MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Litewski lek na uzdrowienie

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 25 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 2:12
Autor: Muzyczne Radio
Platforma Obywatelska zapowiada odwołanie ministra skarbu, Andrzeja Mikosza, w związku z niejasnościami przy wyborze partnera strategicznego Jelfy. Ma być nim litewska firma AB Sanitas, dla której Andrzej Mikosz pracował jeszcze kilka tygodni temu. Przeciwko temu wyborowi zaprotestowały wszystkie związki zawodowe funkcjonujące w Jelfie wskazując na niejasności w procesie sprzedaży.

Biuro prasowe Ministerstwa Skarbu potwierdza, że szef resortu doradzał litewskiej firmie. W związku z tym, że Andrzej Mikosz był doradcą firmy Sanitas, wszelkie decyzje dotyczące wyboru inwestora dla Jelfy ma podejmować wiceminister Michał Stępniewski. Zapowiedział on, że zbada procedurę sprzedaży akcji. - Wiemy o skargach zarówno ze strony uczestników przetargu, jak i pracowników. Analizujemy sytuację i mam nadzieję, że już w piątek będziemy mogli podjąć jakieś decyzje - zapewnia Stępniewski.

Andrzej Mikosz, nie widzi tu konfliktu interesów. Minister powiedział, że wycofał się ze wszystkich procesów decyzyjnych w sprawie Jelfy dlatego, że pracował dla jednego z inwestorów.

Agencja Rozwoju Przemysłu, która sprzedaje akcje w imieniu skarbu państwa, poinformowała, że jedynym kryterium wyboru była cena, a Sanitas zaproponował najwięcej spośród trzech firm z krótkiej listy, które złożyły ostateczne oferty. Protest przeciwko wyborowi Sanitasu złożył też fundusz Enterprise Investors, który również złożył ostateczną ofertę kupna 47 procent akcji Jelfy. Kwestią sporną są dokumenty potwierdzające wiarygodność finansową inwestora. Sanitas przedstawił tylko pismo z banku PKO, podczas gdy Enterprise Investors kwotę na rachunku bankowym.

Sanitas zapowiedział, że ogłosi wezwanie na minimum 66 procent akcji spółki. Firma zapewnia, że może kupić nawet 100 procent udziałów. Za jedną akcję zapłaci 87,10 złotych.

Sanitas poinformował, że sfinansuje zakup akcji jeleniogórskiej Jelfy w 40 procentach ze środków własnych i z emisji akcji na giełdzie wileńskiej. Na pozostałe 60 procent weźmie kredyt bankowy w PKO SA.

Sprawą Jelfy zajęli się też posłowie z naszego okręgu wyborczego. Grzegorz Schetyna, wiceszef klubu parlamentarnego PO domaga się, aby minister Mikosz powiedział czym dokładnie się zajmował jako doradca litewskiej firmy AB Sanitas. Czy miał wpływ na podjęcie decyzji o przejęciu Jelfy przez Litwinów i czy ta firma będzie miała pieniądze na wykupienie akcji?

       Oburzył się także szef klubu parlamentarnego SLD, Jerzy Szmajdziński, który powiedział - Chcemy, żeby komisja skarbu przejrzała wszystkie dokumenty z procesu inwestycyjnego w Jelfie, żeby tu nie było zasłaniania się tajemnicą handlową. Marcinkiewicz powinien wprowadzić w czyn słowa o przejrzystości swojego rządu.

Posłowie SLD chcą też wiedzieć, dlaczego strategicznym inwestorem w Jelfie ma być firma kilka razy od niej mniejsza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Areszty za rozbój i kradzież

Stop marginalizacji średnich miast

Dojrzały KSON z ambsadorami

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~KRISS 25-11-2005 10:19
Kredyt w banku PKO. To jakaś paranoja!!! To tak samo jakiś menel z pod budki z piwem może kupić TESCO jeleniogórskie jeśli Bank PKO da mu na to kredyt? Ludzie to Mrożek wysiada przy takich pomysłach uzdrowienia naszej gospodarki. Przecież ten kredyt potem będą spłacać pracownicy Jelfy. Niech ktoś mnie oświeci, bo naprawdę przy takim rozumowaniu warszawki to trzeba się tylko pakować i zjeżdżać stąd do jakiegoś normalnego kraju.
~XAD 25-11-2005 16:25
Tak wygląda uczciwe państwo według PIS. Wyborcom Przekrętów i Szwindli gratuluję "dobrego" gustu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Wybory parlamentarne (aktualizacja)

Nagrody dla nauczycieli

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Odnowią parking przy cmentarzu

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
674
Tak
14%
Nie
66%
Nie wiem
20%