MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 26 września
im. Łucji, Justyny

Majowe prawdziwki

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 30 maja 2007, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Jelonka.com
Pierwsze grzyby w podjeleniogórskich lasach.

15 złotych za koszyczek borowików trzeba było zapłacić we wtorek na miejskim targowisku „Flora”. To pierwsze owoce runa leśnego zebrane w tym roku przez grzybiarzy.

Jak mówią znawcy pobliskich lasów, borowiki o tej porze roku zbierane są niezbyt często, ale ich występowanie wiosną nie jest niczym szczególnym. – Dziwi tylko fakt, że było bardzo sucho. Wystarczyło trochę deszczu, a grzybnia zaczęła owocować – podkreśla jeden ze zbieraczy runa leśnego.

Pierwsza jaskółka nie czyni wiosny i grzybiarze nie są przekonani, że majowe prawdziwki to zapowiedź udanego sezonu na zbiór. – Zeszły rok był pod tym względem rekordowy – wspominają. Zarówno prawdziwków jak i podgrzybków oraz koźlarzy było wyjątkowo dużo i utrzymywały się w lasach aż do pierwszych, listopadowych opadów śniegu. Jak będzie w tym sezonie, nie wiadomo.

Zbieranie grzybów, jagód i innych owoców runa leśnego to dodatkowy zastrzyk finansowy najczęściej dla bezrobotnych, którzy w ten sposób usiłują zarobić parę groszy. Trudno jednak na zbieractwie zbić kokosy. – Przy dobrym sezonie wyciągam nawet 500 złotych za miesiąc po odliczeniu kosztów dojazdu do lasu – mówi Jerzy Jasielski, jeden z grzybiarzy i jagodziarzy.

Strażnicy Karkonoskiego Parku Narodowego, dokąd często zapędzają się grzybiarze, przypominają, że zbiór runa leśnego z terenów KPN jest zakazany. Dotyczy to zarówno grzybów jak i jagód.
Amatorzy borowików mają jednak swoje „mety”, których zdradzić nie chcą. – Bywa, że uzbieram koszyczek prawdziwków w lasach na szlaku do Perły Zachodu – zdradza pan Jerzy. Sporo szlachetnych grzybów rośnie także w lasach za Zabobrzem III w pobliżu Dziwiszowa.

<b> Koniec sezonu na ślimaki </b>
Jerzy Jasielski zarobił &#8222;trochę grosza&#8221; na sprzedaży w punkcie skupu ślimaków winniczków. Jednak pora, kiedy są one przyjmowane, zanim jako smakołyk trafią na francuskie stoły, już się kończy. Tymczasem brzegi Bobru w pobliżu Jeleniej Góry oraz okolice Lwówka Śląskiego to prawdziwe &#8222;winniczkowe&#8221; zagłębie w dawnym województwie jeleniogórskim.

Ogłoszenia

Czytaj również

Identyfikacja wizualna

Orle pamięta o Ryszardzie Semczuku

Skarpeta z metamfetaminą

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~hihihi 6-05-2014 8:10
Czy Pan Jasielski ma kartę wędkarską? Jeżeli takowej nie posiada , a zbiera winniczki, to jest kłusownikiem, bo jak wiadomo w Unii Jewropejskiej twierdzą, że ślimak to ryba.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Niebezpiecznie na Krośnieńskiej

Senator zachęca do głosowania na maszty

Przedszkole ma się dobrze

Powstaje rondo w Mysłakowicach

Porządki na cmentarzu

Sonda

Wiemy, jak ważna jest ochrona środowiska, ale czy dbamy o to na co dzień?

Oddanych
głosów
909
Tak
24%
Nie
72%
Nie wiem
4%