MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Lokalne media w ogniu pytań

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 19 marca 2009, 21:51
Aktualizacja: Sobota, 21 marca 2009, 7:56
Autor: Ania/rylit
Fot. rylit
Ciekawy przebieg miało dzisiejsze Obserwatorium Karkonoskie z udziałem redaktorów dwóch tygodników lokalnych, prasoznawcy i prowadzącego dyskusję dziennikarza, erudyty i eseisty. Pytaniom i problemom zgłaszanym przez publiczność nie było końca.

Media lokalne (prasa) – to pierwsza odsłona debat w ramach Obserwatorium Karkonoskiego poświęconych regionalnym wydawnictwom i rozgłośniom radiowym oraz telewizyjnym. Do udziału w dzisiejszej debacie zaproszono Wojciecha Jankowskiego, wieloletniego dziennikarza, obecnie pracownika naukowego Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, Sławomira Sadowskiego, zastępcę redaktora naczelnego „Nowin Jeleniogórskich” oraz Konrada Przezdzięka, naczelnego „Jelonki”.

– Gazeta czyta świat. Bez gazety świat byłby zamazany, nieczytelny i zbyt odległy. Gazeta jest mapą świata. Dzięki niej wiem, jak się poruszać – zaczął swoje wstępne refleksje o prasie Andrzej Więckowski, pomysłodawca Obserwatorium, były dziennikarz Radia Wolna Europa, obecnie eseista miesięcznika „Odra”, znany erudyta. Więckowski opisując siebie jako czytelnika poszczególnych tytułów, wczuł się w jego sytuację duchową i status społeczny. Scharakteryzował też – lakonicznie – ale jakże celnie – rynek mediów ogólnopolskich.

– Osią odniesienia (dla gazet) są codzienne wydarzenia. Tym się różni gazeta od Biblii, Gazety Wieczności. Wokół osi codziennych wydarzeń synchronizuje się w gazecie oscylujące poglądy czytelników – dodał mówca. Wspomniał też o tzw. ucieraniu poglądów, a co za tym idzie – fałszowaniu historii: Niemców po II wojnie światowej ukrywano za plecami trudniejszych do identyfikacji narodowych socjalistów, a w konsekwencji – doprowadziło do uczynienia z Niemców ofiar nazizmu. – Gazety lokalne pomagają ucierać poglądy na sprawy, które widzę z okna – powiedział Andrzej Więckowski. Dotyczą spraw lokalnych i przestrzeni, na której rodzi się nasza obywatelskość.

Wspomniał też o „Nowinach” i „Jelonce”, tygodnikach w papierze, dziennikach w Internecie. – W przypadku „Jelonki” jest to nawet „godzinnik” – zażartował mówca podkreślając, że sam to słowo wymyślił. – Warto się zastanowić, czy gazety lokalne są ideologiczne. Warto przyjrzeć się, czy są politycznie niezależne w sensie niezależności od politycznych układów partyjnych – zaznaczył. Podkreślił, że bardzo trudno jest zachować prasie niezależność i spytał, w czym – jeśli jest – ta niezależność czytelnikowi pomocna. Zadał też pytanie o stronę językową lokalnych gazet. – Czy ich język mógłby być metropolitalnym wzorem? – zakończył Andrzej Więckowski.

Wojciech Jankowski mówił o odradzającym się w Polsce rynku niezależnych gazet lokalnych. – W 1939 roku został on zniszczony i powstał na nowo po roku 1990 – powiedział. Zaznaczył też, że polskie czytelnictwo jest specyficzne, bo ludzie kupują tytuły, w których znajdują potwierdzenie swoich poglądów. Nie są ciekawi, aby poznać zdanie strony przeciwnej. – Gazetom lokalnym ciężko jest utrzymać niezależność z powodu dysonansu interesu dziennikarzy i samorządowców, którzy są często również reklamodawcami – dodał.

Sławomir Sadowski przedstawił krótką historię „Nowin Jeleniogórskich” i scharakteryzował pismo. Konrad Przezdzięk w swoim felietonie wyraził to, co uważa za najbardziej istotne dla dziennikarza lokalnego, czyli symboliczne sprzątanie własnego podwórka. Opisał też zależności w świecie mediów regionalnych, którymi zarządza się spoza Jeleniej Góry.

W żywej dyskusji słuchacze Obserwatorium a to chwalili, a to ganili. Dostało się za błędy, których – jak zaznaczyła Alina Gierak z Polski Gazety Wrocławskiej, w której też są wieści z Jeleniej Góry, ale z dolnośląską otoczką – bardzo trudno uniknąć. Wytykano zbyt mało wieści o turystyce i brak obcojęzycznego informatora dla gości spoza granic Polski. Romuald Witczak spytał o misję jeleniogórskiej prasy. Sławomir Sadowski odpowiedział, że jest to przede wszystkim rzetelna informacja. – Ale uzupełniona o elementy kształtujące patriotyzm lokalny i miłość do małej ojczyzny – dodał Konrad Przezdzięk. Ryszard Dzięciołowski, przedsiębiorca, który wydawał lokalne tytuły, opowiadał o dylematach i kłopotach, na jakie napotkał na edytorskiej drodze.

Spotkanie było bardzo owocne: pozwoliło czytelnikom na poznanie z bliska dziennikarzy, którzy na co dzień redagują ich gazety. A dziennikarze mieli okazję zapoznać się z kilkoma tematami, które z pewnością będziemy rozwijali na naszych łamach. Podziękowano też za uwagi, choć nie ze wszystkimi można było się zgodzić. - Szkoda tylko, że zabrakło młodzieży, choćby studentów Kolegium Karkonoskiego, dla których taka debata byłaby bardzo pożyteczna - powiedział jeden z uczestników Obserwatorium.

Czytaj również

Traktorem chciał wyrwać bankomat

Wyborcze zmiany

W śmieciach miasto tonie

Komentarze (37) Dodaj komentarz

~ja 19-03-2009 23:17
bardzo ciekawy cykl, wszystkim należą się gratulacje
~czarnuch 20-03-2009 1:10
prawie zasnełem czytając to
~asiek1 20-03-2009 7:53
A na zdjęciu nr 6. siedzi dzisiejszy polityk, a kiedyś również dziennikarz regionalny - Miłosz Sajnog, który publikował ciekawe reportaże z Azji w Tygodniku Jeleniogórskim? Czy o tej gazecie również coś było?
~Koman 20-03-2009 8:34
Miłosz Sajnog obiecał kiedyś, że owe reportaże wyda w książce. Gdyby zgubił teksty mam komplet. Był też Jeleniogórski Tygodnik Regionalny w bardzo ciekawej szacie graficznej.
~ulyssenardin 20-03-2009 9:35
ale nuda............. Nie twierdze, że takie spotkania są niepotrzebne, ale....... NUDA!!!!
~była studentka 20-03-2009 9:38
Pozdrawiam Panią Liksztet. Najlepsza nauczycielka na KK.
~Polack 20-03-2009 9:45
"Sajnog, - polityk??? no nie, no...... Natomiast co do Jelonki, to się raczej nie spotkałem, ale np. w "Nowinach" udało mi się napotkać na co najmniej kilkanaście tekstów tak nierzetelnych, bzdurnych, niewiele mających wspólnego z opisywana rzeczywistością, napisanych na łapu capu, że aż ..brr........... Ale nic to, tygodnik Wprost całkiem niedawno zamieścił tekst, w którym gloryfikował wręcz teatr jeleniogórski, więc czego tu wymagać...
~dzidek 20-03-2009 9:50
Kapitalny jak zwykle Więckowski, to naprawdę arcyciekawy cykl spotkań, głupio brzmi tak chwalić, ale nie można wręcz dostatecznie dużo pochwał na temat Obserwatorium Więckowskiego powiedzieć. Hobgarska ma dobrą rękę do ciekawych imprez.
~Jędruś z Jelonki 20-03-2009 11:30
Bardzo ciekawy felieton Redaktora "Jelonki" o drodze do dziennikarstwa. To powinni czytać wszyscy, którzy chcą zajmować się tym zawodem. Natomiast szefostwu "Nowin", a przede wszystkim Pani Redaktor polecam gorąco dwutomową "Karafkę La Fontaine'a" Melchiora Wańkowicza. Z tej ksiązki można się dużo nauczyć Nawet jak pięćdziesiątka blisko, bo na naukę nigdy nie jest za późno. No, chyba że się jest jak socjalizm, to znaczy - niereformowalnym.
~Józef 20-03-2009 12:31
Ktoś poruszył kwestię postów, ich jakości czy też braku jakości, tego że są często chamskie i obraźliwe. Szkoda że Więckowski mówiąc, że to rozległy temat na osobną okazję w ogóle go zablokował i już nie rozmawiano na ten temat. A to przecież ważna sprawa.
~Czesiek C. 20-03-2009 14:22
Lokalny zakres zainteresowania oznacza dominację w przekazie medialnym problematyki bezpośrednio lub pośrednio nawiązującej do miejscowej rzeczywistości społecznej, politycznej i gospodarczej, w której funkcjonuje dana, mniej lub bardziej wyraźnie wyodrębniona, społeczność lokalna. A jakie są funkcje mediów lokalnych? 1. funkcja rozrywkowa – dostarczanie czytelnikom szeroko pojmowanej rozrywki. 2. funkcja reklamowo-ogłoszeniowa - zapewnianie możliwości zamieszczania komunikatów przez podmioty lokalnego życia publicznego, takie jak miejscowe przedsiębiorstwa, fundacje i organizacje czy lokalne władze. 3. Ze względu na swoją zdolność do kształtowania i przekształcania świadomości odbiorców, media lokalne nie tylko utrwalają wartości, normy i wzory kulturowe akceptowane w danej społeczności, ale również dokonują ich twórczej weryfikacji poprzez inicjowanie procesów przemian społecznych, :):)
~Dlaczego? 20-03-2009 14:28
Dlaczego niektorw posty "wypadają" z tego portalu?
~do Cześka 20-03-2009 14:44
Szanowny Cześku, czy Ty nie możesz pisać ludzkim językiem, a nie takim bełkotem ;-)
~słuchacz 20-03-2009 16:52
Być może drogi do dziennikarstwa były piękne i szczytny cel im przyświecał, jednak rezultaty nie zawsze są zadowalające, zwłaszcza przy braku obiektywizmu i wielkiej stronniczości drukowanych artykułów. Kompletny brak dystansu do samego siebie gubi nawet najlepiej wykształconych dziennikarzy. Cykl Obserwatoriów - przy całym szacunku dla dyrekcji BWA - niestety stracił już swoją świeżość, na spotkania przychodzą wciąż Ci sami ludzie i nie wiele wnoszą (oczywiście zdarzają się jednostki). Prowadzący tym czasem - cóż, powinien zastanowić się nad swoją rolą, bo nie koniecznie, używanie górnolotnych zwrotów, ciągłych aluzji do historii literatury i operowanie - niestety niedzisiejszym już - wyrafinowanym słownictwem, sprzyja spotkaniom.
~media? 20-03-2009 16:59
fatalne spotkanie! nic nie wnoszące!
~JESZCZE JEDNO 20-03-2009 17:10
NIESTETY WIĘCKOWSKI UMIE SIĘ CHYBA TYLKO ZACHOWAĆ NA OBSERWATORIUM, BOWIEM NA PREMIERZE OSTATNIEJ SZTUKI W TEATRZE RACZEJ KŁÓCIŁ SIĘ Z PANIĄ LIKSZTET, KTÓRE ZAJMIE JAKIE STANOWISKO PO ZMIANIE DYREKCJI? WSTYD! Droga Redakcjo - bardzo proszę o umieszczenie tego komentarza. Dziękuję.
~do ~Józef 20-03-2009 17:38
O co chodziło z tymi chamskimi i obraźliwymi postami???
~Przyjezdny. 20-03-2009 22:05
Gdyby nie było Mickiewicza. Nie było by Pana Tadeusza. Gdyby nie było Pana Tadeusza nie było by Jankiela. Gdyby nie było Jankiela nie było by cymbałów. Pańskie zdrowie. Panie Jędruś. Szkoda, wielka szkoda, że z Jelonki.
~marga 21-03-2009 2:01
sorki, ale nie wiem gdzie npisaś, wiem, że nie na temat. ale prosze, aby ktoś zobaczył nawet z waszej JELONKI co się dzieje pod kasami Urzędu Miejskiego przy Wojska Poskiego. Chcecie mieć temat??? Dobry dla Kompromitacji - Prezydent mówi o pracownikach pracującujących do 16-tej. Ale ludzie wpłacający podatki stoją pod kasą Ta druga jest chyba na kilka minut czynna. Proszę "JELONKĘ" zajmijcie się tym tematem. Ja aby wpłacić podatek spędziłąm taki okres oczekiwania. Moja inna koleżanka powiedziawłą, że to normalność. Panie Prezydencie - proszę, jeżeli ma takie zobowiązania - proszę samemu zapłacić podatek od nieruchomości w Waszym Urzedzie jako petent w kasie Chyna ksiegowoś górą nad szefem. JEJONKA przyjdźcie i sami zobaczcie - kompromitacja. Macie temat - reszta was wesprze.
~Jędruś z Jelonki 21-03-2009 10:09
Szanowny Panie "Przyjezdny". Mówią, że złośliwość jest wyższym stopniem inteligencji. Wierzę, że w Pana przypadku to prawda. A ponieważ "dowcipas" z Waćpana przedni, to rewanżuję się znanym wierszykiem: - zza drzew wyleciał cietrzew szukał bałwana, usiadł na Waćpana". Że zaś Waćpan piszesz się jako "Przyjezdny", to zrób się "Wyjezdny". Płaczu nie będzie, chociaż Miastu ubędzie ostatni intelektualista. Bo ja z wyboru jestem tutejszy. PS. Powinieneś Waćpan chodzić z apaszką pod szyja, bo to podkreśla intelekt.
~ago od kosmosu 21-03-2009 22:49
Przyznam, że jestem pełna podziwu dla Pana Jędrusia z Jelonki, ma prawie 80 lat, a wciąż się uczy! No i dowcip cięty dopisuje Mu, jak mało komu w tym wieku. No, no, w tak podeszłym wieku taka błyskotliwość! Jestem pod wielkim wrażeniem!
~Jędruś z Jelonki 22-03-2009 8:32
Pani (Panie) "ago od kosmosu" Dziękuję za uznanie, ale prosze mnie nie postarzać. Ile lat mam to wiem, ale nie prawie osiemdziesiąt. Chętnie zaproszę na kielicha z okazji swoich urodzin. Podaj za pośrednictwem "Jelonki" adres. A dzisiaj polecem narty na "Lodowcu St Rażiewskiego" w Dziwiszowie-Chrośnicy. Doskonała jazda! Nawet jak deszcz pokropi. (leży na zboczach "Łysej Góry")
~ago od kosmosu 22-03-2009 9:45
do ~Jędruś z Jelonki. - Serdeczne dzięki za to zaproszenie! Może kiedyś się odważę przedstawić się Panu sama, bez niczyjego pośrednictwa. No i, niestety, nie lubię jeździć na nartach (kiedyś próbowałam, ale nie sprawiło mi to żadnej frajdy, więc w inny sposób pracuję nad kondycją).
~Nowakowska 22-03-2009 16:14
Nie rozumiem jednego. Dlaczego pan, który na owym obserwatorium w dość obcesowy i, co można tak określić, w chamski sposób zaatakował panią z "Nowin", ukrywa się tu pod pseudonimem? Przecież wszyscy obecni wiedzą, co zaszło, kto i jak uwagę zwracał do kogo i kto i jak się zachowywał. Ta małomiasteczkowość, która bije z zachowania "Jędrusia z Jelonki" jest straszna. Ale cóż, w każdy towarzystwie jest ktoś, kto puści bąka...
~Jędruś z Jelonki 23-03-2009 9:44
Szanowna Pani Nowakowska, nie zauważyłem, żeby na "Obserwatorium" ktokolwiek w masce występował. Precież każdy widział, kto co mówi. Pani nie? Do okulisty! Nie zgodzę się też z Szanowną Panią, że wytykanie ewidentnych błędów w tekstach doświadczonej, bo prawie pięćdziesięcioletniej dziennikarki, mozna nazywać "obcasowym" czy też "chamskim". "Obserwatorium" to nie spotkania towarzystwa wzajemnej adoracji tylko dyskusja, również o brakach i błędach. Inaczej - zagłaszczemy się na smierć. Przecież na cmentarzu koło Wangu jest grób pastora Passauera, a na nim data jego śmierci. Uważam, że dziennikarz, specjalizujący się w tematyce regionalnej, powinien to wiedzieć. A dla redaktora, posługiwanie się stereotypami to błąd największy. Zabili duchownego po wojnie - to napewno "Ruskie". Takie informacje mozna sobie w maglu przekazywać, ale nie w tygodniku regionalnym. Życzę Pani dobrego dnia i tygodnia z dobrze pracującą trzustką. A "małomiasteczkowość" to raczej co innego, niż przyjęte na całym świecie zwyczaje internetowe.
~Gap'a 23-03-2009 15:50
A dlaczego to jeden z uczestników Obserwatorium martwił sie, że nie było studentów Kolegium Karkonoskiego - przecież jak się wyedukują wykładowcy (p. Liksztet, p.Więckowski) to wszyściutko przekażą młodzieży. Czyż nie? Przecież tak do tej pory kształcieli więc musi być z tymi studentami OK.
~ago od kosmosu 23-03-2009 18:44
Oj, Panie Jędrusiu, to w końcu wiem, dlaczegoś tę "Karafkę" kazał czytać i komu! "Karafkę" to przeczytać nie zaszkodzi, słuszna takoż jest Waści uwaga o tym, aby nie przekształcać tych dyskursów w spotkania mające na celu wzajemną adorację (choć niewątpliwie byłoby to dość przyjemne dla uczestników). Jednak nie uchodzi wypominać wieku białogłowie, a nawet wspominać o tym nie wypada, zwłaszcza, iż rzeczonej niewieście daleko do osiągnięcia lat, które Jej Waść przypisujesz. :-)
~ago od kosmosu 23-03-2009 18:53
"ciekawy felieton Redaktora "Jelonki" o drodze do dziennikarstwa" - jak pisze Pan Jędruś z Jelonki - mógłby być wydrukowany w Jelonce.com, bo czytelnicy wiedzą tylko, że ciekawy i niewiele poza tym, zaś skoro Jędruś z Jelonki pisze, że ciekawy, to ja mu wierzę. Może być nawet umieszczony pod zakładką INNE / FELIETONY, bo tam pasowałby najbardziej.
~Przyjezdny 23-03-2009 21:39
~ 24-03-2009 12:02
Pani "ago od kosmosu", cieszę się niezmiernie z Pani wpisów. Prawda, wieku Kobitkom sie nie wypomina, ale ja to zrobiłem w stosunku do Redaktor- (ki) Nowin. A ile Ona ma lat to wiem, z dokładnością do kilku miesięcy. I dltego to "prawie pięćdziesiąt". Zresztą ta Redaktor też wie, że ja o tym wiem. Czyli - prawie jak w "!7 mgnieniach wiosny" rozumowanie Sztyrlica. Zawód "redaktor" to ciężki kawałek chleba. Wymaga ogromnej wiedzy, samozdyscyplinowania, spostrzegwczości i pracowitości. Ja podziwiam pana Konrada, który rzeczywiście robi "godzinnik". To jest super, ale ile to go zdrowia kosztuje? Zgadzam sie z Panią w sprawie wydrukowania jego felietonu w internetowej Jelonce. Bo na gazetową jest za długi. (Mój niemiecki szeffredaktor twierdzi, że 1500 znaków graficznych ze spacjam,i to jest maksimym, co współczesny PT Czytelnik moze przeczytać. Tylko proponuje. żeby Pan Konrad, dopisał do felietonu, jakie były skutki interwencji? Po ilu dniach - tygodniach, przystanek poprawiono. A może go usunięto? Poproszę też Redakcje, żeby podała Pani mój adres, ale tylko do Pani wiedzy, chociaż podejrzewam, że to niepotrzebne. I przypominam o zaproszeniu na urodziny.
~Przyjezdny 24-03-2009 13:31
Od Wańkowicza do Sztyrlica. Nawet ma niemieckiego szefredaktora. Ale mundry ten Jędruś. Szkoda, że z Jelonki.
~ago od kosmosu 24-03-2009 17:14
Panie Jędrusiu z Jelonki, Redakcja nie wie jak ja wyglądam, zatem każdy może podać się za "ago od kosmosu", więc może lepiej nie udostępniać tego adresu?... :-) Pozdrawiam :-) ago
~Jędruś z Jelonki 24-03-2009 17:38
Do "Przyjezdnego" Zazdrościsz? Nie ma czego. Wśród moich znajomych w Jelonce jest kilkunastu lepszych niż ja.
~Jędruś z Jelonki 25-03-2009 20:00
Pani "ago z kosmosu": - Redakcja wie wszystko. Po to jest Redakcją. I nikt nie może sie podszyć pod Pani adres internetowy. No, chyb jakiś haker. Co innego to sprawa, czy "ago" to On, czy też Ona. Ale w tym przypadku to nie ma znaczenia. Ponownie zapraszam.
~ago od kosmosu 26-03-2009 6:28
do ~Jędruś z Jelonki - Życzę Panu wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się urodzin! PS. Dla mnie jednak ciągle m_a znaczenie czy "on" czy "ona", i to zasadnicze. :-) Jeżeli Redakcja wie w_s_z_y_s_t_k_o - to wie także jakiego jestem rodzaju. :-) Pozdrawiam serdecznie!
~Jędruś z Jelonki 27-03-2009 11:03
No pewno, ze Redakcja wie. Wie - ale nie powie. Taki jest Jej obowiązek.
~ago od kosmosu 27-03-2009 18:10
Panie Jędrusiu, a skąd Pan wie, że Redakcja wie? Rozmawiał Pan na ten temat z Redakcją czy to tylko przypuszczenia oparte na Pana osobistym doświadczeniu dziennikarskim?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Prezesi spółek miejskich o cenach energii

Ogołocili drzewa

Nowa atrakcja za południową granicą

Głosy za strajkiem?

Szukają odznaczonych orderem Virtuti Militari

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
917
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
7%