MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Likier staniszowski gorzki podbił świat

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 15 grudnia 2014, 7:58
Aktualizacja: Wtorek, 16 grudnia 2014, 8:08
Autor: Mea
Fot. Mea
W 1810 r. Christian Gottlieb Koerner założył w Stonsdorf (Staniszowie), niewielką wytwórnię likierów, która bazowała na miejscowych ziołach karkonoskich. Zakład produkował niewielkie ilości wyrobów alkoholowych. Podobnych wytwórni w regionie było wówczas znacznie więcej. Ale ten likier zyskał światową renomę.

- W drugiej połowie XIX wieku Koerner opracował recepturę nowego trunku, który nazwano "Echt Stonsdorfer Bitter" ("Prawdziwy Staniszowski Gorzki"). Był to przysłowiowy "strzał w dziesiątkę". Likier przypadł do gustu nie tylko miejscowym odbiorcom. Zrobił później prawdziwą furorę nie tylko na terenie Niemiec, ale także daleko poza ich granicami. W latach 80. XIX w. wytwórnia została wyróżniona tytułem "Dostawcy Dworu Cesarskiego", co przyczyniło się do większego zainteresowania tym lokalnym, karkonoskim napojem alkoholowym. Pozwoliło to na zwiększenie produkcji, a tym samym zysków zakładu. Pozyskane środki oraz zwiększające się zainteresowanie tym lokalnym produktem pozwoliły zarządowi na zbudowanie, na przełomie XIX i XX wieku, nowoczesnych zakładów w Cunnersdorfie (wieś Kunice, dziś część Jeleniej Góry). Budynki z halami produkcyjnymi zlokalizowano przy głównej drodze z Jeleniej Góry do Cieplic. Istnieją one do dzisiaj (przy ul. Wolności 150). Po 1945 r., mieściła się w nich siedziba Jeleniogórskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Mieszkaniowego – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Zakład "W. Koerner & Co. Hirschberg – Cunnersdorf", produkował dziennie 10.000 litrów likieru. Wprowadzono wówczas zastrzeżony kształt butelki i etykiet, które nie zmieniły się do dzisiaj. Na górnej części etykiety, w ozdobnym medalionie, przedstawiony jest portret założyciela wytwórni Christiana Gottlieba Koernera, a poniżej wizerunek zakładów w Cunnersdorfie. Ozdobą budynku fabryki była rzeźba Egipcjanki, stojąca jeszcze do niedawna przy ul. Wolności. Przeniesiono ją ostatnio do parku przy Pałacu w Staniszowie, mimo że pałac ten nie ma nic wspólnego z wytwórnią likierów.

- Ostatnimi prezesami (właścicielami) zakładów przed 1945 r. byli bracia Sabrin. W 1945 r., przenieśli oni przedsiębiorstwo do Niemiec, a w 1947 r. (po oficjalnej utracie zakładu w Polsce) otworzyli tam Wytwórnię Likierów, p.n. "Sonnenberger Likörfabrik" w Norderstadt, niedaleko Magdeburga, którą później przekształcono - nawiązując do dawnej tradycji - w Zakłady W. Koernera. Głównym hitem przedsiębiorstwa był i jest do dzisiaj "Echt Stonsdorfer" ("Prawdziwy Staniszowski"). Likier ten o niezmienionej recepturze, jakości, smaku i renomie nadal jest produkowany. Po śmierci brata, w 1988 r., jedynym właścicielem zakładu został Herbert Sabrin (ur. w 1909 r. w Hirschberg/Jeleniej Górze) – mówi dyrektor.

Takich prawdziwych produktów lokalnych przed drugą wojną światową w naszym regionie było o wiele więcej, np. wyroby szklane z Huty "Józefina", ludowe malarstwo na szkle, ciasteczka cieplickie, wody mineralne, laski turystyczne z głową Rübezahla (Ducha Gór), drobne wyroby pamiątkarskie (drewniane) w stylu karkonoskim i wyroby z lnu. Po 1945 r. starano się nawiązywać do dawnej tradycji. Były to, np. wyroby szklane z Huty "Julia", woda mineralna "Marysieńka", laski turystyczne z głowami ptaków (pomysł Szkoły Rzemiosł Artystycznych), drobne wyroby pamiątkarskie (drewniane), nawiązujące do dawnych wzorów (postać Rübezahla - Liczyrzepy). Do tego doszły jeszcze kowarskie dywany, drewniane zabawki z "Zorki" i inne.

- Dzisiaj, z produktami regionalnymi, typowymi dla Królestwa Ducha Gór (Tak! Duch Gór jest nadal Władcą Karkonoszy), jest o wiele gorzej. Wyrobów szklanych o lokalnych wzorach nie ma. Wody mineralnej nie ma. Laski są, ale góralskie (ciupagi), do kompletu można jeszcze dokupić "miejscowe" góralskie kożuchy, wełniane góralskie swetry i skarpety, a na głowę góralski kapelusz z muszelkami i piórem oraz zjeść tutejszego "oscypka". Jest, co prawda, multum drobnych, drewnianych pamiątek, wśród których prym wiedzie w dalszym ciągu postać Ducha Gór, zwanego Liczyrzepą. Są to figurki rzeźbione wg tego samego wzoru, różniące się tylko wielkością. Wyrobów lniarskich z Mysłakowic już nie ma. Kowarskich dywanów już nie ma. Drewnianych zabawek z Cieplic już nie ma, a "Zorka" produkuje nie dla nas i zupełnie inne wyroby – wymienia Stanisław Firszt.

Tę lukę braku produktów regionalnych wypełnią może z czasem, tak jak wszędzie, wyroby chińskie, reprezentowane przez różne plastikowe, "karkonoskie potworki". Można już przecież kupić Matkę Boską, figurki Szopki Betlejemskiej Made in China. Z lokalną tradycją nie tylko w naszym regionie nie jest dobrze."Echt Stonsdorfer Bitter – Prawdziwy Staniszowski Gorzki - przetrwał mimo tego , że nie jest wytwarzany jak kiedyś z karkonoskich ziół (zielarstwo karkonoskie też nie istnieje) i nie w naszym regionie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Trzy pomniki w jednym miejscu

Prezes DIOZ za kratkami

Maraton charytatywny

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~... 15-12-2014 8:05
Więcej ilustracji - porównawczych można zobaczyć tutaj: http://jelenia_gora.fotopolska.eu/Jelenia_Gora/b34138,Wolnosci_150.html
~ 15-12-2014 8:29
bo u nas to już nic nie ma ...zostały same k...y i złodzieje
~eco 15-12-2014 9:46
Przeniesiono ją ostatnio do parku przy Pałacu w Staniszowie, mimo że pałac ten nie ma nic wspólnego z wytwórnią likierów.*** Jaki więc obiekt w Staniszowie ma coś wspólnego z tym likierem? Rozumiem, że Staniszów ma dwa pałace ...
~Anzelm B. 15-12-2014 9:52
Artykuł ciekawy. Tytuł do dupy !
~do 08:29 15-12-2014 10:16
Przykro mi z powodu tego kto ci pozostał w rodzinie,ale nie musisz się żalić publicznie.
~RALLYACTION 15-12-2014 10:37
Pan Stanisław ciekawie pokazuje końcówką arykułu prawdziwy problem nas mieszkańców kotliny. Chodzi o tożsamość. Nie możemy przejmować wiekowej spuścizny ludzi żyjących tu przed wojną.(powinniśmy natomiast ją szanować) Obce są nam również motywy góralskie,przeca my nie gorole. Co nam pozostało skoro nasi dziadkowie przybyli z wielu stron Polski....? Ano kontynuowanie ich tradycji jaka by ona nie była.
~ 15-12-2014 10:40
poniemieckie ziołowe badziewie w smaku raczej przypomina wstrętny syrop z apteki nie polecam
~Grześ 15-12-2014 14:03
Około 20 lat temu znajomy na jarmarku staroci w Jeleniej kupił oryginalne trochę poniszczone stemple do drukowania etykiet tego likieru. Trafiły do działającej gdzieś koło Hamburga wytwórni Stonsdorfera. W Staniszowie wytwórnia mieściła się w okolicy kościoła (dom z kolumnami i łamanym mansardowym dachem) Kupić zaś można ten likier w sklepach niemieckich po około 10 euro za litr. Co do smaku - żal że aby spróbować karkonoskiego specjału muszę jechać za granicę, choć mieszkam tuż obok historycznej wytwórni która niedługo się zawali. I jeszcze jedno. Czesi mają Becherovkę. I szczycą się tym na całym świecie - to są pieniądze jakie i my moglibyśmy mieć u siebie ale to też kosztuje bo trzeba wykupić prawa do receptury no i starć się. Nasz likier jest lepszy w smaku i kolorze byłby hitem
~konneser 15-12-2014 15:39
Szkoda, że obecny likier to jedynie popłuczyny w porównaniu z dawnym niemieckim likierem.
~ciekawy 15-12-2014 17:21
kto wie gdzie były te Kunice ? ? ?
~poiu 15-12-2014 17:56
Ten artykuł wymaga uzupełnienia. Jest to tutaj: http://www.likierkarkonoski.pl/Likier_Karkonoski_folder.pdf
~s. 15-12-2014 19:02
Władza ludowa potrafi tylko niszczyć.
~rymciocymcio 15-12-2014 19:03
Laski turystyczne z głowami ptaków nadal są w naszym regionie - spotkać je można np. przy wylotówkach.
~anonim777 15-12-2014 19:33
ONI mieli likier a WY macie mamrotki.
~tubylec7 15-12-2014 19:59
Do ciekawego, oto Twoje Kunice http://dolny-slask.org.pl/565147,Jelenia_Gora,Dzielnica_Rejon_Malej_Poczty.html
kazimierzp 15-12-2014 20:31
@ciekawy z 17:21 - Kunice to dawny Cunnersdorf czyli dzisiejszy rejon popularnie nazywany rejonem "małej poczty" - przed wojną włączony do Hirschbergu- czyli Jeleniej Góry. Echt Stonsdorfer można dzisiaj kupić w Jeleniej Górze pod arkadami w jednym z biur podróży. Jeżeli ktoś chce taniej to w Gorlitz w Marktkaufie też jest do kupienia za niższą cenę. Smakowo jak dla mnie jest lepszy od Becherowki (tu kwestia smaku) i jest mniej gorzki od tzw "likieru Karkonoskiego" produkowanego w Polsce.
~wer 15-12-2014 22:00
kto chce zobaczyć tą pierwszą wytwórnię proszę wkleić w Google ten namiar: 50.850867, 15.733768
~wer 15-12-2014 22:09
wklejam za muzeumstaniszowa.pl: Gesellschaftshaus - dom towarzystwa (klub towarzyski), różnie interpretowana nazwa restauracji dla lepszych państwa. Do dziś stojący w centrum Staniszowa budynek restauracyjny. Akwaforta z początku XIX w. Autorem jest Friedrich August Tittel, protoplasta słynnej, kowarskiej szkoły grafików, twórca wielu pięknych grafik obrazujących między innymi wiele miejscowości Kotliny Jeleniogórskiej. W tym wypadku uwiecznił świeżo wybudowany przez Henryka XXXVIII von Reuss budynek, gdzie początkowo istniał browar, a już od 1810 r. słynna, nie tylko w Prusach, wytwórnia likieru „Stonsdorfer Bitter”
rymcycymcy 15-12-2014 22:31
W dzisiejszych czasach może taki likier na bazie ziół karkonoskich i alkoholu ...pozbawić alkoholu ?! :) ...i podawać na gorąco ? ;)
~milicjant 15-12-2014 23:32
Rozlewnia Marysieńki Niemców wytrzymała, komunę przeżyła niestety za "demokracji" upadła... Jak wszystko. Wszystko w tym kraju pada poza deszczem.
~Motorola 16-12-2014 0:03
Tak sobie mysle , ze Polacy juz rozslawili picie alkoholu na calym Swiecie , ale skoro jest kolejny trunek to pewnie beda pokazywac efekty jego picia juz wkrotce w pakrach i na ulicach Swiata .Jednak to fajnie , ze cos tam robita w Staniszowie tylko , ze przy tych zarobkach w gorzelni ( 5-6 zl/h) to chyba pracownicy biora sobie premie w "naturze".
~ 16-12-2014 1:10
Ja m,am taki likier obok Staniszowa, że wszystkim gały na wierzch wyjdą !!!
~poprawka 16-12-2014 8:26
"Echt Stonsdorfer Bitter" ("Prawdziwy Staniszowski Gorzki"). Chce wprowadzic pewna korekture jezykowa. Slowo "echt" nie moze byc tutaj tlumaczone na "prawdziwy", tylko ORYGINALNY. Doslowne tlumaczenie 1:1 jest jak zwykle prowadzace w kozi rog. Tlumaczymy kontekstowo, droga Redakcjo!
~Masahiro 18-12-2014 14:29
Jak zwykle dużo mądrych słów ale więcej bicia piany. Polska Ludowa kazała się Niemcom wynosić, to i likier zabrali, niby dlaczego mieli by zostawiać ? Dla osób które po likier muszą jeździć za granicę zdradzę w tajemnicy ;) Likier jest od wielu lat do kupienia w Jeleniej Górze, obecnie w sklepie w Rynku.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rajd zdewastował las?

Koło ratunkowe dla Flory?

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

"Unia Lubelska" była w Jeleniej Górze

Wyjątkowy spektakl, wyjątkowi aktorzy

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
660
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%