MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Łukasz Włoch kończy zmagania na Litwie

Wiadomości: Litwa
Środa, 1 października 2014, 23:06
Aktualizacja: Piątek, 3 października 2014, 1:36
Autor: MDvR
Fot. użyczone
Daniel Żarna i Łukasz Włoch otrzymali piąty numer startowy w Rally Classic Druskininkai, końcowej rundzie mistrzostw Litwy (3–4 października). Olsztyńsko–jeleniogórska załoga prowadzi w klasie 2 z 26–punktową przewagą nad Algirdasem Kazlauskasem i Gediminasem Ramonasem, a w generalce 4WD zajmuje czwarte miejsce – za Ramltnasem Capkauskasem, Vytautasem Lvedasem i Giedriusem Notkusem.

Rajd bazujący w Druskienikach, uzdrowisku nad brzegiem Niemna, zostanie rozegrany w piątek i sobotę na 10 oesach o łącznej długości 149 km. Rally Classic stanowi również czwartą rundę mistrzostw Bałtyku. Przyjęto 50 zgłoszeń - z Litwy, Polski, Łotwy, Białorusi i Rosji. Przed Żarną widnieją na liście Capkauskas, Lvedas i Notkus w Lancerach oraz Benediktas Vanagas w Imprezie S7 WRC.

- Niestety na rajdzie Kowieńskiej Jesieni mieliśmy awarię silnika. Podobnie jak zajmujący 3. miejsce w generalce Noktus. Niestety nie zbliżyliśmy się do niego punktami więc tu mamy czysto teoretyczne szanse na podium. Skupimy się na utrzymaniu pierwszego miejsca w grupie N na koniec sezonu w mistrzostwach Litwy. To jest nasz cel, jedziemy z lekką presją ponieważ tydzień później mamy zamiar wystartować w niemieckim rajdzie Lausitz, który rozgrywany jest 100km od Jeleniej Góry i zawsze przyjeżdża tam mnóstwo kibiców z mojego miasta. Przed rajdem w Druskiennikach nie będziemy mieć testów ponieważ dopiero dziś mechanicy stroją elektronikę w Poznaniu. 2 tygodnie to bardzo mało czasu na zbudowanie porządnego silnika do sportu. Oni tak samo walczą jak my, poświęcają wiele energii i zarywają noce, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik - mówi Łukasz Włoch.

Jelonka.com: Łukasz w poprzedni weekend startowałeś w Rajdzie Nadwiślańskim, który był rundą Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Był to rajd asfaltowy teraz szuter. Czy dla Ciebie jako pilota jest jakaś różnica w dyktowaniu?

- Tak, jechałem tam z Mariuszem Zapałą. W subaru zajęliśmy 7. miejsce. Miło wspominam te zawody, startowało tam jeszcze dwóch bardzo dobrych jeleniogórskich pilotów. Po latach wrócił Maciej Maciejewski, pilotował Wiesława Steca i Adam Jaros, który prowadził Oskara Lubieńskiego. Jeżeli chodzi o przygotowania to dla mnie jest to bez znaczenia. Inna jest technika jazdy i na inne elementy trasy trzeba zwrócić większą uwagę. Jeżeli chodzi o samo dyktowanie to nie ma specjalnych różnic. Trzeba tak samo zachować koncentracje, aby podawać kierowcy informacje w odpowiednim momencie i z odpowiednią intonacją. Każde zawahanie w głosie lub spóźnienie informacji może skończyć się poza drogą lub sporą stratą czasową.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wracają cietrzewie

Sześć medali w Wieliczce!

Integracyjna rywalizacja

Wybory: Zwycięstwo PiS

Seniorzy świętowali

Spór o edukację seksualną

Victoria, Julia, Jagoda i Wiktoria w finałach MP!

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
291
Tak
55%
Nie
36%
Nie wiem
8%