MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Lotnik rozjechany przez świętoszowski czołg

Wiadomości: Jeżów Sudecki
Poniedziałek, 20 października 2008, 15:23
Aktualizacja: Wtorek, 21 października 2008, 16:47
Autor: Mateusz Banaszak
Fot. Benny
Lotnik Jeżów Sudecki, w meczu XII kolejki Ligi Okręgowej został wręcz zdeklasowani przez lidera – Twardego Świętoszów. Podopieczni Marka Herzberga na własnym stadionie przegrali z silnym rywalem 1:6

Przed stadionem wojskowe samochody. Losy meczu śledzone przez żołnierzy. Wszystko jasne, do Jeżowa przyjechał lider – wojskowa drużyna Twardego Świętoszów. Smak prawdziwej wojny czuć było na kilometr, lecz niestety lotnicy nie sprostali wyzwaniu, przegrywając wysoko.

Tylko w pierwszej połowie mogliśmy oglądać zaciętą walkę, gdzie jeżowianie nie odpuszczali i grali jak równy z równym.
I mimo straconej bramki w 25 minucie, to piłkarze jeżowskiego Lotnika mieli inicjatywę lecz nie potrafili jej wykorzystać. Do przerwy wynik 0:1, ale Lotnik swoją grą sprawiał wrażenie, że jest w stanie wywalczyć bardzo dobry wynik w spotkaniu z liderem

Były to tylko pozory, ponieważ po zmianie stron Lotnik nie przypominał już drużyny z pierwszej części gry, zawodziła szczegónie w obrona, która dając znać o swojej słabej dyspozycji, dała sygnał Twardemu do ataku.

Od rozpoczęcia drugiej połowy, świętoszowski czołg z minuty na minutę co raz bardziej się rozpędzał, miażdząc rywali szybkimi, pomysłowymi atakami, które stanowiły poważne zagrożenie pod bramką golkipera Lotnika.

Na efekty pracy żelaznej maszyny do zdobywania bramek, długo nie trzeba było czekać, ponieważ już w 55 minucie do bramki Lotnika trafił Łukasz Antosiewicz i zrobiło się już 2:0 dla gości. Kolejne minuty to już całkowita klęska Lotnika. Łukasz Rudyk w 58 i 70 Bałut w 60, i 82 minucie całkowicie pogrążyli piłkarzy Lotnika, strzelając gospodarzom kolejne cztery bramki. .

Lotnicy w ciągu drugiej połowy ustępowali rywalom w niemal każdym elemencie gry, dając zepchnąć się do głębokiej defensywy, w której nie radzili sobie najlepiej. Porażka Lotnika mogłabyć wyższa, ale szczęście i bramka honorowa strzelona w 78 minucie przez Mateusza Kraińskiego zmniejszyła rozmiary porażki.

Lotnik Jeżów Sudecki – Twardy Świętoszów 1:6 (0:1)

Bramki:Bałut 25’, 60’ i 82’ min, Rudyk 58’ i 70’, Antosiewicz 55’ , Kraiński 78 min.

Lotnik: Ruszczyk (Kustosz), Hamowski, Zwierzyński, Winiarski, Gołąb (Kaczmarski), Turczyk, Cherniy, Grabski (Gałuszka), Bojanowski, Zieliński (Kowiel), Kraiński.

Twardy: Cisowski, Makoś, Wołyński, Bareła, J. Szkarapat, Kubik (Adamowicz), Chlabicz (D. Szkarapat), Rychter, Antosiewicz (Wuzberg), Rudyk, Bałut.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tu też świętowali

Wypadek przy baniakach  

Derby dla Karkonoszy

Komentarze (4) Dodaj komentarz

piipi 20-10-2008 18:11
..~Dlaczego Swietoszow nazywa siie twardy ?.
~Kibic 20-10-2008 18:28
bo nie mietki:P
~tyskie 20-10-2008 22:33
~ktos 21-10-2008 14:12
Bo jezdza na czolgu co sie zwie : twardy

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Będzie kręcone!

Jubileusze małżeńskie

Terma Liga już po raz piąty!



Stoi kolej na Kopę

Radni KO przeciw kupcom?

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
842
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%