MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 24 września
im. Gerarda, Teodora

Maciej Rzeźnik ocenia swój udział w 39 Rajdzie Świdnickim Krause

Wiadomości: Rajd Świdnicki Krause
Czwartek, 14 kwietnia 2011, 12:21
Aktualizacja: 12:23
Autor: Sven
Fot. Kuba Kaczyński
39 Rajd Świdnicki Krause został przerwany po śmiertelnym wypadku Sylwestra Olszewskiego. Życie toczy się dalej, a załogi już myślą o kolejnych rajdach. Ponadto trwa konkurs dla kibiców. Poniżej kilka refleksji Macieja Rzeźnika na temat jego udziału w świdnickiej imprezie.

Tak nagle i bardzo smutno zakończył się ten rajd. Bardzo nam przykro i chcielibyśmy złożyć szczere kondolencje rodzinie i bliskim Sylwestra Olszewskiego. Organizator podjął słuszną decyzję przerywając zawody po otrzymaniu tej tragicznej wiadomości.

39 Rajd Świdnicki Krause zaczął się dla nas bardzo udanie. Jeszcze przed Rajdem zaliczyliśmy dobre testy. Samochód był dobrze przygotowany, a my z Przemkiem dobrze zmotywowani do walki. Wiedzieliśmy, że to długa i trudna impreza i trzeba proporcjonalnie rozłożyć siły swoje i samochodu, a najmniejszy błąd może być niemożliwy do naprawienia. Nie zapominaliśmy także o kibicach i wszędzie, gdzie tylko mogliśmy wprowadzaliśmy Skodę w poślizgi tak, aby dać kibicom maksymalnie dużo radości. Wiem, że tracimy na tym czas, ale w wielu miejscach nie byłbym sobą, gdybym nie pojechał szeroko i widowiskowo.

Najważniejsze, że od początku rajdu nie popełnialiśmy błędów. Nasza jazda była szybka, choć nadal z rezerwą, a straty do czołówki, w porównaniu do Rajdu Elmot z zeszłego roku, mniejsze. Widzimy progres. Naprawdę odczuwamy, że różnice się zmniejszają i jedziemy zgodnie z założeniami zespołu zdobywając cenne doświadczenie.

Niestety po drugiej pętli pierwszego dnia coś niedobrego zaczęło się dziać ze sprzęgłem. Na Kamionkach jechaliśmy już dużo wolniej, a na serwisie musieliśmy wymieni tę część. Niestety wymian sprzęgła trwała dłużej i załapaliśmy spóźnienie, które przy tak małych różnicach oznaczała spory spadek w klasyfikacji. Później otrzymaliśmy kolejną karę za przekroczenie prędkości w Parku Serwisowym i nasza pozycja była już bardzo trudna. Nie pomagało to także w lepszej koncentracji, ale walczyliśmy dalej. Niedziela przyniosła niedobre wieści i przedwczesne zakończenie rajdu. Z tego wszystkiego nasi mechanicy wyprowadzili samochód szybciej z parku zamkniętego i dlatego nie ma nas w końcowych wynikach. W tej sytuacji nie jest to jednak dla nas najważniejsze. Cieszy progres, który odnotowujemy i myślę, że już niebawem kibice zobaczą go w wynikach osiąganych przeze mnie i Przemka.

Prosimy o doping i nie zapominajcie o naszym konkursie. Do końca kwietnia czekamy na najlepsze ujęcia fotograficzne i wideo (wysyłajcie je na kontakt@maciekrzeznik.pl).

Do wygrania cenne nagrody ufundowane przez Millers Ols – wyznaje Maciej Rzeźnik.

Ogłoszenia

Czytaj również

Jeleniogórzanie wśród najlepszych

Powstaje rondo w Mysłakowicach

"Skarb" Solidarności ukryty w Komarnie zostanie wydobyty

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~T.S. 15-04-2011 7:44
Oj tak!!! Pan Maciek pokonuje OS-y naprawdę widowiskowo!!! Maciek, oraz Lukasz Habaj (niestety nieobecny na Swidnickim) to Ci młodzi zawodnicy których styl jazdy podoba mi się bardzo!!! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dwie dziewczyny pobiły i skopały, a następnie okradły piętnastolatkę  

Poznaliśmy mistrzów Jeleniej Góry

Sankami w memoriale Warzyboka

Do miejskiego autobusu tylko ze złożoną hulajnogą

Komentarze po decyzji radnych ws. muzeów

Sonda

Wiemy, jak ważna jest ochrona środowiska, ale czy dbamy o to na co dzień?

Oddanych
głosów
858
Tak
24%
Nie
72%
Nie wiem
4%