widzi olbrzymi postęp w działaniach służb.

- W czasie zakupów rampa spadła mi na nogę i ucięło mi podudzie – opisała scenę, którą odgrywała Danuta Bujok. - To realistyczna scenka, gdzie każdy ma możliwość dotknąć kikuta, wstrzymać krew. Ratownicy są bardzo dobrze przygotowani. Są też osoby zszokowane, bo przyjeżdżając tu na akcję nie byli świadomi, że będą mieli do czynienia z amputacją – przyznała Danuta Bujok, która na co dzień trenuje m.in. siatkówkę na siedząco.

Z kolei Lucyna Kornobys oczekiwała na pomoc po upadku z wózka na ruchomych schodach. - Chodzi też o to, żeby ratownicy przyswoili sobie sytuacje, z jakimi mogą się spotkać. Czasami pewnych rzeczy nie czujemy, nie wiemy co się dzieje – może nam się wydawać, że jest wszystko dobrze, bardzo często chcemy tylko usiąść na wózek, a oni muszą trzymać się wyuczonych zasad: położyć na deskę, przypiąć, sprawdzić wszystkie odruchy, czy kości nie są połamane – powiedziała srebrna medalistka Igrzysk Paraolimpijskich w Rio de Janeiro, pracująca w Urzędzie Miasta w Jeleniej Górze. - Próbuję też przekazać, co może się dziać z osobą niepełnosprawną. Jak się denerwujemy, często łapie nas spastyka. To może być też padaczka czy uraz wewnętrzny, więc muszą nad tym zapanować – dodała Lucyna Kornobys.

XXII Manewry Ratownictwa Medycznego pod hasłem „Miasto” ostatniego dnia będą kontynuowane w Borowicach, gdzie dojdzie do sytuacji, w której będzie wielu poszkodowanych jednocześnie, a ratownicy będą mieli za zadanie zdiagnozowanie, kto potrzebuje natychmiastowej pomocy, a kto w dalszej kolejności.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

Kontakty w BWA

Na stadionie już jasno

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~gluś 21-10-2016 14:00
fantastyczna inicjatywa :) co najważniejsze przeprowadzona przez profesjonalistów a nie w ramach kolejnego "innowacyjnego" projektu za ciężkie setki tysięcy złotych
~szok 21-10-2016 17:35
brawo brawo dla ludzi racjolnie myślących - wiele istnień ludzkich można uratować dzięki takim interdyscyplinarnym zajęciom. Gwizdy dla sanepidu blokującego działania inicjatorskie, by takie szkolenie odbyli pracownicy - nie uwierzylibyście co zrobiła stara nowa - też za darmo przy zainteresowaniu pracowników ...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Łoś w Karkonoszach

Nie bądźmy obojętni

Wypadek przy baniakach  

Harcersko i patriotycznie

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
784
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%