MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Łyse opony to śmierć

Wiadomości: Region
Sobota, 16 grudnia 2017, 7:42
Autor: Kamila Krawiecka–Bryl
Fot. Kamila Krawiecka–Bryl
Akcja organizowana przez policję oraz Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego ma uświadomić kierowcom, jak ważny dla bezpieczeństwa jazdy jest stan bieżnika, a także jakie zagrożenia wynikają z poruszania się pojazdami niesprawnymi technicznie.

W związku z powyższym podczas kontroli pojazdów policjanci szczególną uwagę przywiązują do stanu ich zużycia oraz stanu technicznego. Co mówią przepisy? - Opony powinny posiadać głębokość rzeźby bieżnika nie mniejszą, niż 1,6 mm we wgłębieniu ogumienia. Należy pamiętać, że zbliżenie się do tej granicy to już ostatni dzwonek i taka opona nie jest już w stanie zagwarantować nam bezpieczeństwa – mówi st. sierż. Maria Brzozowska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Jeleniej Górze.

Robert Tarsa, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze dodaje: - 1,6 mm to jest minimalna wysokość bieżnika natomiast wielu fachowców wskazuje na to aby opony użytkowane zimą miały co najmniej 4 mm.

- Mimo tego że zdecydowana większość kierowców opony już wymieniła, do ideału jest jeszcze daleko. Kierowcy często, aby oszczędzić pieniądze, nie zwracają uwagi na ich stan techniczny – podkreśla Grzegorz Dyśko z firmy Perfekt.

Co grozi za jazdę na łysych oponach? Policja odbiera dowód rejestracyjny i ewentualnie zakazuje dalszej jazdy na skutek "stwarzania zagrożenia w ruchu drogowym". Aby ponownie móc jeździć po drogach publicznych musimy wymienić opony i udać się do stacji diagnostycznej. Po uzyskaniu odpowiedniego zaświadczenia możemy dopiero udać się do urzędu komunikacji po nasz dowód rejestracyjny. Problemy mogą nas też czekać w razie wypadku. Policja, albo biegli mogą stwierdzić, że stan techniczny naszego pojazdu przyczynił się do zdarzenia, w którym braliśmy udział.

Akcja „Łyse opony to śmierć” na jeleniogórskich drogach będzie prowadzona przez najbliższe dni.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studenci dzieciom

Sudecka zablokowana (aktualizacja)

Ruszyli na pomoc uwięzionej krowie

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~misiek555 16-12-2017 8:30
Nie tylko łyse , ale także stare zimówki , które po kilku latach tracą zupełnie właściwości i przyczepność na zmrożonym podłożu. Ale ludzie jeżdżą na "10 letnich idealnych" oponach bo jeszcze mają bieżnik
~asdfghjk 16-12-2017 13:28
do: ~misiek555 (8:30)
Kup opony osobą których nie stać na zmianę opon a nie gryzmolisz porady grosza nie warte.
~do durnia powyżej 16-12-2017 15:40
do: ~asdfghjk (13:28)
Skoro nie stać kogoś na wymianę opon, to jak go może stać na sprawne auto????????? Tylko idiota kupuje rzęcha. Jak nie stać Cię na opony lub wymianę, to masz do dyspozycji nogi, rower, komunikację miejską.
~ 16-12-2017 15:41
do: ~asdfghjk (13:28)
osobom
~ja 16-12-2017 16:08
do: ~do durnia powyżej (15:40)
w punkt! Jak to mawiał mój śp. Dziadek: 'skoro cię stać na konia, to musi cie być też stać na bat'.
~A 16-12-2017 8:46
A pisali, że smog jest śmiertelny, teraz że łyse opony.
~ 16-12-2017 10:42
Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową! ;)
~ 16-12-2017 11:21
Lysy dresiarz tez
~smutna statystyka 16-12-2017 12:30
Gdzie jeżdżą najstarsze samochody w Europie?Otóż nie na Ukrainie czy w Mołdawii-ten kraj nazywa się Polska ,średnia wieku samochodów wynosi 17 lat!!!
~ 16-12-2017 14:39
do: ~smutna statystyka (12:30)
ważny jest stan i ile ma na liczniku a nie lat. 25 letnie zadbane auto może być bezpieczniejsze niż 3 letnie zaniedbane.
~Automacz 16-12-2017 15:30
do: ~ (14:39)
Zgadzam się bez zastrzeżeń. Jeżdżę od 45 lat i tylko raz miałem nowy samochód(pierwszy Maluch).A mam już 9-te auto. Najmłodsze jakie kupiłem miało 2 lata, najstarsze15. Wszystkie zakupy były poprzedzone oceną przeprowadzoną w zaprzyjaźnionym warsztacie i szacunkowym kosztorysem niezbędnych prac przy nim.Z założeniem, że ma być 100% sprawny i wszystko co mu fabryka dała JEST SPRAWNE. ŻADNE Z MOICH AUT mnie nie zawiodło w czasie jazdy. Kilka z nich do dziś jeździ w innych rękach, a ja żadnego z nich NIE ZŁOMOWAŁEM, bo sprzedawałem w stanie, który spokojnie przechodził badania. W tej chwili już czwarty rok jeżdżę autem które w chwili zakupu miało 14 lat, było sprowadzone z Holandii. Było w doskonałym stanie, a sprzedano je, bo właściciel w spadku dostał prawie nowe auto. Zanim je uruchomiłem, wymieniłem kosztem ok 5.000 złotych wszystko, co mogło się zużyć jak sprzęgło, rozrząd, hamulce, wydech, amortyzatory (wszystkie) i inne drobiazgi. Dodatkowo (za 1000) wymieniłem część tylnych nadkoli, gdzie pojawiły się pęcherzyki z rdzą. Razem z kosztem auta zrobiło to 11.000. Auto które nowe kosztuje około 110.000, miałem za 10% ceny. W stanie niewiele różniącym się od nowego. Wygląd extra.Silnik jako że był i jest dobrze eksploatowany - miał 170.000 (sprawdzone), teraz ma 250.000 i chodzi cycuś.Na przeglądy wjeżdżam z marszu i trwają one kilka minut. Dbając o auto można mieć je tanio i pewne.I szlag mnie trafia, jak debile chcą z definicji zmusić złomować samochody starsze jak 15 lat (takie padły propozycje).W Polsce jak zawsze decyduje idiota, a nie rozum i sens.
~smutna statystyka 16-12-2017 15:50
do: ~ (14:39)
Bredzisz,stary grat to stary grat choćby miał 1000km na liczniku,pamietaj że z wiekiem stal rdzewieje a metale kolorowe się utleniają co przekłada się na poważne osłabienie części i wytrzymałości auta w przypadku zderzenia.
~ 16-12-2017 16:47
do: ~smutna statystyka (15:50)
łatwo stwierdzić czy element jest zardzewiały i w jakim stopniu. Jeśli jest to sie go wymienia. Niektórych elementów podwozia nie można wymienić ale stopień ich degradacji zależy od wielu czynników np. sposobu zabezpieczenia, wykonania i użytkowania auta. Ale oczywiście jak ktoś sie nie zna to lepiej niech nie kombinuje tylko słucha marketoida w salonie, który co 3 lata wciśnie mu nowe auto.
~A 16-12-2017 19:31
do: ~smutna statystyka (15:50)
Stare samochody zostały wykonane z lepszych materiałów, niż te nowe. Nowe same się rozsypią po 5 latach. A stare, 25-letnie auta np. Audi A6 C4 mają po 500tys.km i są w świetnej kondycji. A nowe dziady z plastiku jeżdżą na kasecie!!
~A 16-12-2017 19:33
do: ~A (19:31)
P.s. na lawecie miało być oczywiście
~ 16-12-2017 21:51
do: ~A (19:31)
Mercedes podobno pod koniec lat 70 produkował silniki, które przekraczały milion w dobrym stanie. Teraz jak silnik ma natrzaskane 300 tys już trzeba uważać i jeździć z głową. A jak ktoś jest frajerem to niestety zdany jest na pastwe naciągaczy w salonach.
~ 17-12-2017 13:30
do: ~A (19:31)
Tak sobie to tłumacz,stare baby też pewnie wolisz od młodych.Samochód 15 letni to samochód zacofany o dwie dekady technologicznie i pod względem bezpieczeństwa
~ 17-12-2017 16:20
do: ~ (13:30)
nie "tłumacze sobie" tylko opieram się na faktach. Czego nie miały 15 letnie auta a co czyni bezpieczniejszymi obecne?
~bKA 16-12-2017 12:52
Opona z dobrym bieżnikiem nie zastąpi rozumu za kierownicą. To też sprawdzajcie.
~Ob. Serwator 16-12-2017 15:11
Dla uwiarygodnienia akcji, patrole sprawdzające powinny składać się tylko z łysych milicjantów.
~Mzk 16-12-2017 17:34
A czemu nie piszą ze parę dni temu zabrali 8 dowodów rejestracyjnych autobusów mzk za stan techniczny. Akcja była związana z zapaleniem się autobusu jakiś czas temu.!!!!!
~Misioberek 17-12-2017 22:18
Czy łyse opony to śmierć, no bez JAJ. Za komuny jeździło się przez cały rok na jednych oponach, było o wiele więcej śniegu i kto chciał to dawał radę na drodze. Więc tytuł to lekka przesada, nawet na nowych zimówkach można wpaść do rowu jak się będzie za szybko jechało.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Pożar samochodu dostawczego

Strażacy pomagali pogotowiu

Głosy za strajkiem?

Świadkowie zabrali kluczyki pijanemu kierowcy

Znów alarm bombowy

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
613
Tak
62%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
23%
Nie ma zdania
1%