MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Letnia harówka, czy obijanie

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 13 lipca 2006, 0:00
Autor: Daria
Fot. Daria
Błogie lenistwo lub ciężka praca: oto dylemat młodych ludzi, za którymi już prawie trzy tygodnie wakacji. Z okazji do zarobienia złotówek cieszą się nawet uczniowie szkół podstawowych. Dla starszych praca latem bywa już czymś normalnym.

Roznoszą i rozdają ulotki – to jedna z popularniejszych form zarobku. I choć fortuny na tym zrobić się nie da, wielu młodych ludzi wykonuje tę niezbyt atrakcyjną pracę. Płaci im się najczęściej ryczałtem lub od ilości rozprowadzonych broszurek.
Najlepsi wyciągają około 300 złotych miesięcznie, choć mało kto przez miesiąc wytrzymuje.

Dziewczęta pracują przy promocjach w dużych sklepach. – Najważniejsze, że jest to legalne. Mam podpisaną umowę. Za kilka godzin dziennie zarobię przez miesiąc około 600 złotych – powiedziała nam Agnieszka, licealistka, która jest już pełnoletnia. Jednym z warunków, które musiała spełnić, było wyrobienie sobie książeczki zdrowia, ponieważ pracuje przy promocji produktów żywnościowych.
Osobom po „osiemnastce” łatwiej znaleźć legalne zajęcie. Nieletnich pracodawcy najczęściej odrzucają. Nie chcą mieć problemów z Państwową Inspekcją Pracy.

Młodsi robią na czarno: myją szyby w samochodach, często też pomagają na placach budów. – Rodzice powinni wiedzieć, jak ich dzieci spędzają wakacje. Praca na budowie to duże ryzyko wypadku. Często pracodawcy nie ubezpieczają małoletnich pracowników – mówią inspektorzy PIP. Bardziej solidni są rzemieślnicy, którzy dbają o formalności dla stażystów pracujących podczas wakacji.

Oczywiście nie brakuje takich, którzy nie robią nic, bo to przecież wakacje i należny czas odpoczynku po szkolnych stresach i wysiłkach.
– Jeśli praca w wakacje nie jest koniecznością, należy unikać takiej formy spędzania wolnego czasu. Zwłaszcza dotyczy to uczniów podstawówek i gimnazjów. Starsi podchodzą do tego bardziej ambicjonalnie. Często zupełnie irracjonalnie chcą pracować i zarabiać. Choć nie muszą – wyjaśnia Agnieszka Krawczyk, psycholog i pedagog.

Jej zdaniem przepracowanym uczniom będzie trudniej rozpocząć rok szkolny. – Nauka i szkoła to wbrew pozorom spory wysiłek dla umysłu, dlatego nie należy przesadzać z wakacyjnym pracoholizmem – dodała A. Krawczyk.

Ogłoszenia

Czytaj również

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Jak użytkować soczewki dwutygodniowe w trybie przedłużonym?

Manewry: pościg, strzały, 30 rannych

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Julka 13-07-2006 10:46
a ten maluch to tez do roboty dzieci musza odpoczac żal tylko że nie wyjechałay na kolonie
~D3 KORAL 13-07-2006 11:26
Do pracy rodacy!! Chcesz coś mieć to musisz na to zarobić i posmakować jak rodzice muszą się nacharowac zeby zarobić marne 600 zł któe czasami tak wydajecie na Caffejki internetowe.
~danielloo17 13-07-2006 12:55
Nom ja tam sie obijam :impry,żwirka,rower:D Wcale nie trzeba mieć duzo kasy, aby dzionek fajnie wyglądał.Rover i w droge....a nie jak wiekszosc grzeje dupy po autobusach :)pzdro dla LAbowiczÓw
~Ksiądz Proboszcz 13-07-2006 13:19
A młodzież niech na podręczniki zarabia i odciąży swoich rodziców! I do kościoła niech chodzą, msze są codziennie przecież, a w kościele chłodno.
~sds 13-07-2006 15:58
ta kościół, hehe, dobry kawał, full dzieci robi nie tlyko w wakacaje ale też w ciągu roku szkolnego.
~obserwator 14-07-2006 11:43
młodzież [powinna pracować wtedy bardziej sznują wartość pieniądza a przy tym odciążają kieszenie rodziców samodzielnie zarobioną złotówkę znacznie trudniej wydać tak jest na zachodzie zarabianie pięniędzy przez nastolatków jest wręcz pożadane pewnie że dzieci i odpocząć powinny wiadomo nie można przesadzać myślę jdnak że w obecnych czasach i zarabianie pieniędzy przez małolaty i o prawdziwy letni odpoczynek jest trudno tylko niekture instytucje pokusiły sie o organizację pólkolonii pamietam czasy kiedy w każdej szkole były albo kolonie albo organizowane pólkolonie dla dzieci spędzających wakacje w mieście takie formy odpoczynku organizowali nawet działkowcy może teraz jest trudniej bo i przepisy ostrzejsze i te wszystkie dyrektywy unijne które trzeba spełniać ale i zapaleńców jakby mniej każdy tylko patrzy ile na takich pólkoloniach da się zarobić a dzieciarnia siedzi na mosteczku i macha nodami trzymajcie się dzieciaki
~Marian 14-07-2006 13:38
Niektórzy wolą (lub muszą) pracować, a niektórzy wylegiwać się w wakacje. Każdy ma dowód swojej racji. Nio ale ja wole troche bardziej to drugie....:D
~:) 14-07-2006 17:12
Cos mi sie wydaje,ze rozpoznaje chłopaka siedzacego na poreczy mostku. Przeciez on ma srednią 5,8, a wsadzili go do tematu nieróbstwo.heh A tak pozatym to po części zgadzam sie z waszymi opiniami, ale nie przesadzajmy,ze trzecioklasiści powinni juz pracować jeśli nie musza. pozatym jesli ktos nie znajdzie pracy na roznoszeniu ulotek itp. To moze za małe wynagrodzenie pomagać w pacy rodzicom. jest wiele mozliwosci. Narazie!!!papapapap!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Koncert Papieski  

Energetyczny prolog!

Spór o edukację seksualną

Stop marginalizacji średnich miast

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
742
Tak
15%
Nie
65%
Nie wiem
21%